Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Love is in the air
Autor Wiadomość
e-n 
Profesor
Out of order


Wiek: 53
Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 1251
Skąd: z krainy żółwi
Wysłany: 2006-11-27, 22:20   

Weronik, ty świntucho..spodobało ci się..? :>
_________________
"Bo to zła kobieta była"
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-11-27, 22:27   

e-n napisał/a:
Weronik, ty świntucho..spodobało ci się..?

Tak :]
<aż się obśliniła z podniecenia :lol: >
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
  Wysłany: 2006-12-06, 23:36   

Nie mogę sobie tego odmówić. :evil2:

Podobno najwyższą formą podziwu jest "małpowanie", czy też mówiąc inaczej upodabnianie swoich zachowań, czynów czy słów do osoby, którą się podziwia czy admiruje. Nie chciałbym być źle zrozumiany, daleko mi do tego typu wniosków a ten post jest tylko próbą rozbuchania wygasającego tematu.

A zatem, co ja pisałem? A, wiem: najwyższą formą podziwu jest małpowanie.

[img][/img]


Autorem rysunku jest oczywiście pan Henryk Sawka. Został on opublikowany we Wprost, w numerze 47 (1250).
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Mareczek 
Towarzysz
królewnojebny


Wiek: 39
Dołączył: 01 Lut 2006
Posty: 2716
Skąd: Burnett
Wysłany: 2006-12-09, 21:27   

Emanuelle weszla do ogrodu pospacerowac
zawsze lubila tu przychodzic szczegolnie wieczorami kiedy wyczerpana zalotami Jose Emilia nabierala sil na wieczorne igraszki z... przy swiecach

kiedy doszla na skraj ogrodu gdzie stal stary kamien i za nim byl juz tylko mur graniczny
cos na kamieniu poczelo swiecic i blyskac
- ki diabel- zapytala lekko przeleknieta
- nie diabel a cos zupelnie odwrotnego
- e tam co jest odwrotnego do diabla-zapytala
- glupia dziewucha - pomyslalo 'cos'- cos w co mowisz ze nie wierzysz
- to znaczy?
- rzeczywiscie nielot
- BOG jestem dziewczyno
- no ale boga nie ma
- no a ja to co
- no nie wiem
- mowie ci Bog jestem
- udowodnij mi
- jak niewierna
- a to ja juz nie wiem podobno jestes wszechmogacy
- jestem
- no dobra mam kilka zyczen
- dziewczyno nie przeciagaj struny Bogiem jestem nie dzinem zlota rybka czy zaczarowana studnia
- no to jak mi chcesz udowodnic ze jestes bogiem
- zamienie cie w krowe
- a w zeby chcesz
- nie mam zebow jestem duchem
- niewazne nie wkurzaj mnie
- w porzadku udowodnie ci w ten sposob ze kazdy na kogo spojrzyszplunie
bedzie to trwalo tak dlugo az powiesz ze uwierzysz
- nie no nie wyglupiaj sie gdzie idziesz stoj no stooooj
duch zniknal
Emanuelle nie wierzyla ani w boga ani w jego sztuczki, zaczela wracac do domu kiedy na goscincu wracali z pola niewolnicy wraz ze stadami owiec. Na przedzie biegl pies pasterski, kiedy spojrzal na Emanuelle ni mniej ni wiecej tylko splunal
- tfu
- co jest- pomyslala Emanuelle
- tfu - splunela pierwsza owca
- tfu nastepna- tfu , tfu tfu- poczelo pluc cale stado
Niewolnik Fabiollo gdy zobaczyl Emanuelle poczul ze mu sliny przybywa i ze musi splunac ale wiedzial ze za to czeka go chlosta. Odwrocil sie i oddal sline w rekaw
- Fabiollo podejdz no tu - rozkazala Emanuelle
-Tak pani!- i znow oddal sline w rekaw
- co robisz z rekawem- zapytala groznie
- jak jest cieplo to podwijam a jak zimno to idzie na dol- odpowiedzial wymijajaco Fabiollo
- nie odpowiadaj wymijajaco prawde mow- rozkazala Emanuelle
- nos tez wycieram czasem bom cham i chustki do nosa nie nosze jam nie wyzsze sfery jam prosty robotnik.
- dobrze idz tylko zebym nie widziala ze plujesz-
- tak pani- i znow oddal sline w rekaw ktory juz nieomal ociekal

Emanuelle weszla do domu wszyscy przygotowywali sie do kolacji
Fidelito biegl z dzbanem wina i ni mniej ni wiecej tylko
-tfu - splunal
-fidelito co robisz- zapytala gniewnie Emanuelle
- splunal zem bo jakis taki paskudny posmak mie w gebe wlazl
-zeby mi to bylo ostatni raz- rozkazala Emanuelle
- glupias- pomyslal Fidelito- jak chce splunac pluje, proste
Przy stole juz wszyscy ssiedzieli i czekali na Emanuelle
Gdy weszla...


TFU
_________________
www.pswisconsin.org
 
  mój status
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-12-09, 22:08   

Mareczek napisał/a:
Niewolnik Fabiollo

:lol: :lol: :lol:
Mareczek błągam nie nawracaj biednej Emanuelle :lol: To ją zabije :cry: :evil2:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2006-12-10, 10:31   

Dzis nie mam czasu, więc szybko i krótko:

- Haaaloooo, panie B! haaallloooo!
- co tak ryczysz? przecie ja jestem wszędzie! cichaj, mała! aha: tfu!
- eee no, panie B, to ja dalej nie wierzę w Ciebie, ale może ponegocjujemy?
- ze mna i z rządem USA sie nie negocjuje, tfu!
- ehm, ale ja musze trzymać fason... to może ja uwierzę w diabła?
- eh mała, ze mna sie nie negocjije, tfu.
- ehem, ale ja solennie sie przyłożę, obiecuję, że wezmę lekcje u Izaury...
- no nie wiem, może ci ustąpie, tfu.. no dobra, juz mnie język boli... znowu okolice równika zaleja obfite deszcze.. tfu.. no dobra, deal...
- a to OK. nie ma Boga. aaa panie B, jeszcze jedna sprawa...
- co chcesz, dziecinko? może jednak..?
- ...eee... panie B.. chciałam tylko powiedzieć... TFU! :lol:

Hasta la vista, Amigos.
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-12-10, 10:36   

Nieznany napisał/a:
a to OK. nie ma Boga.

Ufff :lol: :lol: :lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
karnol 
Przyjaciel forum
Pan Życia i Śmierci


Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 3876
Skąd: Imperial City
Wysłany: 2006-12-19, 14:00   

A tu coś od Karnola Emanuelle vs Bóg - prawdziwa Historia :lol:

Wer... tzn Emanuelle nie wiedziała już co począć, by ludzie nie pluli już na jej widok [wiedziała jedno - że nie powie: "Bóg jest", "bo jak może być, jeśli go nie ma". Nie pomagały prośby ani groźby. Uznała, że najlepiej będzie udać się do niewolnika Fabiollo, który w dawnch czasach był szamanem rdzennej ludności zamieszkującej te tereny.
Emanuelle: zaradź coś niewolniku!
Fabiollo: Wystarczy, że powiesz, że Bo jest!
E: Jak jest, jak nie ma! [na te słowa Fabiollo plujnął jej w twarz]
F: A nie mówiłem [TFU]
E: Dureń! Ide postawić tarota
f: Nie możesz tego zrobić! W tarocie siedzi diabeł, Harry Potter i Pokemony
E: Głupiś [to rzekła i wyszła stawiać tarota]

Później [salonik wybudowany wyłącznie w celu stawiania tarota]
Emanuelle kładzie karte - głupiec [nie wiedziała, że Fidelito obudził się właśnie w krzykiem w swojej ziemiance].
-Śmierć - tutaj ukazał się jej wizerunek Jose Emilio, momentalnie wyłonił się z niego SzDcziM*
(*SzDcziM - Szatan Diabeł czy inna Maszkara Z.O.O.)
Pewnie to znów ten na B... którego nie ma - pomyślała, a na głos wypowiedziała - O B... którego nie ma! nie powiem, że jesteś, bo i tak ciebie nie ma.
SzDcziM: "Ja to nie On, a On to nie ja"
Emanuelle: To kto ty jesteś?
SzDcziM: Polak mały... a jak myślisz? Jestem SzDcziM* (*SzDcziM - Szatan Diabeł czy inna Maszkara Z.O.O.). Mogę tobie pomóc, jeśli podpiszesz kontrakt i podał dziwnie zwinięte kartki papieru. Na pierwszej znajdowały się warunku usługi iPlus, na drugim zaś umowa darowizny. A więc tak - ciągnął SzDcziM - dasz mi swoją duszę [po śmierci [b]albo gdy pojedziesz do Kentucky], a ludzie przestaną pluć na twój widok... no i taki Bonusik od SzDcziM - nie musisz mówić, że Bóg jest!
Emanuelle uradowana tą zmianą sytuacji podpisała oba dokumenty bez zbędnej zwłoki :evil2:

Kilka dni później
Emanuelle: Ale mam ochote na kurczaka!
Jose Emilio: Tu niedaleko jest taki przytulny lokal [ta top ma wymagania]
Emanuelle nie wiedziała jeszcze co ją czeka wchodząc do królestwa chrupiących skrzydełek - KFC. Gdy tylko przekroczyła próg z kieszeni wyskoczył jej SzDcziM i spokojnie dał jej znać: Masz coś co naeży do mnie
Emanuelle: Spadaj dziadu! Jeszcze żyje, a do Kentucky nigdy nie pojade!
SzDcziM: Głupia! Dawaj dusze! Ta karczma Kentucky się nazywa!
Emanuelle: Dobra, ale najpierw musisz spełnić moje trzy zachcianki:
1. musisz spędzić noc z Izaurą [wystraszony SzDcziM wzdrygnął się, ale przełknął tą zniewagę]
2. Musisz zrobić zakupy w biedronce, a potem to zjeść!
3. Potem wyjdziesz za mąż za Fidelita, będziesz żył z nim w zgodzie, miłości i szacunku.
SzDcziM: Co ty?? Chcesz mnie zabić? Mam zjeść coś z Biedronki? i szanowac Fidelita ?? W tym miejscu popłakał się i wyparował

Wchodzi Jose Emilio
Emanuelle: Jose Emilio potrzebna mi pomoc. SzDcziM zerwał umowę i mam zamiar wycyckać go...
Jose Emilio: Ale miałaś wycyckać mi!
Emanuelle: ...do ostatniego grosza. Tobą zajmę się później :evil2:
_________________
http://www.karate.karski.info


Pingwin to ptak nielot, karnol zaś jest gadem wysokich lotów



Nie widziałeś karnola? :shock:


 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-12-19, 14:43   

karnol napisał/a:
Ale miałaś wycyckać mi!


I co zboczony? :p :lol: :lol: :lol:
<brzuch mnie od śmiania rozbolał :lol: :lol: >

wena powróciła? :hyhy:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
karnol 
Przyjaciel forum
Pan Życia i Śmierci


Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 3876
Skąd: Imperial City
Wysłany: 2006-12-19, 14:47   

weronik napisał/a:
wena powróciła?


tak średnio :lol: od tygodnia leży :D nie chciało mi się przepisać :>
_________________
http://www.karate.karski.info


Pingwin to ptak nielot, karnol zaś jest gadem wysokich lotów



Nie widziałeś karnola? :shock:


 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2006-12-19, 18:16   

Od kiedy Nieznany pod służbową kamizelkę lokaja zaczął zakładać zieloną koszulkę ekonoma począł on coraz mniej pracować a coraz więcej sie opier...ać o mur.
Jednak nie przestał nigdy myszkować i szpiegować. Oczywiście wiedział bardzo dobrze o umowie zawartej przez Emanuelle z SzDcziMem. Poinformował go o tym sam maszkaron (nie mylic z makaronem), który darzył Nieznanego sympatią ze wzgledu na "szeroko zakrojone" kontakty Nieznanego z Izaurą (tak krawiec kraje, jak mu... staje?).

Dlatego też gdy dowiedział się, że Emanuelle została niecnie wciągnięta w pułapkę w knajpie KFC, by zmusić ją do korzystania z usług iPlus oraz darowizny duszy na rzecz SzDcziMa wiedział, że musi w tym mieć jakiś udział SzDcziM lub jakiś jego pracownik.
Po krótkiej analizie materiałów dźwiękowych Nieznany potwierdził swoje podejrzenia, kto jest sługusem SzDcziMa. Natrafił bowiem na znamienną wypowiedź, której autor tak zwiódł (nie)winną Emanuelle, że trafiła do Kentucky:
karnol napisał/a:
Jose Emilio: Tu niedaleko jest taki :devil: przytulny lokal :devil:


Ta... to On, Jose Emilio, był powodem wszystkich kłopotech lubej Emanuelle, ale Nieznany zbierze całe dossier tego zdrajcy i ujawni wszystkie jego małe i całkiem spore grzeszki, carramba! 8)

Hasta la vista, Amigos.
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-12-20, 08:35   

Nieznany napisał/a:
Ta... to On, Jose Emilio, był powodem wszystkich kłopotech lubej Emanuelle


:lol: :lol:

Jose Emilio jest niewinny :cry:
<to Bob go opanował :> > :lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Fabiolek 
Towarzysz
snajper


Wiek: 51
Dołączył: 08 Cze 2005
Posty: 1551
Skąd: z nad biurka
Wysłany: 2006-12-20, 09:35   

Dołożę się do telenoweli, ale nie literacko. Dostarczę twórcom muzy, dla ilustracji przygód José Emilio - Castysa i Emanuelle - żaboustej z bliżej nie określonej części świata
:arrow: Wersja nowsza
:arrow: Wersja starsza, ale jarsza

[ Dodano: 2006-12-20, 09:51 ]
P.S.
Kto nie podpadł Grimowi, to niech go poprosi, żeby muzyczka leciała w tle, albo coś w ten deseń :)
_________________
...ecce homo vorax et potator vini publicanorum et peccatorum amicus
 
  mój status
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2006-12-20, 10:31   

Fabiolek - musze napisac ze muzyczka jest cudna :zakochany:
wersja nowsza pochodzi chyba z roztańczonego buntownika - film mi sie nie podobał, ale teledysk z muzyczką w tle jest bajeczny :roll: :]

wersja starsza, ale jarsza nie jest taka stara :>
:lol:
<dobry rocznik :evil2: >
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
karnol 
Przyjaciel forum
Pan Życia i Śmierci


Wiek: 33
Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 3876
Skąd: Imperial City
Wysłany: 2006-12-20, 12:38   

weronik napisał/a:
Fabiolek - musze napisac ze muzyczka jest cudna
czyli soundtrack już jest :D


weronik napisał/a:
Jose Emilio jest niewinny
<to Bob go opanował >


qrcze... a ja myślałem, że to tylko brak wstydu i rozwiązłość seksualna :lol:
_________________
http://www.karate.karski.info


Pingwin to ptak nielot, karnol zaś jest gadem wysokich lotów



Nie widziałeś karnola? :shock:


 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2006-12-20, 22:59   

karnol napisał/a:
qrcze... a ja myślałem, że to tylko brak wstydu i rozwiązłość seksualna

tak, to jednak będzie to

:) a muzyczka jest świetna :)

I nawet mnie napadła z nagła wena w tym poście:

Believe me, honey
Love is in the air,
When I kiss Your lips
And tousle Your hair.
It is in your eyes
(Oh, as blue as sky)
And because I love You
I could even fly!!

To nic, to jak zwykle tylko moja wyobraźnia... :)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-06, 18:30   

Minęło wiele miesięcy od czasu, gdy ostatnio byliśmy na Hacjencie da Silva.

Zaszło wiele zmian. :)
- przede wszystkim Nieznany wygrał w pokera od dziadzia Alessandro całą hacjendę; zupełnie nieistotny jest fakt, że dziadzio już ma taką sklerozę, że łatwo dał się przekonać, że dwa walety i trzy króle to lepszy układ niż dziadziusiowa kareta asów :lol: jednak Nieznany polubił już zwariowaną rodzinkę i pozwolił jej pozostać w domu :)
- Izaura przestała wychodzić z pokoju od kiedy wierny sługa Froduardo pokazał jej, co potrafi zrobić swymi owłosionymi stopami i tylko niekiedy w nocy słychać z jej pokoju okrzyki "ty bezmózgie Yeti, nie opier...aj się, mamusia już odkłada bacik",
- Nieznany poznał się na inteligentnym i oczytanym (czego nie widać na pierwszy... drugi też... rzut oka) Jose Emilio i powierzył mu funkcję głównego ekonoma hacjendy,
- Marita znalazła sobie nowego faceta i wywędrowała z nim w stronę horyzontu (ponieważ obydwoje nie są zbyt mądrzy nadal jadą i jadą a horyzont wciąż im ucieka)
- zdruzgotany Enrique wyjechał do Buenos Aires i pracuje tam jako królik doświadczalny w firmie farmaceutycznej produkującej leki na depresję,
- Emanuelle postanowiła podróżować do Australii - tam ponoć mają dużo strusiów! a one też są nielotami... :hyhy: jednak wrótce powróci. :)
- Fidelito zaginął; podobno poszedł po rozum do głowy, do tej pory nie wrócił...
- Donia Carla już nie jest lepszą połową gubernatora; rozeszła się z nim i zamieszkała na stałe na hacjendzie.
- Roberto Carlos wsiadł pewnego dnia do swojego jeepa i tyle go widzieli.
- natomiast Don Marco patrzy na to wszystko i coraz bardziej ma ochotę uciec stąd jak najdalej, z tych nerwów wyrył rylcem w ścianie napis "fuck that shirt", ale nikt nie wie, co on ma do koszuli.


W najbliższym odcinku:
- z wojaży powróci Emanuelle i stwierdzi, że latała samolotem po niebie i stwierdziła empirycznie, że nie ma Boga; a do tego strusie okaząły się być przereklamowane, bo tylko szyje miały długie :lol:
- na scenie pokaze się nowy bohater - daleki kuzyn rodziny da Silva, z Niemiec, Herr Bier von Fahrenheit, niestety pierwszym, kogo spotka, będzie wujcio DeRujas, który z okazji jakiejś okazji wynurzy się z piwnicy... po wypiciu z nim trzech litrów piwa na głowę podochocony Niemiaszek rzeknie "bier mnie!" rotfl
- Nieznany zatrudni w hacjendzie nową służkę, pochodzącą z dalekiej Skandynawii Lin val Tirach. Zazdrosna o urodę Lin Emanuelle będzie ją przezywać, kpiąc z jej nazwiska, "Linka Tirówka". :P

Poza tym... tadam!!! ...zbliża się Wielki Zlot DaSilvaManiaków!!! Do hacjendy przybędą wszyscy nasi kochani bohaterowie, nawet Fidelito wróci ze słowami "eeee... nic".
Oj, będzie się działo, carrmba!!!


Hasta la vista, Amigos! :nieznany:
Nieznany
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2008-07-07, 00:24   

Nieznany napisał/a:
Nieznany poznał się na inteligentnym i oczytanym (czego nie widać na pierwszy... drugi też... rzut oka) Jose Emilio i powierzył mu funkcję głównego ekonoma hacjendy,

W końcu wątek gejowski :lol: :p
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2008-07-07, 00:32   

Ty chyba czytasz między literami. :x

Dziecko kochane, nie bierz więcej tych pigułek. :przytul: :evil2:

Wujek Nieznany poszuka Ci czopek. :twisted:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2008-07-07, 00:35   

Nieznany napisał/a:
Ty chyba czytasz między literami.

Nie zazdrość :lol:
Nieznany napisał/a:
Wujek Nieznany pójdzie po rozum do głowy

Dziadzia Nieznany raczej :lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany