Była masa wątków na temat: "czy istnieje Bóg". Wierzący twierdzą, że tak, bo skądś się to wszystko musiało wziąć itp. A jak się ma do tego diabeł? Jaki jest sens umieszczania takiego uosobienia zła w swoim "modelu wszechświata"? Poza tym, że zawsze wygodnie jest zrzucić na kogoś winę za własne błędy i grzechy :)

No na co komu taki diabeł? Co przemawia za tym, że niby takie coś jednak istnieje? Po co Bóg miałby tworzyć diabła i po co diabeł miałby sprzeciwiać się Bogu, wiedząc, że to prawdziwy Bóg i i tak nie da rady z nim wygrać? :)

PS. Jeśli są tu jacyś sataniści, to sorry za obrazę uczuć.