Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Film a książka
Autor Wiadomość
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-05-10, 22:46   

Lean val Tirach napisał/a:
A nie posądziłeś?


Nie bo ciebie znam troche , raczej posadził bym cie o przeoczenie częsci problemu , gdy intensywnie myslisz o innej , niemniej ludzie maja w sobie kawałek ciemnej strony . wszyscy !! ja sam też , jesli czegos nie robie to wkładam w to pewien wysiłek a nie ze ja swiety .

Która kaze im zbierac sie i gapic na wypadki drogowe (z 10 osób tylko ze dwie robia to zeby ewentualnie pomuc) ogladac drastyczne sceny jak autentyczne to lepiej , potem glosno krzycza jakie to straszne ale cos ich ciagnie....
--Ogladac egzekucje, dzis niema w tv, ale niegdys, sciagały tłumy i znow bedą, jak nie nauczymy sie, pilnowac tego w sobie . w jakims momencie została otwarta furtka i dzis wczesniej czy pózniej pokaze sie wszystko co ludze chca zobaczyc , za co zapłaca, co zapewni ogladalnośc.

Trzeba jak napisała envie "nieprzemilczac pedofili" widziec ja , ale i trzeba i dostrzegac cos złe w sobie.

Oczywisci mozna jak envie byc urazona i bezgrzeszną -- zawsze mozna se wmówic ze ten tłum przy smiertelnym wypadku na drodze to jacys inni nie ja .
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Envie 
Student



Wiek: 36
Dołączyła: 25 Paź 2007
Posty: 557
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2009-05-10, 23:12   

Nie odwracaj kota ogonem i nie udawaj, że Twoje dzisiejsze słowa nie miały prawa nikogo dotknąć. Każdy ma swoją mroczną stronę, ale sztuką jest umieć nad nią panować. Widocznie Twoja przesłoniła Ci istnienie kultury osobistej.

Jak byłam mała, mama kupiła mi "Awanturę o Basię" Kornela Makuszyńskiego. Szybko pochłonęłam i z czasem obejrzałam adaptację z Pauliną Tworzyańską. Uwielbiam ten film, który zdołał jeszcze utrzymać klimat książki - w końcu Basia była niesamowitym i rozczulającym dzieckiem. W zeszłym roku przypadkiem obejrzałam czarno - białą adaptację, która obejmowała czasy, kiedy Bzowska była malutką dziewczynką. Nie wiem czy to zasługa samej historii, czy wrażliwości autora wobec dzieci, ale obydwa po prostu uwielbiam. Już się nie pisze takich książek, o filmach już nie wspomnę.
Widzę jak dzieci wypożyczają "Kapitana Majtasa", "Koszmarnego Karolka" i tym podobne książki. Inne czasy...
_________________

 
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-10, 23:31   

pajk napisał/a:
Nie bo ciebie znam troche , raczej posadził bym cie o przeoczenie częsci problemu , gdy intensywnie myslisz o innej , niemniej ludzie maja w sobie kawałek ciemnej strony .

Dobrze. Masz rację, mamy w sobie trochę ciemności (jedni mniej, drudzy więcej), ale ale...

Książka "Lolita" jest próbą psychologicznego rozgryzienia pedofila i skłonnej do kokietowania mężczyzna dziewczynki (tak - bardzo bardzo ogólnie piszę, prosze się nie czepiać :p ). Wybrana aktorka jest starsza niż jej książkowa bohaterka, co nieco spłyca wrażenie "dziecka", a do tego, jak wspomniała bodajże envie, wygładzono w filmie problematykę.
Pedofila jest bardzo ważnym problemem, dręczącym społeczność ludzką i nie należy przechodzić obok niej obojętnie, nawet jeśli to artystyczna filmowa wizja jakiegoś reżysera. Niemniej moim zdaniem, ten akurat film zmniejszył problem - bo nie chodzi mi o sceny seksu, a o właściwe podejście do problemu (np.wiek aktorów). Jak dla mnie film jest bardzo średnią adaptacją powieści.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2009-05-10, 23:37   

Wszyscy przesadzacie. Linka napisała, co napisała. Zgadzam się z nią, że pewne rzeczy powinny być dość wyraźnie przekazane, lecz w taki sposób, by nie rzutowało to na grających w filmie młodych aktorów. Da się tak zrobić uwierzcie. Przykład może nie całkiem na temat, ale przy realizacji "Szóstego zmysłu", jeden z głównych bohaterów mały wówczas chłopiec (nazwiska nie pomnę), w jednym z wywiadów przyznał, że znał jedynie ogólny zarys scenariusza filmu, a sam nie widział filmu w całości dopóki nie osiągnął odpowiedniego wieku. Ale nie to jest ważne. Wydaje mi się, że pajk nie do końca zrozumiał Linkę i jej stanowisko. Zareagował jak to on. Znacznie zbyt gwałtownie. Jednak potem przeprosił. A Envie wsiadła na niego nie wiem z jakiej paki tak po prawdzie. Przegięłaś. Ludzie jak tak dalej pójdzie zagryziemy się na śmierć we własnym sosie :evil:
Apeluję o pohamowanie emocji nieco.
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-11, 00:02   

Zejdźmy z "Lolity", wsiądźmy na "Eragona".

Przyznam najpierw zaczęłam od książki. Nie zrobiła na mnie jakiegoś wrażenia, a wręcz przeciwnie, trochę mnie rozczarowała. Może dlatego, ponieważ w dzisiejszych czasach dużą wagę przykłada się do marketingu i z byle powieści czasem robi wiekopomne dzieło (tu nie o Eragonie, tylko tak ogólnie). Autor, młody wówczas chłopak, dał się ponieść fantazji. Książka jak większość fantasy - elfy, ludzie, krasnoludy, jakiś zły król, czarodziej, jakiś dobry chłopak, rycerz, co to nic w życiu miał nie osiągnąć, walka dobra ze złem, niespełniona miłość itp.
Nazewnictwo i wymyślanie języków miały trochę podnieść rangę treści, próbując wmówić czytelników, że wszystko jest przemyślane, że jest jakąś mitologia, legenda krain itd. Trochę to tchnęło Tolkienem. I do tej pory nie mogę przeboleć imienia pierwszego smoka, które jest czytanym od tyłu tytułem nadanym mesjaszowi z dzieła Herberta - "Diuny". Widać fascynację Paoliniego różnymi powieściami i przebija to czasem przez treść.

A teraz film. Ojejej - Hollywood robi cudeńka z efektami specjalnymi z nie takich powieści. Ale po ekranizacji "Władcy Pierścieni" spodziewałam się jednak trochę czegoś więcej od reżysera kolejnej "epopei" fantasy. Nie będę się czepiać szczegółów, bo są całe strony w internecie z wpadkami reżyserskimi i różnicami między książką, a filmem. Ale są takie nad którymi nie można przejść do porządku dziennego. Np. Razacowie (czy jak to się tam pisze) - zupełnie, ale to zupełnie nie wyglądają tak, jak ich opisano w książce. A ten, kto miał możliwość zapoznania się z kolejnym tomem, dobrze wie, że to postaci, które jeszcze mają swój wkład w powieść. Tymczasem już w pierwszej części filmu ich pozabijano. I po co? Reżyser nie skonsultował się z autorem? Następnie - do licha, trzeba było pokazywać króla i jego smoka? Brak mi kotołaka i chyba mnóstwa innych rzeczy, które książkę czyniły w miarę ciekawą.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-11, 07:13   

Lena napisał/a:
. Zareagował jak to on. Znacznie zbyt gwałtownie. Jednak potem przeprosił. A Envie wsiadła na niego nie wiem z jakiej paki tak po prawdzie. Przegięłaś. Ludzie jak tak dalej pójdzie zagryziemy się na śmierć we własnym sosie
Apeluję o pohamowanie emocji nieco.

Jeśli dla pajka wszyscy mają taką tolerancję na to co wypisuje to dlaczego nie na innych?
Pajk piszę nie zważąjąc czy kogoś obrazi czy nie a potem udaje niewinną owieczke, którą Lena bronisz. Masz rację nie ma sensu tego ciągnąć bo zanim pajk zaczął w tym temacie mieszać był to fajny topic. Ale ja nie bedę udawała, że nic się nie dzieje. Tu ludzie mają przychodzić z ochotę a nie z niechęcią i strachem o to czy pajk im nie dawali :]

Lean val Tirach napisał/a:
Zejdźmy z "Lolity", wsiądźmy na "Eragona".

Film był dla mnie słabutki i raczej sklasyfikowałabym go jako bajeczka dla dzieci a ksiażki nie czytałam więc nie porównam.
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-05-11, 11:57   

weronik napisał/a:
bo zanim pajk zaczął w tym temacie mieszać był to fajny topic.



Sprawdziłem

-zanim Pahjk paskudny tu wlazł .....--Był fajny topick dla dwuch osób weronick + Lean + Admin niejako z urzedu pochwalił .

Potem sie wtryniłem :) byłem pierwsy !!! :) potem envie i ravena i lena .

Czy ja wiem ..... spróbuje was zostawic moze znow bedzie fajny? ......
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2009-05-11, 12:14   

weronik napisał/a:
Jeśli dla pajka wszyscy mają taką tolerancję na to co wypisuje to dlaczego nie na innych?
Pajk piszę nie zważąjąc czy kogoś obrazi czy nie a potem udaje niewinną owieczke, którą Lena bronisz.

Nie bronię. Przedstawiam fakty. Pajk faktycznie mógłby nieco powściągnąć język i bardziej zwracać uwagę na to, że nie pisze do siebie.
weronik napisał/a:
zanim pajk zaczął w tym temacie mieszać był to fajny topic

Jeśli nie podoba Ci się, że ludzie piszą w tym temacie co myślą (nie mówię tu o formie, która w przypadku pajka, i w konsekwencji kilku innych osób, była co najmniej niegrzeczna), to zabaw się w cenzora i powycinaj co Ci nie pasi. W końcu to Twój topic.

Żeby całkiem nie offtopować odniosę się do nieszczęsnego Eragona. Ekranizacja mi się podobała pewnie tylko dlatego, że jak była w kinach to nie było nic ciekawszego do obejrzenia i miałam dobre towarzystwo w kinie. Dobrze mi się z nimi nabijało z filmu. Książka była gorsza od filmu. A przynajmniej taka mi się wydawała po obejrzeniu filmu. Może kwestia tego, że od książki zawsze wymagam znacznie więcej niż od jej ekranizacji. Ot, takie spaczenie.
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2009-05-11, 12:35   

Lena napisał/a:
Nie bronię.


oooooo biedny jaaaaa. nikt mnie juz nie broni :(
Lena napisał/a:
zabaw się w cenzora i powycinaj co Ci nie pasi.


cenzuro wróć !
ja za tobom tak tesknie ogromnie
w-pizdu-pajk wuzuć!
nie mogę wyzbyc sie wspomniń
jak razem żeśmy cięli
jak wywalali namiętnie
czasem , śmy przegięęli
dziś jest tak smetnie ....

bez , tiebja
bjez........................ - agnia !
co zżerał tomy
bez tiebja
bjez agnia
taka ja odino-Kaja..... uaaaaaaaaaaaa ! :( :cry:

wróc o ukochana
ja za tobom tak tesknie ogromnie
dam, bo mam, banana :)
Cięęę, nie mogęęęęęę ......... - zapomnieć :roll:
_________________
hmmmm..? :(
Ostatnio zmieniony przez pajk 2009-05-11, 18:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-11, 13:09   

Pajkuś, trzymaj się tematu. :)

A czytał ktoś "Jestem legendą"? Książka jest absolutnie o czym innym i film bardzo się różni od pierwowzoru literackiego.

Przy okazji - zwróciliście uwagę na częsty ostatnio chwyt marketingowy - mianowicie, że wydaje się książki, na podstawie których nagrano filmy, z okładką do złudzenia przypominającą plakaty kinowych wersji? :? Jakoś mnie to razi.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2009-05-11, 14:25   

Lean val Tirach napisał/a:
A czytał ktoś "Jestem legendą"? Książka jest absolutnie o czym innym i film bardzo się różni od pierwowzoru literackiego.

Nawet nie wiedziałam, że książka jest.
Lean val Tirach napisał/a:
wydaje się książki, na podstawie których nagrano filmy, z okładką do złudzenia przypominającą plakaty kinowych wersji?

To jest maskaryczne. Potem człowiekm zastanawia się co było pierwsze: książka czy film? Nie mówię to o takich maniakach książkowych jak my, ale choćby o dzieciakach... Potem taki na polskim w szkole wyskoczy, że najpierw był film "Pan Tadeusz". Pomijam tu, oczywiście, zwykłą estetykę. Plakaty filmowe są zwykle koszmarne i niedopracowane. Wolę jak nad okładką książki posiedzi się dłużej, ale za to będzie lepsza plastycznie.
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2009-05-11, 16:18   

pajk napisał/a:
Czy ja wiem ..... spróbuje was zostawic moze znow bedzie fajny? ......

Wiesz, że nie o to mi chodzi i wiesz, że zawsze lubię z Tobą pogadać na różne tematy. Ale Twoje oskarżenia odnośnie filmu Lolita były dla piszących tu obraźliwe <patrząc na Twój obrazek w podpisie to raczej mogły się Twoje słowa odnosić do Ciebie :p >
Lena napisał/a:
Jeśli nie podoba Ci się, że ludzie piszą w tym temacie co myślą (nie mówię tu o formie, która w przypadku pajka, i w konsekwencji kilku innych osób, była co najmniej niegrzeczna), to zabaw się w cenzora i powycinaj co Ci nie pasi. W końcu to Twój topic.

Nie lubię gdy ludzie bez przyczyny atakują innych. Skoro tego nie widziałaś Twoja sprawa. Można pajka lubić ale trzeba być przede wszystkim obiektywnym :]
Lena napisał/a:
Dobrze mi się z nimi nabijało z filmu.

Czyli jednak tragiczny :lol:
Lean val Tirach napisał/a:
Przy okazji - zwróciliście uwagę na częsty ostatnio chwyt marketingowy - mianowicie, że wydaje się książki, na podstawie których nagrano filmy, z okładką do złudzenia przypominającą plakaty kinowych wersji? :? Jakoś mnie to razi.

Razi szczególnie jak za Slumdoga z okładką filmową krzyczą ok 30 zeta a pierwowzór czyli "Kto wygra milion" kosztuje przeceniony 12 zeta.
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2009-05-11, 17:15   

Lean val Tirach napisał/a:
A czytał ktoś "Jestem legendą"? Książka jest absolutnie o czym innym i film bardzo się różni od pierwowzoru literackiego.

Przy okazji - zwróciliście uwagę na częsty ostatnio chwyt marketingowy - mianowicie, że wydaje się książki, na podstawie których nagrano filmy, z okładką do złudzenia przypominającą plakaty kinowych wersji? Jakoś mnie to razi.
Książka "Jestem legendą" powstała przeszło pół wieku temu, więc zdecydowanie była przed filmem. :P

Ale faktycznie często gęsto takie wydawnictwa powstają i, jak napisała Weronik, często kosztują 2-3 razy tyle, co identyczne książki wydane przed powstaniem ekranizacji lub adaptacji filmowej. :?

A co do "I am legend", to jeśli wierzyć Wikipedii jest to juz trzecia ekranizacja klasycznego ponoć horroru Richarda Mathesona (wcześniejsze były "L'ultimo uomo della Terra" powstały w 1964 we Włoszech i "The Omega Man" powstały w Stanach, w tej drugiej główną rolę grał Charlton Heston). Niemal równocześnie z "I am Legend" powstała nieoficjalna adaptacja tej powieści, skierowana bezpośrednio na rynek filmów na płytach DVD, "I am Omega".
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-11, 19:27   

Lena napisał/a:
Nawet nie wiedziałam, że książka jest.

No jest, jest, ale zupełnie inna.
W zasadzie, to w filmie to są jakieś mutanty-zombie, a w powieści to po prostu wampiry. Inna jest zupełnie historia psa, taka bardziej chwytająca za serce.
A już najbardziej różnią się zakończeniem. Żadnych happy endów. I w powieści słowa "Jestem legendą" mają prawdziwy sens. :)
Mam pretensje o amerykanizowanie prawie każdej powieści, jaką scenarzyści Hollywoodu dorwą w swoje łapki.
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2009-09-06, 16:48   

pajk napisał/a:
A domniemana nastoletnia aktoorka to lala i Idiotka sie nike domysli ????
Myslisz ze trzeba guwniar wydupczyc przed kamerą zeby jej popiepszyc w glowie na reszte zycia ?
A nie lepiej po prostu se darowac adaptacje filmy gdzie musialyby wystepowac dzieci w wątpliwych sytuacjach ?

Tutaj masz w sumie rację. To dotyczy szerszej sfery. Nie wierzę, żeby dzieciakowi grającemu dziecko szatana albo młodym bohaterom horrorów udział takich filmach nie wyrządził jakichś szkód w psychice, które później są trudne do odwrócenia. Jak dzieciak zagra w filmie, to będzie chciał go obejrzeć. A że dzieciak, to może sobie ubzdurać, że obcy z wielgachną szczeną albo szatan istnieją naprawdę. Niektórym to zostaje na całe życie.
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2010-10-22, 20:26   

Ostatnio miałam okazję zobaczyć i przeczytać "Samotnego mężczyznę" właśnie w takiej kolejności <jak lubię> :)

I teraz mam dylemat bo nie wiem co bardziej mnie zachwyciło - film czy książka :lol:
Na szczęście obie pozycje różniły się od siebie, co sprawiło, że doskonale się uzupełniają. Polecam :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
Kama 
Towarzysz


Dołączyła: 05 Sty 2005
Posty: 1644
Skąd: Casablanca
Wysłany: 2010-10-27, 09:31   

weronik napisał/a:
"Samotnego mężczyznę"


właśnie się na to szykuję od jakiegoś czasu, na film.
Nawet nie wiedziałam, że to na podstawie książki, kto jest autorem?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Kama 2010-10-27, 19:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
weronik 
Przyjaciel forum
Żywy trup


Wiek: 41
Dołączyła: 04 Mar 2005
Posty: 11609
Skąd: ze snu
Wysłany: 2010-10-27, 17:47   

Kama napisał/a:
Nawet nie wiedziałam, że to na podstawie książki, kto jest autorem?

Christopher Isherwood.
Proponuję i film i książkę :)
_________________
Spróbuj dotknąć przeszłości. Rozpraw się z nią. Bo to nieprawda, to tylko sen..

Nic nie jest wieczne, nawet śmierć.
 
 
blue 
Profesor
czarownica



Dołączyła: 24 Lip 2004
Posty: 1194
Skąd: Warmia
Wysłany: 2010-10-28, 00:09   

weronik napisał/a:
Christopher Isherwood.

... który napisał też Pożegnanie z Berlinem, będące kanwą słynnego Kabaretu z Lizą Minelli :) .
_________________
Nobody buys a horse for his coat, only for his virtue.
 
 
Kala 
Gimnazjalista



Dołączyła: 08 Sie 2005
Posty: 196
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-02-01, 21:19   

Niffenegger Audrey - Miłość ponad czasem,ksiazka fajna,ciekawa...film hmm niby wiadomo o co chodzi,niby super,ale czegoś brak...w ksiazce klimat chyba inny...

Saga Zmierzch...czytalam jednym tchem.Akurat dorwałam te ebooki w czasie gdy w kinie leciała pierwsza czesc (nie łaczylam tego ze sobą) Po przeczytaniu zobaczyłam reklame filmu,załapałam, że to ten film od tej ksiazki...taką wielką chec miałam obejrzeć ten film,ze w desperacji kinówke z netu sciagnełam...zawiodłam sie strasznie...przy ksiazce film to jakis sztywniak...nie wiem...wierny dosc jest ksiązce,wiem ze Meyer zatwiedzała i muzyke i scenariusz,wiec pewnie miała wplyw pewnie na obsade...ale dla mnie to nie powinno tak wyglądać...

Forrest Gump...ech...film po prostu mistrzowski....ksiązki nie doczytałam do końca,nie dałam rady...

"Bez mojej zgody"... ksiazka bardziej mroczna,smutniejsza,rzeczywista...film w sumie wierny ksiażce,ale momentami miałam wrazenie ze za bardzo taki...hollywood....choc aktorzy i klimat ogolnie dobrze odczytane z ksiazki...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany