Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Oskary, Oskary, Oskary... goes to...
Autor Wiadomość
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2011-03-01, 18:26   

A jaki filmik wygrał za efekty specjalne?
Wiem Google pewnie wie :p
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2011-03-01, 18:51   

Kotzurze, przecież wyraźnie stoi w moim poście, że "Incepcja". :doh:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2011-03-01, 18:59   

Nieznany napisał/a:
Kotzurze, przecież wyraźnie stoi w moim poście, że "Incepcja". :doh:

Wybacz Admirale, że nie doczytałem, chyba już wzrok nie ten i ta cała reszta zmysłowa. Chyba trzeba będzie się odciąć od sieci i forumów :(
 
 
burli 
Przyjaciel forum


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 1514
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-06, 00:24   

nie uważam natomiast żeby "Toy Story 3" zasłużył na Oscara w kategorii DŁUGOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY . o wiele bardziej podobało mi się "Jak wytresować smoka"
_________________

 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-03-06, 00:54   

Ja chyba w końcu muszę zobaczyć to "Toy Story 3", bo naprawdę nie wiem, o co tyle szumu. Poprzednie dwie części nie zrobiły na mnie żadnego wrażania.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
burli 
Przyjaciel forum


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 1514
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-06, 14:38   

na mnie też. powiem nawet że 3 byłą z nich najgorsza bo jak dla mnie chwilami przerażająca. nie wiem jak rodzice mogą to pozwalać oglądać dzieciom
_________________

 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2013-02-25, 16:06   

Oskary 2012 za nami :)
<oskarów nie oglądam ale sentyment jakiś pozostał i czasem mi trochę szkoda, że te wydarzenie nie wywołuje we mnie żadnych emocji :/ :lol: >

Oto pełna lista nagrodzonych (za filmweb):

FILM
"Operacja Argo" - oglądałam i choć Ben Aflek grał ciągle tą samą miną to film trzymał w napięciu i nieźle się go oglądało :) choć za kilka dni już się o nim nie pamięta :)

REŻYSER
Ang Lee - "Życie Pi - film niezły, ogląda się dobrze ale dla mnie pierwsza część filmu <indyjska> ciekawsza od tej na morzu :) i trochę mnie denerwowało jak się zwierzęta zjadały :/ :lol:

AKTOR
Daniel Day-Lewis - "Lincoln" - to chyba się skuszę i obejrzę

AKTORKA
Jennifer Lawrence - "Poradnik pozytywnego myślenia" jw.

AKTOR DRUGOPLANOWY
Christoph Waltz - "Django" - film super a aktor genialny od pierwszego słowa :D

AKTORKA DRUGOPLANOWA
Anne Hathaway - "Les Miserables Nędznicy"

SCENARIUSZ ORYGINALNY
Quentin Tarantino - "Django"

SCENARIUSZ ADAPTOWANY
Chris Terrio - "Operacja Argo"

FILM OBCOJĘZYCZNY
"Miłość"

DOKUMENT
"Sugar Man"

ANIMACJA
"Merida Waleczna"

ZDJĘCIA
"Życie Pi"

PIOSENKA
"Skyfall" - "Skyfall"

MUZYKA
"Życie Pi" - indyjskie klimaty- super

SCENOGRAFIA
"Lincoln"

MONTAŻ
"Operacja Argo"

EFEKTY SPECJALNE
"Życie Pi"

MONTAŻ DŹWIĘKU
"Wróg numer jeden" - wytrzymałam 15 min - tortury nie przypadły mi do gustu :)
"Skyfall"

DŹWIĘK
"Les Miserables Nędznicy"

KOSTIUMY
"Anna Karenina"

CHARAKTERYZACJA
"Les Miserables Nędznicy"

KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT
"Inocente"

FILM KRÓTKOMETRAŻOWY
"Curfew"

KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA
"Paperman"
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-02-25, 16:27   

weronik napisał/a:
<oskarów nie oglądam ale sentyment jakiś pozostał i czasem mi trochę szkoda, że te wydarzenie nie wywołuje we mnie żadnych emocji >
Mam to samo, co Anna. :) Dawniej, jak jeszcze TVP transmitowała galę na żywo, razem z komentarzami osób zebranych w studio, to jeszcze czasami (często) oglądałem. Teraz mi to zupełnie przestało ruszać...

weronik napisał/a:
film niezły, ogląda się dobrze ale dla mnie pierwsza część filmu <indyjska> ciekawsza od tej na morzu i trochę mnie denerwowało jak się zwierzęta zjadały
Obejrzałem wczoraj i mam identyczne odczucia, jak moja ulubiona przedpiśczyni. :)
Spoiler:
Ta scena, jak hiena zabiła małpę a wcześniej zebrę... fuj.


weronik napisał/a:
film super a aktor genialny od pierwszego słowa
Od paru dni mi się zbiera, żeby to wreszcie obejrzeć, może dziś... muszę porównać swoje odczucia z tymi autorstwa Weronix. :mysli:

weronik napisał/a:
indyjskie klimaty- super
Muza była fajna i tancerki też. :hyhy: Prawie jak bolly. :evil2: :hehe:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2013-02-25, 19:19   

Nieznany napisał/a:
Ta scena, jak hiena zabiła małpę a wcześniej zebrę... fuj.

Chyba wolałabym, żeby pokazali to jako wersje z ludźmi .. byłaby mniej przerażająca
Nieznany napisał/a:
Od paru dni mi się zbiera, żeby to wreszcie obejrzeć, może dziś... muszę porównać swoje odczucia z tymi autorstwa Weronix
:)
Mnie też się zbierało, ale w końcu wczoraj stwierdziłam, że trza coś przedoskarowego zobaczyć. Na "Wrogu..." poległam po 15 min tortur więc padło na Tarantino :) Tam choć krew leje się strumieniami to nie jest do takie "dosłowne". A Christoph Waltz - boski :evil2:
Nieznany napisał/a:
Muza była fajna i tancerki też. :hyhy: Prawie jak bolly. :evil2: :hehe:

Muza, tancerki, kolory itd... :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-02-25, 19:28   

weronik napisał/a:
kolory
O tak, taka kolorystyka tylko tam. :)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-02-26, 01:25   

weronik napisał/a:
SCENARIUSZ ORYGINALNY

Quentin Tarantino - "Django"


Jesusie mryjo! To za to -takie, tera, daja oscary??? I jeszcze za ...'ORYGINALNY '

Niby to słowo, tu znaczy wincy....- nieadaptacja, jenno, tymi rencyma wyscibolony...-z 'Gowy , czyli z niczego'............

---ale brzmi gupio ! :(

Film ogladalny , jak to tarantinowate, fajne dość, za role mooooże ?

Ale 'dupy nie urywa'

Boi chyba nima w czym....

Historyjka z cyklu , a jak by tak :
-rewolwerowiec
-nindrza
-Górnik
-Jezus
-Born
-Holmes
Matka Teresa z Kalkuty
-........
Był/ła:
-kobieta
-geyem
-bambusem
-pigmejem
-rybą piłą..........

Scenops to bajka o rycerzu co uwalia białogłowę, tyle że czarna jest, jak pasta buwi - to i on asfalt..

prefiltrowana przez , brudne Hare-Istwodowate i nieco przez żądło.

No ale....- NAtle .....
--adaptacji : Batmana , supermana , dupermana, Thomasmana, transformersów, i muminków.... to moze nawet i jest i coś Godnego uwagi .

Wkońcu To nie Gdynia !!! Komuś muszą dać.
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-02-26, 20:44   

Django... obejrzałem. Niestety muszę się zgodzić z pajkiem - scenariusz bez rewelacji. Coś jak mieszanka filmów Sergio Leone z "Chatą wuja Toma" - może tytuł powinien brzmieć "Dobry, zły i czarny"? :evil2: Jedyny (i to duży) plus, to doktor Schultz - słusznie Christoph Waltz dostał za tę rolę Oskara. :ok:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-02-26, 20:54   

Nieznany napisał/a:
weronik napisał/a:
film niezły, ogląda się dobrze ale dla mnie pierwsza część filmu <indyjska> ciekawsza od tej na morzu i trochę mnie denerwowało jak się zwierzęta zjadały
Obejrzałem wczoraj i mam identyczne odczucia, jak moja ulubiona przedpiśczyni. :)
Spoiler:
Ta scena, jak hiena zabiła małpę a wcześniej zebrę... fuj.

Sama natura. Ludzie też się zjadają, tylko że w nieco inny sposób.

weronik napisał/a:
Nieznany napisał/a:
Ta scena, jak hiena zabiła małpę a wcześniej zebrę... fuj.

Chyba wolałabym, żeby pokazali to jako wersje z ludźmi .. byłaby mniej przerażająca

No właśnie. Czy to nie jest przykre? Dookoła tyle przemocy, że już człowiek do takich obrazów jest "przyzwyczajony".

Pajk, muszę przyznać, że czytanie Twoich postów to dla mnie duże wyzwanie językowe;)
pajk napisał/a:
Ale 'dupy nie urywa'

Dupy nie urywa, ale fajny jest;)
Mnie akurat "Django" bardzo się podobał. Mimo, że specjalnie za klimatami westernowymi nie przepadam. Bardzo dobra gra aktorska (szczególnie Waltz, DiCaprio, Foxx). Świetne teksty. A przy scenie z workami szczerze się uśmiałam.

Z oskarowych widziałam właśnie "Django" oraz "Życie Pi" (piękne kolory, obrazy, parę fajnych myśli przekazanych, ogólnie dobrze się oglądało).
"Skyfall" obejrzę może w weekend. Mam jeszcze ochotę na "Poradnik pozytywnego myślenia", bo tak pozytywnie brzmi:)
Lubię musicale, ale śpiewający Crowe i Jackman jakoś do mnie nie przemawiają.
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2013-02-26, 22:25   

Nieznany napisał/a:
Django... obejrzałem. Niestety muszę się zgodzić z pajkiem - scenariusz bez rewelacji.

Nie znasz się :p
ok. może scenariusz nie był oskarowy <a który jest? :lol: > ale ogólnie film był niezłą zabawą i dobrze wykorzystanym czasem wolnym :)
Saule napisał/a:
No właśnie. Czy to nie jest przykre? Dookoła tyle przemocy, że już człowiek do takich obrazów jest "przyzwyczajony".

A co ma być przykre?
Nie pisałam, że jestem "przyzwyczajona" do przemocy tylko, że ludzką znoszę lepiej niż zwierzęcą.
We wczesnej młodości filmy przyrodniczo-familijne o zwierzętach były dla mnie jak horrory i do tej pory ich unikam. Nie mogę patrzeć na cierpienie zwierząt i tyle.
Saule napisał/a:
"Skyfall" obejrzę może w weekend.

Dla mnie bez rewelacji - nudy.
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-02-26, 23:29   

Saule napisał/a:
Pajk, muszę przyznać, że czytanie Twoich postów to dla mnie duże wyzwanie językowe;)

pajk napisał/a: Ale 'dupy nie urywa'


Hmmm nie ty jedna :) ale to akurat cytat z noblistki szymborskiej :) to nieunderstenduje :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-02-26, 23:38   

weronik napisał/a:
Nie mogę patrzeć na cierpienie zwierząt i tyle.


A ja moze i mogę , jak musze .... ale kurwa!! Nie chcę !!!!

Wpierdala mnie ustawiczne epatowanie okrucieństwem i krwią .
Teraz Nawet w filmach dokumentalnych .

Pomału znielubiam juz i Tarantino jak wszyscy musi dowalić kilka wiaderek czerwonego do wszystkiego, bo motłoch lubi krwawą kaszankę .... żreć.

Ale Filny przyrodnicze, Ktore skupiaja sie na drapieżności i pokazywaniu jak sie zwierżątka zżeraja żywcem..... To mnie juz dobija .

Podobnie takie akcenty w fabylarnych ... jeśli to nie jest ABSOLUTNIE niezbedne to taki co to realizyje to szmaciarz a nie filmowiec .
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-02-27, 18:26   

weronik napisał/a:
A co ma być przykre?
Nie pisałam, że jestem "przyzwyczajona" do przemocy tylko, że ludzką znoszę lepiej niż zwierzęcą.
We wczesnej młodości filmy przyrodniczo-familijne o zwierzętach były dla mnie jak horrory i do tej pory ich unikam. Nie mogę patrzeć na cierpienie zwierząt i tyle.

Oj, po prostu złego słowa użyłam. Miałam na myśli właśnie to lepsze znoszenie. Poza tym napisałam po prostu myśl, która mi się nasunęła, pisałam ogólnie, w ramach jakiejś ogólnej tendencji, nie robiłam wywodów osobistych, a przynajmniej do głowy mi to nie przyszło.
Dla odmiany, ja lepiej znoszę przemoc wśród zwierząt. Jakby nie patrzeć jest to część natury. W przyrodzie są drapieżniki i roślinożercy. Drapieżnik żywi się mięsem. Żeby nie zginąć z głodu musi sobie to mięso upolować, a to wiąże się z uśmierceniem ofiary. Kieruje się instynktem przetrwania. Tak to jest już urządzone. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jest to bardzo okrutny widok.
A człowiek? Istota inteligentna, myśląca, stawiająca się ponad inne zwierzęta, a potrafi wyrządzić krzywdę bez powodu (znaczy się ktoś taki zawsze dla siebie znajdzie jakiś powód). Ba, zdarzają się i takie osobniki, którym przemoc sprawia przyjemność.
Zupełnie nie trawię okrucieństwa w stosunku do dzieci. Nie mogę na to patrzeć, o tym słuchać czy czytać. Po prostu nie.
Zresztą co tu dużo mówić. Pajk wyraził to najlepiej.

pajk napisał/a:
Wpierdala mnie ustawiczne epatowanie okrucieństwem i krwią .

Dokładnie.
Nawet w takim filmie jak "Życie Pi" - filmie, który jest dla mnie bardziej taką hmm.. rozprawą filozoficzną, podróżą do wnętrza, w dużej części piękną wizualnie - bez okrucieństwa się nie obeszło. Wydaje mi się, że akurat sceny z hieną można było sobie spokojnie darować. Na przesłanie filmu ich brak specjalnie by nie wpłynął.
 
 
pyton 
Towarzysz


Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 263
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-02-28, 19:17   

Dobrze wiedzieć, że nie warto tracić czasu na te filmy. A tak na marginesie - czy nie zaskakuje was nieprawdapodobne tempo, w jakim degeneruje się Ameryka? Toż to lepsze od lektury Fundacji Asimova.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-03-01, 23:17   

hmmm my degenerujemy się chyba szybciej... mowie o samej szybkosci , nadrabiana poziomu degeneracji :)

Ameryka jest duża i może sie jeszcze podegenerować ...:) hmmm w sumie nie wiem czy mówisz ogólnie czy o kulturze ..... -innym wycinku ?

Ne wim nawet czy oni sie degenerują?
--- To nadal barbarzyńcy właściwie To może być nadal tądzik okresu dojrzewania. Weź no sie sprecyzuj Wężu :)
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
pyton 
Towarzysz


Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 263
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-03-04, 14:42   

No to precyzuję:

- degeneracja kulturowa
- muzyka - kiedyś jazz, blues, rock, big-bandy, dziś tylko krańcowo prymitywny hiphop czy rap
- film ( o tym wspomniano wcześniej w tym temacie )
- literatura - tylko popularna, brak autorów klasy Steinbecka czy Hemingwaya, portretujących te niewątpliwie ciekawe czasy
- degeneracja społeczna, objawiająca się gwałtownie rosnącym rozwarstwieniem, zanikiem klasy średniej, upadkiem moralności, samobójczym wręcz egoizmem i chciwością
- upadek resztek przemysłu ( niemożność dokończenie programu budowy myśliwca F35, poteżne kłopoty z produkcją nowych satelitów GPS ), zmiana modelu gosp. na korporacyjny oligopolizm
- widoczny zanik innowacyjności, badań podstawowych zastępowanych przez "finansową inżynierię" i inne banialuki ekonomiczno-prawne oraz produkcję nowości typu n-ty model iphona

Lista jest bardzo długa i chyba łatwiej opisać, co się jeszcze nie degeneruje, bo jest tego naprawdę niewiele.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!