Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[SciFi] Lem Stanisław - Głos pana
Autor Wiadomość
sarna
Gość
Wysłany: 2004-08-07, 16:22   [SciFi] Lem Stanisław - Głos pana

Próba rozszyfrowania kodu, "nadanego" z kosmosu, zarejestrowanego przypadkiem "listu". Historię tej próby przedstawia profesor matematyki Hogarth, nie szczędzący sobie przy tym - spostrzeżeń dotyczących scen zakulisowych projektu MAVO (MAster VOice). Naukowcy zgromadzeni w odosobnieniu otrzymują kod, postawieni w tej samej sytuacji co neandertalczyk przy dziełach Homera, zupełnie nie przygotowani, błądzący swymi teoriami po omacku...
Ostatnio zmieniony przez andy 2009-10-07, 14:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2004-08-07, 22:06   

Sarenko ! -Ale podobało ci się to, czy nie :?:

Ja osobiscie polecam książeczka nawiazuje nieco do projektu "manchatan" Cyli jak Amerykany zmajstrowały se bombe atomowe na niemca!

Zadko to się kobietom podoba -no jak to u Lema cała książka i ani jednej baby!!!!
ani kawałka cycka ! -Żero szekszu!! Skompiradło z tego lema a przecież potrafił!

Czasem to ja go nerozumim ! :)

pozdrowienia dla Sarenki !
pajk
 
 
 
sarna
Gość
Wysłany: 2004-08-08, 16:21   

pajk napisał/a:
Sarenko ! -Ale podobało ci się to, czy nie :?:

Podobała się... i to jeszcze jak :twisted:

.. urzekła mnie, podobnie jak i pozostałe podpisane wiadomym nazwiskiem. Mówisz o piórze Lema, ale którego Lema ? Autora felietonów, tego Lema, który stworzył postać Ijona Tichego, a może Lema prezentującego inszy kunszt w "Szpitalu przemienienia"? Ot i człowiek o tysiącu twarzy.... Jak dotychczas, nie byłam zawiedziona, więc sięgam po kolejną pozycje z półki "L"...

Pozdrawiam cieplutko !!
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2004-08-10, 22:25   

sarna napisał/a:
ale którego Lema ? Autora felietonów, tego Lema, który stworzył postać Ijona Tichego, a może Lema prezentującego inszy kunszt w "Szpitalu przemienienia"?

No ja tam widzę jednego -i w szpitalu i w kostnicy :) , w próżni, w summie, w mgnieniu oka...... . -No może w wierszach młodzieńczych mniej , ale to ja, do poezji cuś ni mam zacięcia :) Lem jest......LEM! Klasa dla siebie! Ino mały, malutki żal mam do niego, że tak mało o najważniejszej sprawie dla człowieka napisał. -I kłopot z tego jest dla mnie. -Mało dziewczyn czyta Lema, bo mało o nich tam jest. A ja, nie mam z kim pogadać.

Serdecznie, -b. serdecznie pozdrawiam bratnią w lemomani dusze! :)

Ucieszony jak cholera! PAJK

ps. pare fajnych "lemów" jest ostatnio na kgb.
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
sknerek
Gość
Wysłany: 2004-08-14, 13:42   

nie przepadam za Lemem: już w podstawówce się zniechęciłam ("Opowieści o pilocie Pirxie" :| ) a potem było już tylko gorzej...
 
 
Pinky
Gość
Wysłany: 2004-08-16, 11:27   

Opowiesci o pilocie Pirxie czyta sie przeciez tak lekko. Dziwne.
Pozdrawiam wszystkich sympatykow Mistrza.

Ps. Dla mnie ciezkie byly Bajki Robotow jako lektora, ale dwa przedstawienia szkolne o nich rezyserowalem.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2004-08-16, 12:21   

luckman napisał/a:
jesli by ktos chcial poczytac


to jest na kgb:
Stanislaw Lem - Doskonala Proznia.doc 1,36 MB
Stanislaw Lem - Solaris.doc 0,83 MB
Stanisław Lem - Bajki robotów.doc 0,42 MB
Stanislaw Lem - Glos Pana.rtf 0,52 MB
Stanisław Lem - Eden.rtf 0,65 MB
Stanisław Lem - Fiasko.rtf 0,83 MB
Stanisław Lem - Katar.rtf 0,39 MB
Stanisław Lem - Pokoj na Ziemi.rtf 0,57 MB
Stanislaw Lem - Solaris.txt 0,36 MB
Stanisław Lem - Niezwyciezony.txt

Dajcie coś czego nie ma bo serwer się zapcha

a najlepiej czego ja niemam :)

pajk po
 
 
 
sknerek
Gość
Wysłany: 2004-09-01, 19:28   

Cytat:
Opowiesci o pilocie Pirxie czyta sie przeciez tak lekko. Dziwne.
Pozdrawiam wszystkich sympatykow Mistrza.

Owszem, ale jak dla mnie było to po prostu nudne.... :|
 
 
skycriesmary
Gość
Wysłany: 2004-09-02, 08:50   

a czy ja mógłbym poprosić " Opowieści o pilocie Pirxie " na mail??

Sknerek nie są nudne, są inne ..jezeli jestes przyzwyczajona do fantastyki jaka pisze sie teraz, to klimat Lema moze wydawac sie nudny, ehhe ledwo mi to przez klawiature przeszło, ale ma w sobie urok jakiego niema zadna ksiażka SF , pamietam jak czytałem go w podstawówce na parapecie w szkole i zapomniałem o pójściu na biologie...to były czasy:)
 
 
bitwise 
Przedszkolak


Wiek: 48
Dołączył: 10 Wrz 2004
Posty: 23
Skąd: Heidelberg
Wysłany: 2004-09-19, 23:15   

Lem to klasyka i wlasciwie mimo ze wizje jego technologicznie sie troche zestarzaly to Lem to nie tylko technologia i fantastyka ale i filozofia, humor i wiele wiele wiecej. Autor do ktorego najczesciej wracam mimo ze wiekszosc jego ksiazek znam prawie na pamiec.
 
 
qdoj 
Docent



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 831
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-02-06, 00:56   

Czytanie Pirxa w szkole to największa krzywda, jaką wyrządzono Lemowi (a właściwie - jak słusznie zauważył to Pajk - LEMowi). Na prawdę !!! Lunar Excursion Missionary doznał większej szkody od systemu szkolnictwa, niż od systemu socjalistycznego... Pilotem Pirxem podawanym dożylnie odstraszono od niego tłumek potencjalnych czytelników. Ja bym wybrał inne jego książki jako lektury i dla późniejszych klas - nie IV podstawówki. Dla mnie Pirx jest niezły - jak całość - a najbardziej pociągają mnie w nim ginące maszyny: Terminus wystukujący morse'em żywy dramat; Aniel, który stał się równy człowiekowi i który został zrozumiany przez jednego tylko człowieka. I - od tego należało zacząć - SETAUR - maszyna górnicza o ludzkich cechach (nazwa pochodzi od Minotaura, który też był niechcianym "produktem"), którą zaszczuto w księżycowej dolinie, a która uratowała życie... "Setaur" jest piękny - na obozach ZHP opowiadałem go niewiadomą ilość razy różnym osobom jako bajkę na dobranoc. Ale miało być o "Głosie Pana". Ten wątek żył 4 miesiące temu i pewnie nikt już tego nawet nie przeczyta. Trudno. Jednak napiszę, co mi leży na wątrobie.

Tak jak w "Solaris", tak też i tu Lem pozwala czytelnikowi wejść w świat quasi-nauki - już samo to jest świetne. Czytelnik może mu uwierzyć, chętnie dać się uwieść potokowi książek, jaki stoi za projektem MAVO. Książka robi się przez to gęsta. To nie jest akcja zewnętrzna, ale jakby obraz myślowej układanki, którą stara się ułożyć cała rzesza ludzi skupionych w projekcie (jak się okazuje sam projekt miał też ukryte dno... GAVO...). MAVO jest jak prawda - sensem jej jest to, co znajdziemy podczas jej szukania. Więc "Głos Pana" nawet samym tytułem stawia człowieka nauki w sytuacji biblijnej. A z klęski wieży Babel powstają Dialogi, między innymi takie, jak "ów dialog-requiem, poświęcony Człowiekowi Rozumnemu przez dwu przedstawicieli tego rodzaju, oszołomionych kofeiną i alkoholem, a pewnych już końca, wydał mi się znamienny."
 
 
monos 
Magister
miłośnik



Wiek: 41
Dołączył: 20 Kwi 2005
Posty: 657
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-04-23, 15:09   

qdoj, czytane sa czytane:) podoba mi to co napisales.

ale wiesz, ekranizacja, czy adaptacja Solaris nie podobala mi sie . zupelnie.
_________________
Si tibi vis omnia subicere, te subice rationi.

--
korzystam z: IPhone 3G
 
 
 
 
qdoj 
Docent



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 831
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-04-23, 18:54   

Solaris z "Klunejem" był trochę jak widokówka. Piękne mocne kolory i ciągły spokój. Sam Solaris wyglądał jak wstawka w grze FPP - miałem nadzieję, że reżyser przeczyta Solarisa i pokaże niektóre z konstrukcji wyrastających na powierzchni oceanu. Ale nic takiego tam nie ma. Gdyby oglądać ten film jako produkt przetworzenia "Solarisa", to może być. Odstępstwa od fabuły i pokrętna mimika Snauta w połączeniu ze statycznością tworzą malowniczy obrazek. Ale jako ekranizacja powieści film jest dość odrodną produkcją, jakby ekranizowano nie tą, lecz inną - podobną - książkę.
Już wolę stary ruski СОЛЯРИС, który trwa trzy godziny, buduje nastrój od podstaw, ukazuje nowoczesność przestarzałą i deszcz i przez to mimo swoich niedociągnięć jest bardzo fajny. Oczywiście jak ktoś potrafi oglądać długie filmy.
A wracając do nowszego "Solarisa", gdzie podziało się to piękne imię Harey ??? Dlaczego producent nie mógł się trzymać chociaż imion bez odsępstw ??
Kolega mnie uczulał przed obejrzeniem nowego solarisa na książki - mówił mi, że jak się postaram, to zobaczę tam książki (biblioteczkę w tle, bo przecież, kurczę, lemowy "Solaris" opierał się na książkach i całej historii badań). Wydawało mi się, że patrzę uważnie, ale nagle uświadomiłem sobie, że Kelvin jest już na planecie, a książek nie było - więc musiałem je przegapić. ehh... życie...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany