Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fsy] Friedman Celia S. - Trylogia Zimnego Ognia
Autor Wiadomość
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-03-08, 02:25   

Cytat:
Nie przejmuj się.

Jak się nie przejmować? :( Oto :

jaro napisał/a:
Każdy nabywca książek trzyma na półkach trochę gówna i trochę literatury nieistotnej.

Taki nasz bibliofilski los

Od dziś rezygnuję z szacownego miana bibliofila. Mam na półkach prawdopodobnie samo "G...", bo z zachwalanych przez pana jaro książek, mam tylko kilka, a moja biblioteczka liczy ponad 2000 sztuk książek.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-03-08, 10:11   

Lean val Tirach napisał/a:
Tak się składa, że "co się odwlecze, to nie uciecze"



Hi hi hi hi :) to ja!, to ja! może co? :)


Jara dziś zaku....o coś
I taka, jest wnim, straszliwa złość
Że na pół, surowe, zgryza dziewice
na wdziek nie bacząc , ani na Cyce


jaro napisał/a:
Przeczytałem część pierwszą i z trudem zmęczyłem część drugą


-A poco Dwujkę? Jarusiu poco, w guwienku tyle ciaśu paćkało się dziecko?
-jak mówi pieśń ludowa:

-Siedziałek pod wychodkiem
klepołek gówno młotkiem
A gówno jak to gówno
klepoło sie nierówno
-A jak się miało klepać ?

-Dwujki, trójki......- są dla narkomanów , fanów , nałogowców .....
-Zbrakło Craku staremu to sie za gandzie wzioł i nażeka , że nie kopie :)
-A młodych jeszcze, kopie, gan-dzia! ....Gan-dzia!....Gan-dzia! :)
jaro napisał/a:
Po przeczytaniu pierwszej części cyklu przez chwilę dałem się uwieść pozornej świeżości pomysłu. Nie zabolało mnie nawet
No widzisz !!! Nie bolało!!! Znaczy że oopiaty czy inne Canabi... coś tam.....- działały :)

-Fantazy ("zy" pisze bo w życi mom że angole "sy"-czom, my tu fantzjujom :) ) jest jak w dzieciństwie : filmy " na szpady, na proce, na smoki, na królewny , na uki, na colty,na kusze, na czarno , i na , różowo i na zagadkowo.

--Podobanie zalezy od sztafażu tylko ! Ja lubie na czarno jak kres, czarna kompania, na karabiny jak Zelazny :) I łykam płynne gówienko flaszka za flaszką bo mi kolor i zaprawa pasi . A na królewny nie . :)
-Ale na co nam ta skatologia? Alles, wiadomo ...... ! oprucz Firera. jak Mówią bracia za euro.

-Fantazy czytamy fffffffszyscy , z nałogu i dla niewidzenia, co dookoła przz czas jakiś.....- Gandzia! :) I co tu przydeptywać że , na królewny, to nie ! , to ... .
-A co jest Miód ja sie pytam?




-A wogle to Cygan zawiniłł a Rudy Jarl Okrutnik zeżarł Celie S, Lean V. na W jakąś chyba :) i kto wie czy mu starczy?
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
jaro 
Towarzysz


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 604
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-08, 11:49   

Nie do końca Pajku. Fantazy (jak chcesz tak od Fredry ;) ) może być - jak każda literatura - dobra, albo zła. Z jednej strony masz zatem Ursulę Le Guin, Sapkowskiego Tolkiena, a z drugiej Trylogię Zimnego ognia i wiele zapewne innego, wtórnego, słabo skonstruowanego chałamu (bo nie mozliwym niestety jest, zeby ilość dzieł wybitnych w ramach gatunku była wyższa od ilości dzieł wtórnych, naśladowczych, grafomańskich i wszelkiego rodzaju be).
Nie jest równie4ż prawdą, ze część druga zawsze musi być gorsza od pierwszej. Kolejne częśći Władcy Pierścieni nie ustępują pierwszej, Sapkowskiemu przez całego Wiedźmina poziom też nie opada.
W tym całym zimnym ogniu natomiast mamy do znudzenia powtarzalny i przewidywalny schemat. Co część - autor obraca rurkę z lusterkami, przypadkowe klocuszki przypadkowo się układają i mamy nowy wspaniały wzorek. Nieskalanej moralności choć troszkę ociężałego na umysle maga-rycerza, któremu najprostsze rozwiązania trzeba 2 razy tłumaczyć; ponurego zaprzedanego złu super-maga (który jednak by sprostać ambicjoma autorki bedzie sprawiał pozór walki wewnętrznej) i miłą obcą, na którą pomysłu wystarczyło tylko trochę, więc się ją ukatrupiło jak już naprawdę nie wiadomo było co z biedactwem zrobić.

Do tego mamy za każdym razem jakąś czarodziejkę w opałach, którą doprawiamy do smaku wątłą intrygę, a potem chyba zaczyna autorce przeszkadzać, bo w pierwszej części ją zwyczajnie zapodziewa, a w drugiej morduje ale w słusznej sprawie.

Schematyzm intrygi w tym dziełku poraża głupotą i przewidywalnością. Scenariusze kolejnych odcinków Star Tracka porażają w porównaniu do zimnego ognia finezją i makiaweliczną przebiegłością.

Intrygi za każdym razem są durne, a próbu budowania suspensu żałośnie przewidywalne.

To naprawdę nikomu niepotrzebna literatura, której czytanie nie wnosi niczego nowego a tylko zwiększa entropię. Zamiast Zimnego ognia zdecydowanie madrzej poczytać gazetę. nawet jeśli miałaby to być - o zgrozo - Gazeta Polska.

jaro
_________________
Wyjść na idiotę w oczach debila? To rozkosz dla smakosza.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-03-08, 12:18   

jaro napisał/a:
Nie do końca Pajku. Fantazy (jak chcesz tak od Fredry ) może być - jak każda literatura - dobra, albo zła.
W swoich granicach i na swój sposób.

jaro napisał/a:
masz zatem Ursulę Le Guin, Sapkowskiego Tolkiena, a z drugiej Trylogię Zimnego ognia
Nie mam. Ja mam , z tej listy, z jednej ale niewyraźnej tak jak u ciebie Sapkowskiego i Hobbita i (Ursule SF ale to sf) z drugiej Ursule fantazy trylogie Tolkiena i trylogie Zimnych ogni .

Cytat:
Kolejne częśći Władcy Pierścieni nie ustępują pierwszej
i trylogi zimnych ogni i.... :)
Cytat:
mamy do znudzenia powtarzalny i przewidywalny schemat. Co część autor obraca rórkę z lusterkami, przypadkowe klocuszki przypadkowo się układają i mamy nowy wspaniały wzorek. Nieskalanej moralności choć troszkę ociężałego na umysle maga-rycerza (ocieżałość wynika zapewne z dogmatycznego sposobu myslenia), ponurego zaprzedanego złu super-maga (który jednak by sprostać ambicjoma autorki bedzie sprawiał pozór walki wewnętrznej) .........


Taka literatura jest potrzebna bo daje wytchnienie , po codziennej wizycie w biórze, po, wrednej, bezlitosnej, cynicznej, walce o życie ,nowe spinacze, sympatie szefa.

A Hobbit tym sie rózni , ze to jeszcze bajka dla dzieci troche, prawdziwa bajkowo. A sapkowski sie powtarza tak samo nowy odcinek , nowa potwora, tyle że fajny wiedźmin jest i seksy :) i sie przywiązałem :) i Ciri mnie rajcuje :)

-W całym fantazy nie ma dzieł nie wtórnych i nie naśladowczych to jest oparte o bajke !!!!!!!!!!! To inaczej działa niz literatura insza.
Najlepsze bajki sa te opowiadane 1000 raz tak samo bez zmiany ni jednego słowa.

Dają odpoczynek i bezpieczeństwo. A gazety sa strasznie denerwujące , szczególnie jesli to GW :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2009-03-08, 19:00   

pajk napisał/a:
Cytat:
Kolejne częśći Władcy Pierścieni nie ustępują pierwszej
i trylogi zimnych ogni i....

Czy dobrze zrozumiałem, że Tolkien i Friedman to w zasadzie jeden poziom ?

pajk napisał/a:
Najlepsze bajki sa te opowiadane 1000 raz tak samo bez zmiany ni jednego słowa.

To ja chyba nie te bajki co trzeba czytałem. Owszem, zdarzało się czytać kilka razy tę sama bajkę ale :
- było to zaledwie 2-3 razy( 1000 to już totalne przegięcie mimo oczywiste nadinterpretacji )
-właśnie to jest największym nudziarstwem w większości książek : te same (prawie) problemy, ten sam sposób pisania, przerywniki-bełkotniki nic nie wnoszące do treści a jedynie nabijające kiesę autora płaconego od słowa i rozwlekające powieść jak gumę od starych majtek

pajk napisał/a:
W całym fantazy nie ma dzieł nie wtórnych i nie naśladowczych to jest oparte o bajke !!!!!!!!!!! To inaczej działa niz literatura insza.

A ta "insza" literatura to o co jest oparta ? Też o bajkę tyle, że inną.
Nie ma dzieł nie wtórnych ????????????
Gdyby tak się dobrze zastanowić to wszystko możne być wtórne, każdy może napisać : "to już było" - I BĘDZIE MIAŁ RACJĘ.
Oczywiście kluczowym jest JAK to autor zrobił i to właśnie będzie świadczyć o nowatorstwie, czy tez przebłysku oryginalności.
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
jaro 
Towarzysz


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 604
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-08, 19:10   

Wiem pajku cztałem Frazera. Rozumiem koncepcję dwóch źródeł literatury: Z jednej strony Biblia z drugiej Homer. Jak ten zestaw uzupełnimy o Sofoklesa, Eurypidesa i ewentualnie Shakespeare to już więcej ani pisać, ani tym bardziej czytać nie ma co. Jest komplet.

jaro całkowicie oczytany
_________________
Wyjść na idiotę w oczach debila? To rozkosz dla smakosza.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-03-08, 22:30   

andrew napisał/a:
Czy dobrze zrozumiałem, że Tolkien i Friedman to w zasadzie jeden poziom ?

Nie :) ale jaro sobie podzielił na dwie grupy cienką czerwoną linia to nie moge sie wgłebiać w róznice głebiej od niego -To tylko tyle że u mnie linia wypada w zupełnie innym miejscu :) Chodźby z powodu , że cenie Ursule SF i usypiam znudzony , przy ziemiomorzu :)
andrew napisał/a:
1000 to już totalne przegięcie

To alegoria - wyjasniam : dzieci lubią tą samą bajke x razy, dorośli prawie tą samą , stąd cykle wielotomowe. Ja zazwyczaj wole inne bajki jak ty .
--ale czasem zmęczony sięgam po fantazy i cieszy mie że wiem , ze nic na prawdę złego się nie zdaży i mnie nie zdenerwuje. To nie jest gorszy typ rozrywki tylko inny.
-i według innych kryteriów go oceniam :)
andrew napisał/a:
Nie ma dzieł nie wtórnych ????


Oczywiście :) chodzi tylko o to że wtórnośc , jest wadą zazwyczaj i staramy się by jej było jak naj mniej.
--natomiast w fantazy bywa zaleta !!!!!!! Natomiast jej wartośc ja oceniam według innych kryteriów .
Pozatym wartośc Fantazy jest o wiele bardziej względna indywidualna dla każdego inna .

Mysle że z czasem w fantazy w wersji elektronicznej bedzie troche jak w grze, jesli umrze ulubiona postac , to klikniemy -cofnij- -daj inną wersje równoległą- zakaz likwidowania postaci X-

Fanziny - fora - dyskusje z autorami.........
jeszcze jeden rodzaj sztuki, inny[/b] :)
-Myślę że rodzi się po mału,
==========================================================
jaro napisał/a:
Wiem pajku cztałem Frazera


To źle dla mnie , bardzo :) bo ja nawet nazwiska z niczym nie kojaże :) ale sama koncepcja już mi sie kojaży to wiem , mniwincy o czym mówisz :)

Ale jak napisałem wyzej , jaestem przekonany , że ocenianie części literatury , na fantazy widac to najlepiej , po staremu , jest błedem , bo to wydziela się cos innego całkiem. Nowa sztuka, dziedzina czy ja wiem.......

--My stare repy , usiłujemy szukac w fantazy , wartości takich jak w SF i czujemy sie rozczarowani czesto , bo siegamy tylko z bralu laku , z braku sf , która chyba zdycha.

Jednocześnie , niektóre czytamy , nie bardzo wiedząc czemu i z nawyku dopasowując , stare wartości cos sobie wmawiamy . Temu przyklaskują autorzy i Fanii bo bardzo chcą nobilitacji od "starej szlachty"

----A to niema sensu jak wmawianie że jakiś dobry[b] film , jest powieścią roku.


Myslę ze róznica jest podobna jak między filmem i powieścia , tyle że chwilowo nośnik jest identyczny i jeszcze często sie to myli strasznie :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2009-03-11, 21:03   

Tym razem, o zgrozo ;) , nie mam w zasadzie z czym polemizować w poście pajka, jako że w sobie tylko właściwym stylu napisał to co i ja sądzę.
Zgodność oscyluje w okolicach 95% ( z opinią o Le Guin włącznie :) ) :shock:
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-10-04, 09:58   

No przeczytałem tom 1 i zacząłem 2. Powiem tak. Na 6 bym tego nie zaliczył, jakoś wolno sę rozkręcała, i męczyłem się z nią na początku trochę, potem trochę lepiej, drugi tom na razie całkiem przyzwoity. Więc w połowie wystawiam 4/6, a czy się zmieni to zobacze, jak skończe.
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-10-05, 11:32   

alger rozkreca sie acz moze nie wspaniale ale na pewno bardzo przyzwoicie - ja ogolnei co jakis czas trafiam na cykl/trylogie itp ktore najlepiej jak zaczynam od... drugiego tomu ;)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-11-24, 16:18   

No i skończyłem. Dla mnie 3 tom najciekawszy, pierwszy i drugi mi siędłużyły strasznie. Miały takie przestoje, że prawie mnie zniechęciły do czytania. Ale przebrnąłem. W trzeim tomie końcówka strasznie mi przypominała wędrówkę Frodo do z LOTRa szczególnie na tym wulkanie. Poza tym zgrabnie zakończone, w konwencji, lekko przewidywalnie. Nie zmienia to jednak mojej oceny jako całości. Myślę, że 4/6 to takie lekko naciągane, ale za 3 tom się należy.
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany