Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
In vitro
Autor Wiadomość
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 650
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2013-06-03, 07:06   

kiedyś za komuny było modne hasło
wszystkie dzieci są nasze
i coś w tym "było" :roll:
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 650
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2013-06-07, 09:13   

odeszliśmy od tematu więc wracając do niego:

- Mam w rodzinie człowieka/ specjalnie nie określam płci/który został poczęty w sposób sztuczny/ młodzi 4 lata leczyli się bez efektu.
Sam zabieg kosztował ponad 35 tyś złotych - trzykrotna próba zapłodnienia
i tu jest sedno sprawy - chodzi o to by państwo pokrywało chociaż część tych kosztów.

Nie wiem dlaczego kościół się w to wtrąca - sami mają mnóstwo problemów z ciążami zakonnic /między innymi dlatego tak ochoczo prowadzą domy dziecka - by pod płaszczykiem samarytanizmu ukryć swe grzeszne występki/ przecież nikt nie stawia warunku, że zabierzemy z puli kościoła 100 mln złotych i przeznaczymy je na in-vitro.

CHODZI o dofinansowanie zabiegów, sam fakt przeprowadzania zabiegów już dawno jest akceptowany przez społeczeństwo/wykonuje się go prawie 20 lat/, a przechowywanie zarodków w ciekłym azocie jest tylko technologią i to zapewne lepszą niż ta stosowana przez tysiące księży zabijających swe plemniki/w których jest też cząstka człowieczeństwa/ spłukując je do ubikacji !
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-08, 10:02   

Jareth napisał/a:
ira napisał/a:
Tyle dzieci czeka na dom w Domach Dziecka.

A wiesz ile w naszym pięknym kraju trwa procedura adopcyjna? I co ciekawe, każda z placówek może ustalać własne reguły dotyczące adopcji, więc na tym (jak chyba na wszystkim "u nas") robi się niezłą kasę.


Próbowałam znaleźć takie informacje i... różnie to bywa - jedni piszą, że procedury im zajęły koło roku, inni - kilka długich lat...

I od czego to właściwie zależy?
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-08, 10:42   

emeryt napisał/a:
info.: zanim się dojdzie do zabiegu in vitro jest bardzo skomplikowana procedura weryfikacyjna !!!

Która to procedura wiąże się z kolejnymi wysokimi kosztami. Natura weryfikuje się sama.
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-06-08, 11:55   

Cytat:
Natura weryfikuje się sama.


no i wlasnie to mnie stopuje kiedy rozwazam dylematy etyczne i moralne w temacie in vitro.. bo natura najczesciej wie co robi.. nie wiem czy nie wazniejsze jest godne pogodzenie sie z bezplodnoscia w zwiazku czy dazenie za niewyobrazalnie wysoka cene psychiczna i finansowa do posiadania dziecka 'wlasnej krwi'..

a eutanazja i in viro to ten sam temat bo zycie i smierc sa tym samym.. jesli jestes zwolennikiem in vitro to nie mozesz byc przeciwnikiem eutanazji... to hipokryzja jesli ktos zgadza sie na jedno a nie widzi potrzeby drugiego.. hipokryzja w tym lagodniejszym wydaniu bo nie kazdy od razu mysli kompleksowo..

w Prawie Pacjenta jest zakamuflowane przyzwolenie na eutanazje... tylko 'moralnosc' lekarza czasem kaze mu o tym zapominac bo tak mu wygodniej.. chcialabym miec prawo do decyzji o zakonczeniu swojego zycia wtedy, kiedy znow bede roslina...
na koniec dosc okrutny zart:

"co zostaje z warzywa?
pusty wozek inwalidzki..."
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-08, 13:28   

Znam wielu "doświadczonych" ludzi, którzy ciągle popełniają te same błędy. Samo teoretyzowanie zbyt wiele nie daje, ale dobra obserwacja jest już formą weryfikacji. Doświadczenie własne odnosi się do konkretnych przypadków, do wąskiego zakresu, do własnego podwórka. Żeby wyprowadzić jakieś użyteczne (albo chociaż nieszkodliwe) wnioski ogólne potrzeba czegoś więcej - myślenia. I porównania z doświadczeniami innych.
 
 
ira 
Przedszkolak



Dołączyła: 07 Cze 2013
Posty: 17
Wysłany: 2013-06-08, 21:31   

Jareth napisał/a:
A wiesz ile w naszym pięknym kraju trwa procedura adopcyjna?

Wiem. Różnie bywa, ale akurat w moim otoczeniu na ogół szło to szybko.
Gorzej jest ze spełnieniem całkowicie idiotycznych i wydumanych wymogów.

Emeryt, gdybyśmy mogli dyskutować tylko o tym, co znamy z doświadczenia, to moglibyśmy rozmawiać - przypuszczam - na niewiele tematów. Brak doświadczenia bezpośredniego w danej kwestii chyba nie przeszkadza w wyrobieniu sobie na nią jakichś poglądów - które z kolei można wyrażać, konfrontować z poglądami innych, ewentualnie zmieniać.

emeryt napisał/a:
chodzi o dofinansowanie zabiegu, który jest ostatnim sposobem i etapem leczenia bezpłodności, a nie spełnieniem snobistycznych zachcianek

Rozumiem, że bezpłodność to jest choroba. Ale wydaje mi się, że można z nią żyć (oprócz ewentualnych skutków psychicznych, rzecz jasna, może być konieczna jakaś forma terapii itp.). I w związku z tym uważam, że ograniczone fundusze, jakie mamy na leczenie różnych chorób, dotykających nasze społeczeństwo, powinny być w pierwszej kolejności kierowane gdzie indziej - do tych ludzi, których groźna choroba może być leczona w sposób umożliwiający im normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.
Tym bardziej, że zabiegi in vitro są bardzo drogie, a ich skuteczność jest relatywnie niska.

Konwi napisał/a:
no i wlasnie to mnie stopuje kiedy rozwazam dylematy etyczne i moralne w temacie in vitro.. bo natura najczesciej wie co robi..

Oczywiście. Są przyczyny, dla których te osoby nie mogą mieć dzieci. Mam nadzieję, że nie będzie dochodziło do takich sytuacji, że państwo sfinansuje parze x prób in vitro, pani zajdzie w ciążę, urodzi chore dziecko i... odda je do domu dziecka.
_________________
Ludzie, którzy nie pot­rze­bują in­nych ludzi, pot­rzebują in­nych ludzi, by im oka­zywać, że są ludźmi, którzy nie pot­rze­bują in­nych ludzi.
Terry Pratchett
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-09, 01:06   

Pomoc społeczna powinna istnieć, powinna być bardzo rozbudowana - ale może być skuteczna tylko jako dobrowolna inicjatywa prywatna bez pośrednictwa państwa. Już samo to, że ten pomysł wydaje się niemożliwy do wcielenia w życie świadczy o społecznym zdegenerowaniu.

Tworzenie sztucznego poczucia bezpieczeństwa w postaci pomocy państwa jest jak nadopiekuńczość przy wychowywaniu dzieci - istnieje bardzo mała szansa, że będą w stanie przetrwać pierwszy lepszy kryzys (i bardzo duża, że do takiego kryzysu same doprowadzą). Do usprawnienia gospodarki potrzebna jest i motywacja i warunki do działania, a współczesne państwo zabiera jedno i drugie. Przeciętny Polak ma do wyboru albo kiepską pracę albo siedzienie w domu za niewiele mniejszy zasiłek. Mógłby uczciwie zarobić kilka razy więcej, ale ZUS i skarbówka blokują inicjatywy na wstępie, zarysowując perspektywę zostania bankrutem lub przestępcą.

A w takich warunkach pozostaje albo mieć na wtępie sporo kasy, albo mieć sporo szczęścia, albo genialne pomysły, albo wyjechać, albo pracować na miejscu dla zagranicznych firm, jak obecnie jakieś "pół Krakowa".
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-06-09, 09:47   

Cytat:
Pomoc społeczna powinna...

jak sie ma pomoc spoleczna do tematu?
a sama pomoc spoleczna duzo powinna a jak zwykle wszystko zalezy od ludzi ktorzy siedza za biurkiem i pracuja lub 'pracuja'..
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-09, 10:43   

Konwi napisał/a:
Cytat:
Pomoc społeczna powinna...

jak sie ma pomoc spoleczna do tematu?

Tak się ma, że mówimy o refundowaniu in vitro i o tym, co kto komu wtedy "zabierze".
 
 
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 650
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2013-06-09, 11:47   

ira napisał/a:
Emeryt, gdybyśmy mogli dyskutować tylko o tym, co znamy z doświadczenia, to moglibyśmy rozmawiać - przypuszczam - na niewiele tematów. Brak doświadczenia bezpośredniego w danej kwestii chyba nie przeszkadza w wyrobieniu sobie na nią jakichś poglądów - które z kolei można wyrażać, konfrontować z poglądami innych, ewentualnie zmieniać.


jak można dyskutować o książce nie przeczytawszy jej

i tu jest bolączka naszego narodu, każdy czy coś wie, czy nie jest ekspertem we wszystkim i musi zabrać głos tylko po to by wtrącić swoje 3 grosze nawet jak nie na temat ważne że dało się upust słowotokowi
dlatego tak jest w naszym kraju nie ważne jakie kompetencje ważne by coś powiedzieć w jakiejś sprawie - i jakoś to będzie - od wypłaty do wypłaty, od wypłaty aż do odprawy, a efekty nieważne po nas choćby potop, a co tam :(

co do in vitro i środków na nie - nie ma, nie damy, ale dlaczego nikt się nie oburza, że państwo dotuje czarnych, można by też tą kasę przeznaczyć na poprawę leczenia, tylko że NFZ to studnia bez dna i przypuszczam że gdyby dać im cały budżet UNII to i tak by nie starczyło :(
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-09, 13:25   

emeryt napisał/a:
tylko że NFZ to studnia bez dna i przypuszczam że gdyby dać im cały budżet UNII to i tak by nie starczyło :(

Cały budżet UE jest niewiele większy od budżetu Polski - 150-200% naszego tak na oko. Chyba że miałeś na myśli wszystkie budżety krajowe.
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-06-09, 15:35   

Cytat:
Tak się ma, że mówimy o refundowaniu in vitro i o tym, co kto komu wtedy "zabierze".


pomyliles ministerstwa... in vitro to procedura medyczna.. a refundowane ma to byc z NFZ wiec juz nie poszerzajmy tej dyskusji bo nam sie temat utopi w morzu frazesow..
a.. i coraz mniej mi sie podoba w Twoich wypowiedziach to ze czuje w nich nuty dyskryminacji.. tylko kogo i za co tego jeszcze nie zrozumialam..
 
 
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 650
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2013-06-09, 17:02   

geralt,
roczny budżet Unii to około 200 miliardów EURO
budżet roczny Ministerstwa Zdrowia to około 4 mld złotych z czego 2,5- 3mld to budżet NFZ
ale i tak moim zdaniem te 200 mld Euro/800mld zł/ by się utopiło w MF i NFZ-cie
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3050
Wysłany: 2013-06-09, 17:30   

Konwi napisał/a:
i coraz mniej mi sie podoba w Twoich wypowiedziach to ze czuje w nich nuty dyskryminacji.. tylko kogo i za co tego jeszcze nie zrozumialam..

dyskryminuję wszystkich po równo ;)

Emeryt, do 200 mld brakuje sporo, średnio wypada 123 mld w latach 2007-13 (z czego niekoniecznie wszystko musiało zostać wydane). Ale to tak na marginesie.
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-09, 23:18   

geralt napisał/a:
Konwi napisał/a:
i coraz mniej mi sie podoba w Twoich wypowiedziach to ze czuje w nich nuty dyskryminacji.. tylko kogo i za co tego jeszcze nie zrozumialam..

dyskryminuję wszystkich po równo ;)


Ja tam żadnej dyskryminacji nie zauważyłam...



Ale co do pomylenia budżetów... Zgadzam się z Konwi.
Zabieranie raczej powinno rozpatrywać się w ramach samego NFZ, a nie z innych budżetów.

"Nie zoperujemy, nie zapłacimy za drogi lek ratujący życie bądź pozwalający choremu normalnie funkcjonować, bo musimy sfinansować ileś zabiegów in vitro..." - taka wizja mnie przeraża
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
ira 
Przedszkolak



Dołączyła: 07 Cze 2013
Posty: 17
Wysłany: 2013-06-10, 22:59   

emeryt napisał/a:
jak można dyskutować o książce nie przeczytawszy jej

Twój tok myślenia prowadzi do prostego wniosku, że w Ministerstwie Zdrowia powinni pracować wyłącznie ludzie chorzy. Bo przecież zdrowy lekarz, choć teorię ma ładnie obcykaną, nie wie, jak to jest być astmatykiem, prawda?

Można wypowiadać swoje poglądy na podstawie wiedzy, a nie doświadczenia. Takie jest moje zdanie.
Nie mówiąc już o tym, że mam prawo werbalizować moje obawy dot. podziału środków, nie wnikając w detale medyczne. Wiem, ile to kosztuje, wiem, jak jest skuteczne, wiem, po co jest. I uważam, że są pilniejsze potrzeby - np. ratowanie życia.

emeryt napisał/a:
dlaczego nikt się nie oburza, że państwo dotuje czarnych

Ja się oburzam. Ale nie w tym temacie, bo to temat o in vitro.

Zresztą, zastanów się - czy możesz wypowiadać się o czarnych, skoro nie jesteś księdzem...? Trochę konsekwencji.
_________________
Ludzie, którzy nie pot­rze­bują in­nych ludzi, pot­rzebują in­nych ludzi, by im oka­zywać, że są ludźmi, którzy nie pot­rze­bują in­nych ludzi.
Terry Pratchett
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-06-11, 15:31   

Cytat:
Znam wielu "doświadczonych" ludzi, którzy ciągle popełniają te same błędy. Samo teoretyzowanie zbyt wiele nie daje, ale dobra obserwacja jest już formą weryfikacji. Doświadczenie własne odnosi się do konkretnych przypadków, do wąskiego zakresu, do własnego podwórka. Żeby wyprowadzić jakieś użyteczne (albo chociaż nieszkodliwe) wnioski ogólne potrzeba czegoś więcej - myślenia. I porównania z doświadczeniami innych.


co do doswiadczenia to je posiadam i w temacie i obok tematu porownuje tez z doswiadczeniami innych i mysle zanim napisze...
wnioski ogolne (Twoje) sa podstawa dla mojego mozgu zeby postawic teze...rozmydliles temat dodajac co chwile argumenty z kazdej mozliwej dziedziny (ekonomia, pomoc spoleczna, emerytury)...
a tu sprawa jest prosta... czy sumienie pozwala Ci zabronic parom malzenskim na procedure medyczna in vitro czy jestes jej przeciwny..
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-06-11, 17:45   

Konwi napisał/a:
czy sumienie pozwala Ci zabronic parom malzenskim na procedure medyczna in vitro czy jestes jej przeciwny..

No nie! Można by tak dyskutować ale to bez sensu !!! Byłoby to istotne gdyby Ojciec Rydzyk został prezydentem i premierem w jednej osobie może . :D
Problem jest czy mamy dopłacać i tu licza się niestety:
Konwi napisał/a:
argumenty z kazdej mozliwej dziedziny
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-06-11, 20:07   

Cytat:
ale to bez sensu


no wlasnie to jest sens najwiekszy...
inne dziedziny w innych spolecznosciach znalazly swoje miejsce wiec i u nas znajda... predzej czy pozniej... tylko najpierw trzeba znalezc sens w glebi siebie..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany