Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wielcy humaniści ciągle istnieją? - Jordan Peterson
Autor Wiadomość
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-09-03, 18:04   Wielcy humaniści ciągle istnieją? - Jordan Peterson

Paradoksalnie wrzucę wykłady gościa, który jest stawiany po bardzo konserwatywnej stronie. Na wszelki wypadek zaznaczę, iż jestem i będę liberalnym ateistą (i to bezbożnym!) :D A ten pan przywraca mi wiarę w humanistyczna naukę (której trudno ostatnio uświadczyć).

Może się spodobać Pajkowi - chciałem dodać - jeżeli "rozumi" po angielsku, ale w sumi dodali ostatnio napisy. Trochę godzin to trwa, ale warto.

Tutaj wykład wstępny:
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-17, 23:11   

:D Pajk rozumi jak ... -bardziej jest literamy napisane ... - Literamy to już w zasadzie przeżytek , arefakt taki z prymitywu , to..
- Pajk też jest wykopalisko i artefakt .... a pan wolo mówi i jakoś wyraźnie
może to ruski?
Ruskie najlepiej mowia po anglijsku :) wszystko idzie zrozumić :D
No i te napisy...

Hmm powalony tym ,ze jeszcze sie tu coś zamieszcza, się weźmie i wzmoże , natęży i jak znajdzie chwile to sprobuje wyrozumieć .
Wysiłek umyslówy tak nieczęsty u liberałow jakos nadgrodzony być winien , chodźby zainteresowaniem , a liberały przecie juz nawet bez literek , tego lie zrobią --- to taka nowoczesna odmiana betonu

Pozdrowionka
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-09-20, 01:02   

pajk napisał/a:
może to ruski?

Kanadyjczyk. Ale wielki fan Dostojewskiego, więc Ruscy maczali w tym palce.

Zmienił punkt widzenia, jak Dawkins. I że niby po drugiej stronie barykady ;) Może to jakaś oznaka przebudzenia "zachodniej" nauki i filozofii? A może po prostu taka natura, że w czasach kryzysu do głosu musi dojść trochę więcej szarych komórek.

Peterson ma przyjemne, naukowo-pragmatyczne podejście do przekładania starożytnych bajek na nasze. W sposób użyteczny dla odbiorców.

Do czego to doszło, że wielogodzinne wykłady naukowe mają po kilkaset tysięcy ! wyświetleń na youtube? Gada gość o historii, filozofii i psychologii. Omawia Pinokia i każe czytać klasyków, Junga i Nietzschego. A głupia młodzież słucha i czyta :D
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-23, 22:52   

geralt napisał/a:
pajk napisał/a:
może to ruski?

Kanadyjczyk. Ale wielki fan Dostojewskiego, więc Ruscy maczali w tym palce.

Zmienił punkt widzenia, jak Dawkins.......A głupia młodzież słucha i czyta :D

Fenomen jest fenomen , dziwne dziwności na 'twojej rurze ' robią furrorę...

Posłuchałem pana, poczytałem napisy :) nr 2 już nie bo brak napisów :) i za męczące przez to .
Wykład to powtarzanie po 13 razy tego samego co by głąbom wbić coś do łba ... - się nie chce wysilać i tłumaczyć..

faktycznie z początku mi się podobało , bo odrobinę jakbym siebie słuchał :) a to miłe :)

No ale w tym kawałku, nic nowatorskiego mocno, nie stwierdziłem .... jakby obiecankę , że później... najwyżej -hmm ... "nad rzeką Pierdłem i płakałem "..???? pan C. też zawsze obiecuje jakieś objawianie , a na końcu jest tylko cena zł.......

Pan też mnie zraził wielką ewidentną bzdurą i paroma mniejszymi . albo to dupa nie psycholog , albo kretyńsko dobiera przykłady , mając może słusznie audytorium za idiotów co wszystko łykną ?

Mówi o 'IQ 80' i facecie co nie potrafił składać listów i dobierać złożenia do kopert i zdjęć, a mimo idiotyzmu, poradził sobie z tresurą psów.

Paranoja !
'Koperty' to idealna praca dla idioty, będzie to robił świetnie, szybko i będzie szczęśliwy . To facet z IQ 130 nie wytrzyma . głupoty i monotonii tego zajęcia , nie doceni istotności tej pracy, Brdzie pieprzył i się nie poprawi mimo wysiłków i może go wywalą jako niewyuczanego idiotę. :)
Tresura zwierzaków to 1000 razy bardziej złożony problem . Wymaga świetnej znajomości psychologi , (wyuczonej lub intuicyjnej) i interpolowania jej na zwierze i jego odmienne możliwości i motywy.
To nie dla idioty !
Gdybym był złośliwy napisałbym , że zdaje sie , wykładowcy koperty szły dobrze :)

Ale nie jestem , to pytam : Jest tam dalej coś wartego wysiłku , czy poszukania w wersji drukowanej?
W końcu w ferworze wykładu, nieraz się na gada bzdur idąc na skróty.

Masz jakieś zdanie , co do meritum , czy tylko podoba ci się jako fenomen you tube?
- Zakładam że wysłuchałeś nieco więcej niż ja....

Może co napisz? Ten Zwyczaj dawania linka plus lajka , Bez własnej opinii, omówienia , odniesienia sie do tez .... To takie kalectwo internetowe :(
Ok Jak sie znajdzie zdjęcie baby co ma 320 kg i 'Lajk! ' :)

A i tak nie wiadomo czy lubisz te babe ,grube baby ogólnie, fotografa , czy siebie za znalezienie :jupi: taaaakiego wieloryba

Pozdrowionka :beer:
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-09-24, 03:21   

pajk napisał/a:
Może co napisz? Ten Zwyczaj dawania linka plus lajka , Bez własnej opinii, omówienia , odniesienia sie do tez .... To takie kalectwo internetowe :(

Nie wiedziałem, czy ktoś się w ogóle zainteresuje, to i w słowach byłem oszczędny. Przesłuchałem całą serię wykładów (jakieś 30 godzin) i teraz słucham innych. Przez ten czas zasnąłem tylko kilka razy.

Tak w skrócie, to gość mówi, żeby przebudowywać i remontować, ale nie rozwalać fundamentów, jak postmoderniści. Człowiek odbiera zmysłami tak wiele informacji, że musi ignorować prawie wszystko. Jak rozwali wszystko naraz, to nie będzie wiedział, co ignorować - na tym polega stan mitologicznego chaosu czy piekła. Stąd znaczenie archetypów, które przetrwały tysiące lat, które uznaje za "prawdziwe" w sensie użytecznym (w innej serii wykładów porównuje archetypy do wielkich zbiorów memów Dawkinsa). Pokazuje, co decyduje o tym, że książka/film tak bardzo wciąga odbiorców. A póżniej omawia starożytne mity, biblijne opowieści, razem z powieściami, nurtami filozoficznymi i ideologiami naszych czasów - przez pryzmat biologii i neuropsychologii.

Czasam zdarza mu się ciekawie odejść od tematu. W innej serii, chyba przy omawianiu Freuda, rzucił hipotezą, że ogromny wpływ na zmianę damsko-męskich relacji i odgrywanych przez płcie ról w zachodnich społeczeństwach w XX wieku miało wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej. Wzrost niezależności wynikającym z możliwości planowania + zmniejszenie zainteresowania bardziej agresywnymi osobnikami płci męskiej (typowego dla okresu owulacji) na rzecz tych łagodniejszych. I rewolucja społeczna gotowa :D
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-26, 20:32   

geralt napisał/a:
Pokazuje, co decyduje o tym, że książka/film tak bardzo wciąga odbiorców. A póżniej omawia starożytne mity, biblijne opowieści, razem z powieściami, nurtami filozoficznymi i ideologiami naszych czasów - przez pryzmat biologii i neuropsychologii.


--Hm.. To ciekawe . Sam czasem robię podobnie , tyle że moim zdaniem najlepszym obiektem są kiepskie książki , harlekiny , trędowate , sf, fantazy pottery, pany samochodziki :) .

-jesli książka nie ma wielkich wartości poznawczych , jest banalna , a mimo to ma wielkie powodzenie , to napędzać je musi cos w rodzaju archetypu , współgranie fobi , fascynacji autora i czytelnika. ..
muszę nad tym pomyśleć jeszcze.
Szkoda ze nima tego drukiem i po polsku :) .......
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-09-27, 15:51   

Książka jest po angielsku i rosyjsku - nawet udostępniona za darmo na stronie autora.
http://jordanbpeterson.co...-meaning-intro/

Tyle że ten tekst powstał prawie 20 lat temu, a dla części tematów poruszanych w wykładach to jednak dużo. No i zakładam, że sam autor wie dzisiaj trochę więcej.

Widzę, że są polskie napisy dla innych wykładów o psychologicznym znaczeniu biblijnych historii:
https://www.youtube.com/watch?v=f-wWBGo6a2w
Ale tego jeszcze nie znam.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-27, 20:32   

geralt napisał/a:
Książka jest po angielsku i rosyjsku - nawet udostępniona za darmo na stronie autora.
http://jordanbpeterson.co...-meaning-intro/

Tyle że ten tekst powstał prawie 20 lat temu, a dla części tematów poruszanych w wykładach to jednak dużo. No i zakładam, że sam autor wie dzisiaj trochę więcej.

Widzę, że są polskie napisy dla innych wykładów o psychologicznym znaczeniu biblijnych historii:
https://www.youtube.com/watch?v=f-wWBGo6a2w
Ale tego jeszcze nie znam.

Będę musiał zajrzeć w wolnej chwili

-Aczkolwiek :)
Anglosasi są uwiązani jak pies do budy, do biblii ...
- I głęboko przekonani że wszyscy tak .

U nas wiele z tych spraw zupełnie nie działa ,nie mamy ich zahamowań seksualnych ... nie rabotajet u nas większość psychoanalizy pana F , Junga ...
Domniemywam , ze i u szintoistów, ludów afryki, hinduistów, aborygenów, chinoli , Rosjan.

A im sie wydaje że jakieś prawdy kosmicznie uniwersalne odkrywają.

Jeśli znamy coś z biblii to inaczej to odbieramy, inny jest nasz bóg, inaczej odbieramy Gilgamesza itp.

Są pewne 'opowieści' uniwersalnie ważne , ale ważne inaczej; i u nas, nieco mniej ważne.

Oni mają (Anglosasi , protestanci rożnej maści ) wdrukowane od małego , nawet nie tyle wiedzę, ale stosunek emocjonalny , wartość emocjonalną tych tekstów , z naszego punktu widzenia, wręcz lekko zboczoną :) -No w każdym razie przesadną.

Mamy bogatsza kulturę, pochodzącą z większej ilości źródeł.

To się powoli zmienia , udziela się nam poprzez naśladownictwo , bo napór kulturalny sfery anglojęzycznej jest ogromny .
Na razie bardziej udajemy , że mamy ichnie kompleksy , niż mamy psychologowie naciągają na siłę do wzorca. Czasem testy psychologiczne są aż śmieszne , z tego powodu .
No ale co robić 90 % narzędzi psychologów jest tłumaczona z angielskiego, fachowcy jak ty słuchaj, czytają angielskie książki . Lepiej tak niż wcale.

Cytat:
że ogromny wpływ na zmianę damsko-męskich relacji i odgrywanych przez płcie ról w zachodnich społeczeństwach w XX wieku miało wynalezienie pigułki antykoncepcyjnej. Wzrost niezależności wynikającym z możliwości planowania + zmniejszenie zainteresowania bardziej agresywnymi osobnikami płci męskiej (typowego dla okresu owulacji) na rzecz tych łagodniejszych. I rewolucja społeczna gotowa


To jest raczej naciągane :) ( protestancka typowo przesadna fascynacja seksem i jego wpływem) Społeczeństwa oscylują od zawsze od matriarchatu , tam wtedy gdy jest dostatnio i bezpiecznie , do silnej roli mężczyzn , gdy jest gorzej i trza sie może napierdalać.
Pigółka ma jakieś tam znaczenie , ale marginalne . Już bardziej koniec 2 ostatnich wojen światowych . Po obydwu była eksplozje emancypacji , tej realnej , nie hałasu sufrażystek .

Cytat:
Stąd znaczenie archetypów, .... które uznaje za "prawdziwe" w sensie użytecznym .


To mnie ciekawi. to jakos kompatybilne z moimi 'tokenami ' Które są zawsze prawdziwe , ale w określonym zakresie , zawężając nieco , można powiedzieć 'użyteczne' .

Cała psychologia kliniczna , to taki duży token :) prawdziwy w zakresie, że działa leczy , jest użyteczny.
Niemniej w dużym stopniu jest bzdurny obiektywnie .
Jest częścią Psychologi , większego tokenu o większym zakresie ważności.
I tak musi być . Psychologia behawioralna , eksperymentalna ,doprowadziła by pacjenta do ciężkiej depresji i poczucia totalnego bezsensu. :)

By się okazało , że nima Altruizmu , tylko , oczekiwanie odroczonej nagrody.
-że nima partnerstwa , zawsze ktoś dominuje i wykorzystuje.....
Co jest terapeutycznie fatalne :)
chyba walnąłem dygresje :)

No nie całkiem .
:) wykładowca to psycholog kliniczny więc , jego ogląd, jest zawężony do mniejszego tokenu , wierzy w swoje fałszywe prawdy , bo musi , niewiara , zaszkodziła by pacjentowi :)
Na dokładkę pacjenci, czy osoby zjawiska , które obserwuje to pewnie prawie sami kulturowo Anglosasi, zaplątani w biblijny archetyp jak motek wełny.

Co nie znaczy że facet nie może mieć dobrych pomysłów , tyle że tan 'token ' będzie miał mniejszy zakres prawdziwości niż mu się zdaje.

Musze sie pomeczyc i doczytać , jakoś nie łapie -Jaki ma być z tego wszystkiego pożytek ?

-A cel takich umysłowych zabaw , bardzo waży na ich rozumieniu i znaczeniu.

no to se popisałem :)
pozdrowionka
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-09-27, 23:55   

Jak na zafascynowanego Biblią Aglosasa, cieszy się wyjątkowym uznaniem wśród ateistów. A przynajmniej tych, którzy nie stworzyli sobie największej świętości z innych dogmatów. To przyjemnie naukowe podejście do ludzkich wierzeń.

pajk napisał/a:

:) wykładowca to psycholog kliniczny więc , jego ogląd, jest zawężony do mniejszego tokenu , wierzy w swoje fałszywe prawdy , bo musi , niewiara , zaszkodziła by pacjentowi :)
Na dokładkę pacjenci, czy osoby zjawiska , które obserwuje to pewnie prawie sami kulturowo Anglosasi, zaplątani w biblijny archetyp jak motek wełny.

Tu jest właśnie wyjątkowo krytycznie nastawiony, jak na psychologa klinicznego. Stwierdził nawet, że większość pacjentów nie przychodzi do niego z "problemami psychicznymi". Przychodzą, bo po prostu mają problemy.


pajk napisał/a:
Społeczeństwa oscylują od zawsze od matriarchatu , tam wtedy gdy jest dostatnio i bezpiecznie , do silnej roli mężczyzn , gdy jest gorzej i trza sie może napierdalać.
Pigółka ma jakieś tam znaczenie , ale marginalne . Już bardziej koniec 2 ostatnich wojen światowych . Po obydwu była eksplozje emancypacji , tej realnej , nie hałasu sufrażystek

Emancypacja jedno, ale są jakieś źródła historyczne potwierdzające matriarchat w podobnej skali, jak patriarchat?


pajk napisał/a:
Musze sie pomeczyc i doczytać , jakoś nie łapie -Jaki ma być z tego wszystkiego pożytek ?

Podobny, jak z rozkmin Dawkinsa. Dorzuca puzzle do układanki pod tytułem "Co się właściwie na tym świecie dzieje?"
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-30, 14:33   

geralt napisał/a:
Jak na zafascynowanego Biblią Aglosasa, cieszy się wyjątkowym uznaniem wśród ateistów.


Po raz :) nie napisałem 'zafascynowany'. ale:
A
Cytat:
nglosasi są uwiązani jak pies do budy, do biblii ...
- I głęboko przekonani że wszyscy tak .


Poza tym sam się mniej więcej przyznaje już w pierwszych zdaniach książki:
Cytat:
I was raised under the protective auspices, so to speak, of the Christian Church. This does not mean that my
family was explicitly religious. I attended conservative Protestant services during childhood with my
mother, but she was not a dogmatic or authoritarian believer, and we never discussed religious issues at
home. My father appeared essentially agnostic, at least in the traditional sense. He refused to even set foot
in a church, except during weddings and funerals. Nonetheless, the historical remnants of Christian
morality permeated our household, conditioning our expectations and interpersonal responses, in the most
intimate of manners. When I grew up, after all, most people still attended church; furthermore, all the rules
and expectations that made up middle-class society were Judeo-Christian in nature. Even the increasing
number of those who could not tolerate formal ritual and belief still implicitly accepted – still acted out –
the rules that made up the Christian game.

Nie ważne czy sie jest za bogiem , czy przeciw, ale z jakich pozycji.

To tak jak z Ateistami . :)
To fanatycy religijni !
Nikt nie zwalcza krasnoludków, nie przekonuje, nie toczy zawziętych , dyskusji o ich nieistnieniu. Żeby być Ateistą , trzeba jakoś pokrętnie ale głęboko wierzyć w Boga i że jest powód, żeby go i wiarę w niego zwalczać.
Nieść jak jehowi dobrą ateistyczną nowinę niewiernym :) czasem też krwawo i przemocą jak w meksyku , Hiszpanii , demoludach.
Cytat:
.... ale są jakieś źródła historyczne potwierdzające matriarchat w podobnej skali, jak patriarchat?


Hmm... i tak i nie . znana historia to prawie wieczne napierdalanie .
Jest trochę wykopek , z okresu gdy lokalne cywilizacje były zbyt oddalone od siebie by wojować . Można sie dopatrzeć , że w okresach spokoju , dostatku wzrasta znaczenie polityczne kobiet ( Sumer, Azja ) panują , albo rządzą nieoficjalnie , nawet w krajach gdzie Allah wyznaczył im inną rolę.
W okresach dobrobytu , przed upadkiem imperiów :)
Etnograficznie .. Na ''wyspach szczęśliwych'' i izolowanych od sąsiadów i 'białych prymitywnych społecznościach dość często jest jakaś forma matriarchatu , dziedziczenie po Lini żeńskiej. Na triobrandach (Malinowski) nie istnieje pojęcie , osoba ojca.
Dupczenie jest tylko dla frajdy :) nie wiążą tej czynności z dziećmi . najbliższym krewnym męskim jest wuj, brat matki. często jest jakby równowaga. Mało znaczący wódz i czarownik zajmujący sie jedynie czarami , polowaniem itp , a ważne decyzje bytowe podejmuje baba z kółkiem kumoch , albo grupa starszych kobiet . Cejrowski chyba o tym pare razy wspominał.
No ale to nie dowód. Ale i poco dowód?
Chyba Petersen nie podawał tego jako fakt , tylko w dygresji, jako jego domniemanie .
Fajne bo proste i spektakularne :)

A ja to widzę inaczej.

Hmm .. znam kilka singielek już dobrze po 30 i ustawionych . jedna ma dziecko z Włochem , druga z murzynem. trzecia ze swoim byłym Ordynatorem itp... :) Wszystkie walnęły sobie potomka z 'dobrym samcem' bez zamiarów matrymonialnych. to słabo wskazuje na istotność pigułki, tym bardziej że bystre baby od zawsze potrafiły niemieć dzieci jak nie chciały.

Cytat:
jak z rozkmin Dawkinsa. Dorzuca puzzle do układanki pod tytułem "Co się właściwie na tym świecie dzieje?"


-Ano jakoś się jeszcze nie dokopałem :)
Tak se gadam , bo lubię , podyskutować , moje uwagi nie są jakieś , zasadnicze ...

Trochę mnie martwi że meritum jakoś daleko zakopane , no i że Biblia Pinokio Gilgamesz wsio jedna linia kulturowa.
Jak coś ma być właściwością mózgu myślenia, to musi być ważne u samojedów, sintoistów i aborygenów.

Dawkins odwrócił ogląd z antropocentrycznego na 'geno-centryczny' :) i nic tam nima do obalania fakty są znane i uznawane . Co by tam dalej nie gadał jest taki mały kopernik , albo Darwinek. Ja go lubię za symulacje komputerowe około-socjologiczne.

A tu pukico słowa , wszystko co usłyszałem ,doczytałem, już wiedziałem wcześniej , to się niecierpliwie :)

pozdrowionka :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-09-30, 20:36   

Cytat:
Widzę, że są polskie napisy dla innych wykładów o psychologicznym znaczeniu biblijnych historii:
https://www.youtube.com/watch?v=f-wWBGo6a2w
Ale tego jeszcze nie znam.


KURNA , A JAK WYCIĄGNĄĆ SAME NAPISY, CZY GDZIE SZUKAĆ ???
Ja mało oblatany jestem w twoich tubach i filach netowych :(

przeczytał bym w 15 minut co on godzine referuje ,,

Tak czy inaczej dzięki za linki :beer: . Jak widać wyżej skorzystałem , ale po angolijsku czytam tez nie za szybko :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-10-01, 21:10   

pajk napisał/a:
Dawkins odwrócił ogląd z antropocentrycznego na 'geno-centryczny' :)

A tu jest zmiana oglądu z "prawdo-centrycznego" na "użyteczno-centryczny". Mocno inspirowana genetyką. Opowieści są jak geny - na przestrzeni wielu lat przetrwają te, które najskuteczniej pomogą przetrwać ich nosicielom. A najlepiej jeśli opowieści w jakiś sposób współgrają z genami.

Najważniejsze rzeczy z mojej perspektywy:

1. Konieczność ignorowania prawie wszystkiego (bo rzeczywistość jest zbyt skomplikowana) jako podstawa funkcjonowania człowieka. Różnice w postrzeganiu świata polegają głównie na tym, że ignorujemy różne fakty. Przetrwanie jest czymś decydującym o ewolucji postrzegania świata. Są sobie plemiona które mają swoich bogów przedstawiających ich postrzeganie idełu. Przetrwać udaje się plemionom z najbardziej użytecznymi zasadami, a później ich wierzenia przechodzą mutacje przy zetknięciu z innymi plemionami.

2. Głębokie zakorzenienie archetypów. Nie odzwierciedlają tego, co ludzie mówią, ale co naprawdę robią. W dużej części wierzenia wynikają z genetycznych uwarunkowań. Mity jako wypadkowa ludzkich snów. Sny jako coś w rodzaju etapu poznawania - mechanizmu upraszczającego coś, co "gdzieś tam świta", ale jest jeszcze zbyt trudne do ogarnięcia. Np. składanie ofiar jako początek rozumienia, że przetrwanie wymaga poświęcania teraźniejszości dla przyszłości.

pajk napisał/a:
Nie ważne czy sie jest za bogiem , czy przeciw, ale z jakich pozycji.

Ale weź powiedz ludziom, żeby się nie kłócili o to, czy Bóg istnieje, bo to nieistotne. Peterson robi to w taki sposób, że go słuchają! Rzuca pojęciem prawdy użytecznej i jedni się cieszą, że Bóg to prawda, a drudzy kiwają głowami, że chodzi tylko o ideał, użyteczny symbol ułatwiający przetrwanie.

Ja to trochę odbieram jako zachętę do "ewolucyjnego ateizmu". I wskazanie, że zabawa w ateistę jest trochę jak zabawa z genami. Nie wszystkie geny są dobre. Może nawet większość jest zła. Ale jak już musisz zmieniać - zmieniaj, ale uważaj, kurwa, uważaj co zmieniasz! :) I popatrz jak się inni na tym wypierdolili i dlaczego, i jakie to miało skutki. Bo nie chodzi o to, że Marks i Lenin ignorowali Boga - to nieistotne. Ignorowali bardzo skomplikowaną biologie, której uproszczenie zawarte jest w najstarszych archetypach. Można o tym długo dyskutować, ale kiedy schodzimy do tego, jak dużo odbierają nasze zmysły i jak nikły procent z tego jest w stanie nasz mózg przetworzyć, żeby przetrwać tysiące, setki tysięcy lat we wrogim, konkurencyjnym środowisku - to nie ma dyskusji, że podstawowa "użyteczna" prawda brzmi: "ignoruj ile się da, żeby skupić całe siły na tym, co jest ważne". I na tym poziomie nie da się już racjonalnie dyskutować. To jest prawda. Nie jest to prawda obiektywna, bo mówimy o użyteczności - przetrwaniu. Prawda, która na długo wyprzedzała jakiekolwiek ćwierkanie o bogach.

3. Pojawienie się świadomości było właśnie związane z odkryciam, że istnieje przyszłość. Zdaniem Petersona kobiety jako pierwsze zdały sobie z tego sprawę. Zostały uświadomione przez drapieżniki (biblijny wąż), przed którymi musiały chronić dzieci, kiedy samiec polował. A później kobieta uświadomiła samca i raj się skończył.

Wąż jako symbol pojawia się prawie we wszystkich kulturach. Podobnie jak smoki, które mają cechy wężów, dzikich kotów i innych najgroźniejszych drapieżników. Podstawowy archetyp bohatera, który dobrowolnie stawia się zagrożeniu, też jest obecny praktycznie wszędzie. Kiedyś chodziliśmy po drzewach, a węże też lubiły po nich chodzić. Patrzysz, a tu wąż! I całe ciało zastyga w bezruchu. Przygotowane do ucieczki albo ataku. Ale co tu robi? Ruszysz się, to wąż ujebie. Poczekasz za długo, też może ujebać. A może tak zadziała przed wężem? Z zaskoczenia? Naukowa analiza potwierdza, że dobrowolne stawienie czoła niebezpieczeństwu/przeciwnościom w wyjątkowy sposób maksymalizuje możliwości organizmu - całkowicie skupiony na "tu i teraz", ale przy jednoczesnej orientacji na cel. Włącza się szybka reakcja, ale jest też trzeźwe myślenie i wykorzystanie przewag. I wąż/smok ma przejebane. Zabiłeś potwora i zdobyłeś skarb. Zajebałeś węża i dzięki temu za parę milionów lat twoje geny będą pisały posta na forum. I dyskutowały o twoich czynach zapisanych w powtarzanych bajkach. Będą coś gadać o jakich bogach, ale wszyscy wiemy, że w ogóle nie o to chodzi.
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-10-01, 21:13   

pajk napisał/a:
KURNA , A JAK WYCIĄGNĄĆ SAME NAPISY, CZY GDZIE SZUKAĆ ???

Ja się w to nigdy nie bawiłem, ale Google pod fraza "jak ściągnąc napisy youtube" wyświetla jakiś programik stworzony z myślą o tym właśnie.

Coś takiego niby: https://www.youtube.com/watch?v=NAPpUMXF7DE
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-10-02, 17:30   

Posłuchałem deko wykładu .
To zacznę od tego końca.

1)Pan mówi że Nietzsche był genialny i takie tam ..przewidział itp .
No przewidział sporo :)
Sądził, że wszystko opiera się na chrześcijaństwie dokumentnie; demokracja , ekonomia , nawet prawda naukowa wypływa z katolickiego pojęcia prawdy, z centralnego zarządzania prawdą, (papierz) co prawda, a co nie .
I że chrześcijaństwo, generując Naukę współczesną samo sobie poderżnęło gardło.
No i Bóg umarł . ok :)
i tu się zgadza z nim i Petersen i ja :)

2)I to jest nie jest dobrze, tragedia , powolna totalna katastrofa cywilizacji naszej . To petersen ! A i ja się podpisuję.
Frycek N. se wymyslił w zastępstwie boga, Ubóstwienie człowieka , Nadczłowieka ubermensza.
Wyszło jak wyszło :( sie petersenowi nie podoba jak wszystkim.

3)Petersen jest mocno załamany , widać ze widzi tylko katastrofę ...
Mowi ża ideologie to kalekie benkartyt religi , że to rak i zło.
I dotąd się z nim zgadzam .
-----------------------------
4)Ale dalej zaczyna lichwić .
Po mojemu próbuje byc Nietzsche 2 'reaktywacja' i umyślić jaką protezę boga na bazie , transcendencji, snów, archetypów, wyższych stanów świadomości , wszystko to z lekka zalatuje LSD A Huxley-em tamtą epoką hipisowskimi filozofijkami.

Sny, froydy, transcendencje, senne, archetypy.... :cry:

5)Mowi że niektórzy uwazaja że sen to bezładne wyładowania neuronów ..
I On się z tym nie zgadza i ja też NIE :)

6) Sam mowi mętnie o jakiejś nadwartości snow i ż to cos cool al to za trudne do wypowiedzenia.

I tu już się z nim nie zgadzam mocno!!
Sen śnienie , to ważna rzecz, ale...

7) To slad przetwarzania danych , dopasowywania do arhetypów, porownywania do tysięcy innych doświadczen do zawartości podświadomości . ślad wyszukiwania rozwiązań problemu , wyjscia z sytuacji na podstawie dawniejszych sytuacji zapamiętanych świadomie i nieświadomie , na podstawie archetypów oczywiście też !! :)
Z tego można coś wywnioskować , wykorzystać terapeutycznie , ale to Banał !

Jak mamy przesrane , wszyscy nas gnoją, albo tego się spodziewamy, to całkim prawdopodobne ,ze przysni nam sie archetypiczny sen że jestesmy nago na ulicy
lub cos podobnego .
Nasz pozaświadomy umysł szuka wyscia , uogólnia sytuacje do archetypu ,dorzuca 100 innych odjechanych szczegółów , a nuż coś się spasuje , bo jakim fragmentem przystaje choć to nielogiczne i bez sensu .
To komputer pracujący metodą 'czołgową' porównujący wszystko ze wszystkim , marchewkę z księga dżungli z rezonansem spinowym, i nożem kukri.

Kaine cud . Kaine transcendencja , kainne wyższe rozumienie . Alles szajse i .
Czysta informatyka i biologia .
Nima żadnej obiecanki , tajemnicy :(
No, on jest Humanista !
A ja nie. raczej darwinista i Małpista

8) W jednym si e znów zgadzamy .
Jesteśmy w trakcie katastrofy z ... jakoś tak fajnie powiedział , nie pamiętam , no z rożnymi cudownościami i fajerwerkami po drodze , to kataklizmu nie widzimy , jest za wielki i za powolny.

On widzi wyjście w jakimś , znów 'uber'... jako prawdą użyteczną.
A ja 'Uber' nie ufam nie wierze . widzę jedno wyjście .
nawrot do ciemnoty , śrdniowiecza;---- do rydzyka i pis w naszym kraju :)

Ciemnota , nietolerancja, nowe średniowiecze jako prawda użyteczna
Pewna bo sprawdzona.
Mochery nas uratują , a jak nie, to allach z machometem jego prorokiem.

9)Z jednym sie znów zgadzamy . Nie jesteśmy stworzeni / wyewoluowani by wiedzieć wszystko , znać cała prawdziwą pardę .

On uważa ze ona jest , gdzieś pomiędzy jawą a snem i mimo że sam mowi, że złe szukanie przyniosło efekty, że nie jest stworzony do.... , będzie się natężał, próbował znaleźć i uczynić ja użyteczną .

Hm jak mu wyjdzie , będzie coś 'Uber' i koszmar , anihilacja.
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-10-02, 20:08   

Cytat:
z "prawdo-centrycznego" na "użyteczno-centryczny"


Hmmm niby rozumiem o co mu chodzi , ale to....

cała wiedza jest hmmm....- Nauka to tylko rodzaj wyznania , dość spójny w określonym zakresie, 1000 razy bardziej spójny i logiczny niż inne jak hinduizm , czy judaizm...

1+1=2 to nie jest prawda !!!! tak bywa. miliardy razy to próbowano i zawsze wychodziło eksperymentalnie , wiec prawie na pewno jest , albo jest około bardzo prawie 2 ale 1+1=2 TO NIE JEST PRAWDA

MUZG A ON TO WYMYSLIŁ i cyfry i '=' i '+' jest siecią neuronową , a więc jest ANALOGOWY , nie cyfrowy porównuje podobne do podobnych i innych podobnych i prawie prawie identycznych.

Analogowy jak suwak logarytmiczny na przyrządzie analogowy , jak suwak nic nie jest = wszystko jest około
Coś analogowe z definicji nie jest w stanie stwierdzić czy cos jest na 100%
może być nieskończenie bliskie pewności , ale nie pewne.
1=1 to Dogmat i jest milion innych dogmatów w nauce.

1=1 jest prawdą użyteczną również ...

-jakoś nie czuje miejsca z którego on patrzy . Mam wrażenie że , przeważnie skądeś , a resztę jak mu pasi .
Cytat:
1. Konieczność ignorowania prawie wszystkiego (bo rzeczywistość jest zbyt skomplikowana) jako podstawa funkcjonowania człowieka.


Nie ma konieczności ignorowania, samo się to robi , ale reszta nie ginie zostaje zapisana jakby ołówkiem lekko, nieuporządkowana w 'podświadomości , czy głębiej ' nieuświadomiona ale dostępna jak trza, a czasem sama coś robi jak uważa że trza a Świadomość zapyziała w życiu nie zaskoczy :) A my się dziwimy, ze coś zrobiliśmy i skąd nam to do głowy przyszło....

No to często decyduje o przetrwaniu i kiedyś i dziś .

Cytat:
2. Głębokie zakorzenienie archetypów. Nie odzwierciedlają tego, co ludzie mówią, ale co naprawdę robią. W dużej części wierzenia wynikają z genetycznych uwarunkowań.

w pewnym sensie tak, wynikają i z genetyki ale ...
archetyp robi sie rozciągliwy jak guma już 'froydy' go naciągały jak kondom na arbuz, a tu....
To wszystko, no 95% daje się prościej objaśnić, innymi prostymi terminami i zależnościami .
Jak słyszę archetyp
To jak 'Bynajmniej bardzo pana kocham!'
Oba to niby 'Mądre' słowa nie każdy je zna !!!
Archetypu , nijak go podważyć bo obłe ciągliwe i pakowne . Prawdy mieszają się z półprawdami , ćwierć, i z może prawdami .
Każdy ma jakąś własna definicje archetypu ... ten oryginalny to zwykły 'wzorzec podstawowy'
Nie sposób właściwie dyskutować z 'bynajmniej' choć to oczywiście błąd, ani z archetypem bo to zazwyczaj jakaś prawda....
Cytat:
Marks i Lenin ignorowali Boga

nie ignorowali ! marksizm to kopia chrześcijaństwa jak zywa .
Księża co mądrzejsi mówią katolicyzm bez boga , albo z bogiem wirualnym robolem :)
moralność socjalistyczna, jak dekalog, partia , sekretarze, kapłani i zakony , podobny sposób awansów, a czeka sb inkwizycja
Cytat:
Ja to trochę odbieram jako zachętę do "ewolucyjnego ateizmu". I wskazanie, że zabawa w ateistę jest trochę jak zabawa z genami.


Ostrzega ale sam się pakuje i innych namawia :( ????

To jest Błąd !!! Błąd ! Błąd !!!!
To gówno da, tyle samo co ubermensz .

Filozof, jeszcze wierzący, powiedział :
'Gdyby nie było boga trzeba by go stworzyć'

A ja powtarzam NIMA umarł Nietzsche to zauważył ,
trzeba udawać ze jest , tworzyć go , pieścić tych dla których jest , chronić ich hołubić,nie niszczyć ich wiary !!!!!

Bez nich nie wiemy co robić gdzie iść i po huj?
Bo obiektywnie , wszystko jest po huj , a my mamy tyle sensu co kleszcz z boreliozą
wyssie , zarazi zapaskudzi i tyle jego ethosu.

Mózg był przydatny żeby wygryźć inne drapieżniki i wytępić co sie da .
Jego te 'wyższe' funkcje tle są warte co rogi u jelenia , ogon u pawia .

Niewygodne , kłopotliwe , bolesne...
- Tyle że dupy się na to podrywa , nawet lepiej jak na mega pałe.


Cytat:
uświadomione przez drapieżniki

Już nie wnikam , ale te drapieżniki !!!!
-- parę razy u niego słyszałem, o zagrażających człowiekowi kiedyś drapieżnikach ... Człowiek zwierzyną łowną ...

Jezu nazareński !!!!!!!!!!!!!! i gdzie one są ???

tygrys szablasty niedźwiedź jaskiniowy ??? mega leniwce lwy pod ochroną i w zoo wilki pod ochrona tygrysy pod ochroną .......

U Petersena w brzuchu są zeżarł je wszystkie on i jego antenaci !

A tera pier.... że niewinny i zwierzyna łowna, biedny dygocący ze strachu ratlerek.
Coś mu sie z tym archetypem ratlerka przekręciło o 180 stopni .

Widziałeś wystraszoną watahę wilków ?
A wilki to pikuś przy watasze ludzi to widać po populacji ile zostało wilków a ile ludzi
Nie ma nic groźniejszego niż stadne drapieżniki a człowiek jest w stadzie najstraszniejszy.

Uśśśś dupło mu się to coś zupełnie. chyba że sam ma wspólny archetyp z królikiem.

Cytat:
Wąż jako symbol pojawia się prawie we wszystkich kulturach

Tia ? a tak konkretnie w których ? zakładam symbol archety-picznie podobny .

Bo opierzony wąż Indian raczej podstępnie nie namawiał do grzechu , ani dziewica ichnia maryja go nie zdepła.
Inne co znam, jakoś też mi nie konweniują z biblijnym .

Wąż to ciekawe zwierze, magiczne, często bardzo smaczne , skóra bardzo ozdobna sama w sobie, na byty, torby, czapki wodzów . jest też świetnym elementem zdobniczym !!!
można go opleść na ręce , na lasce , na włóczni, na pasie, wokół naczynia.

Jest popularny i tyle .

Cytat:
Wąż jako symbol pojawia się prawie we wszystkich kulturach

To zdanko słowo w słowo czytałem ze 600 razy oczywiście w domyśle, w znaczeniu biblijnego węża zawsze. W wieleeeelu publikacjach .
tak oczywista prawda , że może g. prawda?
Bo jakoś uzasadnienia i w których jak , ani razu ........ Tylko jedni po drugich powtarzają jak mantrę od 200 lat gdzieś.

Smoki też chyba nie , teraz po eksplozji fantasy to owszem smoki to europa i okolice chin
nawet nie biblia !!!!!!

Smok jest tam wpasowany już dużo później bo podobny i pasi .
gdzie w biblii pisze o smoku ?
jacyś święci potem zabijali smoki ... hmmm skąd smoki w europie ? od wikingów cetlów ?
Pojęcia nimam .
w Helladzie ni , Roma ni , ..... A moża się mylę ??

Na marginesie już chyba pisałem kiedyś jest dziś na ziemi zwierze które zionie ogniem !!

bardzo małe , ale to widać biologicznie możliwe. To może i były kiedyś?
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-10-02, 22:43   

smokowatość :lol:

europejski średniowieczny i fantazy archetyp ?
jaszczurwaty 1
zionie ogniem 1
wielogłowy 1
skrzydlaty nietoperzopłat 1
(4 punkty)

Cytat:


:oops:
Totalnym przeciwieństwem europejskiego smoka są azjatyckie lungi - podobne do wąsatych, czworonożnych węży dobrotliwe bóstwa pogody, unoszące się wśród chmur dzięki wewnętrznej mocy. Choć są to istoty wspaniałomyślne, nagle wyrwane ze snu mogą spowodować w gniewie potop.


Dobrotliwy -(-1)
wąż :/ ?------0,25 //waż nie smok ! :/ no ale niech tam 0,25
--Minus 0,75 punktu

Cytat:
W mitach nordyckich smoki ........ Są wielce spokrewnione z wężami, dlatego też częściej wszystko wypaczają swym jadem niż zioną ogniem.


Wąż :/ ?------0,25
jadowity----- 0

(0,25 punktu)

Cytat:
W mitach greckich smoki są ogromnymi, nieraz i wielogłowymi wężami o trującym oddechu, strzegącymi skarbów. Nie wiadomo, czy są istotami rozumnymi, czy tylko bestiami.


hydra to smok ? a niechtam

Wąż :/ ?------ 0,25
wielogłowy- 1
trujący oddech ? 0
(1,25 punktu)

Cytat:
W mitach słowiańskich smok - zwany żmijem był wielogłowym bóstwem śmierci i pogody, raczej przychylnym ludziom.

:oops:
Żmij - żmija ? -- raczej też wąż ale przychylny ludziom

wąż :/ ?------0,25
wielogłowy---1
dobrotliwy--(-1)

(0,25 punktu

Cytat:

Smoki, jako wielkie węże, miały często kryć się wśród liści na drzewach lub przy wodopojach, gdzie polowały na słonie. Gdy przechodziły pod drzewami, smoki rzucały się na nie i dusiły lub też zabijały trującym oddechem, po czym wypijały z nich chłodną nawet podczas upałów krew. Niekiedy słoniowi udawało się otrzeć o kamień i w ten sposób zgładzić smoka, sam jednak zwykle umierał z wycieńczenia. Wówczas jego krew tworzyć miała cenny pigment, cynober.


wąż :/ ?------ 0,25
poluje na słonie ///chyba -1
jadowity 0
albo dusiciel 0

E tam szkoda gadać jadowity albo boa poluje na słonie hi hi śmiechu warte :lol:

Dupa nie powszechny archetyp dobrotliwe powinny być właściwie -5

bibli nie tykam wąż Adama i ewy to wąż i już.
lewiatan..? pierwotny opis też moim zdaniem nijak sie ma .
Lewiatan to ryba zdecydowanie wodny stwór , zwierze!
Sporo ma z wieloryba , a że go mało widziano to chyba dołożono trochę z krokodyla , niby zieje ogniem ale jest obbok o 'kichaniu' parze wodnej, raczej fontanna wieloryba a ogień dołożono, bo jak para, dym to i ogień powinien być .
No i nikt nie zabił lewiatana żaden heros , zabije go bóg w dzień sądu, albo zabił bóg, albo , zagryzły sie z behemotem. Zależnie od księgi i autora.
Żadnego herosa rycerza ni du du....

A wracając .
każdy ma jakieś potworki do zabicia to co?
Minotaur też smok ?

'''archetyp smoka''' jest starożytny jak SF fantazy i średniowieczne opowieści rycerskie !

jakiś potwor do zabicia ok :ok: Ale tylko w kulturach agresywnych , a tych wcale nie jest więcej , są tylko wielkie i dominujące populacyjnie.


2 to węże dobrotliwe 1 wąż poluje na słonie emocjonalnie obojętny jakby

3 pozytywne węże, zadne tam zło wcielone i podstępność
to i ten wężowy archetyp jakoś :/ :nie:
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-10-02, 23:34   

pajk napisał/a:
Cytat:
Wąż jako symbol pojawia się prawie we wszystkich kulturach

To zdanko słowo w słowo czytałem ze 600 razy oczywiście w domyśle, w znaczeniu biblijnego węża zawsze.

Ale wąż jako uosobienie zła pojawił się wcześniej.

"Pomimo ciągłych porażek, wąż próbuje zatrzymać Słońce podczas jego wędrówki i codziennie na nowo zostaje przez nie pokonany i zraniony. Sprzymierzeńcem Re jest Bastet, strażniczka słonecznej barki." - nie brzmi znajomo?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Apophis_(demon)

Gilgameszowi wąż zeżarł ziele nieśmiertelności!

Nagowie:
"Mieszkają w podziemnym mieście Bhogawati, gdzie strzegą skarbów ukrytych w ziemi, czasami dzieląc się z nimi ze śmiertelnikami. Mogą przyjmować formę zupełnie ludzką."

"W tradycji buddyjskiej uważane są za szczodre i hojne, ale często niebezpieczne i złośliwe istoty będące wierzchowcami bogów. ... Istoty te również znane są z tego, że przechowują termy, czyli ukryte nauki Buddy."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nagowie_(mitologia)

Medytujący Budda często jest przedstawiany z siedmiogłowym wężem nad głową.



pajk napisał/a:
A ja 'Uber' nie ufam nie wierze . widzę jedno wyjście .
nawrot do ciemnoty , śrdniowiecza;


A kim my panie darwinisto jesteśmy, jesli nie uber-małpami? Można różnie oceniać, ale jednak jakieś postępy małpy na przestrzeni dziejów poczyniły. To może i nam warto próbować? :)

Mnie tam ciekawość świata i kosmosu czy możliwości tworzenia czegoś jarają wystarczająco, żeby widzieć w tym wszystkim sens bez potrzeby kreacji bogów.
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2017-10-03, 23:55   

pajk napisał/a:

nawrot do ciemnoty , śrdniowiecza;---- do rydzyka i pis w naszym kraju :)

Ciemnota , nietolerancja, nowe średniowiecze jako prawda użyteczna

Mam co najmniej neutralny stosunek do Orbana, Trumpa, Putina. Skrajnie negatywny do Erdogana. I podobnie negatywny do Kaczyńskiego Jarosława. Dla mnie jest uosobieniem najgorszych zbiorczych cech naszego narodu. Lęk, wstyd, pretensje i marzenie o wielkiej roli w historii, które nie przezwyciężyło lęku. Fakt, próbował - był premierem, kandydatem na prezydenta. Ale 2 razy przegrał i później w mojej ocenie został po prostu złym człowiekiem. Nie dlatego, że chce zła. Dlatego, że w dążeniu do wznoszenia pomników dla swojego rodu nie dostrzega interesów narodu. Można krzyczeć o zdrajcach dbających o swój interes - ale nie ma bardziej "swojego" interesu od sztucznego tworzenia swojej legendy.

Jak chcesz PiSu, to musisz wielbić Tuska. Bo dostał drugą kadencję we Łunii najprawdopodobniej tylko dzięki staraniom Jarosława. Tak się zastanawiałem, jak najlepiej to podsumować, żeby nie rozpisywać się niepotrzebie.

Jaka platforma, taki pis, i na łodwrót.

I źle rozumisz świat. Może Pajk za stary? :) Bo ja bym liberalnie dążył do wszechpolskiego porozumienia z ojcem Tadeuszem :D Bo gdzie tam nam oddzielać sacrum od profanum. Coś, co niepojęte i przez każdego inaczej rozumiane, od tego, co widoczne, co wszyscy wiemy? :) A weźmy może pójdźmy jakąś ciekawszą drogą? Jak kogpś nie interesuje, to ok, ale tyle się energii w kraju marnuje, że gdyby człowiek chciał, to by poleciał na Księżyc przed Chińczykami :D :D Że już nie wspomnę o Niemcach :)
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-10-04, 00:37   

Cytat:
A kim my panie darwinisto jesteśmy, jesli nie uber-małpami?
Ty może tak , nie wiem?

Ale ja nie!!!.
Ja jeśli chodzi o darwinizm w istocie jestem jakimś neo-darwinistą , albo anty??

-Jechał pies termin .

ja jestem inną małpą 'Nagą małpą' czy małpą z przerostem intelektu??

Jak wyżej pisałem intelekt w tym i swój, uważam za coś jak ogon pawia , cechę szczególną , ale niezbyt przydatną poza seksem , a na pewno nie nie jakąś super ,nie świadczącą o wyższości .

-Słoń jest duży i zapytany, rzekłby że jest uber, król zwierząt
-tygrys jest piękny i groźny, uznałby że kły i pręgi czarne na złotym , to przejaw wyższości
-szczur, że najlepszy w przetrwaniu i ten obiektywnie jeszcze mógłby być uznany za uber zwierze.
Przetrwanie to ważna cecha, ja mówicie z Petersenem !!!!!!

geocentryzm , helio centryzm , antropo centryzm wsio bzdura !!!

żydowski przesąd że człowiek jest panem stworzenia
Z biblii wzięty prosto.
Kazał wierzącemu Darwinowi narysować drzewo ewolucji z człowiekiem na szczycie.

To tylko przesad egocentryzm , antropocentryzm i megalomania,samouwielbienie , nagiej małpy.

Ci co tworzą naukę sa inteligentni , ci co piszą są inteligentni , ci co 'mają głos' sa inteligentni.

To uznali analfabetów za niższych ,
silnych za niższych .
Zwierzęta (poza homo) za niższe.

Nawet jak nie dożywają 40 bezpotomnie:
z pedalstwa, fetyszyzmu, zoofilii, z powodu , alkoholizmu , depresji, samobójstw, zaćpania.
Nadal będą uważali faceta co ma 12 dzieci i 70 wnuków dożył 90 w zdrowiu i zadowoleniu , za niższego.

Czemu????????????????????????????????????????????????????????????

Uznanie cechy którą się ma, za decydującą o wyższości to super patent żeby być uber .
--Jesli :
Nie jesteś ,
wielki ,
silny ,
masz małego fiuta i pryszcze ,
co ci zostaje ?
tylko popisywanie sie sprytem , oszustwem , bajerem , kitem, bajdurzeniem .

Piszesz, masz dostęp do mediów , to ogłosisz, że że spryt , kit i liczenie słupków , całek , pierdolenie o kosmogonii , ciemnej materii, to szczyt, to świadczy o najlepszośći

To jest kwestia punktu widzenia !!!!

Ty i reszta świata , uważasz że małpa zdolniejsza zeszła z drzewa i zaczęła się rozwijać .

A ja ,że zabrakło bananów i silne zdrowe małpy , wykopały z bananowca : słabe , wyleniałe, parchate , niezaradne , strachliwe .
Te jakoś nie zdechły , z konieczności zaczęły kombinować jak szczury i powstał homo .
Czarny homo .
Silny zdrowy czarny homo, mandingo , Zulus, wykopał z ciepełka i lenistwa tropików, nieudanych, słabych albinosów w zimne tereny , gidzie trza tyrać non stop by przeżyć.
Już ci jakoś już biali z nad Wisły :mrgreen: wykopali hujowszych dalej na północ do norwegi :)

I tak powstała najniższa, najpodlejsza rasa zwierząt: typ 'Nordycki blondyn' -
Szwab faszysta

Niemiec po prostu . -Dziwne ?

To w końcu oni wybrali na wodza i uwielbili hitlera . :p

Od bakteri do ssaków i homo , postęp ?

Komplikacja !
Komplikacja = postęp ?

Na marginesie:
Zupełnie też nie wierzę w jakieś nad umysły , w możliwość istnienia obcych na 'wyższym stopniu rozwoju' :help: , mądrzejszych, lepszych.
W nad świadomość, rozwój mózgu.
To bzdety!!!
Mózg można nakłonić , wyćwiczyć do robienia rzeczy , których inni nie potrafią , ale to zawsze będzie ze stratą czegoś innego . Jesteśmy doskonali , ale w znaczeniu optymalni do tego co nam potrzeba.
Komputer będzie myślał szybciej , ale nie lepiej. Może lepiej tłumaczyć, grać w szachy, stawiać medyczne diagnozy i masę poszczególnych rzeczy robić lepiej .
ale wstawiony do czachy faceta zawsze spieprzy wszystko.

Cytat:
Ale wąż jako uosobienie zła pojawił się wcześniej.


Może i tak , ale jest jednak masa miłych węży , nie przebierałem walnąłem na ślepo!!!!
Co już przeczy uniwersalności archetypu.

Ale pomyśl !!!! Wszystko co czytałeś od małego i ja co czytałem i inni ... no 95% pochodzi od żydów katolików chrześcijan mahometan , ateistów wychowanych na bibli.

Ile tych złych węży jest naciągniętych na siłę by pasowały :wink: ile wyeksponowano złych, a pominięto miłych ?

Bo pasowały? :wink:

Cytat:
Mnie tam ciekawość świata i kosmosu czy możliwości tworzenia czegoś jarają wystarczająco, żeby widzieć w tym wszystkim sens


I mnie geri :beer: Tyle że ja mniej górnolotnie to ujmę.

Mnie tam małpia ciekawość, małpia
skłonność do i figli, upodobanie do budowania z 'klocków' jarają wystarczająco , żeby cieszyć sie zabawą, bez sensu.
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2017-10-04, 00:55   

Cytat:
dostał drugą kadencję we Łunii, najprawdopodobniej tylko dzięki staraniom Jarosława.


Za to wielbię Jarka :prosze: :jupi: :brawo: :drunk:
Tusk w grobie , na wysypisku, w uni , wsio rawno , niech gówno idzie do gówna albo na nawóz, byle daleko ode mnie.

Wiesz ja jestem pokrętny Marzę o Jarku tyranie , państwie policyjnym, inkwizycji......

By wtedy, ramie w ramie z tobą podgryzać , obalać , zwalczać , bronic pedałów , ateistów
artystów .

Bo ja jestem anarchista , bezrobotny terrorysta , libertyn , lewicowiec .

Tylko muszę mieć co rozpierdalać !!!!!!!!!!
Miałem fajnego wroga Komunę i rozz... nieopatrznie i niespodziewanie szybko :(
I teraz jestem sierota . :cry:
Niech zbuduje silne zamordystyczne państwo , żebym sie nie bał że tknę i zdechnie, jak komuna.

To na prawdę troche prawda.

Ale i zupełnie inaczej oceniam Jarka - ale to nie do dyskusji , kwestia innej perspektywy , czas rozsadzi co było korzystne , co przegrało.


Durga rzecz, że uważam że grupa ludzi ma jakby wspólna świadomość . świadomość kopca , ula, mrowiska ?
że wystepuje nieświadoma wymiana informacji miedzy ludźmi .

Wiem nawet jak się to odbywa , ale to inny temat :)

Że jest jakaś zbiorowa mądrość .

Nie przejawia się często, ale gdy góra przegnie , przeintelektualizuje , prze ideologizuje przekombinuje i własnie prze-liberalizuje, wtedy sie odzywa i z nagła wybiera Trampa Jarka, aktorzynę Regana.
cholera wie czemu?
i cholera wie czemu?
im sie udaje potem.

Pewnie ta zbiorówka, podświadomie, intuicyjnie wspiera , pomaga wybranemu.

Mówi że jest Be! Ale robi zbiorowo coś ,że mu sie udaje . (Petersen) :)

To też, troszkę jak u Petersena :) unia liberalizm to prawda intelektualna , a Tramp i jarek i inni prawda kijowa ale użyteczna .

No ale to czas pokaże szkoda się kłócić.

Ja zwyczajnie stawiam na kurdupla , którego osobiście nie lubię raczej .

można by zrobić zakład , ale co będzie obiektywnie określało kto wygrał?
-pkb ,rankingi, spadek bezrobocia , 500+ uważasz za G. albo chwilowy fantom.
To co byś uznał za wskaźnik że jarek miał rację ?
Pewnie nima takiej rzeczy.... co?
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!