Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Prz] Brown Dan - Zwodniczy punkt
Autor Wiadomość
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-06-14, 13:20   [Prz] Brown Dan - Zwodniczy punkt

No myślałe, że ktoś to zacznie pierwszy np. koleżanka od której to dostałem, ale ponieważ reakcji nie widzę to ja zacznę pierwszy.
Typowa sensacja z elemetami teorii spiskowych. Fakt, że jest to pierwsza książka Autora i może być on oceniany poprzez pryzmat następnych produkcji, ale w sumie mnie się podobał. Oczywiście moja opinia jest subiektywna, bo lubię ten typ literatury popularnej (coś w rodzaju technothillera, ale nie do końca). Streszczaćnie będę - po co inni mają mi mieć za złe, że przedstawiam co się dzieje. Oczywiście jak w każdej (amerykańskiej?) produkcji mamy dość wyraźny podział na dobrych i złych. Dobrzy to prezydent US i córka jego rywala do tego stołka, zły to rywal i ktoś jeszcze (kto przeczytał ten wie). W tą całą aferę zostaje wmanewrowana NASA, która ma spore kłopoty (finansowe). Oczywiście wszystko kończy się dobrze, ale dlaczego przez podtekst seksulany :?: . Ja oczywiście mam zastrzeżenia natury technicznej. Nie jestem inżynierem morskim tylko fizykiem i nie bardzo mogęzrozumieć fakt, że autor pisząc we wstępie o tym, że technologie opisane w knidze są dostępne. Fakt o robotach mikromechanicznych słyszałem, ale nie takich co by mogły latać godzinami i przekazywać audio i dźwięk. Po drugie (trochę zdradzę szczegoły) nie bardzo sobie wyobrażam (może wiedza nie ta) jak można od spodu wydrązyć szyb pod lodowcem o grubości ok. 90 m i umieścić tam obiekt o masie 8 ton.
Poza tym książeczkę się fajnie czyta, wartka akcja, dobre dialogi - czyli coś na odprężenie
Ostatnio zmieniony przez Lena 2009-10-07, 20:45, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
qdoj 
Docent



Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 831
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-06-14, 13:35   

andy napisał/a:
nie bardzo sobie wyobrażam (może wiedza nie ta) jak można od spodu wydrązyć szyb pod lodowcem o grubości ok. 90 m

nie czytałem, ale może tak, jak się od zewnątrz rozbija kamienie nerkowe - poprzez skupienie w jednym miejscu kilku wiązek promieniowania i rezonans (może np. mikrofale mogą pomóc lodowcom)
_________________
w głębokim lesie szary wilk
małej dziewczynki strzeże snu
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-06-14, 13:42   

No właśnie to nie jest wyjaśnione. Rozumiem, że tę skałkę to przewieść na pokładzie łodzi podwodnej można, póżniej podczepić jakieś baloniki (oczywiście jak szyb już jest), nastepnie to wpłynie do tego szybu - baloniki szybko opadają całość błyskawicznie zamarza (co by śladu nie było) i jest cacy :evil: Przeczytaj to się zorientujesz czego się czepiam :lol:
 
 
Konrad
Gość
Wysłany: 2005-06-14, 13:56   

To się robi trochę inaczej :lol:

Najpierw wykonuje się "śluzę", czyli miejsce w którym zaczyna się wykonywanie odwiertu. Wokół śluzy umieszcza się instalację schładzającą i zamraża się wodę. Powstaje nieprzepuszczalna bariera lodu.
Następnie w lodzie wykonuje się odwiert, stopniowo przemieszczając instalację schładzającą.

W każdym razie tak Rosjanie wykonywali tunele dla okrętów podwodnych w bazach rozlokowanych w rejonie koła polarnego. Technologia ta nie jest żadną nowością, miałem nawet kiedyś (może nadal mam) tablice ze współczynnikami potrzebnymi do wykonywania obliczeń ilości i średnicy rozmieszczania "igieł" ze środkiem schładzającym. Praca dość ryzykowna i wymaga bezwzględnego przestrzegania reżimu technologicznego.
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-06-14, 15:42   

No o tym nie wiedziałem. Czyli tu jest OK
 
 
Konrad
Gość
Wysłany: 2005-06-14, 16:57   

Swoją drogą znając Rosjan można być nieco sceptycznym co do rozwiązań technologicznych, które oni stosowali :lol:
Może zamiast zamrażania gruntu wysłali np. 10 tys. ludzi i kazali im nurkować w lodowatej wodzie...
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-06-14, 20:37   

Technicznie pewnie wykonalne, tylko to prawie 90 m poniżej poziomu. Czyli ciśnienie jest dość spore. Temperaturka wody wiadomo (Arktyka). No i właśnie platforma robocza (łódź podwodna? to miało być tajne). Po drugie trza wywiercić szyb co by się ten kamyczek zmieścił, czyli ok. 3 m średnicy i to szybko. Czyli po Twoich informacjach pewnie wykonalne, ale nie w sposób tajny i szybki :wink:
 
 
myshorek 
Profesor


Dołączyła: 18 Lut 2005
Posty: 2077
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2005-06-29, 16:10   

Ja jestem mniej więcej pośrodku i muszę powiedzieć że mile się zaskoczyłam. Po "Kodzie" i "Aniołach" spodziewałam się kolejnej powtórki zaczynającej się od słów: "Robert Langdon budził się powoli..."
No ale okazało się że książka jest wciągająca, dobrze napisana, zwroty akcji odpowiednie, sugestywne szczegóły wydarzeń choć całość nieco przeamerykanizowana i taka troszkę momentami nierzeczywista.
Amerykańska teoria spisku.
_________________
<b>Ja nie jestem 'łatwym mężczyzną'</b>
 
 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2005-06-29, 22:25   

andy napisał/a:
Fakt, że jest to pierwsza książka Autora

Hm, może się mylę ale w informacjach o autorze napisano, że jest to jego trzecia książka choc u nas ukazał się jako ostatnia. I chyba dobrze !
Jeśli ktoś spodziewa się rewelacyjnie poprowadzonej intrygi, niespodziewanych zwrotów akcji, wciągającej fabuły - to się zawiedzie :(
Nie jest to książka, na którą czekałbym z niecierpliwością. Poczatek wydaje się frapujący ; NASA znajduje w lodach Antarktyki meteoryt ze śladami życia pozaziemskiego. Potem okazuje się, że nic nie jest takie proste jak sie wydaje.Rachel Sexton, analityk wywiadu, oraz Michael Tolland, oceanograf, będą mieli kłopoty. Dużo kłpotów. Głównie z tym aby utrzymac się przy życiu !
Wydawało by sie, że taką książkę powinno się "zjeśc", byc zadowolonym i poprosic i dokładkę. Jednak to danie jest lekko nieswieże i dośc ciężkostrawne :(
Owszem, tempo akcji jest wartkie, czeka nas kilka niespodzianek ( zbyt mało ) i cudownych ocaleń ( naciągane równie mocno jak w
"Aniołach i Demonach: ) ale wszystko razem jest dośc nudnawe i oczywiste.
"Zwodniczy Punkt" to po prostu przyzwoite pociągowe ( wagonowe ) czytadło, które niczym specjalnym sie nie wyróżnia i co gorsza nie dorasta do pięt Robertowi Ludlumowi, do którego teorii spiskowych Dan Brown ponoc pretenduje jako następca.
W punktacji szkolnej przyznałbym tej powieści 3+ . I nic więcej.
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2005-06-29, 22:40   

Co do kolejności to możesz mieć rację, że pierwsza brałem ze strony wydawnictwa. Co do reszty to w sumie bardzo się w poglądach nie różnimy, tylko ja czepiałem się szczegółw technicznych. Trochę mnie naprostowal Konrad, ale nie do końca. Co do oceny to w mojej 5-punktowej skali, ja bym dał 4
 
 
kore17 
Student



Dołączyła: 11 Lis 2004
Posty: 504
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2005-07-20, 12:01   

Ja dałabym 4-, bo aż tak źle nie było. A do Ludluma, to Brownowi daleko i to za górami za lasami ;]

Ogólnie przeczytałam to po Cyfrowej twierdzy i ZP był dużo lepszy. Co do techniki, to się na tym po prostu nie znam i pewnie dam sobie wcisnąć każdy kit... Jak dla mnie powieść trochę naciągana, ale nadaje się do przeczytania.
 
 
zzz
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-22, 09:26   

ksiazka jest na poziomie amerykanskich filmow sesnacyjnych, o ile 2/3 Kodu... czytalo sie dobrze, i tylko (moze az?) koncowka byla fatalna, o tyle nastepne ksiazki Browna sa beznadziejne. wszystko robi wg tgo samego przepisu (od babci dostal?). wiecej nie tkne jego ksiazek.
 
 
M4rek 
Przedszkolak


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-08-05, 11:07   

wg. mnie to najsłabsza z 4-ech napisanych do tej pory książek D. Browna
 
 
zarozumiala 
Przedszkolak


Dołączyła: 20 Wrz 2005
Posty: 21
Skąd: S-c
Wysłany: 2005-09-22, 23:32   

Jestem w połowie książki i jakoś mi się nie podoba. co prawda "Cyfrowa twierdza" też z początku wydała mi się nudna, to ta książka ma w sobie mniej historii, a więcej fantastyki a ja jej fanką nie jestem.
 
 
Kala 
Gimnazjalista



Dołączyła: 08 Sie 2005
Posty: 196
Skąd: Polska
Wysłany: 2005-09-23, 09:25   

Książka dobrze sie czyta,zdarzenia sa opisane dosc ciekawie,mogły sie wydarzyc....ale...no własnie Brown powiela schemat z poprzednich kaiązek....jeszcze ze dwie takie i ludzie zapomna o nim....
 
 
lepidopter 
Pierwszak



Wiek: 37
Dołączyła: 29 Maj 2005
Posty: 93
Skąd: Szczecin/Dublin
Wysłany: 2005-10-08, 18:34   

Teraz już wiem dlaczego Brown wypłynął na "szerokie wody" dopiero na Kodzie. ZP jak dla mnie to typowa amerykańska, paranoidalna sieczka i to mocno nierzeczywista. Wieczna teoria spisku już się mi przejadła, a tu nie ma nic nowego :(
Ogólnie da się przeczytać, ale temat buł wałokowany tyle razy, że na prawdę mam wątpliwości czy warto.
Ale może przemawia przeze mnie mój odchudzony portfel, bo jakiś czas temu wydałam na tę książkę ładnych parę złotych. Maksymalnie 3+.
 
 
eddie 
Gimnazjalista


Wiek: 55
Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 259
Skąd: RnS
Wysłany: 2005-10-22, 11:41   

Książka bardzo słaba. A już spisek i tajemnica wynika z paranoicznej nienawiści tzw. pisarza do USA. Ogromne rozczarowanie. Co najwyżej dwa z małym plusem. Takich książek są setki - tania i głupia sensacja. Raczej dla młodszych i niedoświadczonych czytelników.

Eddie
 
 
Kama 
Towarzysz


Dołączyła: 05 Sty 2005
Posty: 1644
Skąd: Casablanca
Wysłany: 2005-10-24, 13:30   

Chyba najsłabsza z jego książek. Chociaż jeszcze nie dobrnęłam do końca. Ciężko mi to idzie.
_________________

 
 
bobbat 
Przedszkolak


Dołączył: 27 Paź 2005
Posty: 6
Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2005-11-03, 22:03   

zgadzam się z pozostałymi postami jeżeli jego nastepne powiesci bedą takie same to poczekam aż pojawią sie w formie komiksu przynajmniej szybciej i bez zawodu
Kropki i przecinki nie gryzą :lol: . Proszę stosuj się chociaż w zarysach do zasad pisowni.
Z pozdrowieniami derbullaw
 
 
Zulian 
Przedszkolak


Dołączył: 28 Mar 2005
Posty: 16
Skąd: Polska
Wysłany: 2006-04-18, 01:02   

Jeszcze nie czytalem tej ksiazki (jako jedynej Browna). Sam nie wiem co o niej sadzic. Jedni mowia, ze najlepsza, inni ze najgorsza. Przypuszczam, zenajlepij bedzie samemu sie przekonac.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


ebook.najlepsze.net
Darmowe Statystyki cjc!
Katalog stron www
katalog stron
Katalog stron internetowych Sznurkownia.pl