Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Kańtoch Anna - Przedksiężycowi, t. I-II
Autor Wiadomość
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-08-04, 19:55   [Fan] Kańtoch Anna - Przedksiężycowi, t. I-II



"Oto Lunapolis - ostatnia metropolia na samotnej planecie. Miasto artystów i morderców, którzy z zabijania uczynili sztukę, niezwykły tygiel mechanoidów, duszoinżynierów projektujących dzieci na zamówienie rodziców, miasto eksperymentów z ciałem, które pozwalają osiągnąć perfekcję i dają szansę na przetrwanie.
Oto Lunapolis - miejsce oczekiwania na Skok, który szczęśliwców przybliży do Przebudzenia, a niegodnych strąci w otchłań przeszłości.
Oto tajemniczy świat Przedksiężycowych."

[z okładki]

Powieść zaczyna się od lądowania grupy ludzi na nieznanej planecie. W wyniku różnych zdarzeń ostatecznie z całej załogi "Optymisty" przy życiu zostaje tylko jedna osoba. Wraz z nią poznajemy ten obcy świat. Najważniejszym, i tak naprawdę jedynym, miastem jest Lunapolis - miasto podobne do naszego, ale równocześnie bardzo odmienne. Ludzie pracują, policja strzeże porządku, społeczeństwo jest rozwarstwione na biednych i bogatych. W odróżnieniu od naszego świata - w Lunapolis ludzie tworzeni są sztucznie. Często w trakcie życia, poddają się przeróżnym genozmianom, które mają dać im przewagę i wygraną w loterii Przedksiężycowych. Najbardziej zaś zaskakującym elementem są Skoki - swego rodzaju przesunięcia czasowe, które powodują, że każdorazowo znika jakiś procent mieszkańców, a wraz z nim usuwany jest brud, zniszczenie i wszystko co jest niezdatne do użytku. Co ciekawe, odrzucone rzeczywistości wcale nie znikają, nadal istnieją i można je odwiedzać. To właśnie Skoki determinują kierunek rozwoju społeczeństwa; na nich skoncentrowane jest życie mieszkańców. Nie wiadomo dokładnie ile już Skoków minęło, ale na pewno było ich już bardzo dużo. W książce pokazane jest pokolenie, dla którego Skoki są elementem życia, są czymś normalnym i nieuniknionym. Mamy tutaj społeczeństwo, które sprawia wrażenie gnuśnego, pozbawionego wyrazu, większej głębi. Społeczeństwo, które żyje od jednego do drugiego Skoku. Liczy się tylko dotrwanie do Przebudzenia. W efekcie, w większości, ludzie są pozbawieni głębszych emocji, zniknięcie bliższej osoby nie robi większego wrażenia - szybko się zapomina, pozostaje tylko radość z przetrwania. Można powiedzieć, że jest to społeczeństwo bezduszne. Jednak z drugiej strony, czy można się aż tak bardzo dziwić? W tym świecie lepiej się za bardzo nie przywiązywać, skoro i tak za chwilę tej osoby może nie być. Tak naprawdę jest to społeczeństwo pełne lęku - lęku przed zaangażowaniem, późniejszą utratą i rozpaczą, lęku przed pozostaniem w przeszłości i powolną śmiercią. Ten swój strach maskują zabawą, powierzchownością relacji czy działań.
Tom pierwszy to właściwie takie wprowadzenie do tego świata. Nie ma tu sensacyjnej fabuły, akcja nie pędzi jak szalona; w tym tomie jest dopiero zaczątek głównej intrygi. I tak naprawdę większych emocji nie wzbudza, choć nie oznacza to, że książka nie jest ciekawa. Z pomocą bohaterów poznajemy miasto, jego specyfikę i prawa jakim się rządzi. Ale przede wszystkim, ten tom, pozostawia bardzo dużo pytań. Kim właściwie są Przedksiężycowi? Jakimi kryteriami kierują się podczas Skoków? Jakie jest to ich idealne społeczeństwo? Na pewno nie takie bez przemocy, skoro pozwalają na istnienie art-morderców. I czym będzie to tajemnicze Przebudzenie?
Drugi tom wprowadza nie tylko nowe postacie, ale i znacznie więcej dynamizmu. Następuje tu rozwinięcie intrygi z pierwszego tomu, ale i odkrywane są stopniowo nowe tajemnice, snute są kolejne spiski. Całkiem sporo się dzieje. Dowiadujemy się więcej o przeszłości Lunapolis. Możemy również spojrzeć na miasto trochę z innej strony. Przyznam, że ten tom czytałam z dużo większą przyjemnością i zainteresowaniem.
"Przedksiężycowi" wzbudzają ciekawość, intrygują. Napisane są dobrym stylem, ładnym, inteligentnym językiem, dzięki czemu powieść czyta się bardzo płynnie. Świat przedstawiony jest niezwykle plastycznie, szczegółowo; wykorzystanych jest wiele pomysłowych rozwiązań. Sam pomysł jest bardzo interesujący. Koncepcja Skoków to swego rodzaju odwieczne pragnienie ucieczki od starości, przemijania, brudu, zniszczenia, rozpadu. Jednak czy można uciec przed entropią? Na wszystko i wszystkich kiedyś przychodzi koniec.
Teraz z niecierpliwością czekam na tom trzeci.
I jeszcze na koniec - okładki obu tomów są świetne:)

Tom I - ocena: 4/6
Tom II - ocena: 5+/6
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-11-04, 21:08   

Zaraz mi się nasuwa pytanie. Czy Skoki są determiniwane przez osoby trzecie, czy sami Skaczemy, kto każe skakać, gdzie skaczemy, co się dzieje że znaczącymi? więcej pytań niż odpowiedzi, czy poznamy je w tej książce, czy to temat na inna? jakiś ciekawosci się zrobiłem ;-)
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-11-12, 18:57   

Do przodu skaczemy ;) Właściwie to powiedziałabym, że jest to trochę taki reset rzeczywistości.
Faktycznie, książka pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Czytelnik pozostaje sam ze swoimi domysłami. Na razie wynika z tego, że za Skoki odpowiadają tajemniczy Przedksiężycowi i to oni decydują kto przejdzie dalej, a kto zostanie. A czym oni się kierują? I jaki jest naprawdę cel Skoków? I kim właściwie są Przedksiężycowi? Któż to może wiedzieć :)
Niedługo ma ukazać się trzeci tom. Może da więcej odpowiedzi :)
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-29, 12:46   

Trzeci tom "Przedksiężycowych" za mną. Doskonałe zakończenie całej historii, scalenie wszystkich tomów. W tej części dzieje się najwięcej, cały czas jest akcja. Osobiście, trudno było mi się oderwać od lektury. Bardzo zgrabnie zostały rozwiązane wszystkie (albo prawie wszystkie) niejasności i pytania, które pozostawiły po sobie wcześniejsze tomy. Pojawiają się nowe elementy. Zakończenie też mnie jak najbardziej zadowoliło.
Cały cykl "Przedksiężycowych" to naprawdę bardzo ciekawa lektura. Pomysłowa, inteligentna, z nutą jakiejś świeżości, zachęcają do zastanowienia się nad lekturą. Jest świetnie wykreowany świat, i społeczeństwo w nim żyjące - ciągle się doskonalące na różne sposoby (choć nie wiadomo, jaki to efekt przyniesie - śmierć czy życie), lękające się starości, rozpadu, próbujące sobie jakoś radzić w tej niepewnej rzeczywistości, choć większego wpływu na nią nie ma. Nie jest to świat doskonały i kolorowy. Dobrze poprowadzona historia, bardzo przyjemny, inteligentny język. Jedynie może postaciom brakuje jakieś specjalnej wyrazistości, jakiejś głębi. Bardzo mi się spodobała ta trylogia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


ebook.najlepsze.net
Darmowe Statystyki cjc!
Katalog stron www
katalog stron
Katalog stron internetowych Sznurkownia.pl