Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Lynch Scott - Na szkarłatnych morzach
Autor Wiadomość
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2008-12-14, 18:24   [Fan] Lynch Scott - Na szkarłatnych morzach



Cytat:
Złodziej i nadzwyczajny oszust - Locke Lamora - oraz śmiertelnie niebezpieczny Jean Tannen porzucają rodzinne miasto i dotychczasowe życie, z którego zostały tylko ruiny. Ale nie mogą wiecznie uciekać, kiedy więc wreszcie się zatrzymują, postanawiają zaatakować najbogatszy i najtrudniejszy cel na horyzoncie. Miasto-państwo Tal Verarr. Wieżę Grzechu.

Wieża Grzechu to dom gry przewyższający wszystkie inne jaskinie hazardu. Nikomu nie udało się ukraść stamtąd choćby jednej monety i przeżyć. Takiemu wyzwaniu Locke nie zdoła się oprzeć…

…ale będzie musiał poczekać, nim wprowadzi w życie swój perfekcyjnie przygotowany plan.

Ktoś jeszcze w Tal Verarr potrzebuje nadzwyczajnych umiejętności Niecnych Dżentelmenów i gotów jest ich zabić, jeśli dzięki temu coś zyska. Nim się obejrzą, Locke i Jean uwikłają się w piractwo. Doskonała robota dla złodziei, którzy nie potrafią odróżnić dzioba galery od rufy.

Scott Lynch utkał wciągającą i ekscytującą opowieść o burzliwych morzach i najpodlejszych przekrętach, opowieść o zaufaniu i zdradzie, o przyjaźni poddawanej najcięższym próbom. Wartko płynąca, pełna napięcia i zawile opowiedziana nowa powieść Lyncha to murowany sukces - spodoba się wszystkim wielbicielom przygody i sztuki wyrafinowanej szacherki.


Co tu dużo mówić. Książka nie ustępuje swojej poprzedniczce w żadnym aspekcie. Co prawda znamy już głównych bohaterów, wiemy do czego są zdolni i ich przekręty nie wzbudzają aż takiego zdziwienia. Co nie oznacza, że nie powalają :p Tym razem akcja przenosi nas na otwarte morze, spędzimy ją prawie w całości na pokładzie Trującej orchidei. Dowiemy się co nieco na temat szeroko rozumianego piractwa, zapoznamy się z pewnymi aspektami życia na statku, o których się rzadko mówi (choćby srajlinki i sposób ich obsługiwania :twisted: ). Poznamy również naszych bohaterów z ciut innej perspektywy.
Język jest podobny jak w części pierwszej, miejscami może i nieco wulgarny, ale przez to jak najbardziej pasujący do postaci (ach ci marynarze...). Oto jeden z dość barwnych przykładów:

Cytat:
(...)- Nie możemy z nimi walczyć! - odpowiedział ktoś z załogi. - Jest ich za dużo!
- Nie mamy wielkiego wyboru. Czy nam się to podoba, czy nie, dopadną nas i spróbują abordażu.
- Ale może chodzi im jedynie o panią, pani kapitan? (...) - Oddamy mu panią i oszczędzimy sobie walki. Nie jesteśmy we flocie wojennej, mam prawo kochać swoje życie bardziej niż...
Jabril przepchnął się w jego stronę i wyrznął go pięścią w nerki. Tamten osunął sie na pokład wijąc się z bólu.
- Nie mamy pewności, że chodzi im tylko o Drakashę! - zawołał Jabril. - Nie wiem, jak inni, ale ja nie zamierzam stać przy relingu z opuszczonymi gaciami i czekać, aż mnie ktoś poliże po jajach!

Nie zabrakło również zaraźliwego optymizmu i specyficznego poczucia humoru Lockego Lamory, Leocanto Kosty, Orrina Ravelle'a czy jak tam się główny bohater właściwie naprawdę nazywa... :) Oto kolejna perełka:
Cytat:
- Co tu się...? - zdziwił się grubiutki, elegancki służący.
Miał to nieszczęście, że wyszedł akurat zza zakrętu korytarza i mijał wnękę w ścianie, w której Locke z Jeanem przycupnęli po dostaniu się do środka przez okno na trzecim pietrze.
- Witam! - rozpromienił się Locke. - Jesteśmy włamywaczami na opak. Właśnie wygrał pan pięćdziesiąt złotych solari.
Rzucił sakiewkę słudze, który złapał ją i zważył w dłoni, rozdziawiając usta i przez półtorej sekundy nie wszczynając alarmu. Półtorej sekundy wystarczyło Jeanowi, żeby go ogłuszyć.


Jedyna rzecz, która sprawiła, że o mało nie dostałam apopleksji to zakończenie. Nie dlatego, że było złe, po prostu nieco intrygujące... A ponieważ trzeciego tomu "Niecnych dżentelmenów" jeszcze nie wydano w naszym kraju, pozostał "lekki niedosyt i delikatne poirytowanie" jeśli wiecie o czym mówię :lol: Słyszałam, że "Republiki złodziei" możemy się spodziewać w czerwcu przyszłego roku, ale nie wiem na ile pewne są to informacje.
Tak czy siak "Szkarłatne morza" dostają ode mnie 5/6
Ostatnio zmieniony przez andy 2009-10-07, 14:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-12-15, 18:27   

Mam podobne doznania po przeczytaniu tego tomu. :) Być może wątek piracki nie zachwyci marynistów, ale nieźle się składa w puzzle drugiego tomu Niecnych Dżentelmenów. W sumie zgrabnie poprowadzone intrygi, ogromna dawka humoru i sporo wątków ledwo rozpoczętych... to jest to! :D

karla616 napisał/a:
Jedyna rzecz, która sprawiła, że o mało nie dostałam apopleksji to zakończenie. Nie dlatego, że było złe, po prostu nieco intrygujące...

Spoiler:
Skoro przed nami jeszcze pięć tomów, to raczej nic mu nie będzie. :P Może trucizna nie zadziała? Albo zdążą odkryć odtrutkę? Zostawiam to inwencji Autora. ;)


Moja ocena: 5+/6 :)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2008-12-15, 19:53   

Odnośnie twojego spoilera - nie wątpię, że ten cwaniak się z tego wykaraska, tylko ciekawi mnie JAK?
No nic, poczekamy zobaczymy (bo i tak nie mamy innego wyjścia :twisted: ).
 
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2008-12-15, 22:28   

Jestem w trakcie, odczucia po przeczytaniu wkrótce :)
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-01-09, 20:18   

No i skończyłem, zgadzam się z przedmówcami, książka przednia, wcale nie gorsza nić pierwsza część, nawet mnie nie raziły spomniane błędy, jeśli chodzi o tematykę marynistyczną. Ubawiłem się setnie i jak już zauważyliście zakończenie sprawiło, że przypomniałem sobie dlaczego kiedyś nie czytałem serii książek, jeśli nie miałem wszystkich częsci w domu :)
Ni poczekamy, zobaczymy
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!