Cytat:
- Mam żal, bo gdyby pan Kmiecik wystawił mnie do biegu z Holendrami, w którym niestety byliśmy skazani na porażkę, mielibyśmy jeszcze jednego medalistę igrzysk. To było świadome działanie ze strony szkoleniowca. Pozbawił mnie stypendium, a w konsekwencji z możliwości solidnego przygotowania się do kolejnego sezonu – powiedział Druszkiewicz (LKS Poroniec Poronin).

http://eurosport.onet.pl/...-kmiecika/c8wjn

Ja też mam żal do trenera! Że mnie nie wystawił do półfinału! Co prawda pojechałbym raczej na dupie niż na łyżwach, ale miałbym medal! I stypendium! I emeryturkę! I piękne powitanie na lotnisku! A z Holandią i tak nie było szans...

A na onecie zdecydowana większość komentarzy to jazda po trenerze i poparcie dla roszczeń sportowca, który nawet nie wstydzi się wprost powiedzieć, że jego występ byłby równoznaczny z odpuszczeniem biegu. To za co on ten medal chce?

Manewr z wystawieniem rezerwowego na jeden bieg można przerobić, jeśli ten rezerwowy prezentuje porównywalny poziom. Holendrzy też ludzie - zaliczył by któryś słabszy występ i Polacy by przegrali o ułamki sekundy w słabszym składzie, to by na trenerze suchej nitki nie zostawiono, że wpuszcza zawodnika tylko po to, żeby miał za darmo medal i sportową emeryturkę, choć w żaden sposób się do tego medalu nie przyczynił.

Skoczkowie w drużynie otarli się o podium, Kubacki nie mógł wystartować, a Murańka i Biegun w ogóle na igrzyska nie pojechali, chociaż w sezonie zajmowali zdecydowanie wyższe miejsca w pucharach świata od większości olimpijczyków. A media robią skandal, bo co najwyżej przeciętny sportowiec ma pretensje, że trener nie pozwolił mu wjechać na podium na plecach lepszych kolegów. Wstyd i żenada...