Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Koty
Autor Wiadomość
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-11, 08:17   

no pokazywanie kota na wystawach to jest takie ze ja bym sie na miejscu kota obrazila ;)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-11, 10:00   

tygryska napisał/a:
no pokazywanie kota na wystawach to jest takie ze ja bym sie na miejscu kota obrazila ;)

Niektóre koty to lubią :)
Zależy od rasy. Ruski akurat nie bardzo lubią harmider i full obcych, dlatego ja swoje zabieram tylko na konieczne minimum wystawowe.
_________________

 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-11, 11:29   

akurat mowilam o pozie w jakiej sie sedziemu pokazuje kota - rozciagniety na cala dlugosc kota ;) a szum halas itd to na pewno dla zwierzakow mocno stresujace - chociaz jak bylam na wystawie to wiekszosc kotow wygladala jakby nudzilo ich to wszystko mocno ;)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-11, 12:27   

Różne rasy się w różnych pozach prezentuje sędziemu.
I uwierz, że nie jest ta poza niewygodna dla nich... Moja pannica wręcz uwielbia jak ją tak nosić... Nie musi się sama przeciągać, robię to za nią :P :lol:
_________________

 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-11, 12:30   

na wystawie na ktorej bylam widzialam scenke rodzajowa ;) byla rowniez kategoria kot srodkowoeuropejski czyli normalny dachowiec ;) pan chcial kota wlasnie w ten sposob rozciagnac a kot sie wywinal odbil od pana i zwial ;) chyba mu sie nie podobalo ;) ja z moimi nie probuje takich cudow ;) nie wiem jakby zareagowaly
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
blue 
Profesor
czarownica



Dołączyła: 24 Lip 2004
Posty: 1194
Skąd: Warmia
Wysłany: 2010-02-11, 18:42   

Mój jeden by się nadawał, bo uwielbia "chińskie tortury" :lol: .
_________________
Nobody buys a horse for his coat, only for his virtue.
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-16, 19:32   

Kilka fotek z wystawy: http://galeria.xarthias.pl/thumbnails.php?album=12
_________________

 
 
 
Bruixa 
Licealista



Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 396
Wysłany: 2010-02-16, 21:47   

Xarthias: fotki b. ładne, a koty do schrupania. Wprawdzie najbardziej podobają mi się ragdolle i święte koty birmańskie, ale na przedstawicieli innych ras też miło popatrzeć. :)
_________________
Mój blog o książkach
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-16, 21:58   

pieeeekne :)
a ten na 15 fotce to co? cudny pregus ... ech chce takiego :) :) :)
brytyjczyk w kolorze whiskas jest smieszny :)
pioruna bym przytulila chetnie ;) co to za rasa?
ten na 42 to chyba norweski lesny? cudo... mrau
cudne fotki i piekne koty :)
jak orinoko wypadla? bo na fotkach wyglada przeslicznie - dama z niej :)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2010-02-16, 22:25   

A co to za rasa ten czarny tygrys na 29 zdjęciu?
Orinoko jest śliczna :)
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-17, 07:59   

tygryska napisał/a:
a ten na 15 fotce to co? cudny pregus ... ech chce takiego

Jeśli chodzi o tego: http://galeria.xarthias.p...album=12&pos=14 (i na kolejnych), to masz drogi gust :)
To jest kot rasy savannah - krzyżówka serwala, kota domowego i kota bengalskiego. Koszt - 3-4 tysiące... dolarów...
Rasa młodziutka, to jest dopiero 4 pokolenie, jeszcze nie uznana przez federacje felinologiczne.

tygryska napisał/a:
ten na 42 to chyba norweski lesny?

Maine Coon... A w zasadzie dwa :)

Lena napisał/a:
A co to za rasa ten czarny tygrys na 29 zdjęciu?

Kot domowy :D
_________________

Ostatnio zmieniony przez karla616 2010-02-18, 15:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8817
Skąd: Puławy
Wysłany: 2010-02-17, 08:10   

dzisiaj jest Światowy Dzień Kota :)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Światowy_Dzień_Kota

co prawda jak wynika z powyższego ten"światowy" to chyba trochę na wyrost, ale i tak wszystkim kotom najlepszego i niech im śni dużo myszy 8)
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-18, 08:44   

Xarthias napisał/a:
To jest kot rasy savannah - krzyżówka serwala, kota domowego i kota bengalskiego


no o tego mi chodzilo... zawsze mialam drogie gusta ech... no coz poczekam az stanieja ;)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2010-02-18, 15:45   

Cytat:
To jest kot rasy savannah - krzyżówka serwala, kota domowego i kota bengalskiego


A czym on się w zasadzie różni od bengalskiego?
 
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-18, 17:40   

Tym, że 4-miesięczne kocię savanah jest wielkości dorosłego bengala. :P
Dorosłe Savany ponoć osiągają nawet 60cm wzrostu...
Generalnie to pytania do pana Koconia, jednynego jak na razie hodowcy tej rasy w Polsce, bo ja tam niewiele o nich wiem...
_________________

 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-18, 18:33   

ooo to tym bardziej mi sie podobaja.... lubie duze koty :)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2010-02-23, 01:19   

Koty małe lubię średnio , ale to mnie wzruszyło :

Cytat:
Czemu mnie sie ciagle takie rzeczy
przydarzaja?

Kategoria: Autentyki i inne historie z _ycia wziete
Autentyczna historia opisana przez jednego z
u_ytkowników na pewnym forum, musiałam
sie tym podzielic. Andrzej jestes naszym
idolem.
(Uwaga! Pisownia oryginalna bez cenzury.)
Czy ta historia mo_e byc prawdziwa?

Posiadam. Wróc. Moja _ona posiada kota, rasy
kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe
kocie. Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt,
_e jest małe, _e chodzi to to bez przerwy za mna i
trzeszczy - a to na rece, a to _rec, a to trzeszczy
dla samego trzeszczenia, zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskac moge, kopnac
jakas rzecz, która le_y na ziemi _eby kot za nia biegał te_, niech chowa sie zdrowo do
czasu, a_ raz zapomne zamknac terrarium i zajmie sie nim mój wa_, reszta to nie mój
problem. Ale do czasu. Staje sie to moim problemem gdy moja współmał_onka udaje sie
w celach słu_bowych gdzies tam na iles tam. I spada na mnie karmienie, wyprowadzanie
i sprzatanie po tym całym tałatajstwie. Jako _e to zawsze lekko olewam i robie wszystko
w ostatni dzien przed powrotem mał_onki nie nastrecza mi to wiele problemów.
Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj - niezamykania łazienki, gdy_ w
niej znajduje sie urzadzenie zwane potocznie kuweta, do którego kot robi to samo co ja
w toalecie, czyli wchodzi i mo_e spokojnie pomyslec. Mnie jednak uczono całe _ycie
zamykac te cholerne drzwi do łazienki za soba, wiec stale _ona mi trzeszczała, _e kot
tam nie mo_e wejsc i „myslec”. Ja jestem stary i sie nie naucze, poza tym mieszkam tu
dłu_ej ni_ ten kot, sam dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wypierdalac wiec. I
postawiłem na swoim. Od jakiegos czasu kot chodzi do toalety razem ze mna. Jak nie
ma mał_onki to musi zazwyczaj czyhac na mnie albo miauczec coby przypomniec, _e
trzeba mu łazienke otworzyc, bo jak jest _ona to ona ma ju_ w biosie zaprogramowane -
ja wychodze i zamykam, ona idzie i otwiera, _eby kot mógł wejsc - taka technologia po
prostu. Czasem kot skacze na klamke, ale ma jeszcze zbyt mała wypornosc i zwisa na
niej bezradnie. Jednak jak moja _ona bedzie nadal go tak karmic- to w szybkim tempie
bedzie za ka_dym razem klamke upierdalał - a wtedy wiadomo - wa_.
Dobrze wiec, uporzadkuje: _ona - delegacja, ja - praca. Wracam, wchodze do domu, kot
przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to zamknałem za soba. Ok,
kotku mnie sie te_ chce. Idziemy razem - ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo
_ona bedzie za trzy dni - wiec spokojnie wywietrze) kotek swoje, ja przez okienko
spogladam, jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer, na parapecik i patrzymy razem
przez okno. No cudnie. Kot skonczył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wode, a
ten mały skurwiel jak nie smignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla.
Zakreciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zda_ył miauknac. No ja pierdole. Nie ni
chuja to niemo_liwe jest. Przecie_ nawet taki mały kot jest kurwa za du_y, _eby przejsc
tym syfonem. Ale słysze tylko pizdut - o_ kurwa, no to nie mogło mi sie zdawac - cos
cie_kiego poszło w pion. Kurwa, wszyscy swieci w trójcy jedyny Bo_e, ukazali mi sie
przed oczami. Kot kurwa popłynał wprost w odmety prawego dopływu królowej polskich
rzek.

Lece kurwa na dół do piwnicy, choc mo_e powinienem od razu do schroniska, zanim
wróci moja _ona - nie ma wafla, znajde jakiegos małego czarnego skurwiela z biała
krawatka, nie było jej kilka dni, mo_e sie nie połapie. Ale chuj, najpierw do piwnicy -
zbiegam po schodach, słucham - cos drapie w rurze, pion, kawałek płaskiej rury -
miauczy - jest, kurwa, _yje i nie poleciał do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie to
chuj, przynajmniej bede miał jego truchło i powiem, _e kojfnał z przyczyn naturalnych
albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecie_ mi baba nie uwierzy za chuja trefla, _e kot
sam wpadł do kibla. Ale na razie drapie i _yje.
Znalazłem taki wziernik, gdzie mo_na zagladnac do tej rury i wołam. Kici, kici! Ni chuja,
nie przyjdzie, wołam, wołam, a ten kurwa głab zamiast przyjsc do mnie to kurwa chce
isc tam skad przyszedł, czyli do góry w pion. Ja go wołam, a on do góry drapie. I
udrapie, udrapie kilkanascie centymetrów i zjazd w dół. No pojebało i mnie, _e tu stoje i
jego (kota) Tak przez pół godziny. Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem
_arciem i ni chuja, uparł sie i nic tylko rura do góry z powrotem do kibla. Za daleko,
_eby wło_yc reke, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda - fight fire with fire - ogien
zwalczaj ogniem.
Zatkałem te rure przy wzierniku deszczułkami, których u_ywam na podpałke do
kominka, _eby kot nie popłynał ju_ nigdzie dalej i z buta na góre do kibla - geberit i
woda w dół - bombs gone. I bieg do piwnicy. Po drodze słysze jak sie przewala po rurach
- podziałało. Wbiegam do piwnicy i kurwa koniec swiata. Nie ma moich deszczułek - no
mo_e z jedna, cała prowizoryczna tama poszła w chuj i kota te_ nie słychac ju_. Ja
pierdole. Kurwa, gdzie ta rura teraz idzie - cos mi switneło, _e kanalizacja w ulicy, dom
od ulicy ze 30 metrów - mo_e nie wszystko stracone i gdzies sie zwierzak zatrzymał po
drodze.
Biegne na ulice, jest studzienka - mam nadzieje, _e to od mojego domu. Ni cholery jej
nie podniose. Cie_ka jak szlag i nie ma za co chwycic. Powrót do domu i pogrzebacz od
kominka, tym mo_e uda sie to podwa_yc. Ni cholery - najpierw ugiałem, potem
złamałem _elastwo. Mysl! Auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, mo_e uda sie to
szarpnac. Hak, pas, wsteczny - poszło, a_ zakurzyło. Po jaka cholere takie te wieka
robia cie_kie. Smród jak cholera, ale zła_e tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wyglada,
_e idzie od mojego domu. Latarka. Kurwa, mam w aucie, chujowa, ale mo_e starczy.
Wła_e po raz drugi- smród mnie ju_ nie zabije - przywykłem po chwili. Zagladam i jest,
oczyska mu sie tylko swieca. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały
skurczybyk spierdziela w druga strone. No ja pierdole. Szlag mnie trafi. Długo tu nie
wysiedze, jest zimno, smierdzi, a na dodatek ktos mi zwali te pokrywe na łeb i moje
problemy sie skoncza jak nic. Nie chcesz po dobroci, to bedzie po złosci.
Do domu, po brezent. Wyło_yłem dno studzienki, tak by mi nie wpadł głebiej. Zu_yłem
wszystkie tasmy samoprzylepne, plastry, _eby nie wpadł do głównej nitki
kanalizacyjnej. Zagladam co chwile do rury, ale słysze tylko miauczenie i nic nie widze.
Poszedł gdzies w pizdu. Jeszcze tylko trójkat, _eby nikt sie w te otwarta studzienke nie
wpierdolił, bo na ulicy ciemno. Sasiad, kurwa, ciekawski, widziałem _łoba jak patrzył
przez okno, jak próbowałem pogrzebaczem podniesc wieko. Nie przyszedł pomóc, a
teraz chuj złamany stoi i sie dopytuje. Co mam mu kurwa powiedziec? Ee przepycham
kotem kanalizacje? Idz_esz w chuj, pacanie.
Powiedziałem mu w koncu, _eby poszedł do domu i pozatykał sobie te_ wszystkie
otwory, bo na poczatku osiedla była awaria i wszystkie scieki sie wracaja i wybijaja w
domach - a ten baran sie przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje sie z
pokrywa. Niech ma za swoje.
Wracajac do kota - bo menda tam siedzi i nie chce wyjsc. Mam wszystko gotowe, wiec
do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wode. Papierosik i czekam
pod studzienka, bo nu_ mu sie zmieni i wyjdzie dobrowolnie. Kurwa, drugi sasiad
przyszedł - po pieciu minutach nastepny odmyka wieko, teoria samospełniajacej sie
przepowiedni działa - kurwa, ludzie to sa barany. Ide do domu, obie wanny pełne, ognia

- spuszczam wode z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma
chuja, to go musi wygonic albo utopic.
Lece na ulice, woda wali na brezent a_ huczy, a tego skurwiela dalej nie wylało z
kapiela. Kurwa mac, urwało sie wszystko w pizdu i popłyneło, bo ile_ to utrzyma tej
wody. Brezent, tasmy, plastry, sznurki - w chuj - jak sie to gdzies przytka, to bede miał
przejebane. Znowu do domu po drugi pogrzebacz, bo trzeba zamknac ten pierdolony
dekiel. Wchodze - a ten skurwiel kot tarza sie w sypialni po łó_ku. No ja pierdole! Jak on
kurwa wyszedł, któredy? Ano kurwa wziernikiem w piwnicy - zostawiłem otwarty. Ja
kurwa stoje i marzne a ten gnój tarza sie w mojej poscieli. Zajebie. Przerobie na
pasztet. I jeszcze z radosci włazi na mnie. Kurwa mac. Przynajmniej kuleje.
Straty: zajebane łazienki, w obu przelała sie woda z wanien, zajebana piwnica, bo
zostawiłem otwarty wziernik i du_a czesc wody poleciała na piwnice. Posciel w sypialni
do wyjebania, brezent z reklama firmy - poszedł w chuj, latarka - w chuj, pogrzebacz w
chuj. Afera na ulicy jak chuj.


Artykuł opublikowano w serwisie Joe Monster
Adres tej strony to http://joemonster.org/article.php?sid=12891


_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Xarthias 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączył: 06 Mar 2006
Posty: 492
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-02-23, 07:56   

Starsze od węgla :)
_________________

 
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-02-23, 08:14   

rownie stare jest jak dac kotu tabletke ;) ktore mi sie bardziej podobalo ;)
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2010-02-23, 22:27   

Ależ marmulicie kocioluby...
Mnie tam się podobało :lol:
Nie znałam tego :)
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!