Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Salvatore R.A. - Dziedzictwo Mrocznego Elfa 1 - Dziedz
Autor Wiadomość
3masz 
Przyjaciel forum
rozleniwiony maruda


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 2510
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-08-14, 19:16   [Fan] Salvatore R.A. - Dziedzictwo Mrocznego Elfa 1 - Dziedz

Dopiero ostatnio przeczytałem, nie najnowszą już książkę R.A. Salvatore - „Dziedzictwo”. Jest to pierwsza część cyklu Dziedzictwo Mrocznego Elfa, opowiadającego fragment historii Drizzta Do'Urdena - owego Mrocznego Elfa (jakby ktoś nie wiedział :) ). Miłośnik fantasy znajdzie tu prawie wszystko, czego można byłoby oczekiwać po książce tego gatunku. Mamy więc poza ludźmi, elfy, krasnoludy, halflingi, gobliny, mroczne boginie, stwory z innych wymiarów. Jest magia i magiczne przedmioty. Jest miłość, przyjaźń, lojalność, bohaterstwo, jest i zazdrość, żądza zemsty, niegodziwość. Są podstępy i knowania. Jest wyprawa, ba! kilka wypraw: wojenna (jest i bitwa), poszukiwawcza, ratunkowa. Nie jest też zbyt słodko, bo autor nie waha się szafować życiem bohaterów i niejednemu z nich każe srodze oberwać. A miało być tak pięknie: w planach było wesele dwójki bohaterów, barbarzyńcy Wulfgara i Catti-brie, przybranej córki króla krasnoludów, Bruenora, „największe, jakie widziała ta kraina”. Przybył na nie elf Drizzt, jak i nieco niespodziewanie, helfling Regis. Jednak krasnoludy, w podziemnych tunelach za zapieczętowanymi drzwiami, znajdują bogate pokłady rudy mithrilu. To, że na tych terenach żyje też plemię goblinów, nie stanowi przeszkody, wręcz przeciwnie, daje przecież okazje do wyprawy wojennej, do której większość przyjaciół aż się pali... Nie wiedzą jednak, że na przeszkodzie staną im nie tylko gobliny, ale przede wszystkim, przeszłość Drizzta i jego wrogowie, których wielu już sobie przysporzył.

No właśnie, i miało być tak pięknie..., bohaterowie, walki, magia..., a ja, paradoksalnie, odnosiłem wrażenie, że właściwie to nic się nie dzieje. Cała akcja sprowadza się do niekończącej się serii walk i pojedynków, szczegółowo opisywanych, podobnych do siebie. Przypomina to grę, której istotą jest staczanie pojedynków z różnymi przeciwnikami przy przejściu do każdej, kolejnej komnaty. Wszystko służy tylko temu, by przeprowadzić bohaterów od jednej potyczki do następnej. Nawet jak już się właściwie wszystko skończyło i wyjaśniło, autor cofa nas w czasie o dwa tysiące lat, by zrelacjonować jeszcze jedną walkę i uzasadnić konieczność napisania następnej części...

Forgotten Realms – Zapomniane Światy, czy o tej ich części warto pamiętać, a czy raczej należy zapomnieć? Może sprawdźcie sami, a jeśli już sprawdziliście, to chętnie porównam waszą opinię ze swoją.

Tak na marginesie: w paru miejscach, książka mnie nieźle rozbawiła, w kilku wprawiła w zdumienie, co było już raczej „zasługą” tłumacza i redakcji wydawnictwa, ale to temat na osobną dyskusję, której nie omieszkam zainicjować. :)
_________________

Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2009-10-07, 17:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2006-08-14, 21:56   

marq12 napisał/a:
No właśnie, i miało być tak pięknie..., bohaterowie, walki, magia..., a ja, paradoksalnie, odnosiłem wrażenie, że właściwie to nic się nie dzieje. Cała akcja sprowadza się do niekończącej się serii walk i pojedynków, szczegółowo opisywanych, podobnych do siebie. Przypomina to grę, której istotą jest staczanie pojedynków z różnymi przeciwnikami przy przejściu do każdej, kolejnej komnaty. Wszystko służy tylko temu, by przeprowadzić bohaterów od jednej potyczki do następnej. Nawet jak już się właściwie wszystko skończyło i wyjaśniło, autor cofa nas w czasie o dwa tysiące lat, by zrelacjonować jeszcze jedną walkę i uzasadnić konieczność napisania następnej części...

Nom to przecie fantasy. czyli przez pół knigi się idzie przez 1/4 wywija mieczem, a reszta to magia lub inne cuś.
A tak na poważnie to przeczytałem z tego cyklu 2 chyba - nie po koleji z resztą i mam ciut inne od moda zdanie. Przeczytam kiedy reszte to się odezwę (może)
 
 
3masz 
Przyjaciel forum
rozleniwiony maruda


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 2510
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-08-14, 22:12   

andy napisał/a:
Nom to przecie fantasy. czyli przez pół knigi się idzie przez 1/4 wywija mieczem, a reszta to magia lub inne cuś.

Tu są inne proporcje: 2/3 się wywija, 1/6 się ucieka lub goni i 1/6 gada :)

A trochę poważniej: ja wiem, że wiele książek fantasy ma taką konstrukcję, jak przedstawiłeś, ale tutaj odnosiłem wrażenie, że prawie cały czas dzieje się jedno i to samo i było to dla mnie monotonne.

Jednak nie poddaję się po tym tomie i własnie zabieram się za drugą część cyklu, może jako element większej całości, i ten pierwszy nabierze dla mnie większej wartości :)
_________________

 
 
andrew 
Docent
NIEDOWIAREK


Dołączył: 29 Maj 2005
Posty: 903
Skąd: tam i tu
Wysłany: 2006-08-14, 22:27   

Moim skromnym zdaniem Salvatore jest najlepszym z "opisywaczy" świata "Zapomnianych Krain".
To oznacza, że Jego książki czyta się z przyjemnością. Nie są może zbyt finezyje ale któż tego tu oczekuje ?
Przygody legendarnego już, ciemnego elfa zdobyły rzesze czytelników i na pewno ma to swoje uzasadnienie. Jakie ?
Ci co czytali wiedzą. Ci co nie czytali.....muszą spróbowac.
_________________
"Co dokładnie zrobiłeś ? - Osądzono mnie...i słusznie...za kradzież wyboru drugiego stopnia z kompletnym nieposzanowaniem "
 
 
3masz 
Przyjaciel forum
rozleniwiony maruda


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 2510
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-08-18, 23:13   

Andrew, a czemu nie oczekiwać czegoś więcej poza rąbanką?
Wybacz, że się trochę droczę, ale dla mnie to jest pierwsza ksiażka z FR i brak mi było punktu odniesienia w innych pozycjach z Zapomnianych Krain. Porównywałe ją z innymi książkami fantasy, które czytałem i konfrontacja ta wypadła, delikatnie mówiąc, średnio. Owszem, chyba nigdzie nie znalazłem tak licznych, szczegółowych, choć wg mnie zupełnie wydumanych, opisów pojedynków szermierczych. Jeśli ktoś to lubi, to jest w siódmym niebie czytając tę książkę :)
To, że jakaś seria zyskała rzesze czytelników, nie świadczy, że wszystkie jej pozycje są równe. Trzeba też wziąć pod uwagę różnice w oczekiwaniach czytelnika, a co za tym idzie: moje zdanie nie musi być wiążące dla nikogo :)
Z tą odpowiedzią na Twój post poczekałem do przeczytania drugiej części cyklu. Teraz mam punkt odniesienia i z większą stanowczością jestem gotów twierdzić, że część pierwsza, była stosunkowo słaba. A czemu? No, tutaj jest ( :) ) moja recenzja drugiej części cyklu.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany

Forum KGB dostępne jest również pod aliasem forumkgb.xx.pl
xx.pl - darmowe aliasy www