Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Ostatnio przeczytałem/am książkę i...
Autor Wiadomość
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2012-11-08, 18:09   

Skończyłem nową powieść o przygodach Sherlocka Holmesa - "Dom Jedwabny" Anthonego Horowitza. Autor nie tylko całkiem przyjemnie opisał przygodę detektywa i wiernego Watsona, ale też nieźle umiejscowił ją w tle, czyli ówczesnym Londynie i okolicach. Jeśli ktoś lubi tego typu książki, to warto przeczytać, czemu nie? :) A autor jest pisarzem i scenarzystą popularnych seriali telewizyjnych, m. in. otrzymał nagrodę BAFTA za scenariusz serialu "Detektyw Foyle".
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2012-11-08, 18:36   

:D :D :D

moj typ... ins. Foyle..

Nasielski Adam... lit. krym. z miedzywojnia.. miodzio..
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-11-27, 20:16   

Stephen King "Ręka Mistrza" - świetnie wykreowanie postacie, zwłaszcza Wireman budzi dużą sympatię. Jest tutaj poruszanych kilka tematów - przyjaźń, miłość ojcowska, radzenie sobie w sytuacji nagłego kalectwa czy utraty bliskich; jest i sztuka, a to wszystko przyprawione tajemnicą i zjawiskami nie z tego świata. Nie ma tu wielkiej grozy, ale i tak dreszczyk niepokoju jest momentami wyczuwalny. Bardzo przyjemna lektura.

Zadie Smith "O pięknie" - powieść o ludziach, ich żądzach, motywach działania, marzeniach, ale również o tolerancji czy jej braku, wierności, religii. Jest tu przedstawione zwyczajne życie, z jego problemami i radościami. Nie ma tutaj ubarwiania, autorka starała się, żeby to wszystko wyglądało autentycznie, prawdziwie. Momentami ta rzeczywistość optymizmem nie napawa, a nieraz nawet wygląda żałośnie i żenująco.
Spoiler:
Poruszana jest m.in. kwestia takiego przedmiotowego podejścia do sfery intymnej. Dla przykładu - scena łóżkowa dwóch "frakcji". Z jednej strony pan reprezentujący, że tak się wyrażę, tradycyjną szkołę - czyli "pieszczoty to bardzo istotny element seksu, bo przecież fajnie jest podotykać różnych krągłości czy pocałować tu i ówdzie, przyjemnie podnosi to w końcu atmosferę". A z drugiej strony pani, reprezentująca, nową, szybką szkołę - "po co tyle zachodu, przecież wiadomo o co chodzi". Tak ogólnie, rola samca polega na ograniczeniu się do włożenia interesu w wiadome miejsce, a samicy - na wypięciu się i entuzjastycznym pojękiwaniu: "o taak, przeleć mnie, o taakk, jesteś super!". A gdzie tu przyjemność?
Ogólnie książka napisana inteligentnie, przyjemnym językiem. Dla mnie była to interesująca lektura, głównie dlatego, że tło powieści było dla mnie czymś nowym - mieszane małżeństwo, kultura hip-hopu, środowisko profesorów akademickich.
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-12-09, 15:43   

Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat" - mamy tutaj przedstawioną wizję społeczeństwa przyszłości. Nie ma wojen, chorób, głodu, cierpienia, ludzie nie przejawiają agresji, panuje pełna stabilizacja, poczucie jedności, a ludzie wydają się autentycznie szczęśliwi. Tylko czy ta rzeczywistość jest naprawdę taka wspaniała? Dla większości ludzi tam żyjących - z pewnością tak. W końcu czy można czuć się źle, jeśli nie zna się w ogóle innej alternatywy, jeśli nie ma się świadomości, że może być inaczej, jeśli od momentu pojawienia się na świecie, w okresie niemowlęcym jest się warunkowanym psychologicznie (biologicznie już w okresie embrionalnym) do takiego, a nie innego życia? Coś za coś. Stabilizacja i dobrobyt osiągnięto kosztem poświęcenia innych wartości. Książka w wielu miejscach skłaniała do filozoficznych rozmyślań. Stawia pytania, na które każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Bardzo interesująca to była lektura.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-03-25, 18:17   

Skończyłem "Białe noce" Adama Przechrzty. :) Oczywiście napiszę recenzję, ale potrzebuję kilku dni, żeby móc podejść spokojniej do lektury, póki co mogę napisać, że choć Navajero utrzymał poziom, to książka wydała mi się być nieco wypchnięta spod Jego pióra na siłę, bo choć fabuła jest interesująca, to jednak nie porwała mnie tak, jak wcześniej przeczytane książki. Więcej napiszę w recenzji, za kilka dni.
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-26, 17:24   

Mark Hodder "Dziwna sprawa skaczącego Jacka" - bardzo ciekawe spojrzenie na alternatywną rzeczywistość. Jest napięcie, stopniowe odkrywanie zagadek, interesujące postacie, świetnie wykreowany świat. Znajdzie się tutaj nie tylko wciągającą historię. Wplątane są również rozważania na temat granic nauki, etyki, kierunku rozwoju społeczeństwa. Opisy, bohaterowie, język, którego używają, to, jak się zachowują - to wszystko stworzyło bardzo klimatyczną powieść. Książka zdecydowanie warta polecenia.
 
 
tobe 
Towarzysz
dziad borowy


Wiek: 38
Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 893
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-03-27, 15:55   

bernard cornwell Pieśń łuków anzicourt

moja ocena 4.5 z tendencją zniżkową (no 4,35 :P )
dobrze się czyta ale niektóre zakręty fabuły widziałem już w kilkunastu (jeśli nie więcej) innych książkach jednym słowem nic odkrywczego
autor równo jedzie po księżach (z wyjątkami) i wychwala niesamowicie długie angielskie łuki i angielskich łuczników (angielscy łucznicy są zapewne dla historii anglii kimś takim jak husaria w historii polski, więc mu wybaczam) ale długie łuki choćby bardzo potężne nie były wstanie przebijać napierśników (część zbroji płytowej okrywająca klatkę piersiową) francuskich rycerzy to bodaj jedyne przekłamanie. Autor zapewne kierował się obiegową opinią jakoby były w stanie to uczynić, pogromcy mitów (ang. MythBusters) wykazali że nie były w stanie. Tło historyczne zostało ciekawie pokazane to mnie zainteresowało

:peace: znak victory pochodzi od angielskich łuczników jeśli chcecie wiedzieć dlaczego musicie przeczytać książkę :)
_________________
cheers
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-04-17, 18:56   

Peter Watts - trylogia Ryfterów.
Rozgwiazda - akcja rozgrywa się głównie w głębinach morskich - ciemnych, obcych, zimnych. Dla mnie ta część jest najbardziej taka hmm... wewnętrzna. Owszem, są odniesienia do tego, co dzieje się na zewnątrz, jest też nauka, ale największe skupienie jest na bohaterach - na ich psychologii. Zresztą umiejscowienie akcji pod wodą, do tego klaustrofobicznie małe kajuty sprzyjają zaglądaniu do umysłu, do tego co dzieje się w człowieku. Całość bardzo mi się podobała.
Wir - akcja przenosi się na ląd - i na zewnątrz. Ciekawe spojrzenie na społeczeństwo, na mechanizmy działania tłumu. Jest tu więcej języka naukowego, więcej zagadnień typowo naukowych. Świetnym pomysłem było przełożenie biologicznej ewolucji na rzeczywistość cyfrową. Lektura bardzo mnie wciągnęła, bardziej niż tom pierwszy.
Behemot - z całej trylogii - ta książka wydaje mi się najsłabsza. Pierwsza część tego tomu bardzo wolno się rozkręca. Druga część nabiera większego dynamizmu i bardziej wciąga. Jest dużo odniesień do wcześniejszych tomów, więc ich znajomość bardzo się przydaje. Najbardziej chyba zaskoczyła mnie zmiana głównej bohaterki - a konkretniej, że była to tak drastyczna zmiana. Choć z drugiej strony tom zaczyna się aż 5 lat później, w porównaniu do zakończenia akcji w tomie drugim; w sumie przez taki długi okres czasu wiele mogło się wydarzyć. Chyba też nie do końca czegoś takiego się spodziewałam.
W każdym bądź razie, ogólnie jestem bardzo zadowolona z lektury. Na pewno jest to trylogia warta przeczytania. Czuć w niej jakąś świeżość. Ma silne podstawy naukowe, przez to stworzony świat jest bardzo realny, prawdziwy. Bohaterowie są nietypowi, zwichrowani, mający problemy ze sobą czy w ogóle z kontaktem z drugim człowiekiem. To nie są takie czarno-białe postacie, które albo się lubi albo nie; bohaterowie Wattsa często wzbudzają mieszane odczucia; są inni, ale przez to i bardziej żywi. Język jest prosty, momentami taki hmm.. surowy. Nie można powiedzieć, że jest to piękna książka - autor nie unika brutalności, pokazuje ciemną stronę natury człowieka. Ten świat jest dosyć ponury, ale jednocześnie w jakimś sensie fascynujący. Naprawdę bardzo ciekawa lektura.
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-05-03, 13:40   

Lisa See "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" - lubię czytać książki opisujące inne rejony świata. Fascynujące jest to, jak odmienna potrafi być kultura, jak wpływa ona na zachowanie ludzi w niej żyjących; i jak różnorodny potrafi być ten świat. W tej powieści wchodzimy w świat chińskiej prowincji XIX wieku. Osiemdziesięcioletnia staruszka opowiada historię swojego życia, która ściśle związania jest z historią jej laotong - "tej samej" - przyjaciółki, z którą związała się na całe życie, jeszcze będąc dzieckiem. Jest to więc powieść o przyjaźni, o potrzebie miłości, ale i o niezrozumieniu. Przede wszystkim jest to powieść o chińskich kobietach - którym od dziecka powtarza się, że są bezużytecznymi gałązkami, że ich jedynym celem jest dobre małżeństwo i urodzenie synów, że mają być posłuszne, służyć rodzinie swojego męża; mają żyć w wewnętrznym świecie domu i świat zewnętrzny nie powinien ich interesować. Całe życie wypełnione jest rytuałami, tradycją. Najbardziej szokujący jest wypełniony ogromnym bólem, cierpieniem, rytuał krępowania stóp dziewczynkom, dzięki którym uzyskiwały malutkie stópki - ideał ówczesnego piękna. Pomyślny przebieg tego procesu miał im zapewnić dobre małżeństwo, związać się z rodziną wyżej postawioną. Są kobiety, które dla urody potrafią wiele poświęcić, znieść wiele bólu i tak było przez wieki. Ściskanie talii gorsetem, aż do omdlenia, głodzenie się, żeby zbliżyć się do ideału modelek biegających po wybiegach, poddawanie się operacjom plastycznym. Jednak wydaje się, że te wszystkie kobiety miały jakiś wybór. W przeciwieństwie do kobiet chińskich - małe dziewczynki z pokolenia na pokolenie poddawane były temu zabiegowi; i nieważne było czy tego chcą czy nie - należało postępować zgodnie z tradycją.
Książka sprawnie napisana, czyta się dobrze. Sama lektura, treści w niej zawarte, mogą wzbudzać różne emocje.

Paolo Bacigalupi "Nakręcana dziewczyna" - książka świetnie napisana, bardzo plastycznym, realistycznym językiem. Dzięki temu doskonale można wczuć się w klimat przedstawionego świata - Tajlandii wypełnionej duchotą, wieczną spiekotą, brudem, lejącym się nieustannie po ciele potem. Jest mroczno, wszędzie czają się choroby, dziwne zwierzęta. Naturalne rośliny zostały zniszczone przez szkodniki i wirusy, dostępne są tylko okazy modyfikowane przez genetyków. Ropa się skończyła, potrzebne są nowe źródła energii; każdy dżul energii jest na wagę złota. Korupcja jest wszechobecna, knute są intrygi, ciągle pojawiają się jakieś polityczne zawieruchy. Ludzie muszą znosić efekty ocieplenia się klimatu. Życie w takim świecie nie jest łatwe. Każdy próbuje sobie radzić na swój sposób, który nie zawsze można nazwać moralnym. Na tle tego nowego świata przedstawione są losy kilku bohaterów - postaci żywych, nieprzerysowanych, autentycznych. Jest Anderson - agent koncernu kalorycznego (firmy biotechnologicznej); jest Senga - biedny, choć przebiegły imigrant; jest Jadeii - dowodzący oddziałem celnym. Jest wreszcie i Emiko - tytułowa nakręcana dziewczyna - stworzona przez japońskich genetyków dla zaspokojenia przyjemności bogaczy. Jej los najbardziej zapadł mi w pamięć.
Nie jest to jasna, pozytywna wizja świata przyszłości. Jest ona ponura, ale jednocześnie fascynująca. Pokazuje jak może potoczyć się przyszłość, co będzie jeśli badania naukowe pójdą w nieodpowiednim kierunku, jeśli straci się kontrolę, jeśli zostaną one wykorzystane w nieodpowiedni sposób. Z drugiej strony pokazany jest człowiek - to, jak może zmienić go takie surowe, ciężkie środowisko życia. Bardzo ciekawa powieść.
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-07-15, 18:57   

Stephen King "Joyland" - akcja książki dzieje się na początku lat 70-tych, i w dużej części - w wesołym miasteczku. Trzeba przyznać, że doskonale czuć atmosferę lunaparku, tak więc na brak klimatu narzekać nie można. Znajdzie się tutaj tajemnicę, zagadkę kryminalną czy elementy paranormalne; jest stopniowanie napięcia. Jednak mnie osobiście najbardziej podobała się warstwa obyczajowa (i ona chyba jest tutaj najlepsza), w której pokazane zostało zwyczajne życie, ze swoimi radościami i smutkami. Tę właśnie historię King doskonale opowiedział. Uśmiechałam się razem z bohaterami, razem z nimi się wzruszałam; czasem na chwilę się zadumałam. Poruszyła mnie emocjonalnie. Bardzo przyjemnie spędziłam czas przy jej lekturze.
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-05, 23:35   

"Inne pieśni" Dukaja. Tak sobie czytam i czytam polską fantastykę i dochodzę do wniosku, że te wszystkie nagrody na konwentach przyznają, bo po prostu komuś trzeba dać. Ta książka jest prawie całkowitym zaprzeczeniem tego, co najbardziej cenię w literaturze - pokazywania złożonych problemów w możliwie najprostszy sposób. Bez zaawansowanego fetyszu językowego ciężko czytać.
 
 
Tifa Lockhart 
Przyjaciel forum


Wiek: 26
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 666
Skąd: Wilcza Dolina
Wysłany: 2013-08-07, 05:33   

Czytałam ''Lód'' oraz ''Córkę łupieżcy''. Podobały mi się, ale skończenie ich zajęło mi dużo czasu. Przyznam szczerze, że znaczenie niektórych słów musiałam sprawdzać w słowniku.
 
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 18:16   

Kończę Sagę Wojen Mroku Feista
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-08-22, 21:31   

andy napisał/a:
Kończę Sagę Wojen Mroku Feista
Ktoś tu miał nie czytać długich serii. :P A na marginesie świetnie napisana saga, jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy kawałek feistowego tortu związanego z wojną światów i inszymi sprawami. :) Już "Konklawe Cieni" było bardzo dobre. :ok:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 21:33   

Nieznany napisał/a:
Ktoś tu miał nie czytać długich serii. :P

A bo to są u Feista oddzielnie części. Każda góra 4 tomy :P
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-08-22, 21:38   

tak, a w każdej pojawia się Pug i występuje jako-takie następstwo czasowe :P bujać to my a nie nas, Kotzurze :P
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-08-22, 21:41   

Nieznany napisał/a:
a w każdej pojawia się Pug

Czasami Milamber :P
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-08-22, 21:49   

:hehe:


wybacz moją elokwencję, ale nie mam nic więcej do powiedzenia :lol:


Natomiast jest jeszcze jedna książka, którą ostatnio przeczytałem z przyjemnością: "Rok potopu" Margaret Atwood

Lubimy Czytać napisał/a:
Akcja najnowszej powieści Atwood zaczyna się wtedy, kiedy kończy się świat. Dwie kobiety, Toby i Ren, przez przypadek przetrwały zagładę ludzkości. Połączyło je jednak coś znacznie więcej niż tylko przypadek. Obie należały do organizacji Bożych Ogrodników, w której oddawano cześć Stwórcy i naturze, a takie uczucia jak zazdrość czy nienawiść były zakazane. I nikt prócz ich dwóch nie przeżył. Boży Ogrodnicy, zdeklarowani wegetarianie, odwrócili się od cywilizacji i tego, kto ją reprezentował - skorumpowanej tajnej policji, od świata skażonego przez modyfikacje genetyczne, środki chemiczne i niezdrową żywność. Wszystko jednak ma swoją cenę. Kiedy trzeba zacząć budować świat od nowa, okazuje się, że tylko siła miłości i przyjaźni warta jest tego, by przetrwać. Antyglobalistyczna, drapieżna, prorocza, obnażająca patologie systemów, wieszcząca wielką zagładę i wreszcie ochraniająca to, co najcenniejsze - oto nowa powieść jednej z największych współczesnych pisarek świata. I zaledwie początek niezwykłej podróży w przyszłość, na którą wciąż jeszcze mamy wpływ.


Bardzo dobra książka :ok:


Czytałem też powieść historyczną Andrzeja W. Sawickiego "Honor Legionu" - bez rewelacji, ale dało się czytać.

Cytat:
Major Kazimierz Lux (1780-1846) – polski żołnierz Napoleona. Legionista w korpusie Dąbrowskiego, weteran batalii na San Domingo, pirat karaibski, bohater wojny wyzwoleńczej 1807 roku, oficer armii Księstwa Warszawskiego, uczestnik wyprawy na Moskwę 1812 roku, żołnierz armii Królestwa Kongresowego. Odznaczony Legią Honorową, Krzyżem Złotym Virtuti Militari i Orderem św. Stanisława. Awanturnik, bohater, poszukiwacz przygód, dzielny żołnierz, a w potrzebie oddany przyjaciel. Walczył o honor i ojczyznę, równość, wolność, braterstwo, za Cesarza oraz o złoto i sławę.

Oto jego historia.



Honor Legionu

Rok 1797, Polska nie istnieje. Czas ten nie jest łaskawy także dla słonecznej Italii. Armia dyszących nienawiścią do arystokracji i Kościoła rewolucjonistów francuskich zajęła północ kraju, a teraz stoi u wrót Rzymu. Dla głęboko wierzących Włochów ratunkiem okazuje się niedawno sformowany za zgodą generała Bonapartego Legion Polski. Wieśniacy i mieszczanie Państwa Kościelnego wolą się poddawać tym zdyscyplinowanym uciekinierom z zimnej Północy, niż słynącym z okrucieństwa rewolucjonistom. Dowódca Legionu, Jan Henryk Dąbrowski, postanawia wykorzystać nastroje miejscowej ludności i siłą, jedynie polskich oddziałów, zająć środkową Italię…

Do armii legionowej dołącza młody Kazimierz Lux. Sprytny i wykształcony, znakomicie sobie radzi jako kwatermistrz. A że jest przystojny, zabawny i ma stopień podoficera, nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony Włoszek. Jednak przyjemne dni na ciepłej wojskowej posadce kończą się, gdy zostaje wplątany w międzynarodowe rozgrywki szpiegów i organizacji masońskich. Aby ocalić głowę, będzie musiał rzucić się w wir walki wywiadów i zabijać, by samemu nie zostać zabitym.

Oto pierwsza część niewiarygodnej opowieści, która wydarzyła się naprawdę. Kazimierz Lux przebędzie pół świata, nim po latach dane mu będzie powrócić do odrodzonej pod protektoratem Napoleona Polski, gdzie spisze swoje pamiętniki.
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-12-20, 20:07   

Skończyłem "Sezon burz" Sapkowskiego. Nie jestem psychofanem Wiedźmina, więc nie potrafię odnaleźć wszystkich porównań między tą książką a "kanonicznymi" powieściami o Geralcie z Rivii, jednak w oczy rzuciło mi się, że całą tę powieść można by ścisnąć, skrócić, wyżymać i zmieściła by się w niezłym opowiadaniu. A tak trochę się to rozwlekło i takie rozwleczone już zostało - ani wciągające za bardzo, ani porywające, mało zabawne... da się czytać, czemu nie? Ale nie warto. Ocenił bym to coś na słabe 3.
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Tifa Lockhart 
Przyjaciel forum


Wiek: 26
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 666
Skąd: Wilcza Dolina
Wysłany: 2013-12-23, 07:14   

Mi się początkowo książka nie podobała, dopiero gdzieś tak w połowie zrobiło się ciekawiej. Myślę, że ta część o lisicy mogłaby być świetnym opowiadaniem. :) Ale ''Sezon burz'' moim zdaniem nie okazał się taki okropny jak narzeka większość. :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!