Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Sapkowski Andrzej - Lux pepetua
Autor Wiadomość
jaro 
Towarzysz


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 604
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-22, 12:56   [Fan] Sapkowski Andrzej - Lux pepetua

Przeczytałem. I utrudziłem się wielce. Powiem wiecej - wielce jestem rozczarowany. Ostatnia z części "trylogii o Reynevanie" napisana jest schematycznie, bez właściwego Sapkowskiemu poczucia humoru i wyraźnie z obowiązku. Przedostatni rozdział zaczyna się słowami: "Skończyłem. I utrudziłem się wielce". Niestety owo utrudzenie autora znać juz od pierwszych stron "Światłości wiekuistej". Schemat narracyjny jest zbyt oczywisty. Nasi lubiani bohaterowie muszą zginąć i gina na tych stronach powieści, na których powinni. Również zli zostają zabici wtedy, kiedy czas.
Bohaterowie "Wiedzmina" bywali wielowymiarowi. Mieli jakieś wątpliwości, zmieniali się pod wpływem okoliczności. Postacie otaczjace Reynevana są równie płaskie, jak kartki, na których je opisano.
Sapkowski sam najwyraźniej czuje, ze dryfuje. Ucieka się do niezawodnej, jego zdaniem magii. Tyle, ze w tym wypadku to już nie magia! To kuglarstwo najzwyklejsze. Jakieś czary się tu coraz częściej odbywają, jakiaś alchemia. Tyle, ze wyciagana z kapelusza, naciągana i niczemu nie służąca. Słabe toto wszystko i wątłe. Suspensu zadnego, Zwrotów akcji co kot napłakał, a i te - jeśli się pojawią, to obrażają naiwnością intelignecję przeciętnego idioty.
Wartość dodana - czyli historyczne bogactwo opowieści? Imponować może naiwnym pensjonarkom. Bo wiedza, ta rzetelna przez Sapkowskiego zgromadzona nie wykracza poza jedną wizytę w przyzwoitej bibliotece i mapę drogową Dolnego Śląska (najlepiej z lat 30stych XX wieku).

Za 44 złote, które trzeba zapłacić za tę ksiązkę lepiej kupić sobie butelkę Bojolais Nouveau (ca 33zł) a resztę odłozyć na lepsze czasy i lepszą literaturę.

A Bojolais Nouveau tegoroczne mozna uznać za wyjątkowo udane. W odróżnieniu oczywiście. W odróżnieniu.
_________________
Wyjść na idiotę w oczach debila? To rozkosz dla smakosza.
Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2009-10-07, 17:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
bookjunky 
Student
Kubuś Fatalista



Wiek: 40
Dołączył: 22 Lip 2006
Posty: 454
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-22, 14:06   

imho Sapek powinien pozostać przy krótkiej formie a nie machać trylogie
_________________
Mama zawsze mówiła, że mogę być kim zechcę, gdy dorosnę, „w granicach rozsądku”. Gdy spytałem, co rozumie przez „w granicach rozsądku”, powiedziała: „Zadajesz dużo pytań jak na śmieciarza”.
 
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2006-11-28, 20:33   

Ja nie będe wobec Sapkowskiego aż tak krytyczna. Trzecia część może rzeczywiście nie ma zbyt wartkiej akcji, ale Boży Bojownicy też jej nie mieli. Za to humoru było w niej sporo. I to tego charakterystycznego sapkowego z dużą doza cynizmu i ironii. Były również momenty poważniejsze, smutniejsze... Zabrakło typowego happy endu, ale to akurat dla tego autora normalne i nie uważam tego za wadę. Wbrew przeciwnie- rozczarowalabym sie,gdybym w zakonczeniu przeczytala "I zyli dlugo i szczesliwie...bla bla bla..." Zaskoczeniem byl za to koncowy watek z Pomurnikiem. A ja lubie byc zaskakiwana :p
Ostatecznie oceniam książke na 4+, bo jednak jej czegos zabraklo, choc nie potrafie powiedziec czego. Moze po prostu po tych 2 latach oczekiwan na ksiazke mialam wygorowane wymagania, to tez jest mozliwe :D
 
 
 
3masz 
Przyjaciel forum
rozleniwiony maruda


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 2510
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-12-27, 19:06   

Zgodzę się z jaro, że ta książka Sapkowskiemu nie wyszła. Ba! Cały cykl zdaje się być dla mnie raczej chybiony. Nie do końca, ale jednak. Mówię, że nie do końca, bo przeczytałem, nie zamęczył mnie, nie czytało mi się źle i dałbym mu tak z 4. Myślę, że autor się trochę przeliczył. Nie bardzo wierzę, że siadając do pisania miał cały cykl ułożony w głowie, jak mówił w którymś wywiadzie. Szczególnie właśnie w trzeciej części widać było, że naciąga strasznie akcję, byle tylko objąć nią cały okres, który sobie założył opisać, ale brak mu pomysłów, jak to zrobić – stąd kilka skrótów, na które poszedł. Sama akcja stała się zbyt schematyczna i przynudnawa. Kolejne wydarzenia, nic nie wnoszą. Nawet pojawiły się ślepe zaułki, jak ten z wyprawą inkwizytora, która ostatecznie niczemu nie służyła, może poza podaniem paru informacji o historii pomurnika. Tak, jak powiedział jaro, dla ludzi prawdziwie zainteresowanych historią, nie będzie tam chyba zbyt wielu ciekawych rzeczy, ja dodam, że dla miłośników fantasy, w zdecydowanej większości nie znających łaciny, tekst jest miejscami zbyt mało zrozumiały. OK., Sapkowski dawał w ten sposób pole do dodatkowej zabawy, samodzielnego pogrzebania w źródłach, słownikach, internecie, rzecz w tym, że 99% czytelników nigdy tego nie zrobi... W efekcie powstała książka skierowana, tak w pełni, do bardzo wąskiego grona czytelników.
Niemniej uważam, że warto przeczytać. A czy kupić? Ja kupiłem :)

bookjunky napisał/a:
imho Sapek powinien pozostać przy krótkiej formie a nie machać trylogie

Jeśli traktować tę opinię ogólnie, to się nie zgadzam, bo cykl wiedźmiński, całkiem spory, jest OK.
_________________

 
 
derbullaw 
Towarzysz
W Drodze Na Stos


Wiek: 38
Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 1274
Skąd: Z głębin Twej Duszy
Wysłany: 2006-12-27, 22:45   

Jedne chendożo kozy, inne lubiom młodech chłopców. Każden ma jakieś dewiacyje. Ja na ten lubuje sie w księgach o odległech czasach opowiadajoncech. Istorie te, cy to dalece prawde mówionce, cy ino kalumnie okazujonce, so tem co mnie miłe.

Jendruś Sapkowski, człek bez wienkszech obiekcji utalentowan okrutnie, spisać na swech kartach żywot niejakiego Reynewana z Bielawy racył. Ślonzoka, huncwota strasnego, medyka, maga, fantasty i idealisty naiwnego, co to baby strasnie sromocić lubioł. Aż przysła kryska.
Wzion go Amor ugodził i się biedacysko afektem łokropnem do jednej panny zaraził.
Złe se casy magus wybroł na amory. Niespokojne jakieś. Na Cechach Husy jakoweś rewolucyi w Kościele Pańskiem dokonać bez jakich waznych powodow umyślili. Toć powodow zadnech nie było, by te bezeceństwa cynić.

No bo i co?

Nepotyzm?
Gdzie tam. Przecia wszystkie ludzie od Adama i Ewy pochodzom. Wszytkie są przeto rodzinom. Co prawda pogany, heretyki, żydy, magiki i inne pomioty ludźmi nie so, ino tego diabła wysługusy. Każden pożonden krześcijanin jest bratem, tedy tez nie można gadać co by grzechem było dbać o brata. No bo i jak inacyj?

Ze niby Kościoł za majętnościo i władzo doczesno jeno goni?
Nie prawda to – powiem Waści – To ze się wiedzie, to ino Pana Nasego pzychylność. Przecia gdyby nie chcioł, co by Jego owiecki w dostatek obrastały, to by pzeskodził. A i normale jest, ze ci co so blizej Pana, bardziej na jego łaske narazone, przeto i bardziej jem się wiedzie.

Sodoma i Gomora, ze sie niby w Kościele zalengła?
Kalumnie ktoś okropniste rzuca. No nawet gdy się jakie perturbacyje zdarzo, to wina bab. One majo niewyzyte libido i tylko patrzo jak chłopa uwieźć. Matka jech Ewa szatana posłuchała i przez to naród niewieści bardzom chutliwy stał się. Niewiasty od tego casu samem swem wyglondem na pokuszenie biednego człeka wodzom. No bo i jak ma się on bronić, kiedy te stosujom diabelskije śtucki. Nawet gdy się jem ulegnie grzech to niewielki, no bo jak ma się cłowiek, istota niedoskonała, z pomiotem satana mierzyć. Przeto powiadam Wam baby. Do kościoła i módlta się. Na klencki, a i nie wypinajta się tak, bo jakoś tak strasnie cłowiek rosproson...

Ja tu gadu gadu, a o ksindze ni słowa żem nie pisnął. Jędrzej z Sapkowa knige napisał dobro, nie wyśmienito, ale cytoć się da, chociaz swoje braki ma. Skryba ten rwie akcyj wontek i się troche miota. Nie jest li ta historyja najlepsom, ale warto przysposobić se. W końcu taka sobie w pzypadku Jendrzeja i tak wyrasta troche ponad reste.
Tak wienc ludzie cytajta i polemizujta.


P.S.

Jako by się trafiło co by te słowa jakie mąre od jenzyka cytali, to niech nie krzycom, bo jam nie ucony. A jak który będzie, to niech mnie w mojo piekno rzyć pocałuje.


Szcerze oddany



Jendrzej z Wengrowa


P.S.2

Ale mnie denerwuje jak muszę kopiować swoje posty na różnych forach :x , ale cóż może kogo natchnę do przeczytania przygód Reynewana. Mimo wszystko...
 
 
 
3masz 
Przyjaciel forum
rozleniwiony maruda


Dołączył: 21 Wrz 2005
Posty: 2510
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2006-12-28, 14:34   

derbullaw napisał/a:
Ale mnie denerwuje jak muszę kopiować swoje posty na różnych forach

A ja myślałem, że robisz to "po dobroci" :lol:
Gdyby ten tekst znalazł się w "Twórczości własnej", a uważam, że spokojnie by mógł, :mrgreen: bym się z chęcią doń odniósł i życzliwie uśmiechnął, tu musiałbym zrobić jeszcze większego OT'a niż właśnie robię, więc na tym poprzestanę (to może mi Nieznany daruje :niepewny: )

Jak zrozumiałem, konkluzja naszych opinii o przedmiocie tego topiku :lol: jest zbieżna. :)
_________________

 
 
derbullaw 
Towarzysz
W Drodze Na Stos


Wiek: 38
Dołączył: 13 Gru 2004
Posty: 1274
Skąd: Z głębin Twej Duszy
Wysłany: 2006-12-28, 17:52   

marq12 napisał/a:
A ja myślałem, że robisz to "po dobroci"

Nie, nie "po dobroci". Zmusza mnie! Zmusza mnie ta zołza! Jak mi się co uda, to mi nie przepuści!
PYCHO, Ty ma wszechobecna, jakim ja Cię darzę uczuciem szczerym :mrgreen:

Mam pomysła na opowiadanko po staropolsku, ale z prawdziwą (właściwą) staropolszczyzną jest u mnie średnio, to na razie takie bardziej intuicyjne jest :) . Krasickiego czy Krasińskiego (nigdy ich nie umiem rozróżnić) trza poczytać.

marq12 napisał/a:
Jak zrozumiałem, konkluzja naszych opinii o przedmiocie tego topiku

Patrząc i przyjmując wartości obiektywne, subiektywne i każde insze mogę powiedzieć, że tak :) .
 
 
 
paragnomen999 
Przedszkolak


Dołączył: 02 Lip 2007
Posty: 19
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-05, 19:46   

W n-księgach nie wychodzą Sapkowskiemu ciut ostatnie tomy. Jakieś oderwane są od reszty, Wiedźmina zakończył królem Arturem, w Lux perpetua wątek przygodowy (historyczny - majstersztyk) skojarzył mi się z Krzyżakami i śmiercią Danuśki:), widać nie na darmo Nirfgaldczycy w filmie wyglądali jak wyglądali:) - lubi Jędruś Henia
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-02-04, 20:27   

Przeczytałem i mam mieszane uczucia. Najpierw może zacznę od plusów, przede wszystkim język. Byłem zauroczony staropolszczyzną, trochę dużo łaciny, ale szczerze mówiąc nie przeszkadzała mi w odbiorze, mimo że przypisy czytałem na końcu a nie w trakcie. Przygody Reynewana fajne, ale trochę rozwlekłe, bohaterowie drugoplanowi rewelacyjni, i Szarlej i Samson i inni. Ostatni tom rzeczywiście najsłabszy, ale generalnie jako całość OK, chociaż szczerze mówiąc ze trzy razy miałem ochotę ciepnąć książkę w kąt, ale przetrzymałem i w sumie nie żałuję, chociaż spodziewałem się więcej. 4/6
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2010-06-13, 12:43   

Ja też mam mieszane uczucia. Ogólnie trylogia jest fajna, ale dużo jej brakuje do poprzeczki, którą Sapkowski sobie postawił wcześniejszą twórczością. Fakt, że czytając można bardzo pogłębić wiedzę historyczną, ale nadmiar postaci, podobnych scen bitew, czy powtarzający się schemat o Reynevanie uciekającym, schwytywanym, spotykającym dawnych kumpli i znowu uciekającym, nie mówiąc już o wszechobecnej łacinie, czynią tą opowieść momentami bardzo nużącą.

Ale pod koniec spodobał mi się jeden cytat:
Cytat:
– Wszystko rozpatrzymy – obiecywał z uśmiechem Pomurnik, odpychając wyciągane ku niemu petycje i prośby. – Wszystko drobiazgowo rozpatrzymy… Winnych ukarzemy! Zapanuje prawo! I sprawiedliwość!

:D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany