Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[POb] Lem Stanisław - Szpital przemienienia
Autor Wiadomość
qdoj 
Docent



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 831
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-04-25, 16:12   [POb] Lem Stanisław - Szpital przemienienia

Wreszcie pojawił się "Szpital przemienienia".
Książka ta nie należy do SF. Mimo to jest jedną z tych, które u Lema lubie najbardziej. Opisuje zagładę szpitala psychiatrycznego w czasie drugiej wojny światowej. Oczywiście sama fabuła nie opiera się na faktach historycznych. Ale jednak jest osadzona w historii. Przez to czytając odnosi się momentami wrażenia, że pisał to Żeromski. Początek powieści, byle jaka stacja, zatłoczony pociąg, błoto na nogach, przejście na skróty. Wyprawa na pogrzeb i pewna retrospekcja. Od razu widać, że nie będzie to zwykła powieść, jaką napisałby Żeromski. Lem może napisać powieść "normalną" ale zawsze będzie tam jego spojrzenie. Umiłowanie biologii. I taka płynność opisu. Niesamowita opowieść wuja Ksawerego. Rak operowany we wrześniu 1939 i cała skomplikowana dziwność sytuacji. Śmierć do góry nogami w akcie desperacji.
Cytat:
— Nie chciał się dać zbadać. No, a ja z wielką biedą... Żartami, że łaskotki studiuję, żem jego brzucha ciekawy, kto z nas ma większy, i, tak... A był ci już tumor jak pięść, ruszyć się nie dał, twardy, zrośnięty ze wszystkim jak diabli...

Cytat:
Przed samą operacją, już po skopolaminie, mówi Leszek: — To koniec, co? — Więc ja naturalnie jak do chorego. Ale on, że z Polską. I żebym przyszedł na grób powiedzieć mu po cichu, jak Polska znowu będzie. Fantastą był! Chociaż, zresztą, któż przyuczony umierać? A kiedy znów się obudził, to znaczy po operacji, sam przy nim byłem, spytał, która godzina. I ja, stary kretyn, powiedziałem mu prawdę. Nie zorientowałem się, że trzeba było zegary przestawić, a przecież on tak jak lekarz wiedział, że radykalna operacja trwałaby co najmniej z godzinę albo dłużej, a tu kwadrans i po wszystkim. Więc już wiedział, że nic...

Stefan Trzyniecki za namową kolegi ze studiów trafia do szpitala psychiatrycznego w Bierzyńcu. Nie na darmo kolejny rozdział nosi nazwę "Węzły przestrzeni". Losy Szpitala, Polski i potomka szlacheckiego z Trzynieckich splatają się w jedną metaforę. To, co się dzieje w tej książce, jest trudne do opisania. Poznawanie nowego środowiska, lekarzy i pacjentów. I Sekułowskiego - ukrywającego się tam pisarza. Przypadkowy wypad na podstację sześćdziesiąt kafau na pięć (60kV/5) i rozmowa z werkmistrzem Wochem ma w sobie tyle tajemniczości i wymowy, co cały "Proces" Franz'a Kafki, choć trwa krótko i w dzień.
Ale zagłada się zbliża. Cała dziwność istnienia przechodzi w trudność i dziwność sposobów ocalenia ludzi. Czytając zobaczysz, jak próbowano ratować tych pacjentów (faszyści nie kochali chorych). Zobaczysz ludzkie postawy. Lem nie jest ani filozofem, ani matematykiem, ani biologiem. Jest on poetą tych dziedzin. A to że mu socjaliści książkę trochę zepsuli - wybaczam mu bez mrugnięcia. Jest świetna. Mogłaby być czytana w szkole, jako lektura, tylko niektórym brakuje abstrakcyności myślenia, żeby czytac w niej tło, te węzły przestrzeni, które są w książce i znaczenia tychże. Nauczyciele nie mieliby łatwo.

Jeżeli ktoś nie zna piosenki Gintrowskiego "A my nie chcemy uciekać stąd" , powiem tylko tyle, że chce się po niej płakać. Podobnie jak po "Szpitalu przemienienia".

szpital przemienienia.jpg
Plik ściągnięto 103 raz(y) 54,15 KB

Ostatnio zmieniony przez andy 2009-10-07, 14:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wojciech12345
Przedszkolak


Dołączył: 30 Wrz 2004
Posty: 18
Wysłany: 2005-04-25, 22:17   

nie potrzebnie mieszałes do tego Proces, starsznie nudna książka Kafki własciwe napisana by przekazac ukryty podtekst polityczny a nie by cieszyc.

Ale i tak mnie zacheciłes, na pewno przeczytam. Dziekuje
 
 
nikole 
Przedszkolak


Dołączyła: 05 Maj 2005
Posty: 5
Skąd: czarna dziura
Wysłany: 2005-08-08, 20:35   

książki nie czytałam, ale widziałam kiedyś film nakręcony w oparciu o nią, rzeczywiście - pierwsze skojarzenie jakie mi się nasunęło to właśnie Kafka i atmosfera procesu - zwłaszcza, że film był czarno-biały, wszystko wydawało się takie wyobcowane, jakby nie z tego świata
 
 
Kamila 
Pierwszak


Wiek: 33
Dołączyła: 18 Kwi 2006
Posty: 61
Skąd: ...
Wysłany: 2007-12-26, 20:12   

Ja szukałam w tej książce chyba czegoś innego... z "lenistwa" oraz przekonania że nie ma sensu dwa razy odkrywać tego samego przeklejam to co napisałam kiedyś na innym forum:

Akcja powieści rozgrywa się w szpitali psychiatrycznym w Polsce, podczas II wojny światowej. Opisuje ona pracę lekarzy, momentami dość szczegółowo nawet ( opis operacji wycięcia guza mózgu), stosunki między personelem a chorymi...

Główny bohater, młody inteligentny lekarz, przypadkiem otrzymuje posadę w szpitalu. Podczas niej zapoznaje sie z metodami leczenia, personelem, pacjentami i probuje w jakiś sposób uporządkować swoje życiowe rozterki. Jest rozdarty wewnętrznie, poszukuje jakiegoś celu w życiu, któremu mógłby się oddać, szuka źródeł własnego ja: w psychice, duszy, ciele...

Ta powieść to właściwie studium ludzkich charakterów, zachowań człowieka w obliczu zagrożenia, wobec słabszych...Pokazuje, ze czasami zdrowi psychicznie zachowują się gorzej od "wariatów", a granica między szaleństwem a normalnością jest w rzeczywistości niezwykle płynna... Każdy "zdrowy" człowiek ma w sobie coś z wariata...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany