Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Card Orson Scott - Gra Endera
Autor Wiadomość
derbullaw 
Towarzysz
W Drodze Na Stos


Wiek: 37
Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 1274
Skąd: Z głębin Twej Duszy
Wysłany: 2005-12-27, 22:25   [Fan] Card Orson Scott - Gra Endera





Cytat:
Z notki na okładce
Wobec śmiertelnego zagrożenia z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziej. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...
Powieść ta została po raz pierwszy wydana w 1985 roku. Wkrótce zdobyła najważniejsze nagrody w dziedzinie fantastyki naukowej - Hugo 1985 i Nebulę 1986.



Niezwykła powieść. Chyba jedna z najlepszych w fantastyce naukowej.


Można powiedzieć, że Card powielił schemat, ale równie dobrze można uznać książkę za unikatową. Obydwa twierdzenia będą prawdziwe i właśnie to sprawia, że trzeba ją przeczytać.
Z jednej strony mamy stary i oklepany pomysł ewolucji i dorastania bohatera, tak by mógł sprostać swojemu przeznaczeniu.
To się zawsze dobrze czyta. W tym utworze jest jednak coś więcej. Coś, co sprawia, że inne przy nim blakną.

Może to związki z rodzeństwem, równie wyjątkowym jak sam bohater. Ich relacje: miłość i nienawiść. Chęć bycia jak brat, a z drugiej strony obawa, że można stać się takim jak on.

Może to opis tworzenia geniuszu wojskowego na miarę Aleksandra i Cezara razem wziętych.
Spojrzenie z perspektywy nauczyciela, kochającego wychowanka, ale robiącego to, co do niego należy, często krzywdząc podopiecznego.

Jeszcze jedną ważną kwestię trzeba wziąć pod uwagę, a mianowicie skomplikowaną przyjaźń, jej istnienie pomiędzy ludźmi, których dzieli podległość służbowa i którzy ciągle są dziećmi.

Najważniejsze jednak jest to, co się dzieje w głowie Endera.
Ponadto zaskakujące zakończenie, a równocześnie wynikające z fabuły.
Tego się nie da opisać nie zdradzając tajemnic książki.

Oceniając przyznaję „Grze Endera” :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: . Można spytać, dlaczego tylko tyle?
Odpowiadam. Jestem w trakcie kontynuacji i trzeba sobie zarezerwować miejsce, by można było ocenić ją wyżej
Ostatnio zmieniony przez Lena 2009-10-07, 11:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Andrzej 
Przedszkolak


Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 23
Skąd: Łódź
Wysłany: 2006-01-30, 22:33   Re: Orson Scott Card "Gra Endera"

W całej rozciągłości popiera. Przeleciałem przez grę parę razy i nadal ma dobre miejsce na półce. Trochę gorzej czytało się mówcę umarłych. Widać powolny spadek formy. Raczej nie zdecyduję się na Ksenocyd.
 
 
derbullaw 
Towarzysz
W Drodze Na Stos


Wiek: 37
Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 1274
Skąd: Z głębin Twej Duszy
Wysłany: 2006-01-30, 22:56   

Nie zgodzę się, że "Mówca umarłych" jest gorszy. Według mnie jest lepszy, a przedewszystkim inny. Zgadzam się natomiast, że jest trudniejszy i myślę, że gdyby nie "Gra Endera", to drugiego tomu bym nie przeczytał. Muszę powiedzieć, że lektura "Mówcy..." jest wyczerpująca i nie dałem rady z marszu wziąć się za "Ksenocyd".
 
 
 
ppek 
Magister
błazen



Wiek: 32
Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 728
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-01-31, 02:14   

Juz to pisalem w jakims topicu, ale polecam "Cien Endera" jako uzupelnienie "Gry Endera". Czyta sie rownie dobrze, a dodatkowo pomyslowosc autora wciaz jest dla mnie zaskakujaca... Jedne z moich ulubionych ksiazek :mrgreen: .
 
 
janbofan
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-22, 12:49   

Dobra książka, zgadzam się.
 
 
ciastek 
Przedszkolak


Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 21
Skąd: Wawaw
Wysłany: 2006-07-29, 14:11   

ppek napisał/a:
Juz to pisalem w jakims topicu, ale polecam "Cien Endera" jako uzupelnienie "Gry Endera". Czyta sie rownie dobrze, a dodatkowo pomyslowosc autora wciaz jest dla mnie zaskakujaca... Jedne z moich ulubionych ksiazek :mrgreen: .


ja wrecz uwazam ze cien endera jest DUZO lepszy niz gra - i tez polecam :)
 
 
sarim79 
Przedszkolak



Dołączył: 23 Paź 2005
Posty: 21
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-10-01, 23:50   

Jest to moja ulubiona ksiązka :) Jeżeli chodzi o klimat nic jej nie pobło ... Mówca jest inny bardziej zmusza do myślenia. Do Ksenocydu muszę jeszcze dojrzeć
_________________
Filhos da Mente de Cristo
 
 
kristoforo 
Przedszkolak



Dołączył: 14 Paź 2006
Posty: 47
Skąd: grodzisk
Wysłany: 2007-03-15, 19:39   

wszystkie cześci świetne ostatnio skończyłem cień endera i musiałem wrócic oczywiście do gier aby posprawdzać watki jakie widział groszek z punktem widzenia endera
polecam cały cykl
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4150
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-06-05, 23:26   

Post może zawierać spoilery.

derbullaw napisał/a:
dorastania bohatera, tak by mógł sprostać swojemu przeznaczeniu.

To faktycznie było ciekawe. Bardzo mi sie podobało, bo dawało możliwość wejrzenia w psychikę Endera, a nie tylko szkolenie bojowe jako takie.

derbullaw napisał/a:
Może to związki z rodzeństwem

Petera szczerze nie cierpiałam, ale zaskoczył mnie pomysł autora, by dać takie umiejętności rodzeństwu. Cały świat był zaskoczony ich wiekiem. To było dobre.

Cytat:
Spojrzenie z perspektywy nauczyciela, kochającego wychowanka, ale robiącego to, co do niego należy, często krzywdząc podopiecznego.

Schemat, który boli, ale daje naukę życia. Tu pragnę jedynie zaznaczyć, iż śmierć Bonza uważam za głupią.

derbullaw napisał/a:
którzy ciągle są dziećmi.

Na tym stwierdzeniu wyłożyłam się w dyskusji z kolegą, który mi tę powieść polecił. Jego zdaniem to dorośli ludzie, ale ujęcie ich w "dziecięcą" formę dawało ciekawszy efekt.

derbullaw napisał/a:
Ponadto zaskakujące zakończenie

Które nie podobało mi się zupełnie. Po co było to wszystko? Jej...
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
tobe 
Towarzysz
dziad borowy


Wiek: 36
Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 893
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-03-27, 16:49   

Jedna z lektur mojej młodości, przeczytana jedym tchem
Niby prosta fabuła ale wciąga jak diabli
Po tylu latach dużo z niej pamiętam, znaczy było dobrze ( z 15 lat temu ją czytałem)
Właśnie ma wchodzić do kin jej ekranizacja


A mówca umarłych jest kompletnie inny, pisany z innego punktu widzenia
Ale czy mniej ciekawy? Nie wiem
_________________
cheers
 
 
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 649
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2014-10-29, 09:48   

przeczytałem 8 tomów z marszu i...chyba najlepsze SF jakie czytałem - moje wymagania zostały całkowicie zaspokojone :roll:
wykreowane światy, psychologicznie nakreślone osobowości, ciekawe akcje, wzruszające momenty :cry:
IMHO 8) części sagi lepsze - świetnie odzwierciedlają i współgrają z dzisiejszą polityką mocarstw to taka wizja przyszłości - jak się nie spamiętamy to zginie masa ludzkich istnień zanim nie zrozumiemy że ludzkość jest jedna i razem możemy więcej tylko skąd wziąć takich przywódców :/
a spotkanie innej cywilizacji to tylko kwestia czasu :mrgreen:

ocena : 5,5/6 - bo może przeczytam jeszcze coś lepszego

PS. przeglądając pliki stwierdziłem że są jeszcze dwa tomy :) jeden do Endera i jeden do Sagi więc wracam do czytania :D
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3010
Wysłany: 2014-10-29, 23:10   

emeryt napisał/a:
świetnie odzwierciedlają i współgrają z dzisiejszą polityką mocarstw to taka wizja przyszłości - jak się nie spamiętamy to zginie masa ludzkich istnień zanim nie zrozumiemy że ludzkość jest jedna i razem możemy więcej tylko skąd wziąć takich przywódców :/

Z drugiej strony, jak jest spokój, mamy stagnację, postępujący zanik płci, praktycznie całą kulturę zdominowaną przez sadystyczne motywy i "choroby cywilizacyjne" pochłaniające pewnie tyle samo istnień, co wojny.

Brak wewnętrznej rywalizacji też prowadzi do upadku. Idzie o to, żeby walczyć w sposób cywilizowany.

Kiedy nie ma się o co kłócić, to nawet nie ma po co forum prowadzić. Nie ma wierszy. Nie ma miłości :lol: Pajk się uspokoił i jest dupa.
_________________
A king does not need a chair to sit upon - he only needs a horse.
Khal Drogo
:geralt:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany