[Fan] Burgess Anhony " Mechaniczna Pomarańcza"
Odpowiedz do tematu

: [Fan] Burgess Anhony " Mechaniczna Pomarańcza"


Książka która wywarła na mnie ogromne wrażenie, jest bardzo interesująća zarówno pod względem językowym jak i treściowym. Głównym bohaterem jest Alex który swoje życie poświęca bezsensownym aktom przemocy, dla niego nie ma rzeczy zbyt złych by ich nie przeprowadzić. Jest osobnikiem totalnie aspołecznym i zdeprawowanym do szpiku kości.

Burgess nie skupia sięjednak w swojej powieści, która w roku 1962 gdy była wydana była uznawana za science fiction, li tylko i wyłącznie na bezmyślnym akcie przemocy. Nasz Alex zostaje złapany i poddany praniu mózgu", który ma na celu wyeliminowanie jakichkolwiek agresywnych zachowań w jego wykonaniu. I tu zaczynają się dopiero prawdziwe pytania. CZy ludzie którzy nie mają możliwości wyboru czy być dobrym, czy złym są w stanie dobrze funkcjownować w społeczeństwie?? CZy można kogoś skrzywdzić pozbawiając go tego wyboru? CZy można wyrosnąć z zachowania skrajnie antyspołecznego i jak ono kształtuje naszą psychikę?? Do czego jest w stanie doprowadzić człowieka brak wyboru czy ma być zły, czy dobry?

NA te i inne pytania autor próbuje odpowiedzieć. Kolejnym ciekawym aspektem tej książki jest język. Mając na uwadze, że wydana zostałą w latach 60 i że trwa ciągle zimna wojna to fakt, że młodociani przestępcy używają slangu gdzie większość słów to neologizmy lub wyrazy zapożyczone z j. rosyjsiego daje nam sporo do myślenia.

Inną ciekawą rzecząjest również fakt nakręcenia filmu na podstawie tej książki przez Stanleya Kubrickai fakt, że Anthony Burgess dla amerykańskiej publiczności zrezygnował z ostatniego rozdziału, dlatego też fim ma inne zakończenie niż książka. Dopiero po wielu latach amerykańscy czytelnicy mogli przeczytać jak naprawdę się wszystko zakoczyło, a to dlatego, że wydawca stwierdził, "że prawda się nie sprzeda" - jakie to prawdziwe i dzisiaj.

Dla mnie książka 6/6 ale to mój ulubiony okres angielskiej literatury i do mnie to trafiało podobnie jak Orwell czy Huxley, nie wiem czy Wam się spodoba, lub może podoba bo pewnie wiele z Was czytało lub słyszało, ale chętnie usłyszę opinię :)

Ostatnio zmieniony przez Lena 2009-10-07, 11:10, w całości zmieniany 2 razy
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
:
niestety nic merytorycznie nie powiem Mam jakos pecha do tej pozycji :) ani filmu nie widzialem , a probowalem, ani nieczytalem - co sciagnolem to jakis zepsuty plik alboco :) -jagbykto mial 'pozyczyc' to by moze co.... To dosc klasyczna pozycja !

hmmmm..? :(
:
pajk napisał/a:
Mam jakos pecha do tej pozycji ani filmu nie widzialem , a probowalem, ani nieczytalem

To samo. Nie mogę natrafić jakoś na książkę, film gdzieś emitowany był o tak idiotycznej porze (brawa dla TVP, nie ma to jak "spełniać misję"!), że nawet nie czekałam. Od lat znajduje się liście książek "do przeczytania" i ciągle mi się to nie udaje :/

:
Udało mi się obejrzeć tylko kawałek filmu - nadawano go w środku nocy, na jakimś kanale, który nie figurował w gazecie z programami TV :evil: .
Za to książkę przeczytałam przed laty. Rzecz jest interesująca i w treści, i w formie, chociaż o wyczynach Alexa&Co, a także terapii, jakiej go poddano, nie czyta się z przyjemnością.
Ale zakończenie zupełnie mnie nie przekonuje: to, co wyczyniali ci kolesie, to nie były zwyczajne, młodzieńcze wybryki, z których się wyrasta. Nie uwierzę, że taki sadystyczny chłoptaś pewnego pięknego dnia staje się łagodny jak baranek, zakochuje się, zakłada rodzinę, idzie do roboty, a potem zasiada w kapciach przed telewizorem. A wcześniej praktykowane "rozrywki" zupełnie go już nie pociągają. :maruda:

A kwestię wolnej woli w praktykowaniu dobrych uczynków oraz starania (beznadziejne), by ludziom zaszczepić empatię i uczynić lepszymi dla bliźnich fajnie opisał Lem, m. in. w Cyberiadzie.

:
Bruixa napisał/a:
Nie uwierzę, że taki sadystyczny chłoptaś pewnego pięknego dnia staje się łagodny jak baranek, zakochuje się, zakłada rodzinę, idzie do roboty, a potem zasiada w kapciach przed telewizorem. A wcześniej praktykowane "rozrywki" zupełnie go już nie pociągają.


Fakt, że lekko to naciągane, może dlatego i w USA i w filmie to zakończenie pominięto.

All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.