Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Krm] Brown Dan - Kod Leonarda da Vinci
Autor Wiadomość
monos 
Magister
miłośnik



Wiek: 42
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 657
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-04-23, 17:02   

karramba16, masz racje, a jednak wokol mnie trabili tak jakby byla prawdziwa. zachowywali sie jak by to byl jakis podrecznik kosciola czy cos...
_________________
Si tibi vis omnia subicere, te subice rationi.

--
korzystam z: IPhone 3G
 
 
 
 
master_piotrek 
Przedszkolak


Dołączył: 13 Cze 2005
Posty: 2
Skąd: Brzeg
Wysłany: 2005-06-13, 22:18   

to fakt ta ksiazka naprawde wciaga

Proszę rozwijaj swoje posty! Konrad
 
 
Chochlik 
Przedszkolak


Dołączył: 08 Lip 2005
Posty: 20
Skąd: Ystad
Wysłany: 2005-07-09, 21:47   

co fakt to fakt...czyta sie szybko ale wszystkie książki wydawnictwa które publikuje Browna tak sie czytaja :mrgreen:
a co do kodu to chyba najlepsza z dotychczasowych jego ksiązek
inna sprawa ze wydawane sa od końca i można dzięki temu wybaczyć autorowi niektóre potknięcia ale naiwności to już przejść sie nie da
troszke odejde od tematu ale we wczesniejszych ksiażkach Browna (cyfrowa twierdza) bzdura goni bzdure. kobieta kryptolog niby o ponadprzeciętnym IQ zachowuje sie jak skończona idiotkę, nawet dziecko z podstawówki niewiele zainteresowane tematem a choć odrobine znające sie na kompach wiedziało by od razu o co chodzi... no ale widocznie żeby być poczytnym i popularnym niekoniecznie trzeba pisać sensownie :twisted:
z kodu chyba tylko dlatego niewiele pamiętam bzdur ze czytałem jako przerywnik przed sesją ale wracac nie mam zamiaru do czytania tej książki... szkoda czasu.
Jedna ksiązka podobna do drugiej, ten sam schemat, te same problemy, nawet podobne środowisko (kulturalne)...
ciekawe ile jeszcze przekalkuje książek... ????
 
 
kore17 
Student



Dołączyła: 11 Lis 2004
Posty: 504
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2005-07-09, 22:42   

I tu się wypada zgodzić - publikowanie jego książek od tyłu może i ma sens marketingowy, ale jeszcze parę takich prób i skończę z ich czytaniem - ani Cyfrowa twierdza, ani Zwodniczy punkt niczym nie zaskakują, są schematyczne i wręcz nudne - nie mówiąc o prawdopdobieństwie zdarzeń... Kod był niezły, ale zakończenie trochę psuje całość.
 
 
janinki 
Przedszkolak


Dołączyła: 11 Lip 2005
Posty: 23
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2005-07-11, 14:03   

Mrowek napisał/a:
Tak ksiazka jest bardzo fajna. Podoba mi sie bardzo. jednak cale zamieszanie wokul niej jaka kosciol wprowadzil jest nie potrzebne. jeszcze mozna by pomyslec ze winny sie tlumaczy i po co im to:P Ksiazke polecam:)


No właśnie! Musze się przyznać, że sięgnęłam po Kod ze względu na to całe zamieszanie...a teraz po przeczytaniu nie rozumiem tego szumu, owszem książka wciągająca, mnie jako powieśc kryminalno-sensacyjna sie podobała, natomiast nie traktowałabym tej książki jako źródła wiedzy. A kościł krzyczał...czemu????
 
 
Dranio 
Docent
*******



Dołączył: 28 Kwi 2005
Posty: 890
Skąd: Altdorf
Wysłany: 2005-07-11, 14:11   

monos napisał/a:
ta ksiazka mnie irytuje. poniewaz nabiera ludzi ktorzy nie maja wiedzy, a ktorzy jej wierza. tak jakby nie potrafili rozroznic fabuly od fikcji.


Nie jest to pierwszy raz w amerykanskiej "produkcji" kiedy prawda jest grubo "naciagana" a nawet bym powiedzial, przeklamana. Pamieta ktos film o dzielnych amerykanskich podwodniakach jak to podstepem zdobyli enigme z niemieckiego u-bota :lol: Wiec teraz wszyscy powinni juz wiedziec kto "zdobyl" niemiecka enigme i jak to wplynelo na losy wojny 8) Rozumie ze musi byc w filmie jakas fikcja, ale bez przesady.
_________________
Wiem Gość ze Ci nie "pomoglem", ale jakby co to pamietaj o mnie.NAPRAWDE NIE GRYZE, jak nie wiesz Gość jak Ci pomoglem, lub moglbym pomoc, to zapytaj na PW albo emaila.
 
 
myshorek 
Profesor


Dołączyła: 18 Lut 2005
Posty: 2077
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2005-07-11, 14:28   

Dranio napisał/a:
Rozumie ze musi byc w filmie jakas fikcja, ale bez przesady.

czemu w filmie?
a nie mówimy o książkach??
_________________
<b>Ja nie jestem 'łatwym mężczyzną'</b>
 
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-07-11, 14:35   

Fakt, pisałem o tym w innym miejscu (o zakończeniu). Brown pisze dopiskę (takie cudo językowe mi wyszło). W wersji papierowej Aniołów, na stronniczce redakcji pisze: Wkrótce - Zwodniczy punkt (było) i Kod Leonarda II
 
 
deep blue 
Przedszkolak



Dołączyła: 14 Sie 2005
Posty: 30
Skąd: znienacka
Wysłany: 2005-08-19, 15:29   

przeczytałam wszystkie książki pana browna
kod... wciągnął mnie do tego stopnia (chociaż trzeba przyznać racje temu kto twierdzi że zakończenia nie są mocną strona tego autora) że dorwałam parę tych "pseudohistorycznych" książek między innymi święty graal święta krew i muszę przyznać że teorie pana browna są dość naciągane no właściwie to nie teorie tylko same fakty mające niby je potwierdzać
_________________
"Nie słuchać.
Żeby usłyszeć, nie słuchać.
Żeby zobaczyć, nie patrzeć.
Żeby wiedzieć, nie myśleć.
Żeby powiedzieć, nie słuchać."
 
 
 
zarozumiala 
Przedszkolak


Dołączyła: 20 Wrz 2005
Posty: 21
Skąd: S-c
Wysłany: 2005-09-22, 22:13   

"Kod Leonarda da Vinci" podobał mi się bardzo. Ciekawe wątki, umiejętnie poprowadzona akcja i część historii w jednej książce. jedno mnie drażniło: w pewnych momentach rozwiązywałam zagadki szybciej, niż główni bohaterowie, a oni wpadali na to 10 stron dalej i wszystko tłumaczyli. Czułam się jak małe dziecko, któremu trzeba wszystko tłumaczyć.
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-09-22, 22:42   

zarozumiala napisał/a:
Czułam się jak małe dziecko, któremu trzeba wszystko tłumaczyć.

Ciesz się, że nie jesteś z USA, czyli panią świata
:wink:
 
 
puchowy 
Przedszkolak


Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 21
Skąd: polska
Wysłany: 2005-12-06, 14:46   

Czytałem książkę i moje odczucia oto moje odczucia
1)do połowy czyta sie świetnie
2)poźniej zmienia sie nam poziom i klimat
3)koncówka to gwoźdż do trumny zwanej kicz :)
 
 
xyzoo 
Przedszkolak


Dołączył: 02 Paź 2005
Posty: 1
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-12-26, 21:41   

Książka słaba, autor tak bardzo chce zaskakiwać, że nie zaskakuje niczym. Najciekawsze cą bajania o Chrystusie, soborach i papieżach i tutaj zupełnie mnie nie interesowało, że to mieszanina faktów i wymysłów autora. Natomiast sama akcja to zupełna porażka. Np. scena, w której główni bohaterowie nie potrafią odczytać tekstu będącego lustrzanym odbiciem i zastanawiają się co to za język, itp. to zupełna żenada, bo czytelnik to zauważa po jakichś 5 sekundach (nie przesadzam).
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2005-12-27, 08:04   

Skoro juz zostal odgrzebany temat znamiennego Kodu, ja napisze, ze generalnie uwazam, ze jest to niezla ksiazka, napisane niezwykle przyjemnym do czytania jezykiem. Zauwazalne sa oczywisice slabsze strony tej pozycji, zwlaszcza tak krytykowane zakonczenie mogloby byc bardziej dopracowane, niemniej ksiazke moim zdaniem warto przeczytac....
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-05, 10:46   czysta fikcja

hmm ostatnio obejrzalem jakis film o tej ksiazce...do tej pory autor tej ksiazki uchodzil u mnie jako historyk scince fiction, ale po tym filmiku to jest on dla mnie juz czyste scince fiction...nie lubie ludzi ktorzy najpierw pisza ze fakty w ich ksiazce to prawda historyczna ale cos na jej wzor...a nastepnie mowi ze tak mogloby byc...kazdy moze sobeiw znalezc cos i posnuc jakies przypuszczenia a pan Brown poprostu dotknal tematu ktory dotyczy wiekszosci spoleczenstwa...historia to najlepsze pole do gdybologi..,
 
 
 
totmes526 
Przedszkolak


Dołączył: 04 Sty 2006
Posty: 5
Skąd: Mielec
Wysłany: 2006-01-05, 19:23   

krytyka jest od krytyki,tylko dlaczego tak wielu książkę czytało,tak wielu się o niej wypowiada,itd....dlaczego,dlaczego,dlaczego.....................................
 
 
myshorek 
Profesor


Dołączyła: 18 Lut 2005
Posty: 2077
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2006-01-05, 23:48   

totmes526 napisał/a:
krytyka jest od krytyki,tylko dlaczego tak wielu książkę czytało,tak wielu się o niej wypowiada,itd....dlaczego,dlaczego,dlaczego.....................................

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

znasz inne słowo niż "dlaczego"??
_________________
<b>Ja nie jestem 'łatwym mężczyzną'</b>
 
 
 
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-11, 12:06   

totmes526 napisał/a:
krytyka jest od krytyki,tylko dlaczego tak wielu książkę czytało,tak wielu się o niej wypowiada,itd....dlaczego,dlaczego,dlaczego.....................................


odpowiedz chyba jest tylko jedna bo jest kontrowersyjny....ja kodu osobiscie chyba nawet nie przeczytalem^^
_________________
Kiedys mnie nie bylo ale wrocilem...

...ostatnia łza ocali cały świat...
 
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-11, 12:18   

sacardo napisał/a:
odpowiedz chyba jest tylko jedna bo jest kontrowersyjny....ja kodu osobiscie chyba nawet nie przeczytalem^^


jak przeczytasz ta pozycje, to moze znajdziesz i inne odpowiedzi .......
pamietaj, ze film jest rowniez tylko subiektywnym spojrzeniem na ta sprawe jego autora .....
Pozdrawiam
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
ostatek 
Pierwszak


Dołączyła: 11 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: gdzie rosną daglezje
Wysłany: 2006-01-11, 13:40   

Dranio,
a więc pytam???????
ostatek

:shock: No i jako mod nie wiem co zrobić. Czy ta wypowiedź coś znaczy czy to sztuka dla sztuki. Niech mnie ktoś oświeci (najlepiej autor), bo nie wiem co robić :help:

drebullaw


[ Dodano: 2006-01-12, 08:09 ]
Wiem ostatek ze Ci nie "pomoglem", ale jakby co to pamietaj o mnie.NAPRAWDE NIE GRYZE, jak nie wiesz ostatek jak Ci pomoglem, lub moglbym pomoc, to zapytaj na PW albo emaila."Przypadek czy to sztuka dla sztuki'?
Pytam raz jeszcze, nie na PW, bo 20 postów śni mi się po nocach....

[ Dodano: 2006-01-12, 08:34 ]
Właściwie po przeczytaniu książki "Święty Graal święta krew" mogłam sobie darować "Kod...", bo wątek kryminalny zbudowany jest na zasadzie "zabili go, a on uciekł" (tak samo w "Aniołach i demonach", "Zwodniczym punkcie"i innych); taki jest ten rodzaj literacki. Symbolika też przedstawiana różnie - jak już pisali przedmówcy - ale na pewno przystępnie... Znam ludzi, których zainteresowała Maria Magdalena i zaczęli temat drążyć. No cóż, odejdą od telewizora, ale czy pójdą do kościoła? Może stąd bierze się rozdrażnienie kk?
Sama interesuję się tym tematem od lat kilku... małżeństwo J. Chrystusa? Ależ jest to możliwe. Ożenek był (i jest!) obowiązkiem rabbiego, więc.... Przynależność do esseńczyków też nie zwalniała z tego obowiązku; linia królewska powinna być zachowana.
Ewangelie nic na ten temat nie mówią (ani: tak, ani : nie), jedynie apokryf Filipa, na który powołuje się autor "kodu..."
No i najważniejsze - pierwszym twórcą chrześcijaństwa był Paweł. Sobory i papieże usiłowały go poprawić i udoskonalić... Z jakim skutkiem - widzimy sami.
Jestem całkiem nowa na tym forum, więc darujcie niedoskonałość wypowiedzi... :x
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!