Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
George R. R. Martinacykl "Pieśń Lodu i Ognia"
Autor Wiadomość
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-07-12, 23:56   

Z całej dotychczas napisanej serii wyróżniłbym pięć szczególnych scen najsilniej oddziaływujących na emocje. Jedna znajduje się dopiero pod koniec najnowszego tomu, a czery właśnie w drugiej części Nawałnicy. Jesteś w kolejce górskiej, która po cichu zbliża się do szczytu. Najbliższe kilkastet stron są największym dziełem Martina i najprawdopodobniej najlepszym pod względem wywoływania emocji kawałem literatury, jaki kiedykolwiek powstał.

Później możesz zrobić przerwę (jeśli dasz radę), bo z lekka za spokojnie się zrobi przez dłuższy czas.

Saule napisał/a:
No nic, zobaczymy jak dalej się akcja rozwinie.

Zobaczysz, to się dowiesz, jak bardzo mnie teraz świerzbią palce na klawiaturze :D
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-13, 21:25   

geralt napisał/a:
Jesteś w kolejce górskiej, która po cichu zbliża się do szczytu.

Bardzo ciekawe porównanie :)
W pierwszej części naprawdę było cicho, sennie i cicho, dlatego specjalnie dużych oczekiwań w stosunku do drugiej części nie miałam. No, ale teraz to mnie zaintrygowałeś :)
Nabrałam większej ochoty na tą drugą część :)
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-07-14, 10:18   

Rozbicie poszczególnych części na tomy to wymysł polskiego wydawcy. W oryginale to jedna gruba książka. Chociaż nie wiadomo, jak będzie z kolejnymi, bo krążą słuchy, że część 6 może liczyć koło 1500 stron :) A polskie przekłady zajmują przeważnie więcej miejsca.
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-14, 13:04   

Szczerze mówiąc mnie akurat nie przeszkadza takie rozbicie na części. W końcu poszczególne części i tak do cienkich nie należą.
Lepiej mi się wtedy czyta niż taką grubaśną cegłę :)
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-16, 15:19   

Spoko, trzymaj. :)

Proszę o odrobinę cierpliwości, Saule. Druga część jest zdecydowanie mniej nużąca. Martin ze swoimi postaciami robi różne numery. I jak to on - zamiast przestawić pionka na planszy, wywala ją do góry nogami. :twisted:
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-20, 20:05   

Przyznaje rację :) Rzeczywiście ta druga część trzyma w napięciu. Ileż to się tutaj dzieje! Trup sieje się gęsto, ale niektórych to mi wcale nie żal ;)
Ten Tyrion to naprawdę pechowy - ciągle wszystko jest na niego. Trochę zaczynam przekonywać się do Jaimego - nieco bardziej interesująca postać się z niego robi. Jon - można było się spodziewać, że tak skończy :)
Catelyn na końcu - nie no, poważnie??!
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-21, 19:06   

Saule napisał/a:
Catelyn na końcu - nie no, poważnie??!

:hehe: A nie mówiłam?

Saule napisał/a:
Trochę zaczynam przekonywać się do Jaimego - nieco bardziej interesująca postać się z niego robi.

Wyszedł z cienia (spod spódnicy) siostry. :lol: I okazało się, że całkiem sobie nieźle radzi sam, jako postać. A o Jonie to nawet mi się pisać nie chce - irytuje mnie od początku do końca.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
Ostatnio zmieniony przez Lean val Tirach 2014-07-31, 23:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-08-18, 16:09   

Za mną Uczta dla wron. Strasznie nierówny ten cykl. Raz wszystko pędzi jak szalone, bohaterowie stawiani są w przeróżnych, zaskakujących sytuacjach, a potem nagle ciach - i wszystko zwalnia, tak jak w tej Uczcie. Brakowało mi Tyriona, który dodawał trochę smaczku tej powieści; poza tym wyróżniał się z tłumu postaci. Caetlyn już całkiem świruje, hmm.. chociaż czy ona w ogóle była kiedyś normalna? Sam męczy mnie już tym ciągłym gadaniem o swoim tchórzostwie, chociaż przecież kiedy trzeba potrafi się zachować. Pojawiło się wiele nowych postaci, i to na krótko, które w ogóle jakoś mnie nie zainteresowały; były mi zupełnie obojętne. Właściwie wydaje mi się, że trochę za bardzo rozwleczony jest ten tom; spokojnie wystarczyłaby jedna część. To zdecydowanie nie było już to samo, co w drugiej części Nawałnicy.
Zobaczymy co też tam czeka mnie w Tańcu ze smokami.
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 18:22   

Osobiście nie lubię tasiemców pisanych przez jednego autora. Po przejściach z Xanath, Pratchettem itp. mam dość. Czyli nie czytałem i chyba na razie nie zamierzam. Chyba, że nic innego mieć do czytania się nie znajdzie.
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2013-08-22, 20:21   

Cytat:
Osobiście nie lubię tasiemców pisanych przez jednego autora


Aha, akurat !
A Webera ( tasiemcowatego że ho, ho ) to niby nie czytasz i nie lubisz ?


Akurat ten cykl jest ( mimo, ze to fantasy ) świetny w każdym calu ( potknięcia zdarzają się każdemu ) i ze świecą szukać podobnie epickich dokonań ( Erikson to zupełnie inna bajka ).
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 20:34   

andrew napisał/a:
A Webera ( tasiemcowatego że ho, ho ) to niby nie czytasz i nie lubisz ?

Lubię ale to jeszcze nie przekroczyło 50 tomów i niech tak zostanie
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-08-22, 21:14   

Honorkowych książek jest już ponad dziesięć i końca nie widać (a nie wspomnę zbiorów opowiadań) a Martin planuje się zamknąć w siedmiu tomach. :P Jeśli natomiast chodzi o serie to są różne różniaste - niektóre wyglądają jak efekt użycia kserokopiarki, tom po tomie identyczne fabuły, tylko nazwiska i miejsca się czasami zmieniają... ale bywają też świetne (najczęściej kilkutomowe) serie, w które aż miło się wczytać i nie chce się ich kończyć - PLiO do nich należy, bez cienia wątpliwości.
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 21:35   

Nieznany napisał/a:
ale bywają też świetne (najczęściej kilkutomowe) serie, w które aż miło się wczytać i nie chce się ich kończyć - PLiO do nich należy, bez cienia wątpliwości.

Jak pisałem. Może kiedyś?
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-09, 21:15   

"Taniec ze smokami" - zdecydowanie lepszy od Uczty. Bardziej dynamiczny niż tom wcześniejszy, bardziej interesujący, więcej się działo. Druga część "Tańca..." podobała mi się bardziej.
Jestem ciekawa co dalej będzie z Daenerys i jej smokami. Tyrion trochę stracił na ciętości języka; jakby trochę przygasł pod wpływem tych wszystkich wcześniejszych wydarzeń. Nawet ciekawe rozdziały były z Fetorem (co to można zrobić z człowiekiem, nie tylko fizycznie... ).
Standardowo, najgoręcej robi się zawsze pod koniec drugiej części danego tomu... ;)
Spoiler:
Takiego końca Jona się nie spodziewałam, choć nie mówię, że znowu aż tak będzie mi go brakować. Sądziłam jednak, że będzie to jedna z tych postaci, którą Martin będzie do końca trzymał przy życiu. Choć, jak się tak zastanowić, to może wcale z Jonem jeszcze nie skończył - może wskoczył w swojego wilka ;)
Za to Jaime z pewnością już za długo nie pożyje - w końcu Brienne zabrała go do paranoicznego zombiaka zwanego Catelyn.

 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-09-10, 20:06   

Saule napisał/a:
najgoręcej robi się zawsze pod koniec drugiej części danego tomu... ;)

Najzimniej zresztą też.

Saule napisał/a:
Nawet ciekawe rozdziały były z Fetorem

Imiona i rymowanki nie są najmocniejszą stroną tłumacza... Reek to Reek, a nie jakiś Fetor (i to głupie "przeto").
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-09-10, 21:46   

Faktycznie, najzimniej też.
Trudno mi mówić coś na temat tłumaczenia, nie widziałam oryginału.
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2014-07-27, 14:12   

Martin lubi serial, ale zrezygnował z pisania scenariusza do odcinka w kolejnym sezonie ;) Zamierza się skoncentrować na kończeniu "Wichrów zimy" :) A pojawienie się Jane Westerling (książkowej żony Robba Starka) w prologu to kolejne potwiedzenie, że drogi książki i serialu mocno się rozeszły.
http://www.zap2it.com/blo...eason_5-2014-07
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2014-07-28, 18:45   

Się zobaczy. Chociaż nie lubię tasiemców pisanych przez jednego n autora. Tego co leciało na HBO też nie oglądałem. I w sumie jest to dość daleko na mojej liście liście do poczytania. Dlaczego? Już pisałem. Pomysł się liczy a nie machanie mieczem lub innym żelastwem. Czyli fantasy trawię tak sobie.
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2014-07-28, 23:18   

Chcesz sf z pomysłem i bez siekaniny czy strzelaniny, to przeczytaj opowiadanie "Pieśń dla Lyanny" (jeśli nie znasz). Dla mnie to jest w pewnym sensie ideał pisarstwa. Wzór, jak powiedzieć coś tak mądrego bez cienia bufoniastego słowotoku.

Nie ma tam nic z techniki, nic matematycznego. Ale, choć historia jest ciekawa i opisana prostym językiem, to procent ludzi zdolnych do pełnego zrozumienia tego czysto "humanistycznego" dzieła jest mniej więcej równy odsetkowi zdolnemu do załapania teorii względności. Tylko dlatego Martin nie dostał za tą opowieść Nebuli i Nobla :D

Czytałem tylko raz, jakieś dwa i pół roku temu. I na razie wystarczy, bo pamiętam, jakby to było wczoraj.

Setny raz to już tutaj powtarzam, a nikt nie przeczytał :x :ranting:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany

Forum KGB dostępne jest również pod aliasem forumkgb.xx.pl
xx.pl - darmowe aliasy www