Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Film a książka
Autor Wiadomość
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-01, 12:27   Film a książka

W końcu zakładam topik :]
Będziemy sobie tu pisać o tym co nam się podoba lepiej - obejrzany film, czy książka na której podstawie powstał :)

A i uwaga: będzie można tu spoilerować do woli :mrgreen:
Zaczynamy:

1. Slumdog film a książka.

Pisałam już, że książka jest całkiem inna. Bardziej rzeczywista choć przez to bardziej brutalna. Tak naprawdę oprócz wątku teleturnieju wszystko jest inne niż w filmie. Inne motywy głównego bohatera a przede wszystkim inne pytania w teleturnieju -> czyli zupełnie odmienne życie bohatera. Wątek miłosny pojawia się dopiero przy końcu i nie jest tak romantyczny. Jednak film na tyle mi się spodobał, że ja bym nic w nim nie zmieniała, żeby bardziej przypominał książkę. Także ostatecznie to i to na duży plus.

2. Powrót do Brideshead

Film miał swój klimat i piękne zdjęcia ale moim zdaniem za bardzo uprościł książkę, w której nic nie jest do końca ani białe ani czarne. Ale i tak polecam przeczytać i zobaczyć :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
  Wysłany: 2009-05-01, 12:53   

To może być ciekawy wątek. :) Daj go do Polecanek, W. :)

W tej chwili nie mam nic do powiedzenia, ale może wstawię krótką ściągę nt. wcześniejszych dyskusji na zbliżone do tego tematy, czyli z pogranicza literatury i filmu:
1. Co pierwsze - książka czy film?
2. Na jaką adaptację masz ochotę?
3. Książki nie do zekranizowania.


:)
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-01, 13:21   

Nieznany napisał/a:
Daj go do Polecanek, W.

Miałam to zrobić ale poszłam odkurzyć :p :lol:
Nieznany napisał/a:
wcześniejszych dyskusji na zbliżone do tego tematy, czyli z pogranicza literatury i filmu:

Tutaj chciałam, żeby się nikt nie bał napisać spoilera i chlapnąć np: "Główny bohater Slumdoga zabił ... " a tego nie było w filmie :]
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-01, 15:19   

O! Właśnie! Tank ju wery macz, weronko za ten topic. :*

Moim zdaniem książka była ciekawsza. Film zrobił na mnie wrażenie, jako że oglądałam go w pierwszej kolejności, a dopiero potem zachęcona przez samą Założycielkę Co Ciekawszych Tematów, kupiłam powieść i przeczytałam w trzy wieczory.

Różnice, w sumie dość spore, nie wiem, czemu miały służyć.
W książce Salim jest przyjacielem Rama Mohammada Thomasa (filmowy Jamal), a w filmie jego bratem. W dodatku ciekawe imiona i nazwisko głównego bohatera w powieści są czasem przyczyną nietypowych sytuacji.
Bardzo interesująca wydała mi się postać Gudiy. W filmie postać adwokatki, której spowiada się Ram/Jamal zmieniona na policjanta. Pomysł na monetę też wydał mi fajnym szczegółem, który może nawet nauczyć nas czegoś o kierowaniu własnym życiem. A filmie pominięto to zupełnie. :(
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-01, 15:43   

Lean val Tirach napisał/a:
O! Właśnie! Tank ju wery macz, weronko za ten topic.

Proszę :*
W końcu mamy gdzie się wygadać :]
Lean val Tirach napisał/a:
Moim zdaniem książka była ciekawsza. Film zrobił na mnie wrażenie, jako że oglądałam go w pierwszej kolejności,

Film rządzi się innymi prawami niż książka. Czasem trzeba coś pominąć uprościć, żeby wyszedł dobry film i wtedy niekoniecznie jest zgodny z książką.
Mnie film wprowadził w dobry nastrój <a potrzeba mi było tego> a książkę już czytało się zupełnie inaczej.
Lean val Tirach napisał/a:
zachęcona przez samą Założycielkę Co Ciekawszych Tematów, kupiłam powieść i przeczytałam w trzy wieczory.

To o mnie? :lol:
Lean val Tirach napisał/a:
Różnice, w sumie dość spore, nie wiem, czemu miały służyć.

Zrezygnowało w filmie z wątków gejowskich :]
Lean val Tirach napisał/a:
Pomysł na monetę też wydał mi fajnym szczegółem, który może nawet nauczyć nas czegoś o kierowaniu własnym życiem. A filmie pominięto to zupełnie

Mi też szkoda, ale to co mnie zaskoczyło najbardziej w książce to główny powód występu Thomasa w Milionerach :lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-01, 19:12   

weronik napisał/a:
Czasem trzeba coś pominąć uprościć, żeby wyszedł dobry film i wtedy niekoniecznie jest zgodny z książką.

Akurat tej książki za bardzo upraszczać nie trzeba było, co innego gdy to 3-tomowy Tolkien, albo inne fantasy. Slumdog jest o życiu, ciężkim bardzo, dodajmy. Nie było w nim chyba nic, czego nie dałoby się przenieść na ekran.

weronik napisał/a:
Mnie film wprowadził w dobry nastrój

Weronko kochana, ale filmów nie robi się po to, żeby zmiękczać fabułę powieści. :)

weronik napisał/a:
To o mnie? :lol:

Si. :p

Cytat:
Zrezygnowało w filmie z wątków gejowskich :]

Dziwne, że stowarzyszenia walki o prawa gejów, jeszcze nie ruszyły o walki o pokazanie prawdy książkowej. :lol:
Niemniej, myślę, że ciekawszym problemem ukazanym w książce jest kwestia pedofilii. Na przykład ten aktor, jak mu tam... Ali, który przyszedł do kina i przytulał się do Salima. Byłam w szoku, chyba nie mniejszym niż Salim.

weronik napisał/a:
główny powód

Zabicie Prema? O tym myślisz? :)
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-01, 19:26   

Lean val Tirach napisał/a:
Akurat tej książki za bardzo upraszczać nie trzeba było, co innego gdy to 3-tomowy Tolkien, albo inne fantasy. Slumdog jest o życiu, ciężkim bardzo, dodajmy. Nie było w nim chyba nic, czego nie dałoby się przenieść na ekran.

Racja, ale oryginalny tytuł książki brzmiał "Kto wygra milion" i film chyba nie miał być dokładną ekranizacją książki. Zaczerpnięto pomysł i to wszystko :)
Lean val Tirach napisał/a:
Weronko kochana, ale filmów nie robi się po to, żeby zmiękczać fabułę powieści.

Serio? :lol:
Filmów też nie robi się po to tylko żeby przenieść książkę na ekran :p
Moim zdaniem wcale jej nie zmiękczyli, może trochę podkoloryzowali ale i tak losy bohatera filmowego były bardzo ciekawe.
Film to też zdjęcia, aktorzy, muzyka itd. i dlatego choć fabuła książki napewno bardziej interesująca film i tak jest bardzo dobry :)
Lean val Tirach napisał/a:
Dziwne, że stowarzyszenia walki o prawa gejów, jeszcze nie ruszyły o walki o pokazanie prawdy książkowej.

Zaraz ruszam na miasto z protestem :hehe:
Lean val Tirach napisał/a:
Na przykład ten aktor, jak mu tam... Ali, który przyszedł do kina i przytulał się do Salima. Byłam w szoku, chyba nie mniejszym niż Salim.

:lol:
Ja też 8)
Lean val Tirach napisał/a:
Zabicie Prema? O tym myślisz?

Już trochę czasu minęło od przeczytania. Jeśli to prowadzący to tak :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-01, 19:58   

weronik napisał/a:
Zaczerpnięto pomysł i to wszystko

No to by tłumaczyło znione imiona postaci. (tylko Salim sie chyba pokrywa) Pominięto niektóre postaci całkowicie. (a były bardzo intrygujące - starzejąca się aktorka, czy ksiądz Timothy).

weronik napisał/a:
Filmów też nie robi się po to tylko żeby przenieść książkę na ekran

No, wiem, bo ekranizacja to nie była przecież. :)

weronik napisał/a:
trochę podkoloryzowali

W filmie jest dla mnie jakoś bardziej fajtłapowaty. Nie sądzisz? Przynajmniej z wyglądu.

weronik napisał/a:
Zaraz ruszam na miasto z protestem

Wiedziałam. :smiech:

weronik napisał/a:
Jeśli to prowadzący to tak

Mhm. Prem Kumar. Paskudny dziad.
Przy tym bardzo mi szkoda Neelity, tej starej aktorki. W interesujący sposób przedstawiono problem gwiazd, które nie chcą się starzeć, być wiecznie piękne i wciąż zaangażowane w filmową działalność. Chciała być zapamiętana jako piękna kobieta, a i tak ją znaleźli gnijącą po miesiącu od śmierci i takie zdjęcie zamieszczono w gazecie. Czyli tak ją zapamiętali czytelnicy. Straszne i smutne zarazem.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-01, 20:06   

Lean val Tirach napisał/a:
(a były bardzo intrygujące - starzejąca się aktorka, czy ksiądz Timothy).

Bardzo i rodzinka, którą tatuś szpiegował :]
Jeśli by tyle oddzielnych wątków chciano przenieś na ekran to chyba by musiano go zwiększyć czasowo jak bolly filmy :lol:
Lean val Tirach napisał/a:
W filmie jest dla mnie jakoś bardziej fajtłapowaty. Nie sądzisz? Przynajmniej z wyglądu.

Główny aktor? Mnie bardzo się spodobał. Przystojny, wrażliwy ale wiedzący czego chce i dążący do celu :)
No ale w porównaniu z książką trochę za delikatny.
Lean val Tirach napisał/a:
Wiedziałam

Czekam na Ciebie i pójdziemy razem :p
Lean val Tirach napisał/a:
Przy tym bardzo mi szkoda Neelity, tej starej aktorki.

Jakiej starej? Chyba była po 40 :lol:
Lean val Tirach napisał/a:
W interesujący sposób przedstawiono problem gwiazd, które nie chcą się starzeć,

Nie tylko gwiazd :/ Ja też się starzeje :cry:
:lol:
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-02, 23:44   

weronik napisał/a:
tyle oddzielnych wątków chciano przenieś na ekran

Ooo, niekoniecznie. Wystarczyło chociażby trzymać się pomysłu na adwokatkę. Myślę, że jej historię przyjaźni z Ramem, można było ukazać w jakieś 20 minutowej scenie. Film jakoś by się chyba nie przedłużył...

weronik napisał/a:
No ale w porównaniu z książką trochę za delikatny.

I o to mi chodzi właśnie. A dorosły Salim? Fakt jego historia w książce ma zupełnie inne zakończenie. Jak myślisz, co chciał oddać w filmie poprzez wrzucenie tych pieniędzy do wanny? Chciał się kąpać w pieniądzach?
Trochę to do mnie nie trafiło. Myślałam, że je podpali albo co...

Cytat:
Czekam na Ciebie i pójdziemy razem :p

Ja już smaruję kredkami transparent. :p

weronik napisał/a:
Jakiej starej? Chyba była po 40 :lol:

Kilkunastoletniemu Ramowi musiała się wydawać stara. Jakieś takie odniosłam wrażenie - wiem, że nie była staruszką, ale proponowano jej role matek, chyba nawet babci kiedyś... Nie pamiętam. W każdym bądź razie tymi swoimi zabiegami wszystkimi sprawiała wrażenie, że jest na krawędzi swoich możliwości wiekowych. Nie wiem, czy mnie rozumiesz...
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-02, 23:50   

Lean val Tirach napisał/a:
Ooo, niekoniecznie. Wystarczyło chociażby trzymać się pomysłu na adwokatkę.

Tak byś Ty pewnie zrobiła, ale reżyser miał inną wizję. W końcu film zdobył rozgłos i uznanie czyli wizja musiała się podobać :)
Lean val Tirach napisał/a:
Jak myślisz, co chciał oddać w filmie poprzez wrzucenie tych pieniędzy do wanny? Chciał się kąpać w pieniądzach?
Trochę to do mnie nie trafiło. Myślałam, że je podpali albo co...

Chciał umrzeć bogaty? :lol:
Do mnie też nie, ale nie zastanawiało mnie to jakoś szczególnie.
Lean val Tirach napisał/a:
Nie wiem, czy mnie rozumiesz...

Spoko rozumiem :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-02, 23:55   

weronik napisał/a:
ale reżyser miał inną wizję.

Dzięki temu są dyskusje. :) :p

weronik napisał/a:
rozgłos i uznanie czyli wizja musiała się podobać

No, ja nie mówię, że nie. Ciekawa jestem tylko, ile osób tak jak my porównało książkę z filmem. :)

weronik napisał/a:
Chciał umrzeć bogaty? :lol:

Może - jak dla mnie więcej by miało sensu, gdyby je spalił. A tak ktoś inny potem je zgarnął i znów obracał na niekorzyść biednych pewnie.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-05-03, 00:43   

Kuna sledze co piszecie ........... i coraz mniej mam ochote i na film i na ksiązke ?
miałem w reku nawet .... potrzymalem, nawet mi sie okładki nie chciało otworzyc, ni skrzydełka odwinąc, przeczytać kawałek ... no nie chciało sie i juz odłozyłem.


---czemu?
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-03, 14:11   

pajk napisał/a:
i coraz mniej mam ochote i na film i na ksiązke ?

Nie uwierzę, że kiedykolwiek miałeś na te pozycje ochotę :lol:
pajk napisał/a:
---czemu?

Boś głupiś :hehe:
Tu miały być dyskusje dla tych co już widzieli i przeczytali :lol:
Jak by mi ktoś opowiedział film i książkę też by mi się odechciało :p



Wieczór
Film był bardzo klimatyczny, ładnie zrobiony i naprawdę świetnie zagrany, ale .... zostawia pewne pytania bez odpowiedzi <dlaczego główną bohaterkę zostawiła miłość jej życia np. > Książka jest bardziej szczera ale równocześnie bardziej życiowa <facet lubił kobiety - wszystkie :lol: >. Książka napisana jest tak, że czasem nie wiemy czy to teraźniejszość, przeszłość i przyszłość. Wszystko zlewa się ze sobą co dla mnie było dodatkową zaletą w rozszyfrowywaniu stanu umysłu umierającej bohaterki.
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Envie 
Student



Wiek: 36
Dołączyła: 25 Paź 2007
Posty: 557
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2009-05-07, 08:28   

"Zmierzch" Stephenie Meyer...co by tu pisać. Po przeczytaniu pierwszego tomu film wypada raczej blado. W czasie lektury prześladowały mnie sceny z filmu, które w książce nie miały miejsca albo wyglądały zupełnie inaczej. Wiem, że adaptacje filmowe literatury rządzą się swoimi prawami, ale miałam wrażenie, że scenarzystka chciała napisać historię po swojemu i prawie od nowa. A jak na filmwebie przeczytałam, że w zamierzeniu miał to być film akcji a Bella stać się gwiazdą to prawie zwątpiłam. Swoją drogą wypatrzyłam special appearance Stephenie Meyer w filmie, zwłaszcza, że nie miała grzywki z tylnej okładki.
Odnośnie książki to nie jest proza wysokich lotów, ale wciąga. Chwilami burczałam pod nosem "ale to głupie", lub "co za naiwność", a gdzieś po 150 stronach "tak, wiem...Edward jest piękny i jego uroda zapiera dech w piersiach, nie musisz tego powtarzać dziewczyno". W ten sposób minęły mi trzy wieczory i mam nadzieję, że moja przełożona skończyła czytać dwójkę i da mi dzisiaj jak obiecała 8)
_________________

 
 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2009-05-07, 11:38   

Kolejna zacullenowana :lol: To dziwne, chyba musze obejrzeć jeszcze raz film, bo wydawało mi się, że w miarę wiernie trzyma się fabuły książkowej :?
_________________
Le Café
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-07, 16:26   

Envie napisał/a:
Odnośnie książki to nie jest proza wysokich lotów, ale wciąga.

W któryś programie kinomaniak czytał fragmenty i jakoś mi ochota odeszła :]

Może ktoś z was czytał Skafandra i motyla oraz oglądał Motyla i skafandra ?
Tu naprawdę do niczego przyczepić się nie można choć książka różni się od filmu. Jedno jest jakoby uzupełnieniem drugiego -polecam :)

Najbardziej chyba zawiodłam się na książce Angielski pacjent. Film mnie oczarował a książka wydała mi się taka bezduszna :lol:

Ciekawi mnie jak byście ocenili Władcę pierścieni bo pewnie większość i czytała i oglądała :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2009-05-07, 16:35   

weronik napisał/a:
Ciekawi mnie jak byście ocenili Władcę pierścieni bo pewnie większość i czytała i oglądała

Jedyny film, który podobał mi się bardziej niż książka. Głównie jest to zasługa naprawdę fenomenalnych zdjęć i przestrzeni. Ale ja nie jestem ortodoksyjną fanką WP, więc nie przeszkadzały mi pominięte wątki i przeinaczenia fabuły. Uważam, że został zrealizowany naprawdę dobrze a niektóre sceny są... ach! :roll: Jeden z tych filmów, które możemy z przyjaciółką oglądać po 10 razy :)
_________________
Le Café
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-07, 17:00   

weronik napisał/a:
Najbardziej chyba zawiodłam się na książce Angielski pacjent. Film mnie oczarował a książka wydała mi się taka bezduszna :lol:

Jak dla mnie film ciągnął się niemiłosiernie, a książkę omijałam długo z daleka. Kiedy w końcu po nią sięgnęłam, co prawda nie oczarowała mnie fabułą, ale zachwyciły mnie opisy.

weronik napisał/a:
Ciekawi mnie jak byście ocenili Władcę pierścieni bo pewnie większość i czytała i oglądała :)

Książka - jako trzytomowa powieść nudziła mnie i przyznam, że przeleciałam większość opisów. A już podziału drugiego tomu na 1-przygody Froda i Sama, 2-Aragorn i spółka zdzierżyć nie mogłam. Opowieści, o przygodach dwóch hobbitów nawet nie pamiętam. Za to film był dla mnie bardzo ciekawym obrazem. Zarówno pod względem tempa wydarzeń, zachowaniem równowagi pomiędzy nudnymi gadkami, a wartką akcją, kostiumami itd. itd. Uważam, że film jest o wiele lepszy dla odbiorcy niż książka.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-07, 20:36   

Lean val Tirach napisał/a:
Jak dla mnie film ciągnął się niemiłosiernie,

ja widziałam film kilka razy i mam do niego duży sentyment :) zresztą przed samą projekcją śniła mi się pewna scena z filmu :lol:
Ravena napisał/a:
Jedyny film, który podobał mi się bardziej niż książka.

Może bardziej nie, ale dla mnie to były podobne wrażenia. Jedyny film, który choć różni się od książki jest zrobiony fenomenalnie :) Mi trochę szkoda tylko Toma Bombadila. A ucieszyłam się widząc ostatnio rozszerzoną 3 cześć - Aragorn - ręce, które leczą :hyhy:
Lean val Tirach napisał/a:
Uważam, że film jest o wiele lepszy dla odbiorcy niż książka.

Znudził? :shock:
Hm, ja się oderwać od czytania nie mogłam.
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany