[Fan] Card Orson Scott - Gra Endera
Odpowiedz do tematu

: [Fan] Card Orson Scott - Gra Endera




Cytat:
Z notki na okładce
Wobec śmiertelnego zagrożenia z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziej. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...
Powieść ta została po raz pierwszy wydana w 1985 roku. Wkrótce zdobyła najważniejsze nagrody w dziedzinie fantastyki naukowej - Hugo 1985 i Nebulę 1986.



Niezwykła powieść. Chyba jedna z najlepszych w fantastyce naukowej.


Można powiedzieć, że Card powielił schemat, ale równie dobrze można uznać książkę za unikatową. Obydwa twierdzenia będą prawdziwe i właśnie to sprawia, że trzeba ją przeczytać.
Z jednej strony mamy stary i oklepany pomysł ewolucji i dorastania bohatera, tak by mógł sprostać swojemu przeznaczeniu.
To się zawsze dobrze czyta. W tym utworze jest jednak coś więcej. Coś, co sprawia, że inne przy nim blakną.

Może to związki z rodzeństwem, równie wyjątkowym jak sam bohater. Ich relacje: miłość i nienawiść. Chęć bycia jak brat, a z drugiej strony obawa, że można stać się takim jak on.

Może to opis tworzenia geniuszu wojskowego na miarę Aleksandra i Cezara razem wziętych.
Spojrzenie z perspektywy nauczyciela, kochającego wychowanka, ale robiącego to, co do niego należy, często krzywdząc podopiecznego.

Jeszcze jedną ważną kwestię trzeba wziąć pod uwagę, a mianowicie skomplikowaną przyjaźń, jej istnienie pomiędzy ludźmi, których dzieli podległość służbowa i którzy ciągle są dziećmi.

Najważniejsze jednak jest to, co się dzieje w głowie Endera.
Ponadto zaskakujące zakończenie, a równocześnie wynikające z fabuły.
Tego się nie da opisać nie zdradzając tajemnic książki.

Oceniając przyznaję „Grze Endera” :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: . Można spytać, dlaczego tylko tyle?
Odpowiadam. Jestem w trakcie kontynuacji i trzeba sobie zarezerwować miejsce, by można było ocenić ją wyżej

Ostatnio zmieniony przez Lena 2009-10-07, 12:04, w całości zmieniany 2 razy
: Re: Orson Scott Card "Gra Endera"
W całej rozciągłości popiera. Przeleciałem przez grę parę razy i nadal ma dobre miejsce na półce. Trochę gorzej czytało się mówcę umarłych. Widać powolny spadek formy. Raczej nie zdecyduję się na Ksenocyd.

:
Nie zgodzę się, że "Mówca umarłych" jest gorszy. Według mnie jest lepszy, a przedewszystkim inny. Zgadzam się natomiast, że jest trudniejszy i myślę, że gdyby nie "Gra Endera", to drugiego tomu bym nie przeczytał. Muszę powiedzieć, że lektura "Mówcy..." jest wyczerpująca i nie dałem rady z marszu wziąć się za "Ksenocyd".

:
Juz to pisalem w jakims topicu, ale polecam "Cien Endera" jako uzupelnienie "Gry Endera". Czyta sie rownie dobrze, a dodatkowo pomyslowosc autora wciaz jest dla mnie zaskakujaca... Jedne z moich ulubionych ksiazek :mrgreen: .

janbofan
[Usunięty]
:
Dobra książka, zgadzam się.

:
ppek napisał/a:
Juz to pisalem w jakims topicu, ale polecam "Cien Endera" jako uzupelnienie "Gry Endera". Czyta sie rownie dobrze, a dodatkowo pomyslowosc autora wciaz jest dla mnie zaskakujaca... Jedne z moich ulubionych ksiazek :mrgreen: .


ja wrecz uwazam ze cien endera jest DUZO lepszy niz gra - i tez polecam :)

:
Jest to moja ulubiona ksiązka :) Jeżeli chodzi o klimat nic jej nie pobło ... Mówca jest inny bardziej zmusza do myślenia. Do Ksenocydu muszę jeszcze dojrzeć

Filhos da Mente de Cristo
:
wszystkie cześci świetne ostatnio skończyłem cień endera i musiałem wrócic oczywiście do gier aby posprawdzać watki jakie widział groszek z punktem widzenia endera
polecam cały cykl

:
Post może zawierać spoilery.

derbullaw napisał/a:
dorastania bohatera, tak by mógł sprostać swojemu przeznaczeniu.

To faktycznie było ciekawe. Bardzo mi sie podobało, bo dawało możliwość wejrzenia w psychikę Endera, a nie tylko szkolenie bojowe jako takie.

derbullaw napisał/a:
Może to związki z rodzeństwem

Petera szczerze nie cierpiałam, ale zaskoczył mnie pomysł autora, by dać takie umiejętności rodzeństwu. Cały świat był zaskoczony ich wiekiem. To było dobre.

Cytat:
Spojrzenie z perspektywy nauczyciela, kochającego wychowanka, ale robiącego to, co do niego należy, często krzywdząc podopiecznego.

Schemat, który boli, ale daje naukę życia. Tu pragnę jedynie zaznaczyć, iż śmierć Bonza uważam za głupią.

derbullaw napisał/a:
którzy ciągle są dziećmi.

Na tym stwierdzeniu wyłożyłam się w dyskusji z kolegą, który mi tę powieść polecił. Jego zdaniem to dorośli ludzie, ale ujęcie ich w "dziecięcą" formę dawało ciekawszy efekt.

derbullaw napisał/a:
Ponadto zaskakujące zakończenie

Które nie podobało mi się zupełnie. Po co było to wszystko? Jej...

"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
:
Jedna z lektur mojej młodości, przeczytana jedym tchem
Niby prosta fabuła ale wciąga jak diabli
Po tylu latach dużo z niej pamiętam, znaczy było dobrze ( z 15 lat temu ją czytałem)
Właśnie ma wchodzić do kin jej ekranizacja


A mówca umarłych jest kompletnie inny, pisany z innego punktu widzenia
Ale czy mniej ciekawy? Nie wiem

cheers
:
przeczytałem 8 tomów z marszu i...chyba najlepsze SF jakie czytałem - moje wymagania zostały całkowicie zaspokojone :roll:
wykreowane światy, psychologicznie nakreślone osobowości, ciekawe akcje, wzruszające momenty :cry:
IMHO 8) części sagi lepsze - świetnie odzwierciedlają i współgrają z dzisiejszą polityką mocarstw to taka wizja przyszłości - jak się nie spamiętamy to zginie masa ludzkich istnień zanim nie zrozumiemy że ludzkość jest jedna i razem możemy więcej tylko skąd wziąć takich przywódców :/
a spotkanie innej cywilizacji to tylko kwestia czasu :mrgreen:

ocena : 5,5/6 - bo może przeczytam jeszcze coś lepszego

PS. przeglądając pliki stwierdziłem że są jeszcze dwa tomy :) jeden do Endera i jeden do Sagi więc wracam do czytania :D

Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
:
emeryt napisał/a:
świetnie odzwierciedlają i współgrają z dzisiejszą polityką mocarstw to taka wizja przyszłości - jak się nie spamiętamy to zginie masa ludzkich istnień zanim nie zrozumiemy że ludzkość jest jedna i razem możemy więcej tylko skąd wziąć takich przywódców :/

Z drugiej strony, jak jest spokój, mamy stagnację, postępujący zanik płci, praktycznie całą kulturę zdominowaną przez sadystyczne motywy i "choroby cywilizacyjne" pochłaniające pewnie tyle samo istnień, co wojny.

Brak wewnętrznej rywalizacji też prowadzi do upadku. Idzie o to, żeby walczyć w sposób cywilizowany.

Kiedy nie ma się o co kłócić, to nawet nie ma po co forum prowadzić. Nie ma wierszy. Nie ma miłości :lol: Pajk się uspokoił i jest dupa.

Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.