Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[SciFi] Hamilton "Dysfunkcja rzeczywistości"
Autor Wiadomość
glus 
Przedszkolak


Dołączył: 15 Paź 2004
Posty: 32
Wysłany: 2005-07-18, 14:20   [SciFi] Hamilton "Dysfunkcja rzeczywistości"

Klasyczna space-opera. Ale z bardzo ciekawymi pomysłami. Wydawana w Polsce w 3 częściach, każda to 2 tomy, dotychczas ukazały się: Dysfunkcja rzeczywistości: Początki i Ekspansja oraz Widmo "Alchemika". Konsolidacja i Konflikt. Wydawnictwo ZYSK.
To się czyta! Wartka akcja, różne światy, z drugiej strony liczba bohaterów nie poraża ( nie trzeba prowadzić notatek kto jest kim i gdzie jak np. w książkach Erikssona).
Tym co spodobało mi się najbardziej jest wprowadzenia wątku opętania, logiczne (!) wytłumaczenie i wykorzystanie go w fabule. Jeżeli dodamy do tego inteligentne statki, Al Capone, super broń, świadome planety - to naprawdę dla miłośników klasycznej SF jest to bardzo dobra pozycja!
Hmm, jak opisać fabułę nie psując przyjemności czytania - dusze z czyśca wracają do świata żyjących. Oczywiście w jednym ciele tylko jedna dusza może być dominująca co jest przyczyną konfliktu. Dodatkowo wyposażają nowego nosiciela w pewne nadludzkie możliwości (szczególnie niszczenia).
Trochę obok trwa konflikt pomiędzy dwoma rasami (z których jedna wynalazła broń niszczącą słońca - niestety dla siebie - o jeden atak za późno) a dokładniej to zemsty ocalałych niedobitków.

No i rozwikłanie tajemnic, że również inne rasy spotkały się w przeszłości z problemem opętanych i niektóre przetrwały takie starcie.

Minusem dla mnie jest trochę niezwyczajnie duża zdolność jednego z głównych bohaterów (Joshua) do wychodzenia cało z największych opałów. Ale jeszcze nie wszystko stracone - ostatnia część przed nami ;) .
Ostatnio zmieniony przez Lena 2009-10-07, 13:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2005-07-18, 22:24   

Tak własnie. Ja też to czytałem i jestem ostrożnie na tak :) Jak dla mnie pomieszanie horroru ( opetanie ) ze space-operą jest trochę irytujące ale ogólnie trzeba przyznac, ze autor sobie radzi i nudzic się przy czytaniu nie da :)
Mam za to "minus" edytorski :( Dosyc trudno się połapac jaki tom po którym następuje, bo wydawnictwo na okładkach "informuje" w taki sposób, że.....niewiele z tego wiadomo :evil:
I jeszcze. Może ktoś to ma i może pożyczyc.....?
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
meeneque 
Student
świńskaruraniemiś



Wiek: 41
Dołączył: 14 Cze 2005
Posty: 534
Skąd: Bratysława
Wysłany: 2005-07-22, 12:51   

Również byłbym wdzięczny jeśli ktoś to może pożyczyć. Brzmi ciekawie a akurat jestem niezdecydowany co czytać :D
 
 
 
 
Konrad
Gość
Wysłany: 2005-07-24, 21:44   

Wpiszcie się chłopcy do Poszukuję i nie zaśmiecajcie Recenzji :)
 
 
pyton 
Towarzysz


Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 263
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2005-10-29, 15:06   

Czytalem 1-sza i 2-ga czesc. Jako space opera powiesc jest znakomita. Niestety, wprowadzenie watku opetan i egzorcyzmow obniza jej ocene i prowadzi autora do denerwujacych niespojnosci. Podam przyklad - skoro w powiesci wystepuje kilka obcych ras, to dlaczego ludzi opetuja wylacznie dusze ludzkich potepiencow ? Gdzie sa dusze obcych ? Przeciez mogloby to byc bardzo ciekawy problem - ludzkie cialo opetane przez obcego. Byc moze w 3-ciej czesci jest to wyjasnione, lecz ja jej niestety dotad nie zdobylem.
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2005-10-29, 23:08   

pyton napisał/a:
Podam przyklad - skoro w powiesci wystepuje kilka obcych ras, to dlaczego ludzi opetuja wylacznie dusze ludzkich potepiencow

I wice wersa.
Dlaczego obcych nie opętują dusze ludzi ? No właśnie. Kiedy miesza się style trzeba bardzo uważac aby się nie pomieszało ( autorowi ). Tu chyba nie do końca przemyślana strategia akcji wpływa na pewien dyskomfort czytelniczo - intelektualny.
S-F jest OK, horror już mniej.
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
pyton 
Towarzysz


Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 263
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2005-10-30, 09:55   

Wielka prośba do wszystkich, którzy przeczytali WIDMO ALCHEMIKA ( 3-cią część DYSFUNKCJI ) - zrecenzujcie ją i określcie jej poziom w stosunku do części poprzednich.
 
 
woytec60 
Pierwszak



Wiek: 59
Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 144
Skąd: St-ce
Wysłany: 2005-12-03, 23:36   

Mam wszystkie, jak dotąd, cztery tomy. Niestety w wersji papierowej. Trzecia i czwarta część nie odbiega tematyką ani poziomem od poprzednich.
Czyta się to lekko, tylko po skończeniu każdego tomu odczuwam pewien niedosyt.
Niezbyt to ambitna literatura. W trzeciej części (Konsolidacja), opętani powiększają swoje terytorium. Zawiązuje się organizacja, na wzór chicagowskich gangów, pod przywództwem Ala Capone, pragnąca zawładnąć światem. Opętani rozprzestrzeniają się w niesamowitym tempie, zagrażając całemu światu żywych.Część wydarzeń pokazana jest z perspektywy opętanych. Wydaje się, jakby akcja nieco zwolniła, w porównaniu do poprzednich części. Rozwija się wątek zdobycia Alchemika, broni ostatecznej, o niewyobrażalnej sile...
_________________
pozdrawiam
Wojtek
 
 
ciastek 
Przedszkolak


Dołączył: 29 Lip 2006
Posty: 21
Skąd: Wawaw
Wysłany: 2006-07-29, 15:21   

zostaka mi czesc 4 ... tylko nie wiem skad wziac :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany