Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Na pole czy na dwór - regionalizmy
Autor Wiadomość
Lena 
Przyjaciel forum
Panna Nikt


Wiek: 33
Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 2581
Skąd: z magicznego ogrodu
Wysłany: 2010-06-14, 18:49   

Powiem więcej burlesko, ponoć dzielnice różniły się w sposobie mówienia. Inaczej mówiło się na Pradze a inaczej na Woli.
_________________
Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Z nici złotego i srebrnego światła,[...]
Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy,
Lecz biedny jestem: me skarby - w marzeniach,
Więc ci rzuciłem marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, stąpasz po marzeniach.

W.B.Yeats
 
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-14, 19:22   

Cytat:
Lacie? Pierwsze słyszę. Słyszałam łapcie, ale lacie... Fajnie brzmi :)

A ja słyszałam, ale w w formie "laćki".
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
emeryt 
Magister
Wino jest mlekiem starców



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 650
Skąd: z dawien dawna
Wysłany: 2010-06-14, 20:49   

laćki - małe dla bab i dziecków
lacie - duże dla chopów
_________________
Gość

"Zbyt mądrzy by zająć się polityką - są skazani na rządy głupców." PLATON !!!
 
 
Bruixa 
Licealista



Dołączyła: 20 Sty 2009
Posty: 396
Wysłany: 2010-06-16, 23:04   

tobe napisał/a:
migawek nie ma, wychodzę na dwór, jem wafle i wieszam bombki
orazjem szarlotki i serniki ;)
Ja takoż :)
Ravena napisał/a:
A kiedyś dyskutowałyśmy z koleżankami na innym forum i wyszło nam, że każda co innego rozumie pod słowem kopytka. U mnie w domu kopytka to dosłownie to samo co leniwe pierogi i knedle ^^

U mnie to 3 różne potrawy. Leniwe robi się z białego sera i mąki. Kopytka mają ten sam kształt, ale są z gotowanych ziemniaków i mąki. A knedle (ziemniaki+ mąka) są kuliste jak pyzy i nadziewane śliwkami.
"Studzielina" i "szczwany" jakoś mi archaizmem zalatują (ten drugi również łowiectwem, a oba "Panem Tadeuszem" ;) ).
_________________
Mój blog o książkach
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2010-06-17, 08:53   

Ravena napisał/a:
"Cwany" czy "szczwany"?
Ani cwany, ani szczwany. Nie słówka bardzo rzadko spotykam w mowie. Cwany co najwyżej w formie rzeczownikowej "cwaniak" a co do szczwanego, to tylko i wyłącznie w określeniu "szczwany lis".
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
czarownica 
Przedszkolak
włóczęga



Wiek: 31
Dołączyła: 13 Maj 2013
Posty: 49
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-05-15, 09:55   

Tak mi się ten temat rzucił w oczy,bo jakiś czas temu gadałam z kimś na ten temat (chyba u niego w pracy ludziom się taki temat nawinął czy coś). A więc ku zdziwieniu tego "ktosia" powiedziałam,że wychodzę na pole (w zasadzie tak się mówiło,gdy jeszcze chodziłam do podstawówki,teraz używam i słowa pole i słowa dwór,w zależności od tego z kim gadam. A on mi na to, że tak się w okolicach Krakowa mówi z tego co wie. On ma dalej niż ja do Krakowa,więc może w jego okolice to jeszcze nie dotarło ;)
Bańka/bombka-używam obydwu określeń,w zależności od tego z kim rozmawiam (jak ktoś zrozumie no to bańka),chociaż w zasadzie gwarą mówię raczej tylko w domu.

Ravena napisał/a:
Koleżanka z okolic Jeleniej Góry na jednorazową reklamówkę z marketu mawia zrywka :szok:

Ja w zasadzie teraz też już tak mówię. To chyba należy do slangu pracowników marketu (jakiś czas temu pracowałam w markecie).
Zsiadłe mleko,temperówka/strugaczka (tak też w podstawówce mówiłam),szarlotka/jabłecznik,sernik

tobe napisał/a:
a jak mówicie na ciapy (takie do chodzenie po domu)?

kapcie,papcie,papucie,lacie,laćki
_________________
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą. "- Robert A. Heinlein

"Od smutków życia są dwie ucieczki: muzyka i koty." - Albert Schweitzer
 
 
 
Tifa Lockhart 
Przyjaciel forum


Wiek: 26
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 666
Skąd: Wilcza Dolina
Wysłany: 2013-06-05, 07:58   

Kiedy zamieszkałam w Toruniu byłam zdziwiona, jak często używają tutaj słowa jo. A ostatnio złapałam się się na tym, że sama tak mówię. :P Jo jako potwierdzenie, jo jako zdziwienie, jo złe. :D
U mnie na napoje do alkoholi nazywa się zapojką, a z kolei w innych częściach Polski spotykam się z określeniem popitka. I oczywiście słowo, które robi furorę czyli augustowska warząchew. :D W Toruniu mówią na to wazówka. A jak u Was nazywana jest łyżka do zupy? Chochla?
Ostatnio zmieniony przez Tifa Lockhart 2013-06-05, 12:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2013-06-05, 12:01   

Chochla. W popularnej wersji "chochlą to się prędzej ochlom" :P
u nas też jest popitka, zapojki nigdy wcześniej nie słyszałam...
Jo... U nas gwarowe "Ja" :)
_________________
Le Café
 
 
tobe 
Towarzysz
dziad borowy


Wiek: 38
Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 893
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-06-05, 17:00   

u mnie mówi się zapojka
a na butelki wódki? :D
0.2 - małpka, unijna
0.5 - flakon
0,7 - krowa

wino wiecie jakie - pryta czy bełt

a moja babcie mówiła gdzie _>tamoj czy tamój ale to już gwara
_________________
cheers
 
 
andy 
Przyjaciel forum
Obserwacja trwa


Wiek: 62
Dołączył: 12 Paź 2004
Posty: 2863
Skąd: Zwoleń
Wysłany: 2013-06-05, 17:45   

0,7 przerośnięta połówka
 
 
czarownica 
Przedszkolak
włóczęga



Wiek: 31
Dołączyła: 13 Maj 2013
Posty: 49
Skąd: z lasu
Wysłany: 2013-06-05, 21:06   

U mnie na chochlę mówi się kielnia.
_________________
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą. "- Robert A. Heinlein

"Od smutków życia są dwie ucieczki: muzyka i koty." - Albert Schweitzer
 
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-06-05, 21:11   

Mnie się kielnia kojarzy tylko z jakimś narzędziem. U nas chochla to chochla - ale ogólnie słowo "wychodzi z mody". :)
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-06-05, 22:32   

U mnie mówi się "chochelka", duże "chochle" raczej wychodzą z mody, bo wiązały się z dużym garem i gotowaniem na piecu :)

[quote="Ravena"]Jo... U nas gwarowe "Ja" /quote]Złe źródło, droga Ravenko :) Yyy...etymologia, tak? No to etymologicznie to akurat słówko "jo" (nie mylić ze ślaskim, gdzie czasami zmienia "ja") pochodzi z gwary kaszubskiej i oznacza "tak", choć obecnie jest to słowo-wytrych, który można rozumieć na tyle sposobów, na ile je się wypowiada. :)

Znałem kiedyś pewną Kaszubkę :hyhy: i nigdy nie byłem pewien, czy jej "jo" oznacza to, czego bym sobie życzył. :lol:
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2013-06-05, 23:00   

Nie wnikam w etymologię, po prostu mówię, co to w moich stronach oznacza. A zamiast ja, w wiejskiej gwarze mówi się "jo". "Jo pójde, jo kupie" etc :)

A czy ktoś się zetknął ze słówkiem "zendra"?
_________________
Le Café
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-06-06, 00:47   

Nie znam, co to znaczy? :)
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-06, 19:31   

jakaś wschodnia sztuka miłosna?
 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2013-06-06, 20:21   

Geralt tylko o jednym ;)
Nie, to taki drobniutki pył śnieżny, który wiatr zwiewa z drzew, dachów i zasp :)
_________________
Le Café
 
 
Lean val Tirach 
Prorektor
Leanan sídhe


Wiek: 35
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 4147
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-06-06, 23:51   

O - ja zimą często jestem owiewana zendrą. :lol: Brzmi jak nazwa perfum. :roll:
_________________
"Zombies again, huh? I wonder who can be so stupid to bring dead back to life..." Undertaker from Kuroshitsuji
Everyone wants a magical solution for their problem, but everyone refuses to believe in magic.
"Guys who are so intense for no reason get on my nerves." Tsukishima Kei
 
 
 
Meve 
Przedszkolak
z deszczowej krainy



Dołączyła: 08 Gru 2011
Posty: 8
Wysłany: 2013-06-07, 19:45   

Ravena napisał/a:

Koleżanka z okolic Jeleniej Góry na jednorazową reklamówkę z marketu mawia zrywka

Też tak mawiam :) myślałam, że to normalna nazwa, do czasu aż jeden kolega nie mógł zrozumieć o co mi chodzi, okazało się, że dla niego to jest 'siatka' :huh:

Cytat:
Kwaśne mleko czy zsiadłe mleko? źrebak czy źróbek? Wyprzedaż czy wysprzedaż? Temperówka czy strugaczka? Szarlotka czy jabłecznik, serowiec czy sernik?

kwaśne lub zsiadłe
źrebak
wyprzedaż
raczej strugaczka, szarlotka, sernik ale i temperówka,jabłecznik i serowiec.
tobe napisał/a:
a jak mówicie na ciapy (takie do chodzenie po domu)?

kapcie, łapcie
Tifa Lockhart napisał/a:
jak u Was nazywana jest łyżka do zupy? Chochla?

dla mnie to zawsze jest ''nalewajka'' ...

A i wychodzę na dwór, pole kojarzy mi się z polem uprawnym. :roll:
 
 
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8817
Skąd: Puławy
Wysłany: 2013-06-08, 07:51   

Ci z Was, co już byli w Puławach ;) , z regionalizmem tym mieli okazję się zetknąć wielokrotnie. Chodzi a mianowicie o słowo "emka" jako określenie autobusu MZK :) . A wzięło się to stąd, że pierwsze autobusy, otrzymane onegdaj od PKS-u, miały oznaczenia: MK-1, MK-2 itd. I tak już zostało. Występuje wyłącznie w Puławach i w okolicy (np. Nasiłow :) ).
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!