Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Lynch Scott - Kłamstwa Locke'a Lamory
Autor Wiadomość
Tici 
Towarzysz

Dołączyła: 09 Mar 2006
Posty: 131
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-12-02, 19:34   [Fan] Lynch Scott - Kłamstwa Locke'a Lamory

Zachęcona recenzją w NF, zaczęłam czytać tę książke i... nie rozczarowałam się. Jest w niej wszystko to, co lubię - klimatyczny świat, barwne postacie, ciekawa fabuła...
Tytułowy Locke - chyba nie zdradzę zbyt wiele, jeśli powiem, że kiedyś nazwano go "chłopcem-który-kradł-za-dużo" - jest złodziejem, specem od wielopiętrowych, skomplikowanych przekrętów, uwielbiającym swoją "życiową rolę". Drobny, niepozorny, nijaki, ma do pomocy parę bliźniaczych braci Senza, zabijakę-intelektualistę Jeana i zapatrzonego w niego dwunastolatka Pędraka. Taki oto gang Niecnych Dżentelmenów (za słabo znam angielski, by stwierdzić, czy to dobry przekład oryginalnego Gently Bastards) grabi arystokrację i łamie Tajny Pakt pomiędzy urodzonymi, a Prawymi Ludźmi Camorry.
Sama Camorra jest też niezwykłym miastem - zbudowana na wyspach, przywodzi na myśl Wenecję, ale Wenecję czasów Renesansu: barwną, okrutną i duszną, gdzie równie łatwo dostać nożem pod żebro, jak i zrobić fortunę... A jeszcze są i pozostałości Eldrenów, tajemniczej starszej rasy: niezwykłe wieże, w których mieszkają arystokraci, czy szklane mosty łączące ze sobą poszczególne wyspy. I jest alchemia pozwalająca na tworzenie niezwykłych hybryd zwierząt i roślin, i magia, śmiertelnie niebezpieczna i wroga...
Autor prowadzi akcję z początku nieśpiesznie, corac to przerywając rozdziały kolejnymi interludiami odsłaniającymi przeszłość czy to miasta, czy to samych Dżentelmenów, ale w miarę jak zbliża się do końca, historia nabiera tempa, Locke, by przeżyć, musi improwizować (a robi to z wdziękiem godnym słynnego Jacka Sparrowa), aż wreszcie dochodzi do wielkiego finału...
Dodam jeszcze ostrzeżenie - Lynch nie cacka się ze swoimi bohaterami.
_________________
http://fanfiki.tolkien.com.pl/ - zapraszamy do Wielkiej Biblioteki.
Ostatnio zmieniony przez andy 2009-10-07, 14:18, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-02-06, 20:24   Lynch Scott - "Kłamstwa Locke'a Lamory

To opowieść o chłopcu, który stał się mężczyzną. O sierocie przygarniętym przez mistrza, który naucza dość ciekawego zawodu... złodziejstwa. Tak, czytając tą książkę zobaczycie świat oczami młodego złodzeja.

Locke, bo tak ma na imię nasz bohater, to mały urwis, który wyrósł na dużego... urwisa. :) Traktuje złodziejstwo jak powołanie i trzeba mu przyznać, że ma do tego ogromny talent - potrafi wykoncypować wszystko tak, że wszystko mu się zgrywa. Tylko czasami jest trochę mało dalekowzroczny...

Opowieść Scotta Lyncha (pierwsza z kilkunastu, które się dopiero piszą, w serii "Niecni Dżentelmeni) jest pełna świetnego humoru, ale też miejscami skłania do zadumy. Trudno nie polubić Locke'a. Ten mały (a potem już duży) spryciarz robi wszystko, żeby cvzytelnicy umarli ze śmiechu... To powieść łotrzykowska, pląta się w niej śmiech ze śmiercią, drobne dowcipy z poważnymi dylematami, a do tego to wszystko świetnie opisane - dla mnie bomba!

Moja ocena: 5/6 Polecam. :ok:

----
Dodam tylko, że w kwietniu druga część...
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2008-11-03, 19:18   

od siebie też coś dodam :D



Na okładce można przeczyatć, że jest to coś jak Ocean's eleven w czasach Olivera Twista co rzecz jasna od razu mnie zaciekawiło, ale po kolei...

Rozpczynamy naszą podróż po świecie książki w Cammorze wymyślonym miejscu, które jednak przez to w jaki sposób jest położone może nam przypominać dzisiejszą Wenecję. Liczne kanały przecinają to miasto dzieląc je na różnorodne dzielnice.

Zastanawiacie się czasami co się kiedyś działo z sierotami? No więc mają dwa wyjscia, jak zawsze chyba, :) albo niewola, albo kradzież. Nasz główny bohater z racji swojego sprytu wybrał to drugie i to z jakim skutkiem. Jako dziecko zaczynał u Złodziejmistrza, którego tak wk... znaczy zdenerwował, że ten go sprzedał do Łańcucha kapłana Występnego Wartownika - patrona złodziei. I tu się wszystko zaczyna.... Locke przechodzi wszystkie szczeble edukacji, jakie są tylko możliwe tylko po to by lepiej się wcielać w różne postaci i lepiej wszystkich wykiwać...W końcu staje się Cieniem Cammory najbardziej nieuchwytnym złodziejem owianym legendą. I to dopiero początek jego kłopotów.

Książka zasługuje w 100% na to pierwdsze zdanie tej recenzji. Przekręt goni przekręt i każdy z nich jest tak dokładnie dopracowany, że czyta się o nim z przyjemnością. Zresztą bohaterowie i świat w trej książce sątak dokładnie, jasno i lekko wykreowani, że przenosimy się dosłownie na miejsce akcji. Tu nie ma możliwości, by czegoś nie zauważyć, coś przeoczyć, każdy szczegół jest niesamowicie ważny i w profesji Locke'a i w piórze autora.

Książka godna polecenia, pierwszy tom z cyklu "Niecni dźentelmeni", podono jest drugi, nie wiem nie czytałem jeszcze. W każdym razie tutaj spokojnie mogę dać 5+/6 Polecam
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2008-12-06, 09:45   

Książka niezwykła pod wieloma względami. Urocza, oryginalna, pełna zarówno humoru jak i goryczy.
Największym atutem jest bez wątpienia główny bohater - tytułowy Lockie Lamora. Jest jedną z tych postaci, których po prostu nie da się nie polubić. Podziwiamy go już jako pięcioletnią, brudna sierotę, za jego niezwykły hart ducha i tupet. Później za to, że mimo, że przyszło mu żyć w świecie gdzie zdrada i okrucieństwo są chlebem powszednim, potrafi zachować serce po właściwej stronie. Oraz za niebanalne poczucie humoru i wyszczekaną gębę. Jesteśmy mu w stanie wybaczyć wszystkie (wcale nie tak nieliczne) słabostki.
Jedynym drobnym minusikiem książki były dla mnie nieco zbyt szczegółowe opisy Comorry. Nie dlatego, że były nudne - po prostu ciut zwalniały akcje. A ponieważ szwindel goni tu szwindel, a na niemal każdej kartce czekają na czytelnika nowe niespodzianki, zbyt mi się śpieszyło by przekonać się co będzie dalej.
ocena: 5/6 :mrgreen:
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-12-06, 11:18   

karla616 napisał/a:
Jedynym drobnym minusikiem książki były dla mnie nieco zbyt szczegółowe opisy Comorry. Nie dlatego, że były nudne - po prostu ciut zwalniały akcje.
A mnie się to podobało, że akcja zakotwiczona jest w dobrze zaplanowanym i opisanym świecie. Zgrabnie zgrane dwie części całości: akcja i jej tło - spowodowały, że jak najbardziej książka mi się podobała. :) A w drugiej części tego opisu jest równie dużo a może i więcej... ale o tym nie w tym wątku. :)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany

Forum KGB dostępne jest również pod aliasem forumkgb.xx.pl
xx.pl - darmowe aliasy www