"Dom Tęsknot" to druga powieść Piotra Adamczyka, którą czytałem. Jest całkiem inna niż "Pożądanie..." Myślę, że trochę dojrzalsza a na pewno bardziej wielowątkowa. Akcja toczy się w poniemieckiej wrocławskiej kamienicy a przestrzeni wielu lat. Od wysiedlenia Niemców zaraz po wojnie do czasów współczesnych. Tytułowy Dom Tęsknot to właśnie ta kamienica wraz ze swoimi lokatorami, którzy wprowadzili się do mieszkań "odzyskanych" po byłych właścicielach.

Przedstawiony Wrocław w bardzo ciekawy sposób, który szczerze mówiąc zaraz po wojnie był bardziej niemiecki niż polski, mentalność naszych rodaków, zarówno tych z tamtego regionu, jak i z innych części Polski. Zmiany ustrojowe, przeobrażenie naszego kraju a w tle zagadka Kielicha Lutra...

Proza obyczajowa,którą czytało mi się bardzo dobrze... Sam mam sentyment do Wrocławia, może też dlatego. Generalnie Mile spędzony czas i spokojnie mogę ocenić na 4/6