Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Inne] Grochowalska Magdalena - Rama. Byłam w sekcie
Autor Wiadomość
Fabiolek 
Towarzysz
snajper


Wiek: 51
Dołączył: 08 Cze 2005
Posty: 1551
Skąd: z nad biurka
Wysłany: 2008-01-19, 16:10   [Inne] Grochowalska Magdalena - Rama. Byłam w sekcie

"Rama. Byłam w sekcie "
Grochowalska Magdalena
Maternus Media (402 strony)
ISBN: 9788389701060

Powody zawodowe zmusiły mnie do przeczytania tej książki. Do napisania na jej temat zainspirowało mnie odnalezienie tej książki w jednej z bibliotek pod klasyfikacją jako "literatura religijna dla dzieci i młodzieży". Rozbawiło mnie to do rozpuku, choć znając kulisy pracy bibliotekarza przyjąłem to ze zrozumieniem. (Mało czasu, więc sekta, to religia no więc może "religioznawstwo". Nie, nie nadaje się bo to powieść. Hm? :idea: Jeden z bohaterów chodzi do kościoła, więc "literatura religijna", główna bohaterka ma 17 lat, więc "dla dzieci i młodzieży") Zastanowiłem się więc jak tę książkę należałoby prawidłowo zakwalifikować.
Cóż UKD nie przewidziało tego typu literatury. Czy jest to literatura piękna - literatura? Czy jest to reportaż? Czy jest to poradnik psychologiczny?
Podobną funkcję swoim książkom nadawali francuscy egzystencjaliści. Literatura uzmysławiająco-pouczająca, daleki krewny średniowiecznego moralitetu.
Autorka w dwóch częściach (tomach) książki ukazuje nam historię 17-letniej Ramony (zdrobniałe: Rama), dziecka naszych czasów. Otoczonej dobrami materialnymi, ale przeżywającą pustkę emocjonalna i duchową. Właśnie te uwarunkowania sprawią, że przystąpi do dziwacznej i bliżej nie opisanej sekty. Pierwsza część opowiada o wpadnięciu w sidła grupy, druga - o skomplikowanym procesie uwalniania się.
Fabuła ilustruje najważniejsze tezy ze współczesnej terapii uzależnień od grup destrukcyjnych. Można więc powiedzieć, że jest pomocą psychologiczna i psychoterapeutyczną.
Do kogo jest adresowana. Hm, cóż. Moim zdaniem wcale nie do nastolatek w orbicie przyciągania sekt, bo te nie będą chciały tego przeczytać, a raczej do ich rodziców, by zrozumieli swoja sytuację. Może też być pomocna dla terapeutów i doradców rodzinnych. Lekka, nieco harlequinowa forma sprawia, że może to być książka przeczytana przez każdego.
Jak już powiedziałem, jest to książka o podłożu psychologicznym, a nie teologicznym, wiec definicja sekty oscyluje w niej wokół kryteriów psychologicznych a nie treściowych. Sekta to grupa o silnym przywództwie, która ma inny cel od zadeklarowanego. W związku z tym obraz Kościoła (z dużej litery, bo mówię o wspólnocie wierzących, a nie budynku) i religii (właściwie: religijności) jest też ukąszony przez nutkę utylitaryzmu i psychologizmu. Jest to oczywiście obraz pozytywny, ale nie do końca mogący być zaakceptowanym przez teologów. Wiara, religia i Kościół są ukazane jako pozytywne, bo pomagają (i tylko dlatego, że pomagają, i tylko wtedy, gdy pomagają) rozwijać osobowość. Sekta osobowość tłamsi i czyni z człowieka niewolnika.
Teologom trudno też będzie sie zgodzić z określeniem medalika i różańca jako "przedmiotów magicznych".
Styl pisarstwa Grochowalskiej określiłbym słowem "dziewczyński". Duże skupienie na szczegółach i emocjach, co spowalnia nieco akcję. Wątek miłosny Ramy do Józka nieco harlequinowy" choć bez happy endu. Postać Mistrza i Maela nie do końca wiarygodna. Z wierchuszki sektowej najbardziej wiarygodna wydaje się być prorokini Karinga, może dlatego, że nie występuje zbyt często.
Nie wiem czy mam dobrą intuicje, ale sądzę, że sfilmowana historia ta byłaby lepiej odebrana niż jej wersja pisana. Kryje się w niej bowiem wielki potencjał "telewizyjny" i można by z niej skroić coś na kształt serii "Prawdziwe Historie".
Dosyć sporo powiedziałem o zastrzeżeniach, chciałbym jeszcze dodać kilka słów o pewnym pozytywie, który skłania mnie do polecenia tej książki rodzicom uwikłanych w sekty. I w tym właśnie momencie słabość - "dziewczyńskość" stylu książki jest bardzo pomocna. Chodzi mi o opisanie skutków wykradnięcia - porwania Ramy z domu sekty. Opisanie uczuć, opisanie wewnętrznych stanów i niezrozumienia swoich intencji przez Ramę i rodziców pozwala uzmysłowić, że w przypadkach uzależnień od sekt nie wolno stosować metod siłowych, gdyż efekt może być odwrotny do zamierzonego. Przecież Rama jeszcze boleśniej zawiodła się przez porwanie i jeszcze głębiej wpadła w orbitę sekty, gdy uciekła ponownie.
Gdybym się nie spotkał z ludźmi, którzy przeżywają tragedię w związku z ucieczką dziecka do sekty, może powiedziałbym, że to dość przeciętna i mało interesująca literatura. Jednakże wiem, że takim właśnie ludziom może pozwolić się wyrwać z pewnej bezwładności myślowej i zrozumieć co przeżywają.
Polecam, choć nie każdemu i nie zawsze
_________________
...ecce homo vorax et potator vini publicanorum et peccatorum amicus
Ostatnio zmieniony przez Ravena 2009-10-07, 13:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
  mój status
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!