„Co ma się zdarzy raz, jakby nigdy się nie zdarzyło” – tak podchodzi do życia Tomasz jeden z głównych bohaterów gdy spotyka się z kolejną kobietą w tym tygodniu. Jest lekarzem w Pradze i jednocześnie wielkim kobieciarzem.
Pewnego dnia spotyka Teresę, kelnerkę w knajpie z którą oczywiści ląduje w łóżku…tylko że tym razem jest inaczej…
Zakochuje się…ale nie znaczy to że ma zamiar zmienia swoje postępowanie. Wg niego miłość i seks to dwie kompletnie różne rzeczy. „ Nie ważne z kim sypiasz, ale z kim śpisz codziennie”
Teresa ma nieco odmienne zdanie w tej kwestii.

Czy to znaczy, że Tomasz jest „lekki” a Teresa „ciężka”? niekoniecznie. W pewnym momencie Tomaszowi ta lekkość też zaczyna przeszkadzać, a Teresa próbuje „lekkości”

Książka filozoficzna która trafiła do mnie ostatnio całkiem przypadkiem. I szczerze mówiąc odbieram ją trochę dziwnie. Niby do tej pory miałem jasne spojrzenie na związki między ludzkie i raczej się ich trzymałem, a tu powstały pewne pytania na które jeszcze nie znalazłem odpowiedzi.

W tle praska wiosna i lekko komunistyczny obraz Czechosłowacji, czasami myślę przywołany trochę a siłę.

Generalnie fragmentami świetna, fragmentami trochę nudna i przewidywalna. Myślę, że moja ocena powinna być 4/6