Forum KGB
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Partnerstwo
Autor Wiadomość
radec 
Towarzysz


Dołączył: 28 Kwi 2006
Posty: 1528
Skąd: ....
Wysłany: 2013-08-09, 13:32   

:papa:
Ostatnio zmieniony przez radec 2013-10-06, 09:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-08-09, 16:51   

radec napisał/a:
To co ja widzę, to kontraktacja związków w celu usatysfakcjonowania kogoś. Tylko kogo? Bo chyba nie stron, a raczej otoczenia. Czekam z utęsknieniem na moment kiedy zasobność społeczna spowoduje, że przestanie być standardem mówienie, "że to taka dobrana i miła para bo ona ma mieszkanie po babci, a on samochód dostał od rodziców".

Ja tego nie rozumiem. Może Wy tak.

Ja partnerstwo rozumiem jako wzajemność. Spotykają się ludzie i wzbogacają się na wzajem. Jeśli tak jest i jest im z tym dobrze to na plan dalszy odchodzi podział obowiązków. Jak się kogoś kocha, ceni itd. to mu się nie dopiep... i nie wykorzystuje.

radec, jest nas dwoje

I ja nie rozumiem takich "dobranych par". Twoja definicja partnerstwa też pokrywa się z moją :)

Dziś natrafiłam na fragment ze Starego Testamentu, a konkretnie z Księgi Przysłów, 5.15-20
Cytat:
15 Pij wodę z własnej cysterny,
tę, która płynie z twej studni.
16 Na zewnątrz mają bić twoje źródła?
Tworzyć na placach strumienie?
17 Niech służy dla ciebie samego,
a nie innym wraz z tobą;
18 niech źródło twe świętym zostanie,
znajduj radość w żonie młodości.
19 Przemiła to łania i wdzięczna kozica,
jej piersią upajaj się zawsze,
w miłości jej stale czuj rozkosz!
20 Po cóż, mój synu, upajać się obcą
i obejmować piersi nieznanej?


I jeszcze objaśnienie, z innego źródła:
(Pismo Święte, wyd. św Wojciecha)

Cytat:
Jeżeli nie wykorzystuje się zapasu wody na własne potrzeby, to cysterny i źródła wzbierają, woda wylewa się na zewnątrz i ginie. Tak zdarza się w małżeństwie, gdy małżonek nie szuka miłości u boku własnej żony; jej miłość przelewa się na innych.


Zatem Bóg nakazuje mężowi troszczyć się o potrzeby seksualne żony, cieszyć się tą fizyczną miłością, upajać się... zawsze.
A już na pewno nie stawia kobiet w roli maszynki do rodzenia dziec.i

Nie potępia zaniedbywanej kobiety, która nie zaznając miłości u boku męża, przelewa ją na innych...


Dość zaskakujące :shock:

Ale czy to znaczy, że kobiety są zaprogramowane, by zdradzać mężczyzn??

Nie sądzę.

Raczej wg mnie fragment ten zwraca uwagę, że potrzeby kobiety w małżeństwie (czy też ogólnie w związku) są równie ważne, jak mężczyzn. Małżonkowie powinni być dla siebie równorzędnymi partnerami

Inne fragmenty ostrzegają przed cudzymi żonami. Potępiają zarówno cudzołożących mężczyzn, jak i kobiety zdradzające swoich mężów.


To tak w odniesieniu do religii


Z wieloma zasadami rządzącymi Kościołem Katolickim się nie zgadzam. Jednak taka wizja małżeństwa jest jak najbardziej zgodna z moimi przekonaniami.

Cytat:
Caroline* napisał/a:
Partner na całe życie, kochanek, kiedy mam ochotę i przyjaciel gej?

To wg Was, mężczyzn, recepta na życie kobiety? Każdej?

Sami sobie tego nie wymyśliliśmy. W statystycznej i niezbyt uświadomionej społeczności taki podział ról się sprawdza od tysiącleci - z korzyścią dla grupy.
_________________


Jak się kocha, to się nie zdradza! Przysięga małżeńska zobowiązuje do miłości, wierności, uczciwości i bycia ze sobą na zawsze. Złamanie któregokolwiek warunku moim zdaniem zwalnia z przysięgi drugą stronę. Małżeństwo jest nim wtedy tylko z nazwy. Lepiej wybaczyć lub się rozstać, niż udawać, że jest dobrze, że TO NORMALNE, ŻE LUDZIE SIĘ ZDRADZAJĄ, BO TAK SĄ ZAPROGRAMOWANI

I że to niby z korzyścią? :shock:

Zresztą... małżeństwo powinno być sformalizowaniem istniejącego stanu rzeczy, a nie odwróceniem całego życia do góry nogami, "utratą wolności"

Co to za utrata wolności? To dobrowolna decyzja, podjęta nie w momencie, w którym decyduje się o sformalizowaniu związku, a już na samym początku bycia z daną osobą!



Ja tego nie rozumiem i się nie zgadzam. Ludzie to nie zwierzęta, które nie potrafią panować nad popędami...


Nie można zmusić do miłości. Jak się jej nie będzie pielęgnować, wypali się.

Ale nikt mnie nie przekona, że trzeba zdradzać, oszukiwać partnera, przyprawiać mu rogi... i że to przynosi korzyść komukolwiek
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-10, 02:17   

Caroline* napisał/a:
Ale nikt mnie nie przekona, że trzeba zdradzać, oszukiwać partnera, przyprawiać mu rogi... i że to przynosi korzyść komukolwiek

A kto chce Ciebie przekonać do takich bzdur? Zdrada powinna oznaczać koniec związku, bez żadnych tłumaczeń, przeprosin, żalów czy innych dupereli. Ale do tego potrzebna jest godność i zdrowe podejście. Relacja dojrzałych i wolnych ludzi. A nie parodia miłości stworzona przez uzależnionych od siebie "narkomanów".

Dobór partnerów odbywa się według bezwględnych praw natury - każdy szuka sobie najlepszej opcji z możliwych. Kobieta może się wzruszać i mówić o romantyzmie, ale fizycznie nie zareaguje na faceta brzydkiego i niezaradnego (choćby nie wiadomo jak romantyczną miał duszę), jeśli ma do wyboru inne opcje lub jeśli ma gdzieś społeczne przykazanie bycia w związku razem z zawoalowanymi docinkami koleżanek idiotek, które same żałują swoich decyzji. O prawdziwej miłości można mówić wtedy, gdy obydwie osoby uważają siebie wzajemnie za najbardziej wartościowe na świecie. To się nie zdarza prawie nigdy. Słynny piosenkarz czy piękna modelka są w stanie sprawić, że większość ludzi szybko zmieni zdanie o swoich połówkach, odkrywając nagle "prawdziwe ja" i "wielką romantyczną miłość na zawsze".

Kobieta, której mózg nie jest sprany ani przez księży, ani przez feministki, niezależna od koleżanek i ciotek, taka która nie musi koniecznie z nikim być, ale po prostu chce, jeśli warto, to bardzo rzadko spotykany skarb. Wtedy nie ma problemów, że ktoś jest "równiejszy", zazdrości, fochów czy innej dziecinady.
 
 
pajk 
Przyjaciel forum


Dołączył: 07 Lip 2004
Posty: 4818
Skąd: AboCo:)
Wysłany: 2013-08-10, 03:20   

hmmmm kobiety są dziwne .......

Na przykład ta :

http://www.se.pl/multimed...rekach-policji/
...Gwiazda To model czy coś tak w podobie ........???

Ileż wdzięku i wiary w siebie, witalności ,w tym preparacie co uciekł z prosektorium!!
Zapewne też kandydatka do związku partnerskiego :)
:wow:
Ja bym wyskoczył oknem niezaleznie od piętra......

Ale niektórym się podoba .... Jakby :)
...to pod linkim, jest wiecej tych zdięć, tu nie wkleję , ze względów estetycznych i ze strachu

-...jeszcze mi sie przyśni!!!!!!!!

A ja tylko tak przez geriego :) żeby sie nie poczuł rozczarowany

Niewiem czenu , ale pogłębione rozmowy o 'związkach partnerskich ' nieodparcie mi sie kojażą z tym fotoreportazem z sesji pani GWIAZDY

I coraz częściej zupełnie nie wiem co powiedzieć ?
_________________
hmmmm..? :(
 
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-10, 21:10   

Caroline* napisał/a:
Dziś natrafiłam na fragment ze Starego Testamentu, a konkretnie z Księgi Przysłów, 5.15-20
Cytat:
15 Pij wodę z własnej cysterny,
tę, która płynie z twej studni.
16 Na zewnątrz mają bić twoje źródła?
Tworzyć na placach strumienie?
17 Niech służy dla ciebie samego,
a nie innym wraz z tobą;
18 niech źródło twe świętym zostanie,
znajduj radość w żonie młodości.
19 Przemiła to łania i wdzięczna kozica,
jej piersią upajaj się zawsze,
w miłości jej stale czuj rozkosz!
20 Po cóż, mój synu, upajać się obcą
i obejmować piersi nieznanej?


I jeszcze objaśnienie, z innego źródła:
(Pismo Święte, wyd. św Wojciecha)

Cytat:
Jeżeli nie wykorzystuje się zapasu wody na własne potrzeby, to cysterny i źródła wzbierają, woda wylewa się na zewnątrz i ginie. Tak zdarza się w małżeństwie, gdy małżonek nie szuka miłości u boku własnej żony; jej miłość przelewa się na innych.

Ja co prawda jestem dziwny i zupełnie niepobożny, ale skąd pewność, że "żona młodość" w zamyśle autora oznaczała kobietę? Ja tu widzę poradę, żeby nie wypalić się w młodości, a zachować ją w sobie, zamiast ciągle szukać radości na zewnątrz, żyjąc pod dyktando innych.

Przyrównywanie kobiety po ślubie do wzbierającej cysterny byłoby nieco złośliwe :lol:
 
 
Caroline* 
Towarzysz
Dumasoholiczka ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 423
Skąd: imaginacja
Wysłany: 2013-08-11, 00:00   

geralt napisał/a:
Po cóż, mój synu, upajać się obcą
i obejmować piersi nieznanej?

Zatem co wg Ciebie znaczy ta nieznana... młodość?

pajk napisał/a:
Niewiem czenu , ale pogłębione rozmowy o 'związkach partnerskich ' nieodparcie mi sie kojażą z tym fotoreportazem z sesji pani GWIAZDY

Jak Ty tego nie wiesz... to nikt nie wie :p

Ja bynajmniej zielonego pojęcia nie mam

pajk napisał/a:
Ja bym wyskoczył oknem niezaleznie od piętra......

i ja bym wyskoczyła za Tobą na widok takiego upiora...


i toto jest... kobieta :shock: piękna, modelka...


ten kij od szczotki :p
_________________
"Wkrótce nie będzie już wrogów.
Osiągniemy spokój i równość.
Będziemy żyć w zbiegach okoliczności.
Wierzymy w ekwiwalenty.
Nie będziemy się różnić.
Zjednoczymy się.
W końcu będziemy niewolnikami."

Rodrigo Garcia
GOLGOTA PICNIC
 
 
geralt 
Prorektor


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 3049
Wysłany: 2013-08-11, 02:25   

Caroline* napisał/a:
Zatem co wg Ciebie znaczy ta nieznana... młodość?

Proszę mi nie wkładać w usta świętych tekstów :P W klucz maturalny bym się taką interpretacją nie wstrzelił, ale:

Cytat:
Po cóż, mój synu, upajać się obcą
i obejmować piersi nieznanej?


znaczy:

"Po co szukasz szczęścia na zewnątrz?" A dłuższy fragment: "Idź swoją drogą, nie daj się wykorzystywać, ożeń się ze swoją młodością, znajdź radość w sobie zamiast oczekiwać, że ktoś ci ją przyniesie."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Wersja forum PDA/GSM

Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne

Forum administrowane przez: Grimlock, Nieznany


Forum Książki - zapraszamy!