Filmy zapadające w pamięć
Odpowiedz do tematu

:
Qrcze obejrzałem tę liste i jestem w hmy... rozczarowany, zaskoczony i zasmucony.

A gdzie "Czas Apokalipsy"? - film po którym kazdy kolejny film o wojnie był juz zupełnie niepotrzebny bo ani nie mówł wiecej, ani ciekawiej, ani mądrzej.

Gdzie "Czysta Formalność " Tornatore z boskim dosłownie duetem Derpadieu-Polański?

Gdzie "Po tamtej stronie chmur" ostatni film Antonioniego, któremu słynny już wówczas Wim Wenders postanowił asystować?! Film w którym zagrali John Malkovich, Sophie Marceau, Irene Jacob, Jeanne Moreau, Marcello Mastroianni, Peter Weller, Chiara Caselli i Jean Reno. Nie znam drugiego filmu z TYLKO GWIAZDORSKĄ OBSADĄ. A tutaj epizody zarały największe gwiazdy światowego kina.

kolejny brak na liście - najciekawszego, polskiego filmu (jedynego, który pełni rolę "kultowego" wśród nowojorskich intelektualistów) - w ogóle mnie nie dziwi. Tym bardziej mnie nie dziwi, że w USA w remastering materiału i emisję na DVD zainwestowali wspolnie Scorsese i Coppola, a w Polsce do tej pory nikt.

I dlatego zapewne mam w domu "The Saragossa Manuscript" kupiony w brytyjskim Amazonie zamiast "Pamiętnika znalezionego w Saragossie" Wojciecha Hasa.

Wyjść na idiotę w oczach debila? To rozkosz dla smakosza.
:
jaro napisał/a:
Qrcze obejrzałem tę liste i jestem w hmy... rozczarowany, zaskoczony i zasmucony.

Czym?
Że mamy inne gusta?
Wtedy byś nie był taki oryginalny :p
Ja dorzucę "Pasażerkę" Munka i "Kronikę wypadków miłosnych" Wajdy.
Niezatarte wrażenie zrobiło na mnie "Niebo nad Berlinem" Wendersa a jeśli chodzi o wspomnianego Polańskiego to chyba "Lokator" i "Nieustraszeni pogromcy wampirów" zostaną mi najdłużej w pamięci :)

Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
:
blue napisał/a:
Jest jeden film, który zrobił na mnie naprawdę piorunujące wrażenie i nigdy nie obejrzę go ponownie

To mi coś przypomniało - "Pasja" Mela Gibsona

:
weronik napisał/a:

Czym?
Że mamy inne gusta?


Nie, bo to nie jest kwestia gustu, ale znajomości kanonu. Nie piszę o "Gabinecie doktora Calighari", ani "Olymhii" czy "Metropolis". Nie poruszył mnie brak na liście "Blade Runnera", czy genialnego "Stalkera", ale poruszyła prawie całkowita nieznajomość klasyki kina.

Bo jak wytłumaczyć brak Czasu Apokalipsy? Ogladałem ten film ostatnio po raz drugi i daję słowo to kino się nie starzeje! W trzy godzinnej wersji rezyserskiej nie zauwazyłem JEDNEJ niepotrzebnej sceny, jednego zbędnego dialogu, a ni jednego pretensjonalnego zabiegu.

Te film jest dziełem tak bliskim doskonałości, ze to aż krępujace. Nie jest to wiec kwestia gustu, ale ogólnej świadomości kina.

Dla porównania - obejrzałem w TV "Potop" - ogladaniu towarzyszyło uczucie lekkiej żenady.
To podobno był nasz narodowy kandydat do Oskara. :oops: W tym samym roku Polański nakręcił "Chinatown" a Fellini Amacord. (i dostał oskara).

Nie dziwi mnie ogólnie dołujacy poziom polskiego kina. "Jaki naród, taka Cepelia" zwykł mawiać mój znajomy. Jakia widownia, taki repertuar - pozwolę sobie na parafrazę.

Wyjść na idiotę w oczach debila? To rozkosz dla smakosza.
:
Dopiero teraz sobie wlazłem w ten temacik. I zdaniem raczej mało kumatego i obytego w świecie filmowym kotzura, to wrzucanie do jednego woreczka sensu nie ma. Podzielić na gatunki i wtedy jakiś konsensus się pewnie znajdzie

:
Ojciec Chrzestny ? widzieliście :)
Adwokat diabła PAcino jak zwykle diaboliczny :)
HEAT - Gorączka Znó Pacino i de Niro plus Val Kilmer
A ze starszych to oczywiście Top Gun :) coś dla prawdziwych chłopców
cdn

All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
:
jaro napisał/a:
Bo jak wytłumaczyć brak Czasu Apokalipsy?


-Normalnie teraz filmy sa letnie jak samochody .

--2 - 3 letni jeszcze obleci reszta to szrot , chyba że zrobią "genialny" remake i dołozą heroinę i fnfcich milion dolars.


Popatrz w program TV podawane są daty produkcji i To jest pierwszy wyróznik jak ktoś chce oglądać , z którego roku? drugi to obecnośc czarnego przystojniaka z nazwiskiem i jakiegoś banderasa

--Co to jest K. metropolis? Co to jest fellini ? marka włoskiego samochodu?

[ Dodano: 2009-01-26, 21:51 ]
jaro napisał/a:
nie jest kwestia gustu, ale znajomości kanonu



jaro okaz muzealny :)

hmmmm..? :(
:
jaro napisał/a:
bo to nie jest kwestia gustu, ale znajomości kanonu

Może coś przeoczyłam, ale chyba rozmawiamy o filmach zapadających w pamięć, nie o kanonie. Pewnie, są wartościowsze filmy od Martixa, ale, wybacz, Stalkera po raz drugi za nic nie obejrzę, sposób, w jaki zapadł mi w pamięć nie należy do najprzyjemniejszych i ani myślę go tu wymieniać. Rejs jest dla mnie niestrawny ( wiem, że to kultowy film) i i co z tego? Kanon jest dla krytyków, dla maluczkich są Shreki i inne pierdoły :)

Jool
:
jaro napisał/a:
Nie, bo to nie jest kwestia gustu, ale znajomości kanonu.

W tym topiku piszemy o filmach które nam zapadły w pamięć a nie o kanonach.
Zresztą dla mnie takie pojęcie to snobizm.
Interesuję się filmem ale nie będę oglądała np. "Czasu apokalipsy" tylko dlatego, że wypada znać ten film. Nigdy mnie nie ciągnęło do tego filmu. Może kiedyś poczuje zew i przyznam Cię rację ale na razie wolę polegać na swojej intuicji filmowej.
jaro napisał/a:
Nie piszę o "Gabinecie doktora Calighari"

To akurat moje klimaty, mam nadzieje że film zdobędę 8)
jaro napisał/a:
ale poruszyła prawie całkowita nieznajomość klasyki kina.

Wiesz od razu przypominam sobie film "Slumdog.Milioner z ulicy". Tam chłopak ze slamsów odpowiada na pytania, na które nie powinien znać odpowiedzi bo jest niewykształconym biedakiem. Ale znał, a jego wiedza pochodziła z jego życia - nie była wyuczona. Także taka ocena w Twoim poście nie robi na mnie wrażenia. I co z tego, że nie znamy?
jaro napisał/a:
Bo jak wytłumaczyć brak Czasu Apokalipsy?

Jak wyżej, nie mogę się zmusić i już. Ale muzykę sobie czasem słucham.
jaro napisał/a:
Te film jest dziełem tak bliskim doskonałości, ze to aż krępujace. Nie jest to wiec kwestia gustu, ale ogólnej świadomości kina.

Zaznaczę, że to tylko Twoja opinia. Ja mogłabym napisać podobną na temat innych filmów.
jaro napisał/a:
Jakia widownia, taki repertuar

Tu mi posłodziłeś bo mam alergie na polskie kino :lol: choć zdarzają się wyjątki :)
Ale fakt widownia kinowa nie jest wybredna. Ludzie przychodzą do kina głównie dla rozrywki - jeśli kogoś stać. I tak kina zawężają swój repertuar dla komerchy a polscy twórcy wiedząc, że tylko na takiego lekko nierozgarniętego widza mogą liczyć - robią takie a nie inne filmy.

Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
:
'Adwokat diabła' ! dlaczego o nim zapomniałam .... :mysli:

jeszcze 'Trainspotting' - moim zdaniem jak najbardziej zasługuje żeby się tu znaleźć i
'Zgon na pogrzebie' :smiech: - dla mnie rewelacyjny

przypomniał mi się jeszcze jeden o ćpunach - 'Candy' z H.Ladgerem - kto nie oglądał polecam. Poza genialną muzyką to trochę inaczej pokazany świat uzależnionych

:
"Źródło" :)

I fantastyczny film : "Stowarzyszenie Umarłych Poetów". :)

"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
:
A mi zapadły moje wampiry ulubione "do zmroku" to nie canon ani kanon , mnie jednemu sie podobało chyba , ale pare ładnych lat minęło i nic wincy nie zapadło ?

hmmmm..? :(
:
Lean val Tirach napisał/a:
"Źródło" :)

I fantastyczny film : "Stowarzyszenie Umarłych Poetów". :)


zgadzam się w 100%! oba jedyne i najlepsze

:
Niedawno wspominaliśmy tu ciepło "Skazanych na Shawshank" i pierwszą "Planetę małp". Chciałbym zatem tylko krótko napisać, że zmarł James Whitmore, który grał role w obydwu tych filmach.



Więcej na Onecie.

:znicz:

"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"
:
Ostatnio po dłuuugiej przerwie trafilismy w tv na kolejną powtórkę
"JAK ROZPĘTAŁEM 2 WOJNĘ ŚWIATOWĄ"- oglądałam to ...
już nawet nie wiem który raz
i aż kulałam sie ze śmiechu choć znam to prawie na pamięć

"OBCY" ale tylko pierwsza część-oglądana tez wiele razy-pierwszy raz na pierwszej,
no moze drugiej randce z Moim gdzie tak Mu rękę ściskałam że aż miał siną :lol:
a z pięc razy ze strachu, az podskoczyłam na fotelu i krzyknełam ze strachu :oops:
ostatni raz mniej drastycznie, ale tez nadal az trzy razy sie tak przestraszyłam jak wtedy.

Chce mi się czytać...
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.