Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
[Fan] Martin George R. R. - "Taniec ze smokami"
Autor Wiadomość
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2011-08-19, 23:22   [Fan] Martin George R. R. - "Taniec ze smokami"

Wyciągnięty do tablicy zdaję relację ;) Chodzi o piątą część cyklu "Pieśń lodu i ognia". Recenzja na podstawie oryginalnego tekstu "A dance with dragons". Za wystąpienie ewentualnych nieścisłości należy obwinić okoliczności, które mają się tak, że jest to pierwsza książka nie po polsku, którą doczytałem do końca - mam nadzieję, że po tłumaczeniu nie przeżyję szoku :lol:


Ale przejdźmy do rzeczy.

Pierwsze rozdziały prezentują się bardzo obiecująco. Myślę, że sugerują pewne rozwiązania, które są przez wielu czytelników bardzo pożądane. To może doprowadzić do powstania oczekiwań, co do rozwoju wydarzeń, które niekoniecznie zostaną spełnione. Do tego stanie się coś, co w innym temacie nazwałem już najbardziej szokującą sceną całej dotychczasowej sagi. To wszystko może wywołać różne uczucia. I wywołuje - przejrzałem fora i jeszcze chyba żaden z tomów nie spotkał się z tak różnorodnymi opiniami - od zachwytu po wielkie rozczarowanie. Mnie jest zdecydowanie bliżej do tej pierwszej grupy, choć w trakcie lektury miewałem momenty zwątpienia i mieszane uczucia, a moją ulubioną częścią pozostaje jednak "Nawałnica mieczy".

"Taniec ze smokami" to opowieść o dwójce młodych, dobrze nam znanych postaciach, które stanęły w obliczu problemów, z którymi nie poradziliby sobie nawet najwięksi mędrcy. O próbach osiągnięcia niemożliwego. O trudnych, ryzykownych decyzjach i ich konsekwencjach. O tułaczce po świecie. O bogach i ich kapłanach. O Dzieciach Lasu i innych interesujących postaciach za murem. O zdradzie, cierpieniu i odkupieniu win. O niewolnictwie, gospodarce i problemach społecznych. O wojnie, głodzie i chorobach. O historii i polityce. O wielkich marzeniach i brutalnej rzeczywistości. O naiwnych niewiniątkach i sk****synach takich, że nic, tylko za***ać. O pożądaniu i rozsądku. O nadchodzącej zimie i dymie unoszącym się z płonących stosów. O lodzie i o ogniu...

Powieść strasznie się rozrasta. Do tego stopnia, że ogarnięcie tego wszystkiego staje się powoli pewnym wyzwaniem. Zwłaszcza, że w odpowiednich momentach na scenę wkracza większość bohaterów z "Uczty dla wron". Pojawia się też trochę nowych postaci, niekoniecznie drugoplanowych. Niektórzy wychodzą z ukrycia. Mamy okazję zajrzeć za kulisy i dowiedzieć się co nieco o knowaniach szarych eminencji. Jest cała masa zwrotów akcji. Na tyle dużo, że robi się to nudne i monotonne. Do czasu. Martin nie raz już szokował, ale myślałem, że są jednak pewne rzeczy, które zdarzyć się nie mogą. Myliłem się. Choć po przejrzeniu forów jestem trochę zdziwiony interpretacją części czytelników. Wielu fanów nie przyjmuje do wiadomości tego, co się stało, cytując przepowiednie i wysnuwając teorie, z którymi zupełnie nie mogę się zgodzić. Dla mnie sprawa jest jasna. A poniższy banał nabiera szczególnego znaczenia.

"Pieśń lodu i ognia" nigdy już nie będzie taka jak dawniej.
 
 
burli 
Przyjaciel forum


Wiek: 31
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 1514
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-19, 23:38   

jak prawdziwy polityk powiedziałeś wszystko a zarazem nic :smiech: ale to dobrze, podsyciłeś tylko atmosfere :hyhy: zapewne będę czytać z wypiekami na twarzy. póki co jestem dopiero po pierwszych 100 stronach Uczty.

Mam tylko nadzieję, że Martin nie uśmierci Jona. Ma niestety tą umiejętność, uśmiercania najmniej oczekiwanych postaci ... Muszę przyznać, że jest to powieść wywołująca na mnie TAKIE emocje jakich żadna inna książka nie wywołała.

Dziki Ci, że tak się pospieszyłeś z tą recenzją/zapowiedzią. Myślałam, że będę musiała czekać z miesiąc :lol: Dzięki raz jeszcze :*
_________________

 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2011-09-10, 10:21   

Tak na zimno. Tytuł tej części uważam za zdecydowanie najsłabiej dopasowany do treści. Trochę się zawiodłem na Daenerys i na Tyrionie. Nie żeby było źle, po prostu po tym wszystkim liczyłem na więcej (wszelka krytyka wynika z olbrzymich wymagań). Ale to, co się dzieje na północy, po obydwu stronach muru, jest piękne - PLiO w najlepszym wydaniu. Ogólnie - bardzo dobre wejście, trochę monotonny środek i rewelacyjna końcówka. Tom nierówny, ale z najlepszą ciętą ripostą (kocham Ashę) i najlepszym rodziałem (i sceną) w całej dotychczasowej serii. Dla mnie cały cykl to na dzień dzisiejszy powieść wszechczasów. Jest wiele wielkich dzieł sięgających szczytów najwyższych gór. PLiO odleciała w kosmos :D
 
 
algreholt 
Towarzysz
Czytacz Pospolity


Wiek: 38
Dołączył: 10 Lut 2005
Posty: 805
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-12-20, 17:05   

Skończyłem, i zgadzam się, że tom jest nierówny, ale jednocześnie szalenie wciagajacy,
Ogólnie cykl jest świetny, ma tylko jedną wadę, nie skończył się jeszcze pisać i trzeba czekać....:-)
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany