Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Love is in the air
Autor Wiadomość
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-07-07, 00:37   

Nieznany napisał/a:
- Nieznany zatrudni w hacjendzie nową służkę, pochodzącą z dalekiej Skandynawii Lin val Tirach. Zazdrosna o urodę Lin Emanuelle będzie ją przezywać, kpiąc z jej nazwiska, "Linka Tirówka". :P


:shock: o boszsz... :lol:
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-07, 16:06   

Lean val Tirach napisał/a:
o boszsz...


- O Boże, jaki tu bałagan! - rzekła Lin wchodząc ze ścierką i zmiotką do pokoju Emanuelle.
- Nie ma Boga! - warknęła wściekła Emanuelle.
- Jasne, proszę pani, nie ma Boga, jak pani sobie życzy. A w domu wszyscy zdrowi? :lol:
- No niestety tak. :/ Choć Jose Emilio ostatnio jakby wolał chłopców i... zresztą co ja ci się będę tłumaczyć! Zmiataj stąd!
- Tak jest, już idę zamiatać.
- Grr...
- Może od razu opróżnię pani popielniczkę. O, pali pani takie same papierosy, jak mój kochaś Niezn...eee... nie ważne, kto. Poznałam po napisie na filtrze: "Carramba".


Hasta la vista, Amigos. :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Mareczek 
Towarzysz
królewnojebny


Wiek: 39
Dołączył: 01 Lut 2006
Posty: 2716
Skąd: Burnett
Wysłany: 2008-07-07, 16:28   

Don Marco wyszedl do ogrodu zapuszczonego jak chasydzkie pejsy
- Holy motherfucking shit kto to widzial tak zapuscic trawnik, trzeba wezwac kogo albo co bo przejsc trudno a w wysokiej trawie zmije sa, jedna wyjechala jak jej bylo no ta ...zapomnialem, stary jestem mam prawo... Izaura Izaura zmija tak a moze schowala sie w trawie. Marita tez romansuje w nieznanych Pueblach.
Nudy, sam skosze ta trawe gdzie jest kosiarka?
SLUUUZBA gdzie jest Fidelito gdzie sa wszyscy i ta nowa no ... matko
Marco zapomnial nawet wezwac Boga na zloscEmanuelli
- potrzebuje lecytyny
_________________
www.pswisconsin.org
 
  mój status
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-07, 17:12   

Lin pojawiła się nagle w ogrodzie, reagowała bowiem między innymi na "ta nowa", natomiast nie reagowała na sluty i zdziry wykrzykiwane przez Isaurę.
- Pan mnie wyzywał? Znaczy się - wzywał?
Don Marco popatrzył na nią początkowo nieprzychylnie, ale po chwili i przyjrzeniu jej się w dziennym świetle uznał, że musi się o nią zatroszczyć, jak o dziecko - przytulić do piersi (siebie do jej piersi, ale to już szczegół), utulić do snu itepe. Zwłaszcza itepe.
- Lin, dziecinko, gdzie jest mój sprzęt?
- Ehm... wyobrażam sobie, że między nogami.
- Wyobrażasz sobie? Hehe... owszem, to naturalne, ale tym razem chodzi o kosiarkę.
- Kosiarkę? A, już wiem, ostatnio ją widziałam w pokoju u seniority Isaury, miało to chyba jakiś związek z tym co podsłuchałam... niechcący, oczywiście. Mówiła "ty bezmózgie Yeti, jak nie przestaniesz lizać swoich stóp a nie zaczniesz mnie, to cię ogolę!". Chodziło chyba o pana Froduardo...
- Ach, u Izaury? No to po ptokach, zarypie to urządzenie na śmierć, jak wszystko, co się dostaje w jej ręce... dobra, przynieś kosę, powinna być w szopie.
- Ehm... senior Marco, kosa jest u Emanuelle, wspominała, że ma takie grube i długie stylisko...
- Ożesz fuck ich madre! To nie hacjenda, to burdel, carramba!

Hasta la vista, Amigos. :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-23, 22:23   

Zaciemnienie... tak na początku? Ach, to tylko pokój Isaury. 8)

Od czasu, gdy zrezygnowała ona z usług łysego Froduardo (czyli mniej-więcej piętnastu minut i siedmiu wypalonych papierosów) Isaurze brak było faceta. Wyciągnęła więc komórkę (tym razem z kieszeni, ale bywało różnie, niedawno jakiś Roberto zostawił ją w piczy rotfl ) i nacisnęła "1". Numero uno był dla Niej zawsze Nieznany, nic sie nie zmieniło.

- Nieznany, ty kuta...kota...kotku! Przyjdź do mnie i to już!
- Siur.

Wkrótce do pokoju wkroczył Nieznany.

- Hej, ciulu - zagaiła miękko Isaura. - chciałam ci powiedzieć, że cię pie****ę.
- Pieścisz mnie? Owszem, dość często, to nie nowość - znudzony Nieznany ziewnął.
- Cicho, chu*u! Ja cię pier***ę!
- Owszem, regularnie mnie bijesz, i co?
- Grr... Ty ch**u pier****ny, wypi****ol natychmiast stąd te zaje***e, cip**ate gwiazdki! Ostrzegam cię, kur**syn*e! Jeśli tego nie zrobisz... normalnie od dziś będę grzeczna! Rozumisz, kur*a twoja madre?
- Ależ, Isaureczko, uspokój się! Znaczy się - przestań być spokojna! Widziałaś kiedyś film "Blues Brothers"? Oni zdejmowali okulary przeciwsłoneczne... kiedy?
- Jak szli się pierd***ć.
- Nie, jak mieli gazy, to szli do kibla a okulary zdejmowali do łóżka! I my też, moja ty słodko-gorzka jędzo, zdejmiemy gwiazdki, gdy pójdziemy się seksić!
- No to na co my jeszcze, kur*a, czekamy? Rozbieraj się, carra**a!

Hasta la vista, Amigos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Eskevar 
Przyjaciel forum
Głupia rozpieszczona cipa


Wiek: 36
Dołączyła: 31 Sie 2005
Posty: 4746
Skąd: Ojczyzna!
Wysłany: 2008-07-23, 22:29   

:lol: :lol: :lol: :lol:
O widzę, że Nieznany, skoro na żywca nie może, to w marzeniach mnie pier***i :lol:

Nieznany napisał/a:
Nieznany, ty kuta...kota...kotku!

A to najlepsze :smiech:
_________________
True friends always stab you in the front.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-23, 22:40   

:ot:

Nie mogę Cię pier***ic na żywca, bo muszę trzymać poziom. :P W końcu mógłbym dać Ci ignora i Cię pier**ić, ale jako członek administracji - zwyczajnie mi nie wypada. 8)

:lol:

Eskevar napisał/a:
A to najlepsze

Miło mi, że Ci się buźka śmieje do monitora. :)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Eskevar 
Przyjaciel forum
Głupia rozpieszczona cipa


Wiek: 36
Dołączyła: 31 Sie 2005
Posty: 4746
Skąd: Ojczyzna!
Wysłany: 2008-07-23, 22:55   

Nieznany napisał/a:
W końcu mógłbym dać Ci ignora i Cię pier**ić, ale jako członek administracji - zwyczajnie mi nie wypada.

A ja jestem zwykłym userem, więc mi wolno :>

Nieznany! Pier***ę Cię! :twisted:
_________________
True friends always stab you in the front.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-24, 16:33   

Isaura napisał/a:
Nieznany! Pier***ę Cię!

- Hmm... najwyraźniej cała przyjemność po Twojej stronie :twisted: - powiedział Nieznany wychodząc z pokoju Isaury - jak mam się zanudzić na śmierć, to już wolę z Emanuelle, ona przynajmniej ma w tym spore doświadczenie i o wiele większą wprawę. Poza tym niezmiennie denerwuje mnie ta czerń w twoim pokoju. Każde okulary korekcyjne, które muszę nosić od czasu, gdy dostałem lekkiego wytrzeszczu na widok ciebie nago, zamieniają się po wizycie w twoim pokoju w okulary przeciwsłoneczne. Kiedyś przyszedłem do ciebie z moją empetruchą pełną muzyki Mozarta i Bacha a po godzinie przebywania w tym przeklętym pomieszczeniu utwory klasyków zmieniły się w miks "I want to break free" i "Another one bites the dust"! :x
- A poza tym jesteś dla mnie za łagodna! - rzucił Nieznany i pewnie Isaura zareagowała by jakoś na te słowa, ale akurat spała.

- Kiedyś na pewno odważe się powiedzieć jej to prosto w oczy - mruknął Nieznany odchodząc - ale nie dziś i raczej nie w tym roku, carramba. :evil:

Hasta la vista. Amigos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Eskevar 
Przyjaciel forum
Głupia rozpieszczona cipa


Wiek: 36
Dołączyła: 31 Sie 2005
Posty: 4746
Skąd: Ojczyzna!
Wysłany: 2008-07-24, 19:44   

-Panienko Izauro!
Cisza.
-Panienko Izauro! Obudź się!
Cisza.
-O Najjaśniejsza Gwiazdo nocnego nieba, Promyku Słoneczny zaglądający nieśmiało o poranku, Księżycu co swym światłem wskazujesz drogę do domu - wzruszonym głosem wyszeptał nad jej delikatnym, uśpionym ciałem.
Izaura z lekka poruszyła się, leniwie rozchyliła powieki spoglądając swymi lazurowymi oczyma na zachwyconego Fidelito.
-Co jest kurrrrr.a!?
-Już czas.
Izaura zerwała się na równe nogi, wyjęła nóż z pochwy ( zboczeńcy :> ) i ruszyła w stronę pokoju Emanuelle. Fidelito posłusznie pobiegł za nią.
-Śpi?
-Tak panienko, śpi.
-Jesteś pewnien?
-Tak! Po 3-godzinnej orgii była bardzo znużona. Zasnęła od razu.
-Kiedy ta suka zniknie to ja będę najpiękniejsza! Do mnie będą należeć wszyscy faceci! Tylko do mnie! ...
_________________
True friends always stab you in the front.
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2008-07-29, 10:01   

:lol:
Obawiam się tu wchodzić, bo następnym razem mnie uśmiercicie :hehe:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2008-07-29, 10:51   

Aleszszsz Isauuuuro! czemu ty z nożem w dłoni? Co uczynić chcesz nieszczęsna?

-a i tak na marginesie, nie trzymaj go w pochwie , to damasceńska starożytna stal , ale nie nierdzewna , juz ma naloty!!! -jak lubisz to mam komórke ze specjalną sekwencją wibracyjną i możliwością modyfikacji amplitudy SMS'em lub przez GG. Hicior ostatni I'pod'a model I'pi..Black arowThunderBird.

-to strasznie nie ekologiczne i marnotrawne . zaszlachtujesz tę sukę, a tam w afryce małe głodne murzynki, nawet nie mają co ruchać !!! wszystko zaadidasione !!!!

nie bądź niepostepowa, nieeuropejska taka! Oh! ten latynoski prymityw , to machizmo i porka fyzjernia prowincjonalizm , Nieznano-pierdolizm; - ileż one złego uczyniły!
Ja wiem do afryki w pizdu daleko i "kakaja głusz" ! -ale uczyniłem ja sobię piwniczkę na austryjackich wzorach i ku uciesze..... :mrgreen:

-- czyz Ksiega nie mówi: " Nie zabijaj!!!! "?
----a nie kopcuj , nie zamykaj do piwnicy, nie mówi !!! o! :wink:

-Do piwniczki z nią !
-a własciwie, to która ta suka tam śpi zborsuczona ?
- A wszystko jedno , itak tam ciemno.

Zniknie ......!
....-a wyjdzie z niej, jak kłącza wypuści, jak kartofle na wiosnę i nie bedzie się tam marnować !!!
-Uczynię jej recykling wielopoziomowy !!! A i po wydobyciu na światł jeszcze na pasze , czy nawóz się nada.

-oszczędź na zboków, ostrze to szlachetne !....
- a wogle nie machaj tak przed nosem , mam zapalenie spojówek i te błyski bul mi zadają srogi. Do piwniczki muszę , gdzie ciemno , ziemno, i hobbito-przytulnie ....

-To co?

suke sru?....

....- No cieszę się, że doszliśmy do porozumienia, tak poważne zbliżenie stanowisk , w dość kontrowersyjnej sprawie , świetnie rokuje na przyszłość i stosunki bilateralne ...tego ten .....
-potem dopowiem, muszę biec po lokówkę i prostownicę do włosów, prędko.

-co ?
-Nie, nie do włosów , to by prózność była , szczególnie że po ciemku.....

[ Dodano: 2008-09-26, 16:15 ]
--Co jest kurna ???? Zakończenie napisałem czy co???????????????
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-03-29, 18:44   

pajk napisał/a:
--Co jest kurna ???? Zakończenie napisałem czy co???????????????
Never! 8)

Don Alessandro jak zwykle przysypiał na ganeczku hacjendy, gdy nagle jego zardzewiały radar na baby zapiszczał "pi". Staruszek otworzył oczy i ujrzał, że od strony bramy nadchodzi jakaś ślicznotka o oryginalnej urodzie - mieszkanka mulatki z azjatką. Kiedy się znów obudził dziewczyna stanęła tuż przed nim.
- Czego chcesz, dziecko?
- Dzień dobry, szukam pracy, czy nie potrzebują państwo wykwalifikowanej pomocy domowej?
- Hrrr.. a, co? Pomocy? Nie potrzebuję pomocy, sam trafię do domu! Jak się nazywasz, skarbie?
- Shi Mate.
- Dziękuję, już piłem mate.
- Ale to moje nazwisko! Mój tato jest Brazylijczykiem a mama Japonką, stąd taka mieszanka. I co? Zajdzie się dla mnie jakaś praca?
- Hrr... - don Alessandro znów przysnął na chwilę - ...to jak mówiłaś, że się nazywasz?
- Shi Mate.
- Dziękuję, już piłem mate.
- To moje nazwisko! Shi Mate!
- Skoro nalegasz...
- No nie, w takich warunkach to ja nawet nie chcę pracować! Żegnam! I mię ojca i syn...eee...szaleństwo zaczęło mi się udzielać, odchodzę!
Shi skierowała się ku bramie. Z drzwi domku wyszedł Don Marco.
- Co to była za dziewoja, staruszku?
- Jakaś akwizytorka. Wyobraź sobie, że próbowała mi na siłę wcisnąć mate! Ach, w dzisiejszych czasach akwizytorzy są tacy bezczelni, carramba!


Hasta la vista, Amigos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-03-31, 16:56   

Don Marco dogonił Shi przed samą bramą.
- Hej, zatrzymaj się! Czego tu szukałaś? Podobno sprzedajesz mate? Napił bym się...
- Następny wariat! Nie, senor, ja się nazywam Shi Mate i usiłuję znaleźć pracę, ale ten staruch, z którym rozmawiałam, albo mnie źle zrozumiał albo już ma zupełnia kota w głowie!
- Nie mów nikomu, ale z całą pewnością to drugie. To mówisz, że nie sprzedajesz mate? Szkoda, taką miałem na nie ochotę...
Don Marco miał już plan, jak poderwać tę ślicznotkę. A musiał to zrobić, bo takiej mieszanki azjatycko-południowoamerykańskiej jeszcze nie miał w łóżku! Ani nigdzie indziej.
- Takiej mieszanki jeszcze nie miałem w łóż... o, przepraszam, chyba zacząłem mówić na głos. Mam propozycję... może wrócimy do hacjendy i przy szklaneczce mate omówimy sprawę pani pracy?
- Niech tak będzie.

Minęło kilka minut.

- A zatem, Shi.. a mogę do ciebie mówić po imieniu, prawda? Cóż, w tej sytuacji nie obejdzie się bez brudzia... No hmm... masz całkiem smaczną szminkę! Ale bądź tak miła i następnym razem - Don Marco wiedział, że z całą pewnością jeszcze tego samego wieczoru będzie następny raz - wyciągnij kolczyk z języka, bo moja warga, to bagatelka, ale zrobiłaś mi rankę przy lizaniu ucha!
- Uhm... OK.
- Zatem, Shi... a skąd właściwie wzięło się twoje imię? Jest dość oryginalne!
- Moja mama pochodziła z Japonii i chciała to upamiętnić a tatko nie miał wtedy nic przeciwko.
- Konnichi wa! O genki desu ka? - popisał się erudycją Don Marco, który oczywiście nie przyznałby się w życiu, że nauczył się tego od pewnej japońskiej prostytutki.
- O jej, jak pięknie! Ale ja niestety nie znam języka mojej mamy. Mama zmarła, gdy miałam dwa lata a ojciec zgorzkniał i nie pozwolił mi uczyć się japońskiego...
- To bardzo przykre. Może porozmawiamy o tym w moim pokoju? Mam tam butelkę pysznego japońskiego wina śliwkowego.
Don Marco nie wspomniał oczywiście, że nie dalej jak wczoraj wino to powstało z rozcieńczenia śliwowicy czystą wódką i odrobiną soku z borówek.
- Dobrze, senior.
- Przy okazji przymierzysz strój pokojówki, mam jeden w szafie. Wiesz, ostatnio zmieniła się moda, te nowoczesne stroje są z czarnego lateksu! No już, sprawdźmy, czy nie ma nas w moim pokoju, carramba!


Hasta la vista, Amogos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-04-02, 00:02   

Pokój Don Marca. Rano.
- Don Marco, czy mam przez to rozumieć, że jestem przyjęta do pracy?
- O tak, jak najbardziej! Idź do naszego majordomusa, Nieznanego, przekaż mu ode mnie, że ma ci dać niebieski fartuszek, będziesz należeć do moich pokojówek.
Shi była zaskoczona.
- Panie, ale ja nie zasłużyłam! Chyba muszę odmówić! Czyż jestem godna?
- No cóż, o tym podyskutujemy wieczorem... albo po obiedzie... a najlepiej po objedzie i wieczorem. A póki co nie zniosę sprzeciwu, masz założyć niebieski fartuszek.
- Stanęło...
- Znowu? Hmm... masz na mnie dobry wpływ!
- Na twoim stanęło, panie!
- Aha. No to dobrze.
- Ale, panie... ja z tego wszystkiego zapomniałam wspomnieć... mam siostrę i ona tez szuka pracy.
- Siostrę? Może bliźniaczkę? Powiedz, że bliźniaczkę!
Don Marco był przez chwilę w siódmym niebie.
- Niestety, senior. Ona jest młodsza ode mnie i jest moją siostrą przyrodnią, z innej matki. Ma na imię Lena.
- Dobrze, każ jej przyjść po południu, a teraz już idź.

Minęło kilka godzin.

- Nieznany, tu powinna za chwilę przyjść moja siostra, Lena, w sprawie pracy, niech później na mnie zaczeka.
- Jasne, Shi.
Wnet ktoś zapukał do drzwi i do pomieszczeń służby weszła młoda dziewczyna.
- Dzień dobry. Czy zastałam pana Nieznanego? Powiedziano mi, że mam się do niego zwrócić w sprawie pracy.
Nieznany, który był zajęty swoimi sprawami, stanął jak wryty. Ten głos... zdawało mu się, że to jakiś anioł zstąpił z nieba i do niego przemówił. Nieznany obracając się w kierunku dziewczyny zaklinał wszystkich świętych, conajmniej kilku bogów i jednego upadłego anioła, żeby właścicielka tego wspaniałego głosu była choć ładna. Na więcej nie liczył. Ale to, co ujrzał, przeszło wszystkie jego marzenia, łącznie z tymi, w których występowała Marita w stroju pielęgniarki. Właścicielka głosu była śliczna! Co tu dużo kryć - to była miłość od pierwszego usłyszenia. Raz, w długiej karierze Nieznanego, zdarzyło mu się cos takiego, ale Krystyna Czubówna nie chciała z nim podróżować po świecie...
Nieznany miał problemy z wydaniem z siebie głosu.
- Eee...
- Buenos dias, senor. Jestem Lena Mate.
- Aaa... ghr, coś mi chyba stanęło... w gardle! Lena, powiadasz? To ja jestem Nieznany. Czy mogę cię prosić o ręk...och, przejęzyczenie. Czy mogę cię prosić o jakiś dowód tożsamości? Muszę wypełnić kilka papierów... O, dziękuję.
Gdy Nieznany zajął się spisywaniem danych Lena okryła się chustą i rumieńcem. Tym pierwszym, bo od kilku minut stała na przeciągu a tym drugim... cóż, zauważyła wzrok Nieznanego i, o dziwo, ona też poczuła jakieś przyciąganie. Konkretnie ziemskie, bo nogi się pod nią ugięły. W tym facecie coś było a ona musi odkryć, co! O tak, wygląda na to, że ta praca może być ciekawa...
Z zamyślenia wyrwał ją głos Nieznanego.
- Proszę, to twoje dokumenty. Podobasz mi ś...znaczy: Shi, twoja siostra, wspominała, że masz już pewne doświadczenie w pracy jako pokojówka. To mi się podoba! Ostatnio kilka dziewczyn okazało zupełny brak profesjonalizmu i szybko odeszło z pracy, podobno ma to związek z jakimś małym owłosionym typem... ale nie wierz w te bajki, to normalne hacjenda fiction. Cóż, ostateczną decyzję podejmie Don Marco, ale już teraz mogę cię zapewnić, że masz pracę. Gratuluję i chcę cię tu widzieć jutro z rana.
Nieznany pomyślał, że chętnie widziałby ja każdego ranka u swego boku w łóżku... ale nic nie wyjawnił, tylko rzekł:
- Możesz teraz zaczekać na zewnątrz na siostrę.
- Dobrze. Do zobaczenia zatem, senior...
Po wyjściu Leny Nieznany zagłębił się w myślach.
- Och, Leno, dla mnie od dziś będziesz Leną Trojańską a ja chciałbym zostać kiedyś twoim Parysem... Wierzę, że ten dzień nadejdzie... Jakem Niezłomny, osiągnę to, carramba!


Hasta la vista, Amigos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Mareczek 
Towarzysz
królewnojebny


Wiek: 39
Dołączył: 01 Lut 2006
Posty: 2716
Skąd: Burnett
Wysłany: 2009-04-02, 01:50   

Don Marco po tym co tu przeczytal kazal najpierw wybatozyc Nieznanego a potem wyslal go do osrodka leczenia uzaleznien. Tam niestety zdiagnozowali mu chroniczny brak baby i wypuscili. Wrocil do hacjendy z recepta na brom...
_________________
www.pswisconsin.org
 
  mój status
 
shimatta 
Docent
Już mgr inż.!



Wiek: 33
Dołączyła: 15 Lut 2008
Posty: 813
Skąd: z Gryffffffffindoru
Wysłany: 2009-04-02, 08:24   

Wiem, że to będzie niekonstruktywny komentarz. Też nic nowego nie wniesie (spaczenie po innym forum), ale...
Love is in the air = :hehe: :hehe: :hehe: :lol: :lol: :hyhy: :super: :doh: :yahoo: :yahoo: :yahoo: :drunk: :jupi: :brawo:
_________________
Fuck no! I think that I could be an optimist
W każdy forum jest jedna fajna rzecz. Rum.
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2009-04-02, 08:34   

A ja się zapytam o jedno. Tomeczku, maleństwo, Ty moje, czy to ładnie tak żartować :shy: ? Rozwaliłeś mnie i tyle. Nie ładnie :roll:

Komentarz właściwy:
Nie czytałam jeszcze całości, ale chyba nadeszła najwyższa pora. Bo ąz się boję, co dalej z tym koksem będzie, bo ostatnio Nieznajomek codziennie coś wkleja. Ten odcinek był... hmmm... miał kilka perełek, przy których ubawiłam się setnie. Zauważyłam jedną literówkę:
Nieznany napisał/a:
ale nic nie wyjawnił, tylko rzekł:

wyjawił
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-04-02, 15:38   

Dziś nic nie wkleję, żebyś sie zbytnio nie przyzwyczaiła. :P

No chyba, że będę miał wenę po spotkaniu z Cejrowskim. :lol:

"Nieznany wśród dzikich kobiet" :roll:
Lena napisał/a:
A ja się zapytam o jedno. Tomeczku, maleństwo, Ty moje, czy to ładnie tak żartować ? Rozwaliłeś mnie i tyle. Nie ładnie
No jak nieładnie jak ładnie. :roll:

Ciąg dalszy nastąpi... soon. :twisted:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-04-13, 19:10   

Następnego dnia cała rodzina da Silva spotkała się na obiedzie. Zanim wzięli się za jedzenie przemówił Don Marco, głowa rodziny.
- Moi drodzy (harpie przeklęte), zatrudniłem wczoraj dwie nowe pracownice (niezłe laski). To siostry, Shi i Lena. Shi! Lena! Chodźcie tu!
Do jadalni weszły nasze bohaterki. Na widok nowych pracownic męskiej częsci rodziny zaczęło szybciej bić serce i krew napłynęła tu i tam. Zwłaszcza tam. Nawet staruszkowi Alessandro, ale w jego wypadku to był tylko niewielki wylew. Natomiast kobiety machinalnie, niemal automatycznie i równocześnie, wyciągnęły ze swych torebek pilniczki i zaczęły ostrzyć pazurki.
- Nieznany, zajmij się prezentacją nowych służących- rzucił Marco.
- Już się robi, panie. Familio, oto nowe służki: ta wysoka ma na imię Shim a ta ładna - Lena.
- Witamy chlebem i solą w domu, gdzie wszyscy wszystkich... - odezwała się Izaura.
- Izauro! Dios mio, jak ty się odzywasz! - uciął dalszą wypowiedź dziewczyny Don Marco.
- ...dobrze traktują. - dokończyła Izaura. - A co sądziłeś, ch...wuju, że powiem?
- No właśnie! - wtrąciła swoje trzy pesos Emanuelle. - A poza tym chciałabym nadmienić, że nie ma Boga! I soli też nie ma.
- I nawet mój Enriczek poszedł na chwilę w siną dal... - rzuciła zupełnie bez sensu Marita.
- Ekhm - rzekł autorytarnie Don Marco - dość tych rozmów przy stole. Bierzmy się za jedzenie, bo wszystko wystygnie.
- Dość rozmów przy stole, ty stary matole - mruknęła Izaura. A głośno dodała:
- O ja cię p...roszę, podaj mi to udko. Szybciej, jestem głodna, carramba!


Hasta la vista, Amigos :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


ebook.najlepsze.net
Darmowe Statystyki cjc!
Katalog stron www
katalog stron
Katalog stron internetowych Sznurkownia.pl