Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Koty
Autor Wiadomość
Mistress 
Przyjaciel forum


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lip 2004
Posty: 6946
Skąd: hmm
  Wysłany: 2005-01-20, 12:23   Koty

Kto tu ma kota? Kto zna się trochę na ich zwyczajach?
Skoro kot macha ogonem kiedy jest zły, to dlaczego czasami jednocześnie mruczy i macha ogonem :wink:
_________________
____________________
I znowu jestem w niebie. :)
 
 
de junien 
Przedszkolak


Wiek: 59
Dołączył: 29 Lis 2004
Posty: 33
Wysłany: 2005-01-20, 14:07   

Byc moze targaja go ambiwalentne uczucia?
 
 
kilof 
Przedszkolak


Wiek: 33
Dołączył: 20 Lis 2004
Posty: 28
Skąd: z kopalni
Wysłany: 2005-01-21, 17:38   

Wlasnie dlatego, ze nie mozna z kota 'czytac' zamiarow, nie lubie tych zwiezat :P
 
 
skacowany 
Przedszkolak


Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 12
Skąd: DC
Wysłany: 2005-01-22, 01:24   

Ogon to nie wskaźnik wkurzenia.
Ogon to "potencjometr" emocji.
Im więcej potencji w emocjach tym bardziej się wychyla.
pzdr
katz
 
 
jaga12 
Przedszkolak


Dołączyła: 04 Gru 2004
Posty: 10
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-01-23, 09:12   

Jeżeli kot jest zdenewowany, to uderz ogonem o ziemię. Ostrzega "Daj mi spokój, bo ...".

[ Dodano: 2005-01-23, 09:15 ]
Kot zawsze mówi do nas ruchami ciała i miauczeniem. Trzeba się tylko trochę przyłożyć, aby trochę poznać jego język i szanować wolę zwierzaka. Nigdy nie zrobi nam krzywdy, jeżeli będziemy tego przestrzegać. To raczej pies potrafi zaatakować bez ostrzeżenia i z nie znanych przyczyn.
 
 
Galja
Gość
Wysłany: 2005-02-03, 22:29   

Mój kot macha czasami ogonem ...ot tak. Bo lubi siedziec np na parapecie i nim machać,albo jakw idzi ptaki za oknem to szlaleje i wtedy jego ogon robi za zmiotkę hehe
 
 
Mistress 
Przyjaciel forum


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lip 2004
Posty: 6946
Skąd: hmm
Wysłany: 2005-02-03, 22:57   

a co jesli kot lize po twarzy? u psów to wiadomo, a u kotów?
_________________
____________________
I znowu jestem w niebie. :)
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-08, 10:04   

Jak kot liże po twarzy to znaczy, że trzeba mu dać w pyszczek. Mój młodszy kociak - Czopek, robi to notorycznie i nie chce sie odzwyczaić. Tyle razy już dostał ode mnie po pyszczku (lekko) i nic. Wskakuje na moje ramię i tak kombinuje, żeby mnie po buzi polizać albo w ucho. Nie znoszę tego.

Pozdrawiam
 
 
 
Mistress 
Przyjaciel forum


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lip 2004
Posty: 6946
Skąd: hmm
Wysłany: 2005-02-08, 12:21   

Atiluj, a ja to lubię :) nie lubie tylko gdy mnie liże w okolicach oczu, bo skóra tam jest delikatna, a kot ma szorstki język i mnie boli :wink:
Ale moja mała kotka liże notorycznie mój nos, lekko go przygryza, czasami nawet mnie tym budzi.
Lubię to nie dlatego że sprawia mi przyjemność fizyczną, ale dlatego że koteczek jest tak bliziutko, eee... trudno mi to wytlumaczyc.
_________________
____________________
I znowu jestem w niebie. :)
 
 
mystical 
Gimnazjalista



Wiek: 42
Dołączył: 13 Sty 2005
Posty: 258
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-02-08, 12:37   

No chyba ze zje jakas rybe np... ? ;)
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-08, 13:28   

Mojemu młodszemu kotkowi (Czopek) zawsze śmierdzi z pyszczka. Ostatnio jak podczas tych pieszczot ugryzł mnie w ucho to krew się lała strumieniami a ucho miałam spuchnięte z tydzień. KONIEC TYCH PIESZCZOT!!!!!!!!!
 
 
 
Mistress 
Przyjaciel forum


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lip 2004
Posty: 6946
Skąd: hmm
Wysłany: 2005-02-08, 13:43   

Wiem :)
Dlatego gdy koteczek przychodzi do mnie, przytula sie i lize po nosie, nabieram powietrza i nie oddycham :)
_________________
____________________
I znowu jestem w niebie. :)
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-08, 14:19   

Dobry sposób :D Mój najczęściej skacze mi na plecy i bierze się do lizania i podgryzania kiedy rano idę do łazienki i siadam na "tronie". Kilka razy miałam już pręgi przez całe plecy jak skakał na mnie a ja nie miałam na sobie koszulki. Teraz częściej obcinam mu paznokcie :D
 
 
 
Mistress 
Przyjaciel forum


Wiek: 38
Dołączyła: 06 Lip 2004
Posty: 6946
Skąd: hmm
Wysłany: 2005-02-08, 14:53   

To chyba jakis agresywny?
Moje koty nigdy nie skaczą po mnie :)
A żeby gryzły do krwi to nie do pomyslenia :shock:

Chociaz.... jeden to kotka, drugi kot, oboje płodni.... więc może się nagle w moim domu pojawi 20 małych kotków i któryś będzie mnie gryzł :)
_________________
____________________
I znowu jestem w niebie. :)
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-08, 15:13   

Mój jest jeszcze malutki (4 miesiące-najsłabszy z miotu) i czasem jak skacze z deski na której siedzę na moje plecy, to zdaży mu się nie doskoczyć - no i wtedy jest "ślizg" po moich plecach. Co do gryzienia - to przez te jego mleczne kiełki - niby małe ząbki ale ciąć potrafią. On nie ze złości tak mnie traktuje tylko tak "przypadkiem".
 
 
 
Konrad
Gość
Wysłany: 2005-02-09, 08:53   

Jestem na ostatnio na diecie i jakoś tak wszystko kojarzy mi się z jedzeniem... Jest jakiś kraj, w którym jada się koty? Przyrządza się je w jakiś specjalny sposób, czy normalnie wystarczy takiego np. na grill ?
Jakby się coś u was niechcianego okociło w okolicach od maja do września, to proszę o PW i wysyłkę tylko łącznie z przepisem :twisted:
Dodam, że zwierzęta mnie lubią. Koty też do nich należą, co dowodzi jak irracjonalne to stworzonka.
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-09, 09:38   

Konrad - jak mój młodszy kotek będzie tak psocił jak ostatnio to go Tobie podeślę. Przechodzi skubaniec samego siebie. Nie wiem tylko czy Twoje zdrowie nie będzie zagrożone jak zjesz taką małą "wściekliznę"

Pozdrawiam
 
 
 
Konrad
Gość
Wysłany: 2005-02-09, 10:05   

Odrobina wrzątku powinna to cudeńko uspokoić... :twisted:
Fakt, że koty są dość wrednymi stworzonkami. Przez długi czas walczyłem z kotami zjadającymi ptaki na mojej działce... teraz ta zgraja sypia bezczelnie w karmniku. Kiedy chwytam za jakiś kamień z absurdalną pewnością siebie podbiega takie włochate okropieństwo licząc, że to słonina albo boczek. Rzecz jasna nie rzucam, trudno rzuca się kamieniem w kota zaplątanego we własne nogi. Jedyne zwycięstwo jakie udało mi się odnieść polega na tym, że nie muszę zamykać się w domu razem z takim potencjalnym obiadem. Koty intuicyjnie wyczuwają granicę, której nie mogą przekroczyć. Ryzyko lekkiego pacnięcia kamieniem jest o niebo mniejszym zagrożeniem niż oberwanie całym krzesłem albo stołem.
 
 
Atiluj 
Przedszkolak


Wiek: 47
Dołączyła: 07 Lut 2005
Posty: 39
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-02-09, 10:20   

Mój starszy kot - Bonzo przez jakiś czas znosił do domu fragmenty (niedojedzone kawałki) ptaszków ale już mu szczęśliwie przeszło :D
Konrad - W KOTY NIE WOLNO RZUCAĆ KAMIENIAMI, zjeść to co innego ale kamieniami NIE WOLNO.

Pozdrawiam
 
 
 
myshorek 
Profesor


Dołączyła: 18 Lut 2005
Posty: 2077
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2005-02-26, 10:51   

Myślę że naprawdę zrozumieć koty są w stanie tylko ci którzy zrozumieją że kot nie jest zwierzęciem domowy, tylko domownikiem. Nie istotą podległą tylko partnerem.
Faktem jest że koty są indywidualistami i rozumieć zaczyna się je w chwili gdy zaczniemy je
traktować jak innego człowieka, inną istotę a nie jak zwierzę. Ale to dla miłośników
mruczków. Myślę że ogólnie ludzie nie lubią zastanawiać się nad złożonością natury zwierząt i przyzwyczajeni są do poddańczej służalności psów.

Co do zachowania kotków.

1. Jeśli kot macha ogonem ale mruczy przy tym to znaczy że jest maksymalnie zadowolony i czuje się bezpiecznie. Jak napisał skacowany ogon to "potencjometr" emocji. Ogon to też
wyznacznik zabawy, bądź zagrożenia. Zagrożony kot ma również wąskie źrenice i nastroszone wąsy.

2. Jeśli kot liże po twarzy bądź gryzie to jest to oznaką miłości do właściciela. Bardzo
często też podchodzi i "ociera" się pyszczkiem o twarz bądź rękę. W okolicach wąsów koty
mają "pojemniczki z zapachem" ocierając się, zostawia część tego zapachu, niewyczuwalnego dla człowieka, na jego ręce albo policzku. Daje tym do zrozumienia innym kotom że ten człowiek jest jego, że on, kot przynależy do tej istoty właśnie. Często też takie zaznaczanie służy do rozpoznawania swojego człowieka.Dlaczego?

3, Ponieważ koty są krótkowidzami. Zauważcie iż bardzo często zdarza się że kot przysuwa
nosek to samej twarzy człowieka i "wącha". On po prostu po zapachu identyfikuje człowieka, ponieważ oczka ma słabe :)

I to jest tak jak mówi Jaga12. Kot mówi do nas mową ciała. Ludzie mówią, plotą, gadają, szepczą, rozmawiają, dywagują, ględzą, paplają, a kot całym swoim ciałem, bez jednego słowa, mówi do nas, o tym co potrzebuje, czego mu brakuje, co mu przeszkadza, co go cieszy, czego się boi, z czego jest zadowolony a co go denerwuje, kogo kocha a kto niezbyt mu przypadł do gustu. Wystarczy się w niego wsłuchać :D
_________________
<b>Ja nie jestem 'łatwym mężczyzną'</b>
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany