Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Fabryka gwoździ
Autor Wiadomość
radec 
Towarzysz


Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 1528
Skąd: ....
Wysłany: 2014-01-15, 22:29   

weronik napisał/a:
ps. ja do pracy zakładam specjalny strój, mało twarzowy i trochę na bakier z modą


ten karabinek to atrapa 8)
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2014-01-16, 16:40   

radec napisał/a:
ten karabinek to atrapa

A myślałeś, że dają mi do ręki prawdziwą broń ? :lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
radec 
Towarzysz


Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 1528
Skąd: ....
Wysłany: 2014-01-16, 21:37   

weronik napisał/a:
A myślałeś, że dają mi do ręki prawdziwą broń ?


dać to może by i DaLi :wink: ............ ale sami nie mają (tzn. im nie DaLi) :wink:
 
 
DaLi 
Licealista
DaLi



Dołączyła: 01 Wrz 2013
Posty: 347
Wysłany: 2014-01-16, 22:34   

Dali nie dali..:) tym co trzeba, to na pewno DaLi.. :lol: :lol: :lol:
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2014-01-19, 07:51   

Tam ciemno , tu dziwnie , ale przynajmniej jest światło .
-Może telefon?
-Ruszył powoli do przodu , wzdłuż wieszaka z workami . Dotknął jeszcze , jeden drugi ...
- masa kurzu ....
Moze tu sie strasznie kurzy w dzień , albo coś sie stało?
Ale przynajmniej jasno , nie tak jak sie zdawało w pierwszej chwili , po wejsciu z ciemnego , jedna goła żarówka , ledwie bździła , ale jasno.
-Po lewej worki na wieszaku po prawej jakieś drzwi niedomknięte...
-Pchnął.
-jakaś graciarnia , kartony , kawałki mebli , kije ... coś połyskiwało na podłodze , Schylił sie , skalpel , a obok jakieś kleszcze chirurgiczne .
-Popatrzył teraz uważniej na podłoge w korytarzu , tu tez ,, bardziej pod scianami , pod warstwa kurzy , ale i tu walały sie jakies niklowane medyczne , narzędzia ...
-ki diabeł?
--Wzruszył ramionami. ,
-Dalej , za wieszakami, po lewej tym razem, następne drzwi , akurat na przeciw , jedynej żarówki .
-zapukał bez przekonania , nacisnął klamkę i wszedł . Duża pusta sala , na jednej ścianie drabinki gimnastyczne , ciemne okno i nic. Otworzył szeroko drzwi by więcej światła wpadło ..
-na podłodze był dywan , oczywiście warstwa kurzu , a na dywanie .......
-na dywanie , bardziej pod ścianami leżały w , małych kupkach jakieś ubrania, szmaty?
-Odsunął sie nieco ,żeby nie zasłaniać światła , przyjrzał uważniej .
-To były raczej ubranka . niektóre poskładane w kostkę staranie, inne mniej , albo byle jak na kupce ale kompletne ...-spodnie ,sweter ,,cos tam jeszcze , na wierzchu bielizna , a z przodu kapcie .No tak buty w workach .
-Wyglądało jakby 15 ...20 dzieciaków , na komendę przedszkolanki, rozebrało sie do gołego , w miarę umiejętności, staranie układając ubranie i sobie gdzies odmaszerowało ...
-Paranoja!
-Wyszedł , otworzył drzwi na przeciwko . Tu był jakis gabinet zebiegowy , to stad , musiały wywędrować te niklowane zabawki , pęsety peany i co tam sie walało jeszcze.
Pustawe szklane szafki , puste biurko , krzesła i stół , wysoki i długi pewnie zabiegowy , no przecie nie sekcyjny !
Na stole leżał czepek , pielęgniarski, plastikowy czepek, ale nie tylko .
-To dopiero kuriozum!
-czepek leżał na kołnierzu fartucha i nizej , mniej więcej, tam gdzie pasowało, po kolei , biustonosz , jakis pas, chyba odchudzający i czerwone stringi . ....
Na samym dole buty .
-To że to , stringi , to poznał raczej po miejscu umieszczenia , bo miały z metr z kawałkiem ,wystawały za dość szeroko rozłożony fartuch i przypominały raczej zmechacony sznurek z czymś tam po środku..
-To musiał byc wieloryb nie baba , przynajmniej z dupą jak sloń , bo biustonosz miał rozmiar istotny , ale nie monstrualny .

-jasna cholera ,gołe dzieci z gołą higienistką poszły na.......- A gdzie przedszkolanka?
-Pewnie higienistka zjadła przedszkolankę z ubraniem i jej sie stringi rozciągnęły przez to ....
-Ja pierdole !
-Ale pieprze!

-Niic ,żadnych , ludzi , telefonów , cywilizacji , nic.
-poszedł jeszcze na piętro , po stromych schodach ,macał po ścianach , ale pstryczka sie nie domacał . Tyle bylo swiatła co przenikało z dołu . O ile bylo widac to góra była pusta .
Tylko duzy otwór w podłodze , w który, o mało nie wpadł . pomacał ręką , w otworze była skośna metalowa rynna.
- drugi koniec tego co wziął za okap a zewnątrz ?
-pewnie kiedyś , można było tu wrzucić worek zboża i wyleciał na zewnątrz, prosto na woz.
-Koło otworu , znow walalo sie troche smiecia , jakies ubranie kapec nozyczki zabawki..
-Wyobraził sobie jak wchodzą tu po schodach gołe dzieci , pod wodza gołej higienistki wieloryba i po koleji , do rynny i wypadają na przyczepę ...
-a na końcu higienistka ..
-nie bez sensu , zresztą jej dupa by sie tu nie zmiesciła .
Potrząsnoł głowa , żeby strząchać omammy i zszedł na dół .
-Nagle , odezwał sie telefon , komórka !
-kurna jest zasięg?
-Nie, zasięgu nie bylo , ani sladu !!!
-to co ?
-'masz wiadomość ' -Ale jak ?
-przycisnął.
- 'transmisja bluetooth -czy chcesz odebrac plik graficzny?'
-Gdzie ? co? skąd?
-Coś xle nacisnoł w pospiechu i sie urwalo, skasowalo ...
-Patrzył trochę jak glupi w ekran smart-fona , ale po chwili wyskoczyło znow 'Masz....'
-odbierz !!!
-szedł najwyraźniej plik graficzny IMG...costam. jpg , zdiecie????
-szedł i doszedł .
-open!
-Ukazała sie focia .
-zdiecie szarej ściany , na której ktos jakby węglem, zrobil drukowanymi, duzymi literami napis.

'POD ZIENIĄ !'

-
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2014-01-20, 22:01   

Przeniesione na wniosek Ał!tora :nieznany:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2014-01-26, 04:41   

'POD ZIENIĄ !'.................................................

Znów jakby powiało chłodem , włoski na kręgosłupie ,o których był świecie przekonany ,ze ich tam niema ,zaczęły udowadniać swoje istnienie . Tysiąc myśli , przeleciało prze głowę .
Co jedna to bardziej fantastyczna i mroczna.
Ktoś mógł wysłac mu plik z piwnicy, innego pokoju , z kilku, kilkudziesięciu metrów. Pierwsza mysl :
-czemu nie tekst , wiadomość?
Wcale nie była rozsądna . Zięcie wysyła sie bezproblemowo i szybko . Do tego są smart-fony .
Każdy inny plik ,przez bluetooth to gimnastyka , albo trzeba miec oddzielna aplikacje do tego .
-Smartfon jest dla durnych małolatów , a to zasadniczo analfabeci , focie, melodyjki i filmiki .. co innego mogłoby naruszyć jakie ' prawa '...
Właśnie przemyśliwał że, jeszcze mp3 i imp4 własne.....
Kiedy z potężnym hukiem i wrzaskiem do środka wpadły drzwi z futryną .
Jeszcze nie zdążył odwrócić , pochylonej nad zdjęciem głowy , prześledzić toru ich lotu . Dostrzegł je tylko kontem oka . Zanim całkiem upadły , on tez leżał , z głowa bokiem przyciśniętą do podłogi .
Szyje, kawałek ucha i policzek , prasował mu, prawie łamiąc kark czarny masywny protektor buta .
Ktoś siedział mu na nogach , ktoś niezwykle łato wykręcał ręce do dziwnej pozycji .
Coś bzyknęło i ścisnęło razem łokcie , a chwile nadgarstki .
Był najwyraźniej krepowany nylonowymi paskami zaciskowymi , jak te do kabli tylko większymi.
Zmienił sie nacisk na nogi i znów bzyknęło , kostki , powyżej kolan i poniżej bioder.
-Cholera na co tyle ? Poco na udach?
Za chwile juz wiedział. Ręce fatalnie wykręcone, docisnęły mu sie do tyłka , złapane najwyraźniej do tego na udach .
-Istny baleron !
Cos nad nim dyszało ...
Zniknął ciężar na nogach , a w polu widzenia oprócz czarnego pokrytego rowami protektorów 'nieba nad głową' , pojawiły sie następne czarne protektory do deptania twarzy , przynależne im buciory i frędzlaste dziwne nogawki .
Jakiś przebłysk intuicji .siódmy zmysł podsunął mu, taki obrazek z filmu czy TV .
Takie Yeti nad nim stało i dyszało

-A raczej, 3 albo i 4 sztuki takich Yeti
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
DaLi 
Licealista
DaLi



Dołączyła: 01 Wrz 2013
Posty: 347
Wysłany: 2014-01-28, 21:07   

Robi się klimat jak z Laboratorium X.. Czy zjawi się tam również współczesna wersja pana Majranowskiego? :twisted:
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2014-01-29, 00:00   

Niewiem czy musi sie zjawiac? Majranowski bywał w polsce u rodziny w Żytomierzu , ale podobno 'miewał interesa czesto dlugotrwałe' i w inych regionach..... To czor znajet co tu zostawił po sobie :)
sam niewim ... jakoś sie nerwowo i gwałtownie zrobiło zdało by sie uspokojenie .
-jakiś PAX VERONICUM
:mrgreen:
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2014-02-05, 23:48   

Podczas gdy radec podziwiał jeszcze 'czarny nieboskłon ' protektora nad sąsiednim miasteczkiem niebo tez nie było różowe.

Powoli do miejsca akcji zbliżała sie 'Weronik'

_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!