Wiek: 22 Dołączyła: 20 Gru 2008 Posty: 1115 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-10-24, 21:50 [Fsy] Bishop Anne - Królowa ciemności
i znów mamy do czynienia z dwojgiem braci o gorących temperamentach. kiedy przez 8 lat Sadi błądził w Wykrzywionym Królestwie Yasi zdążył poukładać sobie życie koło ojca. Janelle staje w obliczu wojny i stara się oczywiście wynaleźć złoty środek. Bardzo podobała mi się WILKA GRA Sadiego w 'robieniu w ch***' dwóch suk , które są przyczyną wojny. Dodatkowo pojawia się Surreal - cały czas towarzyszy bohaterom (to chyba moja ulubiona bohaterka ... no może na równi z Karlą).
Generalnie przeczytanie zajęło mi tydzień niecały. To pierwsza taka książka, którą tak szybko przeczytałam dlatego chylę czoło i całuje stópki Karli, dzięki, której dotarłam do trylogii i podejrzewam, że przeczytam jeszcze nie raz
przepraszam - nie umiem pisać recenzji. zawsze boje się, że napisze za dużo i wszystko popsuje. polecam. dla mnie 5+/6
Wysłany: 2009-10-25, 07:46 Re: Bishop Anne - Królowa ciemności
burli napisał/a:
Surreal - cały czas towarzyszy bohaterom (to chyba moja ulubiona bohaterka ... no może na równi z Karlą).
Co do dalszych losów Surreal, to po przeczytaniu 2 pierwszych części, mam pewne podejrzenia, no ale przekonamy się jak przeczytam.
A Karla - no cóż, moja imienniczka jest the best
burli napisał/a:
Generalnie przeczytanie zajęło mi tydzień niecały. To pierwsza taka książka, którą tak szybko przeczytałam
Chyba właśnie dlatego do tej pory jej nie kupiłam. Obawiam się, że jak już się do niej dorwę to nie wstanę, dopóki nie przeczytam ostatniej strony. A jak na złość mam teraz urwanie głowy na uczelni
burli napisał/a:
dlatego chylę czoło i całuje stópki Karli, dzięki, której dotarłam do trylogii
Nie za ma co Ja też dzięki kilku osobom z forum zwróciłam uwagę na książki, które w innym przypadku pewnie by mi umknęły
_________________ Jal khaless zhah waela./Każda ufność jest głupia
Nindyn vel`uss kyorl nind ratha thalta elghinn dal lit alust./Ci którzy oglądają swoje tyły, spotykają śmierć przed sobą.
Jestem już po tej, jakże zajmującej lekturze. Moje podejrzenia odnośnie tego, że Surreal sparuje się z Lucivarem nie potwierdziły się. Ale może to i lepiej, bo skoro autorka potrafi zaskoczyć, to oznacza to, że nie trzyma się najprostszych schematów. A przynajmniej nie do końca. Bo fabuła jako taka, była rzeczywiście dość przewidywalna. Nie licząc szczegółów, to już po przeczytaniu 2 pierwszych części wiadomo było w jakim kierunku zmierza akcja. Jednakże uważam, że w tej książce nie sama fabuła była najważniejsza, a bohaterowie. A jak dla mnie to właśnie oni są najważniejszym kryterium przy ocenie książki. Dobrze skrojeni bohaterowie ogą popchnąć do przodu najbardziej sztampową fabułę, nudni i jednowymiarowi - pogrążyć całkiem ciekawą.
Czytelnik miał okazję nie tylko świetnie poznać bohaterów, ale nawet niejako wejść w ich skórę. Podobało mi się to zwłaszcza wtedy, kiedy miałam możliwość zapoznać się nieco bliżej ze sposobem pojmowania świata przez Kaelasa (trzysta pięćdziesiąt kilo kociego temperamentu ).
Autorka pokazała jak cienka jest granica miedzy wielką miłością, a wielką nienawiścią. Udowodniła, że czasami trzeba stać się wrogiem, aby pozostać przyjacielem. Że czasem trzeba boleśnie ranić, aby móc chronić. Oraz, że przebaczenie jest możliwe tylko wtedy, gdy odłożymy na bok własne ego. Powiecie, że to nic odkrywczego? To spróbujcie się oderwać od tej książki Choćby na chwilę, żeby zrobić sobie herbaty.
Lektura wciąga, nieco literacki styl autorki nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - nadaje książce specyficzny klimat. Nie brakuje również sytuacji zabawnych, a czasami wręcz absurdalnych
Spoiler:
jak na przykład wtedy, kiedy Szary Kieł usiłował lepiej zapoznać się z Surreal w kąpieli
Brakuje natomiast scen mocno erotycznych lub wybitnie brutalnych, których było szczególnie dużo w pierwszej części. Osobiście uważam to jednak za plus - odniosłam tez wrażenie, że autorka lepiej panuje nad słowem. Nawet momenty, gdzie komuś urywają głowę (dosłownie) nie są opisane w sposób na tyle makabryczny, że chcemy zwrócić ostatni posiłek.
Mam jedynie dwa zastrzeżenia: pierwsze to błędy w książce. Co prawda literówek jest mniej niż w poprzednich częściach, ale i tak irytują. Zwłaszcza w książce, która na pierwszy rzut oka wydaje się dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Drugie - to, że się skończyła Co prawda jest jeszcze kilka książek osadzonych w świecie Czarnych Kamieni, ale jak do tej pory żadna nie została u nas wydana. Może w przyszłości się to zmieni, zwłaszcza jeśli trzy wydane dotąd książki przyniosą odpowiednie zyski...
Ocena końcowa: 5+/6
_________________ Jal khaless zhah waela./Każda ufność jest głupia
Nindyn vel`uss kyorl nind ratha thalta elghinn dal lit alust./Ci którzy oglądają swoje tyły, spotykają śmierć przed sobą.
Zgadzam się z opinią Karli w całej rozciągłości, więc nawet nie będę powtarzał Jej słów. I rzeczywiście imienniczka przedpiśczyni jest the best. I tylko moja ocena jest niższa, bo w końcu nie jest to literatura wysokich lotów, choć też nie niskich. Pewne 4/6
_________________ Recenzent Książkowy Roku 2008!
odśnieżać i kochać
w sam raz dla Syzyfa
bałwanem być.
ja się wypisuję
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum