Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Krm] Brown Dan - Kod Leonarda da Vinci
Autor Wiadomość
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-17, 12:29   

Xys napisał/a:
sacardo napisał/a:
odpowiedz chyba jest tylko jedna bo jest kontrowersyjny....ja kodu osobiscie chyba nawet nie przeczytalem^^


jak przeczytasz ta pozycje, to moze znajdziesz i inne odpowiedzi .......
pamietaj, ze film jest rowniez tylko subiektywnym spojrzeniem na ta sprawe jego autora .....
Pozdrawiam


heh film raczej z tego co widzialem rewelacja nie bedzie ale sztucznie napedzony napewno jakis sukces komercyjny odniesie...co do autora juz pisalem wczesniej ze nie lubie ludzi z przedzialu "gdybologi"...kod to ksiazka nie dla mnie bo juz znam koniec tej opowiesci i zniechecony jestem zbytnim wciskaniem fikcji w historie...

pozdrawiam
 
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-17, 12:42   

sacardo napisał/a:
hmm ostatnio obejrzalem jakis film o tej ksiazce...do tej pory autor tej ksiazki uchodzil u mnie jako historyk scince fiction, ale po tym filmiku


Ja pisalem o tym filmiku, a nie o filmowej adaptacji kodu:)
Byc moze ogladales filmik puszczany na Discovery lub NG?
Pamietaj ze film jest rowniez tylko subiektywnym spojrzeniem na ta sprawe jego autora .

Ksiazka jest fikcja i tyle, a notka z faktami jest wymieniona na poczatku, a to ze niektorzy biora to nazbyt do siebie....... byc moze maja powody :lol:

sacardo napisał/a:
jestem zbytnim wciskaniem fikcji w historie


Wydaje mi sie, ze wiecej jest w tym szumu niz prawdy, jak przeczytasz to sie przekonasz. Ktos koniecznie chce ta ksiazke zdyskredytowac pod katem historycznym, aczkolwiek nikt chyba nie twierdzi, iz jest to dokument :lol: Nie slyszalem nigdy, by Brown twierdzil, ze przedstawiona przez niego historia oparta jest wylacznie na faktach autentycznych :)
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
Kama 
Towarzysz


Dołączyła: 05 Sty 2005
Posty: 1644
Skąd: Casablanca
Wysłany: 2006-01-19, 10:22   

Tez sie zastanawiam o co tyle szumu? Czemu wszyscy odbierają ją jako ksiązkę historyczną?????? Ludzie, to jest fikcja!!! Chyba nikt, w to nie wierzy, co napisał Brown? Jak ktoś chce czytać o faktach, to niech sięgnie po książkę historyczną, a nie czyta Browna, a potem się oburza, co on tam powypisywał. :twisted:
_________________

 
 
ostatek 
Pierwszak


Dołączyła: 11 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: gdzie rosną daglezje
Wysłany: 2006-01-20, 08:57   

Kama...
Jesteś pewna, że to "absolutna fikcja"?, że nie ma w tym ani odrobiny faktu? Bo ja - przyznam się - nie mam takiej pewności. Jest trochę sensownych książek i opracowań... niektóre fragmenty "Kodu..." były mi dziwnie znane... Przypominały nie tylko "Świętego Graala..." ale i inne, które czytałam.
Nie twierdzę, że J.Chrystus miał żonę, ale również nie twierdzę, że nie miał... Po prostu - w chwili obecnej - nie ma żadnych dowodów, a jeśli nawet są - to zwykli śmiertelnicy nie mają do nich dostępu...
I to nie jest żadna "spiskowa teoria"...
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-01-20, 09:17   

ostatek napisał/a:
Nie twierdzę, że J.Chrystus miał żonę, ale również nie twierdzę, że nie miał...

Zagadzam się z Tobą :)
Choć ja jestem bardziej w stanie uwierzyć w to, ze jednak miał :roll:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-20, 10:08   

ostatek napisał/a:
Nie twierdzę, że J.Chrystus miał żonę, ale również nie twierdzę, że nie miał... Po prostu - w chwili obecnej - nie ma żadnych dowodów, a jeśli nawet są - to zwykli śmiertelnicy nie mają do nich dostępu...


To wlasnie jest moim zdaniem powod, dla ktorego tyle szumu wokol Kodu sie zrobilo. Brown dotknal tej warstwy historii, co do ktorej pewnosci oczywiscie nie ma, ale jest ona (byla i bedzie) przedmiotem spekulacji historykow, uczonych, pisarzy i wielu wielu innych ludzi.

Sprawa z Magda Magdalena byla walkowana od wiekow, ale jak bylo - nikt nie wie na pewno, chyba ze ...... :) :):)

Problem dla Kosciola w tym, ze zostala bardzo sprytnie wyciagnieta z lamusa w Kodzie na swiatowa skale .......

[ Dodano: 2006-01-20, 10:26 ]
i... jeszcze maly cytacik:

Cytat:
Hierarchia Kościoła katolickiego z ubolewaniem przyjęła światowy sukces powieści "Kod Leonarda da Vinci", której autor dość swobodnie obchodzi się z historią i z dogmatami. Włoski kardynał, arcybiskup Genui Tarcisio Bertone zorganizował ostatnio seminarium w celu "przypomnienia prawdy" wypaczonej w książce i zwrócił się do katolików, aby jej nie czytali.


haha :)
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
ostatek 
Pierwszak


Dołączyła: 11 Sty 2006
Posty: 62
Skąd: gdzie rosną daglezje
Wysłany: 2006-01-20, 11:46   

Problem został "wyciągnięty" już wcześniej. Trochę się o tym pisało, ale "Kod..." jest książką bardziej dostępną. Większość sięgnie po literaturę "lekką, łatwą i przyjemną" niż po historyczną "cegłę", do czytania której trzeba mieć trochę wiedzy... a tej wiedzy skąpi nam KK. Może słusznie, bo niektórym "wierzącym" taka wiedza może przewrócić całkowicie światopogląd. Aczkolwiek ja wolę wiedzieć!
Pozdrawiam...
 
 
Kama 
Towarzysz


Dołączyła: 05 Sty 2005
Posty: 1644
Skąd: Casablanca
Wysłany: 2006-01-20, 14:25   

ostatek napisał/a:
Kama...
Jesteś pewna, że to "absolutna fikcja"?,


no dobra, fakty pomieszane z fikcją. A reszta to spekulacje. Ale ja tę ksiązkę traktuję jako powieść sensacyją o wątkach historycznych. Jednak nie biorę tych wszystkich spekulacji za prawdę, bo wiem, że nie są poparte badaniami.
Nie znam "świętego Graala...", muszę sobie to kiedys przeczytać, więc czy "Kod.." jest podobny do niej nie powiem.

Xys napisał/a:
... jeszcze maly cytacik:

Cytat:
Hierarchia Kościoła katolickiego z ubolewaniem przyjęła światowy sukces powieści "Kod Leonarda da Vinci", której autor dość swobodnie obchodzi się z historią i z dogmatami. Włoski kardynał, arcybiskup Genui Tarcisio Bertone zorganizował ostatnio seminarium w celu "przypomnienia prawdy" wypaczonej w książce i zwrócił się do katolików, aby jej nie czytali.


haha


Może dzięki temu dowiemy się więcej faktów. Kościół się nagle obudził i jest zdziwiony, że ludzie chcą znać więcej faktów, a nie będą juz wszystkiego przyjmować za pewnik, bo tak mówi Kościół.
 
 
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-22, 22:37   fikcja

Xys napisał/a:

Ja pisalem o tym filmiku, a nie o filmowej adaptacji kodu:)
Byc moze ogladales filmik puszczany na Discovery lub NG?
Pamietaj ze film jest rowniez tylko subiektywnym spojrzeniem na ta sprawe jego autora .

Ksiazka jest fikcja i tyle, a notka z faktami jest wymieniona na poczatku, a to ze niektorzy biora to nazbyt do siebie....... byc moze maja powody :lol:


Wydaje mi sie, ze wiecej jest w tym szumu niz prawdy, jak przeczytasz to sie przekonasz. Ktos koniecznie chce ta ksiazke zdyskredytowac pod katem historycznym, aczkolwiek nikt chyba nie twierdzi, iz jest to dokument :lol: Nie slyszalem nigdy, by Brown twierdzil, ze przedstawiona przez niego historia oparta jest wylacznie na faktach autentycznych :)


no dobra po kolei skoro widziałeś ten film tam właśnie w zywe oczy przedstawia swoja wersje całej histori i trudno oprzeć sie wrażeniu że jest tym wręcz zafascynowany to że jego książka nie jest dokumentem podkresla tylko fakt ze takie dokumenty nie maja racji bytu...sam autor wierzy z tego co mowi w cala zbudowana i przekazana w ksiazce historie...nic dodac nic ujac...pan Brown popelnia dla mnie jeden błąd nie podaje granicy miedzy fikcją a faktem historycznym...i buduje sobie własną historie...tego właśnie nie lubię u niego...zwłaszcza iż przekłamywanie historii ostatnio stało sie bardzo popularne...
_________________
Kiedys mnie nie bylo ale wrocilem...

...ostatnia łza ocali cały świat...
 
 
 
myshorek 
Profesor


Dołączyła: 18 Lut 2005
Posty: 2077
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2006-01-23, 12:23   

sacardo napisał/a:
pan Brown popelnia dla mnie jeden błąd nie podaje granicy miedzy fikcją a faktem historycznym...i buduje sobie własną historie...tego właśnie nie lubię u niego...zwłaszcza iż przekłamywanie historii ostatnio stało sie bardzo popularne...

No dobrze, ale jak on ma napisać tę książkę?

...podszedł do okna i wziął do ręki leżącą na parapecie książkę w czerwonej okładce. Otworzył ją, ze środka wypadła złożona na czworo kartka. Człowiek w zielonej kurtce schylił się i podniósł papier, po czym rozłożył i rozprostował na blacie biurka przysuwając lampę. Przez dłuższą chwilę wpatrywał się bez słowa w to, co widniało wyrysowane cienkimi czarymi liniami na pożókłym ze starości kawałku. Znajdował się tam (Uwaga! teraz będzie historia!) szkic maszyny latającej, sporządzony ręką Leonarda da Vinci, opisany drobnym w lutrzanym odbiciu pisanym maczkiem. (Uwaga! powrót do fikcji!). Człowiek ponownie przeleciał wzrokiem całość, po czym zmiął i podpalił, wrzucając kartkę do kosza...."

tak?

:lol:

Nie no, jeśli znasz historię i czytałeś więcej niż jedną książkę w życiu, nie dasz się spędzić na manowce. Załóż, że książkę musisz czytać z przymróżeniem oka i po sprawie :)
_________________
<b>Ja nie jestem 'łatwym mężczyzną'</b>
 
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-23, 13:23   

sacardo napisał/a:
skoro widziałeś ten film tam właśnie w zywe oczy przedstawia swoja wersje całej histori


Tak, widzialem, pojawila sie MIGAWKA wywiadu z Brown'em. Wycieta z kontekstu - trudno wiec ja komentowac.


sacardo napisał/a:
sam autor wierzy z tego co mowi w cala zbudowana i przekazana w ksiazce historie


byc moze, a byc moze tylko tak mowi aby lepiej sprzedac ksiazke :) Nie wiemy tego na pewno :)



sacardo napisał/a:
pan Brown popelnia dla mnie jeden błąd nie podaje granicy miedzy fikcją a faktem historycznym


ja bym wytchnal wiecej bledow, ale ten jest tak przejaskrawiony, ze glowa mala. Fakty wymienione przez Brown'a sa wymienione na jednej stronie ksiazki. Reszta jest tylko fabula dopisana do niej. Zreszta, nie jest tajemnica, iz Brown ooparl sie na ksiazce "Swiety Gral, Swieta Krew".


sacardo napisał/a:
.tego właśnie nie lubię u niego...zwłaszcza iż przekłamywanie historii ostatnio stało sie bardzo popularne...


sacardo napisał/a:
..ja kodu osobiscie chyba nawet nie przeczytalem^^


Jak nie lubisz, jak tego nawet nie przeczytales. :) Ja przeczytalem i mam do tego wszystkiego dystans. Caly ten halas o przeklamywaniu historii jest dla mnie zalosny, poniewaz mowimy o ksiazce sensacyjnej. Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze gdyby analogiczna ksiazka dotyczyla innej religii, np. buddyzmu - to pies z kulawa noga by sie tym nie zainteresowal, a co dopiero mowic o takim halasie ....:)
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2006-01-23, 22:04   

Cytat:
Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze gdyby analogiczna ksiazka dotyczyla innej religii, np. buddyzmu - to pies z kulawa noga by sie tym nie zainteresowal, a co dopiero mowic o takim halasie ....


Masz rację. Książki takiego np. Ludluma najczęściej kręcą się wokół "spiskowej teorii dziejów" i nie słychac zbyt wielu głosówm przeciwko okłamywaniu przez niego rzeczywistości. Ponieważ jednak w tym przypadku zahaczono o religię ( jedynie słuszną :wink: ) zrobił się raban. Bez sensu.
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-26, 10:42   

Xys napisał/a:

Jak nie lubisz, jak tego nawet nie przeczytales. :) Ja przeczytalem i mam do tego wszystkiego dystans. Caly ten halas o przeklamywaniu historii jest dla mnie zalosny, poniewaz mowimy o ksiazce sensacyjnej. Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze gdyby analogiczna ksiazka dotyczyla innej religii, np. buddyzmu - to pies z kulawa noga by sie tym nie zainteresowal, a co dopiero mowic o takim halasie ....:)


ok przeczytalem 1 strone przyznaje sie^^no i jestem po dlugiej dyskusji na temat tej ksiazki z moja dziewczyna ktora ta ksiazke przeczytala^^dla mnie podrygiwanie tutaj w swiecie religi jest troche nie na miejscu bo pan Brown igra z historia bardziej,,zachacza przy tym o religie...to jak ja bym znalazl kamien w ogrodzie i powiedzial ze to kawalek czegos tam waznego dla ludzkosci(nie bede sie rozdrabnial tutaj)...majac odpowiednie media za soba robie z tego sensacje i wogole ogolnoswiatowa dyskusje...nie zmienia to jednak faktu ze jest wtedy ze mnie kłamca!!!...wiecej komentarza chyba nie trzeba..
_________________
Kiedys mnie nie bylo ale wrocilem...

...ostatnia łza ocali cały świat...
 
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-26, 11:03   

sacardo napisał/a:
ok przeczytalem 1 strone przyznaje sie^^no i jestem po dlugiej dyskusji na temat tej ksiazki z moja dziewczyna ktora ta ksiazke przeczytala^^dla mnie podrygiwanie tutaj w swiecie religi jest troche nie na miejscu bo pan Brown igra z historia bardziej,,zachacza przy tym o religie...to jak ja bym znalazl kamien w ogrodzie i powiedzial ze to kawalek czegos tam waznego dla ludzkosci(nie bede sie rozdrabnial tutaj)...majac odpowiednie media za soba robie z tego sensacje i wogole ogolnoswiatowa dyskusje...nie zmienia to jednak faktu ze jest wtedy ze mnie kłamca!!!...wiecej komentarza chyba nie trzeba..


Znowu moglbym wdac sie z Toba w polemike w tej sprawie, ale to zaczyna przypominac dzielenie wlosa na czworo. Mysle, ze wlasciwie kazdy z nas przedstawil swoje zdanie w tej sprawie i mysle, ze warto na tym poprzestac :)
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
Ostatnio zmieniony przez Xys 2006-01-26, 13:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sacardo 
Przedszkolak



Wiek: 37
Dołączył: 05 Gru 2004
Posty: 47
Skąd: Poznań
Wysłany: 2006-01-26, 12:53   

Xys napisał/a:
Znowu moglbym wdac sie z Toba w polemike w tej sprawie, ale to zaczyna przypominac dzielenie wlosa na czworo. Mysle, ze wlasciwie kazdy z nas przedstawi swoje zdanie w tej sprawie i mysle, ze warto na tym poprzestac


hmm wydaje mi sie ze właśnie po to jest ten temat książeczka jest jakby zlepkiem gdybologii(moje zdanie^^) i chetnie wdam sie w jakas ciekawa dyskusje na ten temat...
_________________
Kiedys mnie nie bylo ale wrocilem...

...ostatnia łza ocali cały świat...
 
 
 
carmin 
Przedszkolak


Wiek: 39
Dołączyła: 27 Sty 2006
Posty: 26
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-01-27, 11:39   

w jakiej kolejności przeczytac ksiązki? Najpierw Demony czy Kod?
 
 
Xys 
Profesor
wiem,ze nic nie wiem



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 1206
Skąd: ... xxx ....
Wysłany: 2006-01-27, 12:16   

Najpierw Anioly i Demony :)
_________________
... kto bedzie pilnowal tych, ktorzy pilnuja .....
 
 
satine 
Przedszkolak



Dołączyła: 24 Sty 2006
Posty: 6
Wysłany: 2006-02-13, 18:17   

Cytat:
Drażniąca jest dla mnie konstrukcja fabuły oparta na bezczelnych niedopowiedzeniach. Wchodzi bohater do pokoju, odsuwa szufladę i....chcesz wiedzieć? To czytaj następne trzy rozdziały. Jako żywo wyjęte z telenoweli. Aż mam ochotę przekartkować książkę, żeby znaleźć tę szufladę...
podpisuję się pod tym. Myślę, że książki Browna są dla ludzi, którym się nie chce dociekać i szukać. Wolą łatwo przyswajalne produkty -"zjeść i zapomnieć". Znam ludzi, którzy chodzą do kościoła odbębniają innymi słowy "wiarę" nie interesują, nie pytają dlaczego, po co, co robię ?ale książkę czytają bo tam jest coś ciekawego o Jezusie. Pytani czy coś to książka im dała, może zmieniła stosunek do tego temtu może zadazą sobie trochę trudu i zastanawią się czym jest dloa nich samych wiara i releligia ??? gdzie tam. cytuję "czytam bo wszyscy czytają ale to bzdury".
Fabuła jest tragiczna zgadzam się z tym w 100%. Są lepsze książki np. Święty Graal,Święta Krew - Baigent Michael, Leigh Richard na których Brown się wzorował. -polecam ciekawsza od kodu.
Lepsza książka i ciekawsza o podobnej tematyce "Pierścień Rybaka" Jean Raspali :idea:
_________________
poznaj siebie
 
 
jorj 
Przedszkolak


Dołączył: 24 Kwi 2005
Posty: 20
Skąd: rzeszow
Wysłany: 2006-02-18, 22:44   

ksiazka ciekawa ale napewno adaptacja filmowa ta mila otoczke usunie bo jak zwykle to bywa film jest o wiele gorszy od ksiazki....
 
 
Polly_ 
Pierwszak


Dołączyła: 18 Kwi 2006
Posty: 114
Skąd: krakow
Wysłany: 2006-04-18, 17:07   

Taaa, książka ciekawa i wciągająca nie da się ukryć, sama nie mogłam się oderwać, ale...
pewnym niepokojem napawało mnie to że co chwila wybuchałam śmiechem. Niestety ksiązka ta jest
-niezbyt dobrze napisana
- "łopatologiczna"- wszystko co może się przydać "potem" jest powtarzane do znudzenia jakby czytelnik miał problemy z pamięcią i inteligencją
- niektóre "zagadki " są żenujące- zwłaszcza ta z lustrzanym pismem.
- niektóre wyjasnienia są przekombinowane
Najlepsze z całości są dociekania co znaczy " pod znakiem róży" i ostateczne zakończenia bardzo mi się podobało- o ile jest to prawda że w Luwrze jest takie miejsce jakie opisuje Brown.
Podsumowując dobra książka- dla młodzieży, dla bardziej wyrobionego czytelnika momentami żenująca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany