[Inne] Zafón Carlos Ruiz - Cień Wiatru
Odpowiedz do tematu

: [Inne] Zafón Carlos Ruiz - Cień Wiatru
Carlos Ruiz Zafón
Cień Wiatru


Okładka i notka wydawnicza

Właściwie to nie sądziłam, że akurat tego konkretnego dnia natknę się akurat na nią. Nie przeczuwałam, że błądząc w gąszczu drewnianych półek, tytułów i autorów błyszczących na obwolucie każdej z nich znajdę akurat ją. Tak to chyba jednak jest z tymi książkami, które przemawiają nie tylko do wyobraźni, ale też serca i duszy czytelnika, a Cień Wiatru bezapelacyjnie do nich właśnie się zalicza.
Historia zaczyna się w momencie kiedy ojciec prowadzi swego syna tam, gdzie zapomniane i przeklęte książki znajdują swe schronienie. Chłopiec musi tam wybrać jedną, którą od zapomnienia ocali. Spośród setek woluminów wybiera Cień Wiatru nieznanego nikomu Juliana Caraxa. Ta jedna decyzja powzięta w wieku lat dziesięciu wpłynie na całe jego przyszłe życie...
Już sama okładka sporo mówi o zawartości. Dyskretny czar zdjęcia retro nie krzyczy do potencjalnego czytelnika „weź mnie!” Nie mami tysiącami kolorów. Tytuł nie obwieszcza czcionką numer pięćdziesiąt „jestem najlepsza!” Książka ta stoi cicho w cieniu regału (w moim przypadku na najniższej półce) i czeka na właściwą osobę - zupełnie tak samo jak dzieło, którego historię opowiada...
... nie, źle...
...Cień Wiatru tylko pozornie opowiada o książkach. W powieści Zafóna urastają one co prawda niemal do rangi osobnych bohaterów – w znaczący sposób wpływają na życie postaci, jednak znajdują się niejako na drugim planie. Zawsze obecne, lecz równie ciche i niepozorne jak mój stojący na półce egzemplarz Cienia Wiatru. W gruncie rzeczy książka opowiada o czymś o wiele ważniejszym – bo prawdziwym i żywym. Mówi o niezwykłych, czasem tragicznych, zrządzeniach losu, marzeniach, wyborach i uczuciach - począwszy od tych najszlachetniejszych, poprzez te egoistyczne i na tych niszczących kończąc. Miłość, nienawiść, samotność, tęsknota, pożądanie, złość i nadzieja..., wszystkie one splatają się w źródło intrygi, tajemnicy, nieszczęścia i ostatecznie nowego początku. Wszystko to skąpane jest w onirycznej atmosferze, którą doskonale odzwierciedla zamglona i nieco melancholijna okładka. Wydarzenia, choć przelewają się wolnym nurtem przez całe pięćset stron powieści nie nudzą – lecz wręcz przeciwnie – niezauważalnie wciągają i przykuwają uwagę do ostatniej strony.
W książkach zawsze szukam magii. Bynajmniej nie chodzi mi tu o wątki fantastyczne – raczej o to nieuchwytne piękno, które w niezwykły sposób potrafi zawładnąć całą duszą i sercem czytelnika. Trudno znaleźć dzieło, które akurat do nas przemówi, a jeszcze trudniej wytłumaczyć jego fenomen. Prawdziwa magia jaką odkryłam w tej powieści jest równie nieuchwytna jak tytułowy cień wiatru. Jednak to, czy zdoła się ją dostrzec zależy już tylko od czytelnika.


Ocena: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:

Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2009-10-07, 21:13, w całości zmieniany 1 raz
Crede quod habes et habes
____________
I'm your hell, I'm your dream, I'm nothing in between
____________
I need a hero...
:
Własnie zaczełam czytać i niespodziewanie przeleciałam 100 stron za jednym zamachem. Faktycznie wciąga i urzeka czymś magicznym i nieuchwytnym. Dzię druknęłam sobie następne 100 stron... :)

:
Ja też jestem pod wrażeniem tej książki. Ma jakiś magiczny klimat i baaardzo wciąga.
Bardzo szybko ja przeczytałam, choć ma gdzieś koło 500 stron. A jak sie skończyła, to szkoda mi było, że to koniec. :cry:
Czy ktoś z was wie, czy wyszło coś u nas jeszcze tego autora?

:
Całość wciąga, ale spodziewałam się mniej sentymentalno-gotyckiego zakończenia - nie wiem, ale nie pasowało mi do dość surrealistycznej całości. Ale zakończenie to tylko mikroskopijna drobinka dziegciu w całej uczcie - pewnie nastepnym razem po prostu skończę czytać przed finałem:D

Whiplash girlchild in the dark
:
Często zdarza mi się zapominać fabuły utworów, imiona bohaterów i wiele takich szczegółów, ale prawie zawsze pamiętam o czym książka ogólnie traktowała oraz jakie wrażenie na mnie wywarła, jakie uczucia towarzyszyły mi przy jej czytaniu. Przy Cieniu wiatru jest w pewnym sensie na odwrót - ogólny zarys fabuły pamiętam, ale nic poza tym.

O ile dobrze pamiętam podczas czytania wywarła na mnie dość pozytywne wrażenie, w każdym razie wciągnęła mnie, choć jakoś szczególnie nie rzucił mi się w oczy ten magiczny urok Barcelony, ale jakiś klimat tam był. Jednak im dłuższy czas mija od chwili skończenia książki tym coraz gorzej ją oceniam. W każdym razie nie pochłonęła mnie na tyle, abym zechciała sięgnąć po kolejne książki autora.

Najbardziej to chyba spodobały mi się zdjęcia, które można znaleźć w książce :) Takie bardzo nastrojowe. Muszę kiedyś jeszcze raz je przejrzeć, bo tak się składa, że odzyskałam po dłuższym czasie własny egzemplarz.

Niedorzeczności są bardzo potrzebne na świecie. Na nich świat stoi i bez nich nic by się może i nie działo.
:
Świetna książka. Urzekła mnie opisami Barcelony, ciekawą fabuła z ciekawymi zwrotami akcji.. Wielowątkowa, intrygująca i szalenie wciągająca. O miłości, zdradzie, tajemnicy i o książkach. Uczta godna polecenia.

All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.