[Fsy] Goodkind Terry - Miecz prawdy
Odpowiedz do tematu

: [Fsy] Goodkind Terry - Miecz prawdy
Cytat:
Richard Cypher, skromny człowiek lasu, myśliwy, ratuje piękną Kahlan uciekającą przed mordercami nasłanymi przez demonicznego czarnoksiężnika Rahla Posępnego. Rahlowi, bliskiemu zawładnięcia trzech szkatuł Ordena, które dają władzę nad magią życia i magią śmierci, może się przeciwstawić jedynie Poszukiwacz Prawdy, osoba o czystym sercu i silnej woli. Czarodziej Zedd obwołuje nim, nie przygotowanego na przyjęcie tego ciężaru, Richarda...


Tak to się wszystko zaczyna. Właściwie standardowo, ale jest w tej książce coś co sprawia, że uważam ją za godną przeczytania. Czy to sprawiają bohaterowie, czy też historia opowiadana przez autora, nie wiem. Chyba jedno i drugie. Czytając pierwszą i drugą część mimowolnie porównywałem je do WoT Jordana i chociaż z początku podobieństwo trochę "uwierało" to z czasem udało się Goodkindowi uciec porównaniom. Poszedł własną drogą i udało się mu to co sprawiło, że Jordan jest przedmiotem kpin fanów. Mianowicie nie dał się ponieść fantazji i utrzymał liczbę bohaterów na przyzwoitym poziomie.
Teraz mały kamyczek. Czytając drugi i trzeci tom człowiek odnosi wrażenie, że autor zaczął pisać ciąg dalszy pod wpływem sukcesu pierwszej części. Druga książka jest jakby zwornikiem pomiędzy "Pierwszym prawem magii", a resztą cyklu. Odczuwa się tę zmianę, ale można się przyzwyczaić. Uważam nawet, że ten drugi pomysł jest lepszy.
Cykl "Miecz prawdy" Zachowuje raczej "rówmy poziom sinusoidalny", czyli raz jest lepiej raz gorzej, ale w miarę przyjemnie.
Najgorszą częścią według mnie jest tom 5. Ganianie za kurą jest trochę denerwujące (kto czytał ten wie o co mi chodzi :wink: ), ale w końcu jakoś akcja się rozkręca. Radzę go jednak przeczytać, bo po 5 jest 6. Według mojej subiektywnej opinii najlepszy ze wszystkich ośmiu, które przeczytałem.
Na koniec jeszcze raz polecam i podaję chronologię cyklu "Miecz prawdy":
"Pierwsze prawo magii"
"Kamień łez"
"Bractwo czystej krwi"
"Świątynia wichrów"
"Dusza ognia"
"Nadzieja pokonanych"
"Filary świata"
"Bezbronne imperium"
oraz najnowsza część (jeszcze nie czytałem)
"Pożoga"

Ostatnio zmieniony przez Ravena 2009-10-07, 13:15, w całości zmieniany 1 raz
:
Ok ja wlasnie przeczytalem wszystkie pierwsze 8 tomow :) Nawt szybko mi poszlo bo ksiazki trzeba przyznac sa dosc grube :) Ale nie mozna sie od nich oderwac. Nie bede dodawal nic do recenzji gdyz uwazam ze calkiem dobrze oddaje rzeczywistosc :) Hmmm napisze lepiej co mi sie nie podobalo. Przede wszystkim ciagle sa powtazane fakty z poprzednich czesci np cos sie wydarzylo w pierwszym tomie to przez reszte czesci gdy autor chce sie do tego odwolac nastepuje znowu powtorka z rozrywki i autor kolejny raz to wyjasnia. Najbardziej wnerwialo mnie chyba takie cos " dysponuje on zarówno darem magii addytywnej jak i subtraktywnej" co było powtarzane chyba srednio co dwie strony. Naprawde strasznie mi to psulo lekture nawet rozwazam napisanie listu do autora aby nie traktowal czytelnikow jak chorych na zanik pamieci. Ale mimo wszystko bardzo polecam do lektury :)

:
Chyba cos ze mna jest nie tak..wszyscy chwala 1st czesc..a 2nd krytykuja..Mnie troche nudzila 1st czesc(byla dobra nawet bardzo.ale ...ehh)

btw-wczoraj przeczytalem 'Dlug wdziecznosci' mini-powiesc bedaca prequelem do Miecza prawdy..fajna, ale troche zakrutka.>zwlaszcza jak na Goodkinda.

Time is everlasting. It goes on and on. People were born, people die, but time just moves on and never looks back.
saikano78
[Usunięty]
:
Jak na razie udalo mi sie przeczytac 5 czesci i wszystkie mi sie podobaly.Musze jednak przyznac ze najbardziej mnie wciagnelo "Pierwsze Prawo Magii" :D

:
saikano78 czytaj, czytaj dalej :) . Szósty tom jest najlepszy. Pod koniec, to aż ciarki po plecach chodzą :) .

:
..6th(az musialem spojrzec o czym to bylo) tja Richard robi pomnik..dosc ciekawa ale wole ta czesc w ktorej Adie zdradza swoja historie. Wiecie, chyba co mam na mysli...Goodkind, ma talent do pisania horrorow..i to dobrych..

Time is everlasting. It goes on and on. People were born, people die, but time just moves on and never looks back.
:
Najlepszy jest momeny w "Swiatyni Wichrow" jako ON ale nie on dobral sie do Kalan(jesli dobrze pamietam tak sie nazywala)
Nic do ksiazki nie mam, fajnie sie czyta :) , ale chwilami mozna sie usmiac z fabuly. I dlaczego zawsze wszystko sie dobrze konczy :evil:

Wiem Gość ze Ci nie "pomoglem", ale jakby co to pamietaj o mnie.NAPRAWDE NIE GRYZE, jak nie wiesz Gość jak Ci pomoglem, lub moglbym pomoc, to zapytaj na PW albo emaila.
:
Muszę skomentować swoją wypowiedź o ciarkach, bo mi wczoraj pajk wytknął na SB.
Otóż chodzi mi o taki specyficzny czas kiedy następuje punkt kulminacyjny. W filmie jest, to o wiele łatwiej osiągnąć, za pomocą np, muzyki, dźwięku. Miałem fajne uczucie oglądając "Dwie wieże", kiedy elfy przyszły bronić Helmowego Jaru. Ta muzyka... :D i to jak maszerowały :) . Według mnie najlepsza scena w filmie :) .
No to teraz wracając do książki. W powieści jest coś takiego trudniej uzyskać, bo operuje się tylko słowem, ale można. Według mojego subiektywnego odczucia udało się to zrobić Goodkindowi w "Nadziei pokonanych" :) .

:
Mam takie pytanie..prosil bym was o wypowiedzenie sie


Czy uwazacie ze ekranizacja "Miecza Prawdy" odniosla by pozytywny efeky,zarowno dla ksiazki jak i calego gatunku?

Time is everlasting. It goes on and on. People were born, people die, but time just moves on and never looks back.
:
Osobiście uważam, że jeżeli ukazałaby się ekranizacja oparta na dwóch pierwszych częsciach, to w kwestii nowych wartości, chyba nie byłoby nic nowego, nie mówię nic o stronie wizualnej, bo komputerowcy nie próżnują.
Jednak gdyby napisać scenariusz będący kompilacją następnych tomów, czyli walki liberalizmu, indywidualności i jednostki z socjalizmem, kolektywnością i ogółem, to chętnie bym, ten film obejrzał. Myślę, że taki obraz mógłby przełamać stereotyp fantasy jako opowieści o Conanie mięśniaku, tudzież walki z jakimś abstrakcyjnym złem z Władcy Pierścieni. W "Mieczu Prawdy" zło i dobro robią ludzie. Często człowiek prawy zmuszony jest czynić źle, by zachować ideały w które wierzy. U Goodkinda postaci nie są jednowymiarowe. To mogłoby być siłą produkcji, o ile zaangażowanoby zdolnych aktorów.

:
"Miecz Prawdy" to jedna z moich ulubionych książek, a właściwie seria ksiąg (jeśli weźmie się pod uwage grubość każdego tomiska :] ). Do przeczytania pierwszego tomu namówił mnie kumpel i jestem mu za to ogromnie wdzięczna *uśmiecha się słodko i przesyła całusa w strone kolegi*, później miałam ogromne trudności z dotarciem do kolejnych części ( w bibliotekach kolejki albo brak pozycji...), aż w końcu zrobiłam sobie prezent i zakupiłam całą serię :mrgreen: .

Świat Richarda i Kahlan jest tak bardzo odległy a jednocześnie tak bliski realowi, że to chyba jeden z powodów takiej poczytności tej serii. Losy bohaterów tak bardzo mnie potrafiły wciągnąć, że czasem do świtu śleczałam nad książką, bo żal było zamknąć oczy...
Przeczytałam wszystkie 9 tomów i teraz ze szczególną niecierpliwością czekam na "Phantom'a" (który najprawdobodobniej ukaże się w polskiej edycji na początku 2007). A dlatego szczególną, bo poraz pierwszy akcja nie kończy się w jednej książce.

"Nie zważaj tylko na to,
co ludzie mówią,
lecz także na to, co robią,
bo czyny zdradzą kłamstwo."
****
Piąte prawo magii T. Goodkind
:
Szczerze mowiac jest to najlepsza saga (po wiedzminie a to dlatego ze nie ukonczona jeszcze) jaka mialem przyjemnosc przeczytac....a czytam wiele

:
Cytat:
bo poraz pierwszy akcja nie kończy się w jednej książce.

O widze ze chyba spotkal Jordana :> To byl zart oczywiscie. Ksiazki mimo swojej objetosci nawet milo sie czytalo. Zreszta wydaje mi sie ze one i tak maja kontynuacje w kolejnych tomach.

Wiem Gość ze Ci nie "pomoglem", ale jakby co to pamietaj o mnie.NAPRAWDE NIE GRYZE, jak nie wiesz Gość jak Ci pomoglem, lub moglbym pomoc, to zapytaj na PW albo emaila.
:
Dranio napisał/a:
Zreszta wydaje mi sie ze one i tak maja kontynuacje w kolejnych tomach.

Książki Goodkinda dają się czytać nawet wyrywkowo, bo każda stanowi odrębną, w pewien sposób zakończoną całość (wyjątek ostatnia pozycja). Natomiast u Jordana nawet czytając wszystko po kolei, nie ma możliwości się w tym wszystkim połapać

:
A' propo Jordana to rzeczywiście prawda :/ . Mimo,że przeczytałam całą serię, to nadal nie mogę uporządkowac serii.

Nie czytała ostatnie pozycji Goodkinda, ale pozostałe można czytac oddzielnie. Sama zaczęłam od Kamienia Lez i Pierwsze prawo magii przeczytałam nie z nieposkromnienej ciekawości, o czym to ciągle wspominali bohaterowie, ale bo mi się chciało i książka mnie zainteresowła.

Nike się nie waha
Staje na krawędzi
Szeroko roztwiera skrzydła
Spogląda w dół
Ustaje wiatr
Cichną fale
Nike się nie waha
Skacze
W odchłań własnych myśli
:
Przeczytałam "Dług wdzięczności" w antologii "Legendy" i to mnie zachęciło do zajrzenia do całości.
Pierwszą część dosownie połknęłam, nie potykając sie nawet na momentach niewoli u Mord-Sith, mimo przerażenia jakie wzbuda we mnie sam pomysł takiego "prania mózgu".
Drugą i trzecią część czytałam z równym zapałem.
Czwartą może nieco wolniej...
Przy piątej zwolniłam wyraźniej, przy szóstej to już brnęłam... choć nadal trafiały się przepiękne momenty.
"Filarów świata" już nie kupiłam...
"Pożogę" przeczytam na pewno - jak mi się uda wypożyczyć ją z biblioteki. :wink:

http://fanfiki.tolkien.com.pl/ - zapraszamy do Wielkiej Biblioteki.
:
spodobala mi sie recenzja, dziekuje!

czy mogłbym tu poprosic kogos o te ebooki?

Tu nie miejsce na tego rodzaju prośby :) próbuj w dziale POSZUKUJĘ.
Leonida


[ Dodano: 2006-05-29, 07:51 ]
mimo to dostalem te przesylke. dziekuje. ;]

Ksiazka jest świetna!
przeczytalem pierwszy tom i jestem prawie w polowie drugiego.
rzeczywiscie, jest niemozliwie dluga a dostarczyla mi olbrzymiej rozrywki.
zaskoczony bylem gdy Richard byl u MordSith, wtedy balem sie jakbym czytal Kinga - niesamowite.
w ksiazce jest nieco dowcipu, i to mi sie tez podoba. milosc, bardzo ladnie opisywana....

czytajac drugi tom niepokoje sie co to sa te siostry swiatla, czy dojdzie do tego proroctwa gdzie Spowiedniczka musi umrzec ze scietymi wlosami...
swietna.

ksiazka lansuje do najlepszych imho powiesci gatunku.

dzieki, derbullaw, za recenzje. ona spelnila swoje zadanie. dzieki tobie skorzystalem ze swietnej literatury, :wink:

Si tibi vis omnia subicere, te subice rationi.

--
korzystam z: IPhone 3G
:
Jak narazie przeczytałem osiem tomów i mam mieszane uczucia. Historia ogólnie jest znakomita i bardzo wciąga, lecz troche mnie denerwuje, że autor cały czas wynajduje sposoby, aby rozdzielić Richarda i Kahlan. No i ta Świątynia Wichrów już nauczył się czarować na "przyzwoitym" poziomie i kicha powrót do początku. No ale ogólnie pozycja warta przeczytania. Właśnie szukam "Pożogi" no ale mało postów :P Pozdr.

:
Chyba będę wyjątkiem, ale nie podoba mi się styl pisania Goodkinda. Przeczytałem co prawda tylko pierwszy tom, ale szczerze mówiąc niezbyt mi się chce iść dalej. Zwłaszcza, że jeszcze jest tyle innych książek do przeczytania :D
Zdaję sobie sprawę że jest to tylko takie moje subiektywne odczucie, bo nie mogę przywołać z pamięci konkretnych zarzutów, ale chyba generalnie chodzi mi o całokształ i klimat, nie czuję go i póki co odpuszczam sobie dalsze części.
yeti

:
gorąco polecam ta serię!!
Tylko istnieje niebezpieczeństwo, że się od nie uzależnicie i będzie bardzo trudno z niej wyjść
Ja sama przeczytałam 9 tomów i z niecierpliwością czekam kiedy przyśla mi do domu tom 10, który się właśnie ukazał

Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.