Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Co myślicie o kastracji/sterylizacji?
Autor Wiadomość
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2010-11-16, 00:44   Co myślicie o kastracji/sterylizacji?

Z tego co zauważyłem, to popularne ostatnio zabiegi. Ja bym nigdy swojemu zwierzakowi nie zafundował takiego czegoś. Jeśli ktoś chce pieska czy kotka, to powinien brać całego, a nie dokonywać selekcji narządowej. Zwierzę to nie wycinanka.
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2010-11-16, 10:55   

nie przemyslales tego do konca..
wolnosc wyboru jest na miejscu w tym wypadku, ale musisz wybrac madrze jesli chcesz zachowac zdolnosci rozrodcze swego ulubienca.. latwiej jest nic nie robic i pozwolic zdychac z glodu lub wyrzucic nad rzekami niechciany przychowek lub odwozic do schroniska.. zdecydowanie prohumanitarna postawa..
 
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2010-11-16, 14:24   

Zgadzam się z Konwi. A podejście typu, że ja bym TEGO swojemu zwierzęciu nie zrobił uważam za niepoważne. Skoro już udomowiliśmy zwierzęta to bierzmy odpowiedzialność za KAŻDY aspekt ich życia. Ja swoją kotkę wysterylizowałam i nie uważam się z tego powodu za sadystkę. Ona nie ma ciągłych wahań hormonów w organizmie, a ja nie mam problemu z pilnowaniem kocicy w czasie rujki / kociakami jeśli nie upilnowałam.
Ostatnio organizowałam zbiórkę darów na rzecz organizacji zajmującej się bezdomnymi kotami. Ma ich pod swoja opieką ok. 60 z czego tylko część ma szansę na adopcję. Gdyby sterylizacja była bardziej popularna, nie byłoby aż tylu bezdomnych zwierząt. Ale skoro Geralt pisze, że staje się ona ostatnio modna, to może znak, że ludzie zaczynają myśleć, a nie powtarzać głupie stereotypy...
 
 
 
Tifa Lockhart 
Przyjaciel forum


Wiek: 26
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 666
Skąd: Wilcza Dolina
Wysłany: 2010-11-16, 14:31   

karla616 napisał/a:
Skoro już udomowiliśmy zwierzęta to bierzmy odpowiedzialność za KAŻDY aspekt ich życia.

Tu się zgadzam. Lepiej wysterylizować niż potem ktoś topi zwierzaczki. Moja kotka wreszcie dostała zastrzyki(chyba albo coś innego) i jest spokój.

A z innej beczki- takie zwierzęta jak prosiaki się kastruje, bo mięso potem śmierdzi.
 
 
 
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8817
Skąd: Puławy
Wysłany: 2010-11-16, 17:30   

ciekawe co na to, obecne tutaj kotowate 8)

a tak poza tym:

Tifa Lockhart napisał/a:
karla616 napisał/a:
Skoro już udomowiliśmy zwierzęta to bierzmy odpowiedzialność za KAŻDY aspekt ich życia.

Tu się zgadzam. Lepiej wysterylizować niż potem ktoś topi zwierzaczki. Moja kotka wreszcie dostała zastrzyki(chyba albo coś innego) i jest spokój.


kiedyś wreszcie odwiedzą nas obcy i zanim nas zamkną w swoich zoologach - zrobią z nami to samo :shock:
:lol:
_________________
https://www.facebook.com/Kraina.komiksu
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2010-11-16, 18:03   

Konwi napisał/a:
nie przemyslales tego do konca..
wolnosc wyboru jest na miejscu w tym wypadku, ale musisz wybrac madrze jesli chcesz zachowac zdolnosci rozrodcze swego ulubienca..

Mam ponad 15-letnią suczkę i wiem conieco na temat wychodzenia na spacery z obiektem westchnień połowy miasta :) Tak samo jak o innych problemach.

Tifa Lockhart napisał/a:
Tu się zgadzam. Lepiej wysterylizować niż potem ktoś topi zwierzaczki.

To jest oczywista oczywistość. Tyle tylko, że mniejsze zło jest uzasadnione tylko wtedy, gdy jest wyborem koniecznym. Jak ktoś ma później topić, porzucać czy nawet zostawiać w schronisku szczeniaki, to jasne, że lepiej jeśli wysterylizuje. Ale tacy ludzie (topiący, porzucający itp.) w ogóle nie powinni mieć zwierząt. Ja nie pytam czy kastracja jest lepsza od zabijania, tylko czy jest dobra dla zwierzęcia ;) Bo że wygodna dla właściciela i korzystna finansowo (przynajmniej na krótszą metę, ale raczej zanik populacji psów i kotów nam nie grozi) dla weterynarza, to jasne.


karla616 napisał/a:
A podejście typu, że ja bym TEGO swojemu zwierzęciu nie zrobił uważam za niepoważne. Skoro już udomowiliśmy zwierzęta to bierzmy odpowiedzialność za KAŻDY aspekt ich życia.

Może jestem niepoważny, ale zanim podejmę jakąś decyzję dotyczącą mojego zwierzęcia, zadaję sobie pytanie "czy na jego miejscu chciałbym być potraktowany w ten sposób?", a jeśli nie, to "czy to jest konieczne?". W tym przypadku 2 razy wychodzi na nie.

karla616 napisał/a:
Gdyby sterylizacja była bardziej popularna, nie byłoby aż tylu bezdomnych zwierząt. Ale skoro Geralt pisze, że staje się ona ostatnio modna, to może znak, że ludzie zaczynają myśleć, a nie powtarzać głupie stereotypy...

Mówisz jakby powodem porzucania zwierząt był brak sterylizacji, a nie brak uczuć i odpowiedzialności u ludzi. Jasne, można rozwiązać problem porzuconych dzieci popularyzacją aborcji na życzenie, a problem emerytalny medialną presją na eutanazję po przekroczeniu jakiegoś wieku, tak jak to się dzieje w niektórych postępowych krajach. Tylko czy o to chodzi, żeby niewinne istoty płaciły cenę za rozwiązanie problemów, za które nie ponoszą żadnej winy?
 
 
tygryska 
Towarzysz


Wiek: 57
Dołączyła: 14 Cze 2009
Posty: 774
Skąd: Inna Firma
Wysłany: 2010-11-17, 11:07   

gdybym byla na miejscu mojego kota to wolalabym byc wysterylizowana/wykastrowana niz mialabym miec problemy hormonalne i wyłabym aby mnie wypuscic

geralt nie wiem jak suka ale kotka jak ma ruje naprawde sie meczy - i ona sie meczy i wlasciciel sie meczy i otoczenie sie meczy....
_________________
kot też człowiek tylko ma rozum, futerko i jest... mądrzejszy...

Nowalijka roku 2009
 
 
 
burli 
Przyjaciel forum


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 1514
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-17, 11:56   

podstawowe pytanie to : Czy chcesz żeby Twoje zwierzątko miało potomstwo, bo nie ono (zwierzę) tylko Ty będziesz za nie odpowiadał (karmił, sprzątał, czesał itp) więc to TWOJA decyzja.
GERALT
Jeżeli nie chcesz aby Twoja suka miała młode to po co ma się męczyć z samcami? po co ma dochodzić do bójek między nimi? już pomijając fakt, że jest to dla niej niełatwy okres (porównaj z okresem miesiączki u kobiet)

poza tym wszystkim na prawdę na świecie nie brakuje psów i kotów więc jeżeli Twoja suka zajdzie w ciąże i będzie mieć np 4 młode to oddasz je jakimś tam ludziom kiedy oni mogliby pójść do schroniska i uratować 4 inne szczeniaczki, którym jest o wiele gorzej niż tym Twojej suki.

moja kotka też została wysterylizowana. Raz pamiętam była 'na zalotach' i jednego kocura ale nic z tego nie wyszło więc chyba jak miała 5/6 lat ją wysterylizowaliśmy i teraz przynajmniej się tak nie męczy. Nie miauczy dniami i nocami etc

Jednym słowem JESTEM ZA!

a jeżeli chodzi o kastracje to jestem tym bardziej za. Jeżeli samiec 'posuwa' (że się tak wyrażę) wszystko co się rusza to nie jest to zdrowe ani dla niego ani dla otoczenia. To samo jeżeli jest zbyt agresywny. Zmniejszenie dawki testosteronu pomaga w zachowaniu. Poza tym co to jest, żeby takowy latał po osiedlu i zapładniał wszystkie okoliczne suki?!
_________________

 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2010-11-17, 17:51   

Jestem ZA. Jestem za szczególnie od momentu, gdy na śmietniku, w lutym znalazłam zapakowanego w reklamówke piszczącego szczeniaka :evil:
_________________
Le Café
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2010-11-17, 19:55   

tygryska napisał/a:
gdybym byla na miejscu mojego kota to wolalabym byc wysterylizowana/wykastrowana niz mialabym miec problemy hormonalne i wyłabym aby mnie wypuscic

A po wycięciu nie ma absolutnie żadnych problemów związanych z brakiem hormonów? Ja bym się wolał jednak trochę pomęczyć dwa razy do roku, niż raz przy operacji, a później przez całe kalekie życie. Czegoś takiego nie życzyłbym nawet gołębiom.

burli napisał/a:
poza tym wszystkim na prawdę na świecie nie brakuje psów i kotów więc jeżeli Twoja suka zajdzie w ciąże i będzie mieć np 4 młode to oddasz je jakimś tam ludziom kiedy oni mogliby pójść do schroniska i uratować 4 inne szczeniaczki, którym jest o wiele gorzej niż tym Twojej suki.

A po co rodzić dzieci, skoro jest tyle biednych i głodnych w Afryce, które można adoptować?

Ravena napisał/a:
Jestem ZA. Jestem za szczególnie od momentu, gdy na śmietniku, w lutym znalazłam zapakowanego w reklamówke piszczącego szczeniaka :evil:

Czyli kastrujmy psy i koty, bo ludzie to ...? A swoją drogą - jak się potoczyła sprawa z tym szczeniakiem?

jacek napisał/a:
kiedyś wreszcie odwiedzą nas obcy i zanim nas zamkną w swoich zoologach - zrobią z nami to samo :shock:
:lol:

I dobrze zrobią! Od razu znikną problemy głodu i niechcianych dzieci. A jacy wszyscy będą stabilni emocjonalnie :D
 
 
Ravena 
Przyjaciel forum
Wiedźma Cwaniara


Wiek: 37
Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 2524
Skąd: Wiedźmi Las
Wysłany: 2010-11-18, 11:04   

geralt napisał/a:
A swoją drogą - jak się potoczyła sprawa z tym szczeniakiem?

Nie mogłam go niestety zatrzymać... Ale znalazłam mu dom i w tej chwili jest psem wielkości cielaka ^^
_________________
Le Café
 
 
burli 
Przyjaciel forum


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 1514
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-18, 12:41   

geralt napisał/a:

burli napisał/a:
poza tym wszystkim na prawdę na świecie nie brakuje psów i kotów więc jeżeli Twoja suka zajdzie w ciąże i będzie mieć np 4 młode to oddasz je jakimś tam ludziom kiedy oni mogliby pójść do schroniska i uratować 4 inne szczeniaczki, którym jest o wiele gorzej niż tym Twojej suki.

A po co rodzić dzieci, skoro jest tyle biednych i głodnych w Afryce, które można adoptować?


z jednej strony - tak, powinno się. ale z drugiej strony: ludzi rodzi się teraz mniej niż ich umiera - jednym słowem rasa ludzka ginie. ja osobiście - jeżeli będzie mnie na to stać - chętnie zaadoptuje jakieś dziecko. chętnie z innego kraju niż Polska.
_________________

 
 
InterSix 
Przyjaciel forum
Pomarańczowa Furia


Wiek: 46
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 1373
Skąd: Z innej bajki
Wysłany: 2010-11-18, 19:21   

geralt napisał/a:
Ja bym się wolał jednak trochę pomęczyć dwa razy do roku, niż raz przy operacji, a później przez całe kalekie życie.
chyba nie masz pojęcia jak często przechodzi ruję kotka, zwłaszcza nigdy nie kryta. I poczytaj też o rui permanentnej. I co to jest ropomacicze u kotów.

a wogóle : http://www.kocipazur.org/index.php?id=283

Cytat:
Kotka w rui cierpi. Jeśli nie następuje owulacja i zapłodnienie, to ruje stają się coraz dłuższe, aż przeradzają się w stan permanentny. Prowadzi to do ropomacicza. Ponadto 90% niewysterylizowanych kotek zapada na nowotwory narządów rodnych lub nowotwory sutków.


Niewykastrowane kocury znaczą swoje terytorium - bardzo intensywnie pachnącym moczem i nie ma na to innej rady jak kastracja. Niewykastrowany wychodzący kocur w poszukiwaniu kotki jest narażony na wpadnięcie pod samochód, wdaje się w brutalne walki z innymi kocurami, które też zagrażają jego zdrowiu i życiu


Kot/kotka po kastracji nie zmienia charakteru , nie zmniejsza się w żaden sposób łowność- natomiast kot/kota jeśli są wychodzące trzymają się blisko domu, uspokajają się i robią się łagodniejsze i bardziej przymilne


Nie myśl o kotach jak o ludziach. Dla kotów, jak i dla większości zwierząt, akt płciowy nie jest przyjemnością taką jak dla ludzi. To wyłącznie zew natury spowodowany przez hormony. Wykastrowany kot nie będzie wiedział, co stracił i z pewnością nie będzie z tego powodu nieszczęśliwy. A kotka wcale nie tęskni za dziećmi.


Niechcianych bezdomnych cierpiących kotów jest dużo. Wybierz się do najbliższego schroniska, jeśli nie wierzysz. Działacze organizacji pro zwierzęcych i kocich apelują nieustannie o nie rozmnażanie zwierząt. Co roku w polskich schroniskach umiera w klatkach i boksach ze stresu i chorób tysiące niechcianych kotów (pozostawionych bez opieki, oddanych do schronisk lub wypędzonych i wyłapanych z piwnic oraz podwórek i działek pracowniczych?
_________________
pajk napisał/a:
Piepszony malkontent !!!
Nieznany napisał/a:
to markotny kocur jest

 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2010-11-19, 03:13   

Czyli jest za dużo zwierząt :arrow: wpycha się je nieodpowiedzialnym ludziom :arrow: zwierząt jest jeszcze więcej :arrow: jeszcze więcej nieodpowiedzialnych ludzi trzyma w domach zwierzęta itd.

Czyli generalnie spieprzyliśmy sprawę z tym udomowieniem zwierząt przy jednoczesnym pozbawieniu ich naturalnego środowiska, a teraz próbujemy to naprawić kosztem tych zwierząt, uzasadniając, że robimy to dla ich dobra. Jasne, że w skali makro takie zabiegi zmniejszą liczbę bezpańskich psów czy kotów. Tyle tylko, że rozwiązywanie tego problemu przez obcinanie jaj jest jak walka z deficytem budżetowym poprzez obcinanie emerytur czy wydatków na służbę zdrowia. Bardzo skuteczne, ale trochę nieetyczne i nienastawione na leczenie przyczyn zjawiska, które są trochę bardziej złożone.

A jeśli chodzi o indywidualne zwierzaki, to jak dla mnie skalpel jest ostatecznością zarezerwowaną dla przypadków, w których naprawdę jest to konieczne. Tylko nie wmawiajcie mi, że ryzyko chorób związane z niewycięciem narządów zdrowego zwierzaka jest większe od prawdopodobieństwa wystąpienia powikłań związanych z zabiegiem pod narkozą, zwłaszcza że odpowiedzialność samego wykonującego zabieg jest tutaj praktycznie zerowa. Osobiście spotkałem się z przypadkiem psa (nie mojego, ale wystarczająco bliskiego), który po głupim strzyżeniu pod narkozą u weterynarza zaczął dostawać ataków padaczki. Raz go dopadło, kiedy byłem z nim na spacerze.

Jeśli jest to konieczne, poziom hormonów można zmniejszyć przez podanie tabletek czy tam zastrzyków, jak napisała Tifa. Po co ciąć?

Gdyby tak się stosować do wszystkich zaleceń tych znawców zwierząt odnośnie zabiegów, żywienia itp., to rzeczywiście zwierzę najprawdopodobniej nie dostałoby raka czy innej choroby na starość, bo by do tej starości zwyczajnie nie dożyło.
 
 
karla616 
Dziekan
z Podmroku


Wiek: 32
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 1549
Skąd: Zapomniane Krainy
Wysłany: 2010-11-19, 14:03   

Ryzyko powikłań przy zabiegu chirurgicznym w przypadku zdrowego zwierzęcia jest minimalne - chyba, że wystąpi uczulenie na narkozę lub są jakieś ukryte choroby (np. problemy z sercem), które prędzej czy później i tak by się ujawniły.
A podawanie hormonów dwa razy do roku na dłuższą metę jest bardziej ryzykowne i niesie ze sobą znacznie większe ryzyko powikłań. Podobnie, jak u kobiet - wiele z tych, które przez dłuższy czas stosują antykoncepcje hormonalną, ma później problemy z zajściem w ciąże, uszkodzoną wątrobę czy nieprawidłowy obraz krwi.
 
 
 
InterSix 
Przyjaciel forum
Pomarańczowa Furia


Wiek: 46
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 1373
Skąd: Z innej bajki
Wysłany: 2010-11-22, 19:39   

A ja jako stary dzieciaty kocur bym chetnie sam sie poddał wazektomi. ale niestety to illegal...


Cytat:
Wskaźnik niepowodzenia wazektomii jest bardzo niski. W 1-2 przypadkach na 1000 może dojść do zapłodnienia komórki jajowej, jednak metoda ta nie jest natychmiastowa.

Zgodnie z artykułem 155 §1. Kodeksu Karnego sterylizacja na żądanie jest w Polsce zabroniona.
_________________
pajk napisał/a:
Piepszony malkontent !!!
Nieznany napisał/a:
to markotny kocur jest

 
 
nwk 
Pierwszak
nietykalna:->


Dołączyła: 16 Sie 2007
Posty: 60
Skąd: skadinąd
Wysłany: 2010-11-22, 21:25   

Zabroniona, a http://www.wazektomia.pl/ ? :roll:
Temat był u nas ostatnio przerabiany w towarzystwie, po tym jak znajomemu malzenstwu majacemu jedno dziecko "zaszlo się w ciążę". Kolega wziąż twierdzi że pojdzie się podwiązać ;)

Co do zwierząt sterylizacja i kastracja u kotów zdecydowanie tak. Zwlaszcza w przypadku kotek, bo nie wyobrazam sobie zwierzecia majacego mlode 2-3 razy do roku ani też prob upilnowania jej w momencie kiedy bedzie miała ruję. Jedno i drugie jest zameczaniem kota.
W przypadku psów, zwlaszcza domowych (nie w bloku) kastracja nie wydaje mi sie az tak konieczna. Żaden z naszych psów z powodu jej braku nie miał nigdy zadnych problemow zdrowotnych. Natomiast jak to wyglada w przypadku suczek nie mam pojecia.
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2010-11-22, 21:40   

Mój pies ma problemy zdrowotne z powodu swojego popędu, bo przełaził przez ogrodzenie, cyrkowiec jeden, i się nadział na słupek, od miesiąca go leczę, ale już dochodzi do siebie i pewnie szybciutko zapomni, czemu go tak bolało - nomen omen - podbrzusze. :p

A poza wszystkim zgadzam się z przedpiścami popierającymi sterylizację, z powodów już przez nich wspomnianych. Zabieg ten jest w miarę niegroźny a nie tylko poprawia komfort zdrowotny zwierzaka, ale też oszczędza jego właścicielowi niechcianego kociego lub psiego potomstwa, z którym nie zawsze można sobie poradzić lub rozdać a dość się już w dzieciństwie napatrzyłem na topienie kociąt, zapakowanych we worek i wrzuconych do wiaderka :/ żeby kiedykolwiek mieć jeszcze wątpliwości co do tej kwestii.
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
InterSix 
Przyjaciel forum
Pomarańczowa Furia


Wiek: 46
Dołączył: 25 Lip 2004
Posty: 1373
Skąd: Z innej bajki
Wysłany: 2010-11-25, 20:52   

nwk napisał/a:
Zabroniona, a http://www.wazektomia.pl/ ?



podziekowac... jako ze wiedzialem ze nielegalne - nie szukalem nawet nic blizej.
_________________
pajk napisał/a:
Piepszony malkontent !!!
Nieznany napisał/a:
to markotny kocur jest

 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2011-01-27, 23:32   

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!