Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Początki Arhanii
Autor Wiadomość
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8818
Skąd: Puławy
Wysłany: 2013-02-12, 08:31   Początki Arhanii

Początki Arhanii

Jakiś czas temu, zupełnie przypadkowo (trochę naciągam - tak naprawdę zainteresowała mnie grafika), założyłem sobie konto i zacząłem grać w Forge of Empires.



O grze nie będę się tutaj rozpisywał, gdyż nie o to biega ;) . Nie mniej - jak ktoś chce się coś więcej o tej sieciówce dowiedzieć, to podaję kilka przydatnych linków:

recenzja 1
recenzja 2
o grze
forum gry

A teraz do rzeczy. Samemu grać i nudno, i trudno, i bez sensu. Zatem wpadłem na pomysł założenia gildii (klanu), dla której, wykorzystując swoje, nigdy nie dokończone opowiadanie, napisałem historię - czyli właśnie "Początki Arhanii". I to myślę wyjaśnia już dlaczego ten temat pojawił się w tej części forum :) . A jakby ktoś chciał sobie pograć to zapraszam na pw - podam wtedy linka do rejestracji w świecie Dinegu. Ja oferuję pomoc, a z tytułu rejestracji i dojścia do epoki żelaza przez nowego gracza, otrzymam profity. Oczywiście można skorzystać z linku umieszczonego na początku postu :) .

Początki Arhanii:

Tin ostrożnie rozgarnął mokre jeszcze od niedawnego deszczu gałęzie gęsto porastającej wierch skalistego wzgórza rozpoztrznicy i, mocno ściskając w dłoni długi, ale lekki i mocny łuk, niepewnie wyjrzał na rozpościerającą się przed nim polankę. W odległości ledwie kilkudziesięciu kroków poniżej zarośli, dokładnie na wprost niego, rodzina bahtrów posilała się bujną, wiosenną trawą. Grupie zwierząt przewodził stary, wyrośnięty byk – jego wspaniałe, rozrosłe niczym gałęzie rozpoztrznicy poroże tworzyło naturalną ochronę dla samicy i młodego, może rocznego cielaka. Tin głęboko wciągnął powietrze. W jego nozdrza uderzyła, zmieszana z zapachem łąki, charakterystyczna, ostra woń świeżej uryny. To był dobry znak. Znaczyło to, że zwierzęta były zdrowe. Myśliwy powoli zanurzył się w wysokiej trawie...

Młody łowca ze szczepu Haakartów długo już tropił zwierzynę. Od czasu gdy opuścił obozowisko minęły prawie dwa dni – trudne dni – bez pożywienia (nie licząc jagód Hastla, mięsistych liści rozpoztrznicy, pędraków i jednego zająca) i odpoczynku. Cielak bahtra wydawał się być akuratną nagrodą za te wszystkie niewygody. No i Aine – jego żona, która została w obozowisku – musi przecież z czegoś zrobić zapasy na drogę przez góry. Lada dzień, gdy słońce dostatecznie roztopi śniegi na przełęczach, wyruszą przecież z powrotem do swych letnich sadyb nad Mętną Rzekę, na krańcach Arhanii, w górach zaś trudno będzie zdobyć jakiekolwiek pożywienie.

cdn.
 
 
 
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8818
Skąd: Puławy
Wysłany: 2013-02-12, 08:32   

Początki Arhanii - część II:

Haakartowie byli częścią niedużego plemienia Riggów, które zamieszkiwało rozległe niziny nad Mętną Rzeką od niepamiętnych czasów. Od niepamiętnych również czasów na czas zimowych miesięcy plemię udawało się na drugą stronę Wysokich Gór gdzie powietrze było cieplejsze, trawa zawsze zielona i nigdy nie brakowało zwierzyny. Choć droga była uciążliwa i, zwłaszcza dla dzieci, bardzo niebezpieczna, Riggowie nie przeżyliby zimy pozostając nad Mętną Rzeką. Tego roku znaczniejsze niż zazwyczaj chłody przyszły jednak także i tutaj. Kilka razy spadł śnieg, który wymroził trawy, a zwierzęta odeszły gdzieś dalej. To dlatego Tin, tak jak i inni myśliwi Riggów musiał wyruszać na dłuższe wędrówki by zapewnić przetrwanie plemieniu.

Tin musiał być niesłychanie ostrożny. Jeden gwałtowny ruch czy jeden trzask nadepniętej gałązki na pewno zniweczyłyby wszystkie jego wysiłki. Stary bahtr podniósł łeb i potrząsnął rogatą koroną. Jak na komendę samica i młode również przestały się paść – cała trójka zastrzygła uszami, a byk parsknął ostrzegawczo. Myśliwy wstrzymując oddech przywarł do ziemi starając się nawet nie drgnąć. „Przecież wiatr wieje w moją stronę! – nie mogły mnie poczuć!” kołatało mu się po głowie. Widocznie faktycznie coś innego zaniepokoiło zwierzęta, gdyż po krótkiej chwili uspokoiły się i powróciły do skubania trawy. Tin ponowił podchodzenie. Znał dobrze zwyczaje bahtrów. Wiedział, że raz spłoszone potrafią uciekać nawet przez cały dzień. Wtedy jedyną szansą dla myśliwego byłaby już tylko jakaś rozpadlina lub urwisko, które pogrzebałoby pędzące w popłochu zwierzę. Bahtry były coraz bliżej. Tin powoli uniósł głowę. „Dobrze” pomyślał ucieszony. Zwierzęta znajdowały się kilkanaście koków przed nim, nieco na lewo, odwrócone tyłem, przy czym młode pasło się najbliżej łowcy. Tin oceniwszy odległość i sytuację ponownie zapadł w trawę. Zamknął oczy – planując szczegóły ataku czuł jak narasta w nim podniecenie. Woń zwierząt tylko je potęgowała. Jeszcze raz sprawdził broń. Strzały zakończone były ostrymi grotami starannie wykutymi z Czerwonej Ziemi, hartowanymi i należycie wypolerowanymi. Ostrożnie nałożył strzałę i napiął łuk... Odetchnął głęboko…gwałtownie wyprostował się i... niemalże w tym samym momencie strzelił. I jeszcze raz, i trzeci. Okrzyk myśliwego stopił się w jedność z bezgłosym upadkiem cielaka i galopem uciekających rodziców. Polowanie było zakończone.

cdn.
 
 
 
jacek 
Przyjaciel forum


Wiek: 53
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 8818
Skąd: Puławy
Wysłany: 2013-02-12, 08:33   

Początki Arhanii - część III:

Bahtry znaczyły dla Riggów o wiele więcej niż tylko mięso. Życie plemienia w każdym calu związane było z tymi rogatymi, niedużymi stworzeniami. Ze skór zwierząt kobiety szyły ubiory i derki. Z rogów wyrabiano najróżniejsze narzędzia i ozdoby oraz khutary – straszliwą, naręczną broń właściwą Riggom. Rozcapierzone poroże osadzano w zmyślnej, drewnianej konstrukcji, która umożliwiała łatwe przymocowanie całości do grzbietu dłoni. Wprawiony wojownik mógł takim khutarem rozedrzeć wroga na strzępy. Sproszkowane poroże Hran – szaman plemienia – dodawał do swych tajemniczych magicznych i leczniczych mikstur. Riggowie wierzyli bowiem, że w rogach bahtrów zaklęta jest ich moc i żywotność. Kości także służyły do wyrobu rozmaitych narzędzi, instrumentów i ozdób, ze ścięgien natomiast sporządzano cięciwy do łuków oraz zszywano nimi skóry. Riggijskie wyroby ze skór i rogów bahtrów były bardzo cenione wśród obcych plemion – wymieniano je u wędrownych kupców na produkty, których Riggowie nie posiadali lub nie mogli wytworzyć – szczególnie na broń i narzędzia z Czerwonej Ziemi. Stąd też plemię darzyło zwierzęta ogromnym szacunkiem i w wielu obrzędach oddawało bahtrom należną im cześć.

Tin rozejrzał się po polance. W oddali słychać było jeszcze tętent uciekających zwierząt. Gromada jarli – małych, szarych ptaszków przypominających wróble baraszkowała wśród gałęzi rozpoztrznic dobierając się do ich soczystych liści. Poza tym panowała cisza. Myśliwy przyklęknął przy cielaku. Duże, brązowe oczy młodego bahtra wyrażały tylko zdumienie. Trafiony w szyję i podbrzusze zginął prawie natychmiast. Rigg wyjął nóż by wyciągnąć strzały - dwie nadal nadawały się do użytku. Z otwartych ran buchnęła gorąca krew. Tin poczekał, aż cielak się wykrwawi, po czym związał mu kończyny rzemieniami i szybkim ruchem zarzucił zwierzę na kark.

Herb Arhanii - Trzy Skrzyżowane Strzały odnosi się właśnie do tego wydarzenia z pradziejów klanu. Tyle strzał musiał poświęcić Tin, aby upolować cielaka bahtra...



Dalszego ciągu na razie nie będzie chociaż jest w planach ;)
 
 
 
Konwi 
Towarzysz
jendza


Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 184
Wysłany: 2013-02-12, 16:42   

fiuuuuu.... ze sobie gwizdne... ciekawe... herb mi wrecz pasuje do slow...

szkoda ze nie umiem grac w sieciowki i takie 'krwawiace' gry...
 
 
Nieznany 
Rektor
(czyt.: sprzątaczka)


Wiek: 44
Dołączył: 09 Lis 2006
Posty: 10506
Skąd: wiesz?
Wysłany: 2013-02-12, 20:22   

Zaskakujesz, Jacku. :) Wiele o Tobie wiedziałem, ale nie miałem pojęcia, że pisujesz prozę - i to całkiem niezłą, że tak rzeknę. Człowiek orkiestra z Ciebie! :D
_________________
"Masz styl i masz klasę, zostań moim przydupasem".
Stephen King "Ręka mistrza"

 
  Zaproszone osoby: 1
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany

Forum KGB dostępne jest również pod aliasem forumkgb.xx.pl
xx.pl - darmowe aliasy www