Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Partnerstwo
Autor Wiadomość
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 20:18   

Caroline* napisał/a:
pajk napisał/a:

Sobie żartujesz a to nadal aktualne ---dziś zamiast w '''trudzie nedziesz zdobywał '''' moznaby napisac :

-zapierdalał 12 na dobe , splacał debet i raty w prowidencie......... :)


A od czego mamy równouprawnienie?
Kobiety też pracują, a jednocześnie jeszcze zajmują się domem...

Ciekawe kto te domy buduje :p
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 20:36   

geralt napisał/a:
Ciekawe kto te domy buduje :p

No ciekawe, ciekawe...
Ale raczej rzadko są to mężowie kobiet, które się tymi domami zajmują :p
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 21:40   

Caroline* napisał/a:
geralt napisał/a:
Ciekawe kto te domy buduje :p

No ciekawe, ciekawe...
Ale raczej rzadko są to mężowie kobiet, które się tymi domami zajmują :p

Domami to dziś zajmują się głównie urządzenia wymyślone i wykonane przez mężczyzn :)
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 21:57   

geralt napisał/a:
Domami to dziś zajmują się głównie urządzenia wymyślone i wykonane przez mężczyzn :)

i dlatego to kobiety SAME powinny się nimi zajmować? Sprzątać, gotować, wychowywać dzieci... a jak nie dają radę, to ich wina... bo bałagan w domu, bo dziecko niewychowane, a to "zupa za słona"...

Była kiedyś o tym dyskusja na Forum Książki:

Cytat:
Caroline* napisał/a:
że też na to nie wpadłam :shock:

Ja się na matkę nie nadaję, to sobie muszę znaleźć faceta, który z dzieckiem będzie 24h na dobę, jeszcze upierze, posprząta, obiad ugotuje...

A ja mu czasami z tym dzieckiem pomogę - na spacer z wózkiem pójdę, na rękach ponoszę...

A tak poza tym będę to dziecko utrzymywać... tylko pracę przydałoby się znaleźć taką, która będzie mnie satysfakcjonować.


W domu też najlepiej, żeby to on sprzątał - jestem bałaganiarą z natury. Muszę, to posprzątam. Pomóc mogę. Ale nie, że wszystko ja...


Ciekawa tylko jestem, jak takie odwrócenie tradycyjnych ról wyszłoby w praktyce :mysli:
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
Ostatnio zmieniony przez Caroline* 2013-06-16, 17:30, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 22:28   

Caroline* napisał/a:
geralt napisał/a:
Domami to dziś zajmują się głównie urządzenia wymyślone i wykonane przez mężczyzn :)

i dlatego to kobiety SAME powinny się nimi zajmować? Sprzątać, gotować, wychowywać dzieci... a jak nie dają radę, to ich wina... bo bałagan w domu, bo dziecko niewychowane, a to "zupa za słona"...

Mnie na ogarnięcie mieszkania wystarczają 1-2 godz tygodniowo. Zrobienie konkretnego obiadu to góra godzina, z której i tak większość spędzam przed komputerem. A jeśli dla kogoś poświęcanie czasu własnym dzieciom jest męką, to po co je robi? Żeby się pochwalić ciotkom?
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 22:33   

geralt napisał/a:
A jeśli dla kogoś poświęcanie czasu własnym dzieciom jest męką, to po co je robi?

Ależ ja wcale tego nie napisałam :p


Ja chętnie, ale nie non stop... nie potrafiłabym być do tego stopnia uzależniona od mężczyzny. Chcę być niezależna finansowo.


Hmm... ostatnimi czasy chętnie zajmuję się małymi dziećmi, sprawia mi to przyjemność. Ale jak pomyślę, że miałabym takim brzdącem się zajmować całą dobę, z nadzieją, że nie zostanę przez męża potraktowana jako opiekunka do dziecka, sprzątaczka, kucharka itp... To aż mi się słabo robi.
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
Ostatnio zmieniony przez Caroline* 2013-06-16, 15:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 22:57   

Dziecko przez pierwsze lata potrzebuje przede wszystkim kontaku z matką. Rola ojca znacząco rośnie później. Tak jesteśmy skonstruowani biologicznie.
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 23:01   

Skąd Ty wiesz, czego dziecko potrzebuje?

W czym ojciec jest gorszy od matki?

Rozumiem pierwsze kilka miesięcy po porodzie...
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
Ostatnio zmieniony przez Caroline* 2013-06-15, 23:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 23:09   

Caroline* napisał/a:
W czym ojciec jest gorszy od matki?

W komunikacji emocjonalnej. A część mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie nie jest od razu wystarczająco rozwinięta.
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 23:37   

geralt napisał/a:
W komunikacji emocjonalnej.

No dobrze...
A ile czasu Twoim zdaniem dziecko potrzebuje tej lepszej, matczynej komunikacji emocjonalnej w większym stopniu niż kontaktu z ojcem?
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-06-15, 23:41   

Caroline* napisał/a:
geralt napisał/a:
W komunikacji emocjonalnej.

No dobrze...
A ile czasu Twoim zdaniem dziecko potrzebuje tej lepszej, matczynej komunikacji emocjonalnej w większym stopniu niż kontaktu z ojcem?

Koło 5-6 roku życia to się wyrównuje. Później to ojciec ma "przerąbane" :)
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-06-15, 23:56   

Znaczy w wieku szkolnym :mysli:


jakoś tego nie zauważyłam, a mam 7-letnią siostrę... w sumie niedawno była w tym wieku


ale ona to odkąd pamiętam była "córeczką tatusia"...
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-01, 15:51   

pajk napisał/a:
Partnerstwo to kiepskie orgazmy słonko . :D

Orgazmy u kobiet pojawiają się, kiedy trzeba ujarzmić niepokornego samca :D Jak już trafi pod pantofel, to orgazmów ni ma, bo po co marnować tyle sił witalnych, kiedy wokół tylu nienawróconych hydraulików :)

Tak wiele powstało smutnych piosenek, tyle romantycznych wierszy, a tymczasem natura ludzka jest prostsza od budowy cepa. Siła jest pożądana przez wszystkie strony, tylko w różnych formach. Ale jednocześnie trudno o coś bardziej żałosnego od siły udawanej.
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-08-07, 22:24   

a każdy facet to świnia :p

Generalizujesz, Geralcie



Potrafisz uprać swoje rzeczy, posprzątać w mieszkaniu, ugotować obiad?

Nie każdy potrafi. Stereotypowo to domena kobiet :x



Równie dobrze mogę powiedzieć, że faceci to brudasy, poza tym przestają się starać, gdy już zdobędą kobietę, na której im zależało :p




Każdy jest inny. Płeć owszem ma wpływ na życie i charakter człowieka, ale nie DECYDUJĄCY. Kobiety i mężczyźni nie są zaprogramowanymi robotami
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-08, 00:00   

Caroline* napisał/a:
Nie każdy potrafi. Stereotypowo to domena kobiet :x

Żeby jeszcze chociaż potrafili odetkać zlew, wymienić uszczelkę albo rozkręcić i złożyć komputer.

Caroline* napisał/a:
Równie dobrze mogę powiedzieć, że faceci to brudasy, poza tym przestają się starać, gdy już zdobędą kobietę, na której im zależało :p

Faceci to generalnie debile są :D Buraki i brudasy, a z gęby im niejednoktrotnie jedzie bardziej niż z szatni na siłowni. Ale to już Wasz (kobiet) problem. Ja koncentruję się na innych kwestiach :)

Caroline* napisał/a:
Kobiety i mężczyźni nie są zaprogramowanymi robotami

A właśnie, że są.
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-08-08, 00:47   

geralt napisał/a:

Faceci to generalnie debile są :D Buraki i brudasy, a z gęby im niejednoktrotnie jedzie bardziej niż z szatni na siłowni.

geralt napisał/a:
Caroline* napisał/a:
Kobiety i mężczyźni nie są zaprogramowanymi robotami

A właśnie, że są.

Serdecznie Ci współczuję, Geralcie.


Na jaki program Cię zaprogramowano?

I kto to zrobił, skoro nie Bóg?



Miliardy TAKICH SAMYCH LUDZI, ZAPROGRAMOWANYCH... Toż to horror :shock:

Większość kobiet udaje orgazmy, zdradza...

Mężczyźni generalnie to brudasy i debile...



Nic, tylko w łeb sobie palnąć :shock:
A przynajmniej NIE WIERZYĆ W MIŁOŚĆ, SZCZEROŚĆ, SZACUNEK, ODDANIE, WIERNOŚĆ, UCZCIWOŚĆ...


I być takim cynicznym robotem zaprogramowanym na... co?
Karierę?
Zdobywanie pieniędzy?
Przypadkowy seks?

Zakładanie rodziny też w tym wypadku nie ma sensu... Wieczne udawanie, gra?


Ile można udawać, że jest się szczęśliwym przed dziećmi, rodzicami, dalszą rodziną, znajomymi?
A w poduszkę płacz i zgrzytanie zębów...


A no tak... przecież ja jestem zaprogramowana na to, by uwodzić, oszukiwać, zdradzać...
To pewnie też na to, by być matką, kochanką, sprzątaczką, kucharką i robić dobrą minę do złej gry, uśmiechać się, kiedy będzie mi źle, o nic nie pytać, niczego nie oczekiwać? Nie pragnąć życia u boku mężczyzny szczerego, kochającego, wiernego, troskliwego, BO TAKICH NIE MA? A jeśli są, to jest ich tak mało, że za dużo energii straciłabym na szukanie :p Lepiej "brać co jest" i udawać, że jest dobrze?

Jeśli facet jest dobrym partnerem, nie może być dobrym kochankiem, przyjacielem?

Partner na całe życie, kochanek, kiedy mam ochotę i przyjaciel gej?

To wg Was, mężczyzn, recepta na życie kobiety? Każdej?



Może jestem niepoprawną idealistką, romantyczką, nie znam życia...
Pewnie nie raz się przejadę na swojej naiwności.

Wolę jednak wierzyć, że mam jakiś wpływ na swoje życie. Że ono ma jakiś sens.


Jestem istotą czującą, myślącą, żyjącą...


Przepraszam. Nie potrafię być robotem.
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-08, 03:00   

Oczywiście, że jestem zaprogramowany. Biologicznie i społecznie. To nie jest złe - dzięki tym cechom byliśmy w stanie przetrwać i rozwijać się jako gatunek.

To właśnie świadomość bycia zaprogramowanym (albo chociaż intuicyjne wyczucie) daje szansę na wyjście poza schemat, kiedy warto to zrobić.

Caroline* napisał/a:
Jeśli facet jest dobrym partnerem, nie może być dobrym kochankiem, przyjacielem?

Może. Ale tacy trafiają się równie często, jak kobiety piękne, mądre i dobre jednocześnie :) Specjalizacja w jednej dziedzinie utrudnia rozwój w innych.

Caroline* napisał/a:
Partner na całe życie, kochanek, kiedy mam ochotę i przyjaciel gej?

To wg Was, mężczyzn, recepta na życie kobiety? Każdej?

Sami sobie tego nie wymyśliliśmy. W statystycznej i niezbyt uświadomionej społeczności taki podział ról się sprawdza od tysiącleci - z korzyścią dla grupy.
 
 
Saule 
Towarzysz


Wiek: 42
Dołączyła: 23 Maj 2012
Posty: 344
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-08-08, 10:37   

geralt napisał/a:
kobiety piękne, mądre i dobre jednocześnie :)

Zupełnie jakbyś pisał o mnie :hehe:

No dobrze, a tak poważniej... Jakby nie patrzeć to od samego początku samiec, jako ten silniejszy, polował i walczył; samica, ta delikatniejszej konstrukcji, miała zajmować się ogniskiem domowym, rodzić i dbać o potomstwo. I tak się ciągnie do dzisiaj. Każda płeć ma niejako z góry przyporządkowane konkretne role. Kobieta jest tą, która ma swoje obowiązki domowe, wychowuje dzieci, a mężczyzna zapewnia pożywienie. Oczywiście współcześnie kobieta rozwija się też zawodowo, ale przede wszystkim jest matką. Teraz trochę to się zmienia, role trochę się odwracają, ale utarte schematy cały czas są jeszcze głęboko zakodowane w społeczeństwie. Niezależnie od tego czy to się nam podoba, czy nie. Nie oznacza to też, że wszystkie one są takie złe i od razu wszystko trzeba przewracać do góry nogami. Od tego ma się rozum, żeby wybierać z tego to, co się czuje, z czym się identyfikujemy i łamać te schematy, z którymi się nie zgadzamy. To też wymaga jakiejś odwagi - postępować inaczej niż ogół, kierować się jakimiś swoimi własnymi zasadami. Zresztą, jak się tak zastanowić, to bycie sobą, często wymaga odwagi:)
 
 
radec 
Towarzysz


Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 1528
Skąd: ....
Wysłany: 2013-08-08, 22:05   

:papa:
Ostatnio zmieniony przez radec 2013-10-06, 09:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-08, 23:48   

Przeciętna Polka jest dzisiaj dużo mądrzejsza od przeciętnego Polaka. Faceci chyba zawsze byli bardziej odrzuceni od średniej - czyli więcej wyjątkowych degeneratów czy całkowitych niedojdów i więcej geniuszy. A że czasy są takie, że słabo motywują do rozwoju, dając wygodę nierobom i ciotom, to statystyczna kobieta zdecydowanie góruje nad pierwszym lepszym samcem.

Jednocześnie za postępem technicznym, kreatywnością, odpowiedzialnością i najważniejszymi decyzjami stoi wąska grupa prawie samych mężczyzn.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany